Przeglądając fora innych mikronacji natrafiłem na odbywający się właśnie w Rzeczypospolitej Obojga Narodów Zjazd Vaarlandu. Jak na razie jedynym tematem są perspektywy nowego podziału politycznego kontynentu; obecny podział, który być może ulegnie zmianie, widnieje na załączonej poniżej mapie. Pominąwszy ogólny charakter Vaarlandu, stanowiącego miejsce lokowania się głównie państw nawiązujących do realnej historii różnych epok, zwraca uwagę między innymi wyglądające dość groteskowo położenie Cesarstwa Niemieckiego względem innych krajów i przypadki dwukrotnego występowania tych samych linii brzegowych. Urządzenie Vaarlandu jest oczywiście w pierwszej kolejności sprawą jego mieszkańców, tym niemniej można pokusić się o krótki komentarz publicystyczny.
Jego Cesarska Mość August von Hohenzollern wyraził opinię w omawianej sprawie:
Należałoby w takim razie zadać sobie pytanie, czy tym bardziej przeszkadzałoby, gdyby niektóre państwa miały nieco inne granice, niż te znane z realnej historii, do których odzwierciedlania te pierwsze aspirują? Wydaje się, że Rzeczpospolita Obojga Narodów, Cesarstwo Niemieckie i stanowiące obecnie kraj Korony Skarlandu Królestwo Francji mogłyby dogadać się co do przebiegu granic, albo też, chociażby, prowadzić o nie wojnę. Możliwa do zaobserwowania nie tylko zresztą na Vaarlandzie tendencja odgradzania się od siebie poszczególnych v-państw pasami ziemi niczyjej prowadzi natomiast do jeszcze większego zaniku polityki międzynarodowej, której wymiar narracyjny ulega w ten sposób istotnemu ograniczeniu.nasza działalność ma być zabawą, więc nie wydaje mi się, żeby przeszkadzało mieszkańcom RON, że w Cesarstwie są takie same miasta jak w RON
