Vladimir Iwanowicz pisze: Ach, uwielbiam takie żywe przejawy chrześcijańskiej miłości dla bliźniego.
Nawet nie to. W ogóle nie umieszczam tej wypowiedzi na płaszczyźnie etycznej, a tym bardziej nie oceniam; byłoby zresztą o to trudno w naszych realiach, wcale nie tak subtelnych, jak chcielibyśmy sądzić (lub jak sądziliśmy do niedawna). Powiedziałbym nawet, że taki barwny język (tutaj: Karola II) paradoksalnie raczej buduje niż niszczy, wzbogaca niż zubaża, bo daje jasno do zrozumienia, że coś się jednak (dla kogoś) liczy i że mikronacyjna historia jeszcze się nie skończyła.
W ogóle rotryjscy duchowni mają się czym pochwalić. Sięgnę może do notatnika, gdzie wynotowałem sobie pewne rzeczy. Kto odgadnie: kto to powiedział i do kogo?
Autor X pisze:Czasami lepiej być przedszkolakiem, niż krztuszącym się czyimś nasieniem tanim żigolakiem. Co? Znowu obiecał kapelusz, którego Brat nie dostanie? A w ogóle jak się Brat czuje, że niedawny przydupas Brata, który ponoć był tępym chłopcem na posyłki, jest teraz "wielkim mężem stanu", a Brat nikim i w dodatku on zdecydowanie głębiej zwiedził jelita grubę Dredziątka?
Autor Y pisze:Koledzy, a raczej byli koledzy i idioci, którzyście rujnujecie Bialenię! Pies wam mordę lizał! Bialenia dzisiaj to chuj, dupa i kamieni kupa. To yoyonacja nie licząca się w mikroświecie, z której wszyscy się wyśmiewają. Nie chcę brać udziału w tej szopce. Bialenia to nie Bialenia, ta Bialenia sprzed lat. Jesteście siebie warci. Chuj wam w dupę wszystkim i spierdalajcie na drzewo. Odeszli już wielcy ludzie z Bialenii, a zostały zwykłe kurwy czyhające, aby pożreć praworządnych obywateli. Zmieniacie prawo jak żigolaki kondomy. Zadławcie się własną spermą. Nie pozdrawiam. Żegnam ten pojebany kraj i jego pojebanych, idiotycznych obywatelii. Skażcie mnie najlepiej na karę śmierci...
Oba cytaty pochodzą z ubiegłego roku. Dodam, że mimo łudzących podobieństw (kondomy, żigolak, sperma w ustach) chodzi o dwie różne osoby.