Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

Szanowni Państwo,

W ciągu ostatnich 72 godzin Marszałek Parlamentu świadomie i celowo zignorował wnioski trzech obywateli Królestwa Dreamlandu (dwa w sprawie dołączenia, jeden w sprawie rezygnacji z manadatu), tym samym wypaczając kształt karty do głosowania, której skład uległ zmianie o 1/3. W ten sposób Marszałek, haniebnie tłumacząc się rzekomo niską rangą |spraw kancelaryjnych" (!), do których zaliczył wspomniane wnioski, pozbawił konstytucyjnego prawa obywateli Królestwa i wpłynął na wynik głosowania w najważniejszej sprawie w najnowszej historii Królestwa Dreamlandu. Dotychczasowym standardem i przyjętą normą było, że Marszałek aktualizuje kartę wyborczą przez rozpoczęciem każdego nowego głosowania. Tłumaczenie się brakiem ustawowego obowiązku uwzględnienia wniosków obywateli zakrawa o zdradę stanu.

Krótko po tym, gdy temat podniosłem na forum izby, Marszałek zamknął głosowanie, oigłosił jeggo "wynik" i ekspresowo zablokował wątek, by uchylić się od odpowiedzi.

Mamy tu do czynienia z przenoszeniem najbardziej ordynarnych standardów rodem z republik bananowych i pogwałceniem praw i wolności obywateli Dreamlandu. Postawa Marszałka mnie nie dziwi: jak się dowiaduję, JKW Robert II Fryderyk wszedł w skład Komitetu Inżynieryjnego nowej Unii i de facto reprezentuje w tej chwili interesy obcego podmiotu.

W nawiązaniu do moich wcześniejszych komentarzy wygłoszonych w Parlamencie apeluję do Jego Królewskiej Mości Aleksandra o pilną interwencję w sprawie. Optymalnym rozwiązaniem byłoby umożliwienie narodowi wyrażenie swojej woli politycznej w referendum ogólnokrajowym.

Cała nadzieja w Koronie.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2020, 12:45 przez Chamberlain, łącznie zmieniany 1 raz.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

Diuk się zesrał, odc. 2137.
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: RIIF »

Dzień dobry.

Marszałek nic takiego nie zrobił. Pan Chamberlain uważa, że tak Marszałek zrobił, bo on by tak zrobił. A to tak nie działa. Nie należy oceniać innych podług siebie. To wszystko co mam do powiedzenia. Resztę skomentowałem w czasie głosowania w PK. Sapienti sat.

Ah, dodam jeszcze, że obecnie nie ma w ustroju Królestwa instytucji referendum. To co w istocie proponuje pan Chamberlain nie istnieje, a na celu ma odwlekanie w czasie podjętych zgodnie z prawem uchwał.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

RIIF pisze: 16 lis 2020, 12:48 To co w istocie proponuje pan Chamberlain nie istnieje, a na celu ma odwlekanie w czasie podjętych zgodnie z prawem uchwał.
To jest niebywale zabawne w kontekście tego, jakoby diuk Chamberlain znał dreamlandzkie prawo, twierdząc, że zapoznanie się z nim to "zajęcie na jakieś 45 minut".
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

RIIF pisze: 16 lis 2020, 12:48 Marszałek nic takiego nie zrobił. Pan Chamberlain uważa, że tak Marszałek zrobił, bo on by tak zrobił.
Proszę, bez sztuczek level budka z piwem. Czego konkretnie nie zrobił Marszałek RIIF? Czy nie uwzględnił głosu JKW Macieja II, mimo że ten wcześniej zrzekł się mandatu? Nie ogłosił wyniku głosowania w oparciu o 75% jego rzeczywistego składu na dzień 14 listopada? Nie zamknął wątku w Parlamencie, byle tylko uciąć niewygodne pytania?

W ubiegłym roku w czasie kryzysu sukcesyjnego energicznie broniłem decyzji o słuszności intronizacji Waszej Królewskiej Wysokości. Dzisiaj, po roku z kawałkiem, widzę, że byłem w potwornym błędzie. Reprezentuje Pan najgorsze, najbardziej makiaewliczne standardy, przed którymi przestrzgali nas Sarmaci. Czuję ogromny wstyd i zażenowanie, że musimy przez to dziś przechodzić. Parlament Królestwa miał decyzję o wejściu do Unii legitymizować. Swoją idotyczną zagrywką WKW ten demokratyczny mandat po prostu unieważnił. Takie są konkretne skutki tej decyzji.

Panowie, obaj przedstawiacie sobą w tej chwli dość smutny obraz. Zabierajcie głos, jeśli macie coś do powiedzenia. Nie będę na te pyskówki reagował, choć sobie w ten sposób nie pomagacie. Jeśli chcecie jedynie przysrywać od czapy, apeluję do JKM Aleksandra, gdy ten już się tu pojawi, o wydzielenie i przeniesienie tych postów do kawiarni.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

W ramach uzupełnienia: fragment wystąpienia JKW Alfreda, które właśnie pojawiło się na forum Parlamentu.
Panowie, wybaczcie, ale to dla mnie o jeden gwałt na sumieniu za dużo. Nie wszystko da się przełknąć w imię narodowej jedności. Wasz styl budzi też we mnie wątpliwości, czy warto tworzyć z Wami jedno państwo. Głosowanie zostało zakończone wcześniej, a ostateczny rozkład głosów był taki, że przy uwzględnieniu głosów diuka Chamberlaina oraz osób pozostawionych poza parlamentem wynik mógłby się zmienić.

Apeluję, żeby w tej sprawie nie zasłaniać się przepisami prawa. Wbrew temu, co się niektórym wydaje, brak ściśle określonego terminu w prawie publicznym nie oznacza, że urzędnik może podjąć czynność wtedy, gdy mu się zachce; niezwłoczność działania zawiera się w takim obowiązku implicite. Konstytucja stanowi, że Dreamland jest państwem demokratycznym, a współdecydowanie o sprawach publicznych przez zasiadanie w Izbie jest prawem gwarantowanym konstytucyjnie. W sposób oczywiście niezgodny z Konstytucją jest taka wykładnia statutu parlamentu, która pozwala opóźniać dokonanie zmian na liście członków Izby w sposób pozbawiający kogoś należnego mu głosu, czy też przyznający mu ten głos niezależnie (tu należy docenić postawę JKW Macieja II, który uczciwie się wstrzymał).

Co więcej, postawa Marszałka jest o tyle nieuczciwa intelektualnie, że jest on znanym przeciwnikiem obszernej regulacji prawnej i orędownikiem „dealfredyzacji” prawa. Jeszcze niedawno zachwalał nam niedookreślenie niektórych rozwiązań Traktatu unijnego jako tworzące przestrzeń do wypracowywania dobrych praktyk i życzliwej współpracy. WKW Marszałku, to, coście tu wywinęli, nie jest dobrą praktyką.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
obywatel
Posty: 1685
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Torkan Ingawaar »

Uważam, że deprecjonowanie z powodu jednej budzącej kontrowersje decyzji dwuletniej pracy JKW Roberta Fryderyka na rzecz Dreamlandu i faktu, że zarówno jako król jak i po abdykacji był wobec Królestwa w pełni lojalny, jest głęboko niewłaściwe i krzywdzące. Piszę to jako główny przeciwnik decyzji Konwentu Seniorów, autor uchwały ws wypowiedzenia posłuszeństwa nowemu monarsze i orędownik natychmiastowej detronizacji.

Niezależnie od tego i pomijając ocenę rzeczywistych intencji JKW Roberta II Fryderyka, zgadzam się, że Jego Królewska Mość w tak przełomowej chwili powinien wziąć pod uwagę głos wszystkich obywateli państwa, nie tylko tych, którzy akurat zostali wpuszczeni przez Marszałka na salę obrad. W zaistniałej sytuacji koniecznym krokiem ze strony Korony wydaje się więc co najmniej reasumpcja głosowania w Parlamencie, a najlepiej przywrócenie instytucji referendum powszechnego i bezzwłoczne zarządzenie go w sprawie proponowanego traktatu.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2020, 13:38 przez Torkan Ingawaar, łącznie zmieniany 1 raz.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: RIIF »

Korona nie ma żadnych uprawnień względem zarządzania reasumpcji głosowania w PK.
Nie mamy obecnie też instytucji referendum.

Głosy społeczeństwa, całego, są znane. Niech Król to zważy i podejmie decyzję. Po prostu. A po tym wszystkim naprawimy te chore aktualne regulacje, które powodują, że każdy czyta je inaczej i wykorzystuje by w innych rzucać błotem.

Dziękuję też za dobre słowa.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

Torkan Ingawaar pisze: 16 lis 2020, 13:26
Uważam, że deprecjonowanie z powodu jednej budzącej kontrowersje decyzji dwuletniej pracy JKW Roberta Fryderyka na rzecz Dreamlandu i faktu, że zarówno jako król jak i po abdykacji był wobec Królestwa w pełni lojalny, jest głęboko niewłaściwe i krzywdzące. Piszę to jako główny przeciwnik decyzji Konwentu Seniorów i orędownik natychmiastowej detronizacji.
Tyle że do tego wniosku doszedłem już wcześniej na chłodno. Mam ogromne pretensje do Macieja II o parę różnych spraw, które nas poróżniły, ale widzę zasadniczą różnicę między nim a zagrywką Roberta Fryderyka. Było to zresztą widać dziś w Parlamencie, gdy mimo faktu, iż dzień wcześniej zrezygnował z mandatu, Maciej II wstrzymał się od głosu. Z klasą. Po drugiej stronie klasy zabrakło.

Poza tym nie przesadzajmy z tym symetryzmem. Ta jedna "budząca kontrowersje decyzja" to idealne podsumowanie stylu Jego Królewskiej Wysokści, który jest lojalny przede wszystikim wobec samego siebie i jedynie przy wyjątkowo szęśliwym zbiegu planet interes Jego Królewskiej Wysokości pokrywał się z interesem Królestwa. Przecież nie jest to pierwszy przykład tego rodzaju postawy, a jego dzisiejsze wypowiedzi z forum Parlamentu składają sie na pamiętne: "Do budy, dzbanie!", którym raczył swoich rozmówców. Dzisiaj postawił kropkę i przynajmniej wiemy, jak wyglądać może dreamlandzki deep state w nowych realiach instytucjonalnych.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
obywatel
Posty: 1685
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Torkan Ingawaar »

RIIF pisze: 16 lis 2020, 13:38Korona nie ma żadnych uprawnień względem zarządzania reasumpcji głosowania w PK.
Oczywiście, ma WKW rację, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Obecna konstytucja nie przewiduje w ogóle udziału Parlamentu Królewskiego w procesie zawierania umów międzynarodowych, więc przegłosowana uchwała ma charakter jedynie konsultacyjny, nie jest w żaden sposób wiążąca i nie obliguje króla do ratyfikacji traktatu. Nie jest możliwe powtórne głosowanie nad przyjętym już aktem, nic jednak nie uniemożliwia Jego Królewskiej Mości ani Rządowi Królewskiemu powtórnego zwrócenia się do Parlamentu z wnioskiem o zaopiniowanie traktatu. Wówczas formalnie procedowalibyśmy po prostu nową uchwałę o tożsamym brzmieniu, ale w składzie nie budzącym zastrzeżeń i w większym stopniu reprezentującym społeczeństwo Królestwa.
Nie mamy obecnie też instytucji referendum
Tak, sam to przecież napisałem. Nie zmienia to faktu, że przy odpowiednim konsensusie politycznym przyjęcie odpowiedniej ustawy przywracającej referendum do naszego porządku prawnego to kwestia maksymalnie kilku dni.
Ta jedna "budząca kontrowersje decyzja" to idealne podsumowanie stylu Jego Królewskiej Wysokości, który jest lojalny przede wszystkim wobec samego siebie i jedynie przy wyjątkowo szczęśliwym zbiegu planet interes Jego Królewskiej Wysokości pokrywał się z interesem Królestwa. Przecież nie jest to pierwszy przykład tego rodzaju postawy.
A mógłby Pan wskazać inne przykłady tego stylu i sytuacje, w których JKW był wobec Dreamlandu nielojalny na przestrzeni ostatnich dwóch lat? Pytam na poważnie, przez większą część panowania JKW jak i wiele miesięcy po jego zakończeniu praktycznie nie zaglądałem do Dreamlandu lub robiłem to jedynie sporadycznie, więc nie wykluczam, że jakieś grube akcje mogły umknąć mojej uwadze.
Ostatnio zmieniony 16 lis 2020, 14:05 przez Torkan Ingawaar, łącznie zmieniany 4 razy.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1887
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
Herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: RIIF »

Torkan Ingawaar pisze: 16 lis 2020, 13:51 Obecna konstytucja nie przewiduje w ogóle udziału Parlamentu Królewskiego w procesie zawierania umów międzynarodowych, więc przegłosowana uchwała ma charakter jedynie konsultacyjny, nie jest w żaden sposób wiążąca i nie obliguje króla do ratyfikacji traktatu. Nie jest możliwe powtórne głosowanie nad przyjętą uchwałą, nic jednak nie uniemożliwia Jego Królewskiej Mości ani Rządowi Królewskiemu powtórnego zwrócenia się do Parlamentu z wnioskiem o zaopiniowanie traktatu. Wówczas formalnie procedowalibyśmy po prostu nową uchwałę o tożsamym brzmieniu.
Taki ruch, oczywiście, Król może wykonać. jednak już dziś wiadomo jakie karty się jak rozkładają. De facto Król ma pełnię wiedzy o tym czego oczekuje społeczeństwo. I są to dwie różne sprawy, obie na styku jeśli chodzi o zakres poparcia. Król ma tu rolę mocno niewdzięczną. Ale jednak to ostatecznie Jego decyzja. Nie zazdroszczę.

Co do referendum - nie widzę u nas obecnie konsensusu. Kilka (czytaj 10-14) dni na wprowadzenie, i potem kolejne ok. 7 na samo referendum, i bam, trzy tygodnie później.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD, KCO
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

Nawiasem mówiąc,
Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo
nie przesadzajcie Diuku z udawaną skromnością. Prawdziwym skandalem dekady - takim, który zepsuł państwo - było wyjebanie przez Diuka i Waszego ojca obywatela Daniela von Witt z Dreamlandu. Dreamland o tym pamięta i nie wybaczy.
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Polyna
Posty: 1173
Rejestracja: 2 kwie 2013, 16:08
NIM: 278556

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Polyna »

Chamberlain pisze: 16 lis 2020, 12:44 Mamy tu do czynienia z przenoszeniem najbardziej ordynarnych standardów rodem z republik bananowych
Ale Baridas to ty szanuj.
Awatar użytkownika
Aleksander
członek Rządu Królewskiego
Posty: 5984
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
Herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Aleksander »

Szanowni Państwo,

Korona z uwagą śledzi przebieg procesu tak politycznego jak i uchwałodawczego związanego z projektem znanym jako Unia Niepodległych Państw. Z pewnym zaskoczeniem muszę jednak stwierdzić, iż wydarzenia ostatnich dni wzbudziły poważne wątpliwości. Cieszy mnie, iż Dreamlandczycy pokładają zaufanie w Koronie i postanowili się właśnie do niej zwrócić w sprawie wagi dla nich najwyższej. Jest to z pewnością oznaka nie tylko zaufania, ale kolejny czynnik powodujący, że moja motywacja do stałej i wytężonej pracy dla Dreamlandu nieodmiennie od dnia, kiedy zasiadłem na tronie w Ekkore, rośnie.

Dla potomnych, którzy zamierzają w przyszłości zajmować się badaniem historii Królestwa Dreamlandu pozwolę sobie nieco skruszyć tzw. czwartą ścianę i zostawić informację, iż wiadomość o końcu głosowania i ożywionych dyskusjach jakie się w związku z tym toczą, dotarła do mnie podczas posiedzenia komisji głównej. Z pewnością nie wypadłem najlepiej w oczach radnych bawiąc się telefonem ukrytym pod biurkiem. Z drugiej jednak strony, wiadomość o namaszczeniu mnie na 14. Ebruza dotarła do mnie w chwili, gdy w mięsnym sklepowa kroiła mi salceson. Ale dość już tych żartów.

Zapoznałem się z proponowanymi przez uczestników tego wątku rozwiązaniami. Nie przesądzając o słuszności, bądź jej braku, niektóre muszę odrzucić a limine. Obowiązująca od kwietnia Konstytucja Królestwa Dreamlandu nie przewiduje instytucji referendum. Zgodnie z intencją jej autora od teraz zamiast referendum decyzje podejmują obywatele dreamlandzcy, którzy w myśl art. 7 naw. 1 Konstytucji gromadzą się w Parlamencie Królestwa. Jedynym zatem trybem właściwym dla uzyskania poparcia społecznego jest na gruncie obecnie obowiązującego prawa poddanie danej kwestii pod dyskusję i głosowanie w ramach naszego parlamentu.

Z podobnych przyczyn nie jest również możliwa reasumpcja głosowania, które już zostało zakończone. W istocie ustawa o statucie Parlamentu Królestwa również nie przewiduje takiej możliwości. Nie oznacza to oczywiście, iż nie ma możliwości podjęcia ponownej uchwały o tej treści, gdyż szczęśliwie nasz ustawodawca nie jest związany wydanym przez siebie uprzednio aktem. Pozostaje mi jedynie zapowiedzieć, iż na wniosek Korony jeden z lordów złoży stosowny wniosek, zaś marszałek naszego parlamentu sprawnie podda go pod głosowanie.
Chamberlain pisze: 16 lis 2020, 13:03Jeśli chcecie jedynie przysrywać od czapy, apeluję do JKM Aleksandra, gdy ten już się tu pojawi, o wydzielenie i przeniesienie tych postów do kawiarni.
W tej sprawie pozostaje mi pouczyć diuka o treści art. 6 ustawy o państwowym forum dyskusyjnym, zgodnie z którą prawo to przysługuje moderatorom forum. Na gruncie ww. przepisu moderatorem jest Minister Policji, co w realiach rządu misiowego oznacza, iż leży to w gestii obecnego Pierwszego Ministra.
(-) Alexander, r.s.
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Daniel von Witt »

Szanowni Państwo,

zachowanie Marszałka Parlamentu Królestwa nie robi na mnie wrażenia w tym sensie, że tego typu praktyk z jego strony mogłem się po prostu spodziewać, gdyż nie miał nigdy w moich oczach wielkiego poważania, czego dobitnie dawałem dowód, odkąd stał się tutaj (tfu!) królem. Budzi mój niepokój fakt, że reprezentant Parlamentu Królestwa uważa się za władnego decydować o składzie Parlamentu Królestwa. Konstytucja i Statut Parlamentu nie dają mu żadnych tego typu prerogatyw. Oba te akty normatywne stwierdzają zaś, że obywatele, kiedy tylko chcą (na żądanie) stają się parlamentarzystami. Od Marszałka Parlamentu Królestwa nie zależy w ogóle, kiedy się nimi stają i kiedy nimi przestają być. Prowadzenie listy parlamentarzystów nie jest w świetle prawa równoznaczne z nabywaniem, posiadaniem lub utratą mandatów parlamentarnych przez wyrażających swoją wolę obywateli. Buta i arogancja Marszałka stwierdzającego "ja decyduję o liście parlamentarzystów" świadczy o jego oderwaniu od rzeczywistości oraz pogwałceniu prawa, którego ma strzec. Z tego względu będę podnosił w Parlamencie Królestwa postulat jego odwołania, jako niegodnego piastowania tego urzędu. Człowiek dokonujący machinacji podczas głosowania wedle własnego uznania i kierujący się osobistym interesem nie może Parlamentu Królestwa reprezentować. Chcę również podkreślić, że nieprawdziwą jest opinia co poniektórych, jakoby koniecznym było wpisanie do przepisów prawa terminu, w jakim tenże będzie mógł "decydować" o składzie Parlamentu. Konstytucja i Statut tegoż mówią już dziś jasno: obywatele, kiedy chcą, są parlamentarzystami. Do uzyskania mandatu powinna wystarczać ich wola wyrażona jasno i publicznie, a nie wpisanie na listę przez urzędasa, który może sobie to czynić wedle uznania, a dając mu na to jakiś termin, jeszcze się go do tego zachęci w przyszłości. Pragnę również wskazać, że lektura wątku o wpisach na listę parlamentarzystów pokazuje, że do niedawna marszałkowie reagowali NIEZWŁOCZNIE, przeważnie w ciągu kilku godzin, na wyrażoną przez obywateli wolę bycia parlamentarzystą. Było tak do momentu, gdy wahał się los ważnej dla obecnego Marszałka Parlamentu uchwały. Z tego co się orientuję, zasada niezwłocznego załatwiania spraw obywateli przez władze obowiązuje niezależnie od tego, czy prawo daje jej jakieś na to terminy. Parlamentarzysta, który myśli, że jest panem konstytucyjnych praw innych obywateli, powinien być skarcony i pozbawiony urzędu. Tego będę się domagał.

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
obywatel
Posty: 1685
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Torkan Ingawaar »

dr Daniel von Witt pisze: 17 lis 2020, 00:11Oba te akty normatywne stwierdzają zaś, że obywatele, kiedy tylko chcą (na żądanie) stają się parlamentarzystami. Od Marszałka Parlamentu Królestwa nie zależy w ogóle, kiedy się nimi stają i kiedy nimi przestają być.
Niestety, nie jest to prawda. Zgodnie z art. 2 ust. 1 Statutu, izba składa się z obywateli dreamlandzkich wpisanych na listę członków parlamentu. Oznacza to, że obywatel nie staje się lordem automatycznie w momencie wyrażenia takiej woli, a dopiero wówczas, gdy marszałek dokona technicznej czynności wpisania nazwiska na listę. Dla zapobieżenia takim sytuacjom jak wczorajsza konieczna jest zmiana prawa. Należy po prostu zobligować marszałka do każdorazowej aktualizacji listy deputowanych przed zarządzeniem głosowania. W najbliższym czasie zaproponuję nowelizację Statutu w tym zakresie.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

Aleksander pisze: 16 lis 2020, 18:10 Cieszy mnie, iż Dreamlandczycy pokładają zaufanie w Koronie i postanowili się właśnie do niej zwrócić w sprawie wagi dla nich najwyższej. Jest to z pewnością oznaka nie tylko zaufania, ale kolejny czynnik powodujący, że moja motywacja do stałej i wytężonej pracy dla Dreamlandu nieodmiennie od dnia, kiedy zasiadłem na tronie w Ekkore, rośnie.
Dziwnie się to wszystko potoczyło (mam na myśli co najmniej dwa ostatnie lata), ale chyba faktycznie tak się stało, że WKM wypracował sobie tu dość szczególny status osoby publicznego zaufania. Mam nadzieję, że się to szybko nie zmieni, bo autorytet Korony będzie nam wszystkim potrzebny, by sprostać wyzwaniom kolejnych tygodni.

Dziękuję Waszej Królewskiej Mości za złożony wniosek. Nie jest to rozwiązanie idealne - improwizowane referendum konsultacyjne zawwsze można zarzadzić, to kwestia technikaliów - ale ponowne głosowanie w Parlamencie powinno przyczynić się do zażegnania kryzysu.

Z kolei JKW Roberta Fryderyka przepraszam za ostre słowa, które mógł odebrać za niesprawiedliwe. Nie chciałem urazić i nie miałem zamiaru prowokować sporu ambicjonalnego.
Andrzej Szmejchel pisze: 16 lis 2020, 13:59 nie przesadzajcie Diuku z udawaną skromnością. Prawdziwym skandalem dekady - takim, który zepsuł państwo - było wyjebanie przez Diuka i Waszego ojca obywatela Daniela von Witt z Dreamlandu. Dreamland o tym pamięta i nie wybaczy.
Wobec tego pozostaje mi wyrazić zadowolenie z okoliczności, że mimo wszystko nie jesteś Dreamlandem i nie musisz mi wybaczać - byłoby to cokolwiek perwersyjne - a całe wydarzenie nie tyle zepsuło państwo, co urozmaiciło dość płaskie lato 2018 roku. Zajrzałem do archiwum forum, by z ciekawości przypomnieć sobie ówczesne reakcje róznych aktorów. A wyglądało to tak.

Nie "wyjebałem", a nadałem Danielowi von Wittowi - jako królowi Elderlandu - forumowy status persona non grata na okres 4 dni. Nadany status cofnąłem, podałem się do dymisji i oddałem do dyspozycji prokuratury i Sądu Królestwa za działanie podjęte bez konsultacji z Koroną. W efekcie wypadłem z polityki federalnej na dwa lata. W reakcji Aluś de la Ciprofloksja, dzisiejszy monarcha a wówczas Prezes Sądu Królestwa, napisał w komentarzu: "Jako obywatel dreamlandzki się cieszę, że prawo zatryumfowało. Jako osoba prywatna wolałbym, żeby Daniela zamknąć w piwnicy bez okien i zmuszać do oglądania wszystkich meczy sracovii (poza derbami oczywiście)". Trzy tygodnie później w Królestwie pojawił się Helmut Pohl, czyli późniejszy król Maciej II, który już w pierwszych dniach swojej aktywności wystąpił do mnie o włączenie do Partii Republikańskiej, w której następnie wspólnie działaliśmy przez jakiś czas, jak również zgodnie współpracowaliśmy w czasie kryzysu sukcesyjnego w Zjednoczonym Księstwie (zima 18/19), w efekcie którego Daniel von Witt przekazał pałeczkę, a Pohl został nowym księciem. To tyle tytułem przypomnienia, jako że temat wraca po raz drugi w ciągu ostatniego tygodnia. A zatem, podsumowując, państwo się wówczas nie zepsuło, ineters szedł dalej jak zwykle.

Samego Daniela von Witta przepraszam, gdybvy miało okazać się, że żywi do mnie urazę.
Ostatnio zmieniony 17 lis 2020, 17:19 przez Chamberlain, łącznie zmieniany 2 razy.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

Torkan Ingawaar pisze: 17 lis 2020, 16:46 Należy po prostu zobligować marszałka do każdorazowej aktualizacji listy deputowanych przed zarządzeniem głosowania. W najbliższym czasie zaproponuję nowelizację Statutu w tym zakresie.
Podobnie jak przydałoby się wrócić do regulacji z lat 2016-2019, gdy świeżo upieczony lord nie mógł wskoczyć w sam środek trwającego głosowania (mógł głosować dopiero w procedurze zainicjowanej po jego włączeniu w skład PK), a nowi obywatele musieli odczekać 14 dni na możliwość wejścia do Parlamentu. Te regulacje chroniły nas przed przynajmniej przed cześcią potencjalnych manipulacji. Nie wiem, dlaczgeo nie uczymy się na błędach i stale resetujemy system.

Ale już teraz wypadałoby, by nowy Minister Imigracji skorzystał z dostępnych uprawień i zaktualizował listę obywateli. Zgodnie z obowiązującą ustawą "obywatelstwo wygasa po upływie trzydziestu dni od opublikowania przez obywatela ostatniej wypowiedzi na państwowym forum dyskusyjnym" (art. 10), a stwierdza to stosownym aktem Minister Imigracji (art. 12). Pozwoliłoby to uniknąć wątpliwości na przykład w odniesieniu do p. Eichenblatta, który się tu pojawił po upływie 10 miesięcy.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

Chamberlain pisze: 17 lis 2020, 17:10 całe wydarzenie nie tyle zepsuło państwo, co urozmaiciło dość płaskie lato 2018 roku
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Argumenty diuka Chamberlaina mają to do siebie, że dokładnie każdy z nich można zastosować jako uno reverse card.
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
Chamberlain
obywatel
Posty: 2189
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: Skandal dekady, czyli jak psuje się państwo

Post autor: Chamberlain »

Andrzej Szmejchel pisze: 17 lis 2020, 17:21 Argumenty diuka Chamberlaina mają to do siebie, że dokładnie każdy z nich można zastosować jako uno reverse card.
Wybornie, ale do którego zdania doczytałeś?

Poza tym zapraszam do mojej willi na filiżankę kawy. Będziemy w unii sąsiadami przy jednej ulicy i chciałbym, byśmy zostali przyjaciółmi. Wymiana ciuchów, przepisw na tartę i takie tam. Wierzę, że Korona obejmie tę alians swoim patronatem.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości