Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13215
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Daniel von Witt »

Obrazek
Rząd Jego Królewskiej Mości Marcina I Mikołaja
Powstanie wyspy Awara było aktem pogwałcenia przez Sarmację i Baridas obowiązujących w ówczesnej epoce zasad i ładu międzynarodowego. Baridas niedługo potem stracił cechy państwa poprzez utratę ciągłości władzy państwowej co było równoznaczne z utratą władzy nad Awarą Południową. W celu przywrócenia równowagi międzynarodowej Królestwo Scholandii dopiero wówczas terytorium bez przynależności państwowej Awary Południowej zajęło. Stan taki został później usankcjonowany z udziałem stron sporu oraz państw trzecich, którym zależało na przywróceniu pokoju światowego. Przez ponad dekadę stan przynależności Awary Południowej do Królestwa Scholandii jest znany i podtrzymywany na mapach międzynarodowych niezależnie od ich twórców. Ani razu w tym czasie teren wyspy nie był ukazywany jako przedmiot czyichkolwiek roszczeń. Przez ten czas Księstwo Sarmacji kilkukrotnie układało się z Królestwem Scholandii jako prawowitym włodarzem Awary Południowej.

Dzisiaj tak jak ponad 10 lat temu Awara Południowa jest instrumentem sarmackiej polityki imperialnej, której fundamentalną zasadą jest presja na konflikt. Zostało to ukazane Mikroświatu poprzez wszczęcie roszczeń o południową część wyspy. Dzisiaj w Księstwie Sarmacji króluje rewanżyzm, rewizjonizm i militaryzm, które pchają Księstwo do podejmowania dalszych nielegalnych działań wobec Królestwa Scholandii. Przy wsparciu propagandy mającej wybielić akty zbrojnej napaści na terytorium innego państwa wpierw wycofuje się jego uznanie, by nieprzerwanie dążyć do eskalacji konfliktu. Taka manipulacja ma przykryć powszechne również w społeczeństwie Księstwa wrażenie o co najmniej nieodpowiednim sposobie załatwiania tej sprawy. Awara, która przez pewien czas była miejscem współpracy międzynarodowej, siedzibą Organizacji Polskich Mikronacji i strefą zdemilitaryzowaną dzisiaj nie tylko jak w chwili swojego powstania jest środkiem w rękach Grodziska burzącym ład międzynarodowy, ale najpewniej będzie również teatrem działań wojennych.

Królestwa Wspólnoty Korony Ebruzów uznawały i uznają przynależność Awary Południowej i jej wód terytorialnych do Królestwa Scholandii. Każde zdarzenie mające znamiona agresywnych działań Księstwa Sarmacji skierowanych przeciw integralności terytorialnej i suwerenności Królestwa Scholandii będzie przez Królestwa Wspólnoty Korony Ebruzów potępiane. Tym samym żadne następstwa będące skutkiem takich zdarzeń nie zostaną uznane. Jednocześnie udziela się pełnego poparcia dla Królestwa Scholandii w dążeniu do utrzymania stanu swojego legalnego władztwa nad wzmiankowanymi wyżej terytoriami oraz apeluje do wspólnoty międzynarodowej o podejmowanie podobnych kroków solidarności z Królestwem Scholandii.

(-) Daniel markiz von Witt
Premier Rządu Jego Królewskiej Mości
Awatar użytkownika
Edward II
król-senior
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Edward II »

Gratuluję odwagi cywilnej w sytuacji, w której jedyną reakcją na tego tego rodzaju oświadczenie mógł być jedynie potok tanich złośliwości. O istocie sprawy rozstrzygają dwa zdania z ostatniego akapitu. Skoro nie widzi Pan szans na uznanie ostatnich ruchów Księstwa na arenie międzynarodowej, a korekta granicy nie wchodzi w grę, oddala się szansa na opracowanie obopólnie akceptowalnego kształtu mapy. Nie ma zatem większego sensu spierać się o banalne definicje w trakcie konferencji geograficznej, siląc się przy tym na rytualne uprzejmości, skoro w sprawach fundamentalnych Grodzisk pokazuje światu środkowy palec.

Krótko po uchwale sarmackiej Rady Ministrów napisałem do Pana, by nie spieszyć się z podobnymi oświadczeniami. Przez kilkanaście ostatnich dni mogliśmy spierać się o to, co wydarzyło się w l. 2003-2004 r. W tej chwili nie ma to już najmniejszego sensu. Zaczęła się nowa gra. Z chwilą publikacji tego dokumentu Sarmaci odlecieli na własną planetę, na której nie mają w tej chwili żadnych sąsiadów. Będzie to jasne dla każdego, kto obserwuje ewolucję nastrojów w Księstwie. Grodzisk wysłał czytelny sygnał: każde państwo w dowolnej chwili może uznać niewygodnego sąsiada za "ziemię niczyją" na podstawie dowolnie skonstruowanej listy kryteriów. To prosta konsekwencja tej uchwały. Naprawdę nie rozumiem, w jaki sposób Sarmaci, dysponując taką liczbą łebskich i doświadczonych graczy, postanowili rozegrać to w sposób rodem z Akademii Pan Kleksa.

Gdyby sympatyczny diuk Mikołaj Torped wciąż był obywatelem Dremalandu, zachowując przy tym prezentowane obecnie poczucie humoru, mógłby udzielić Panu następującej rady: w trakcie pracy nad nową edycją mapy może Pan uznać - wzorem cwanych strategów z Grodziska - że w Wirtuazji przybyło ziemi niczyjej. W doktrynie polityki zagranicznej, którą w listopadzie posłał Pan do Izby Poselskiej, Królestwo uznaje wszak jedynie te mikronacje, które "nie prowadzą i nie deklarują prowadzenia" agresywnych działań zbrojnych wobec innych państw wirtualnych.

Kryterium dobre jak każde inne, choć miesiąc temu wydawało mi się, że to jednak drobne nieporozumienie. A zatem ziemia niczyja. Bialeńczycy nie będą musieli już spierać się o Nową Sclavinię. Mogą zagospodarować starą. Baridas może zostać rozparcelowany przez Al Rajn i Wandystan. A skoro anglosacy mikronauci mogą funkcjonować w kilku odrębnych mikroświatach, w ramach ogólnomikronacyjnego resetu możemy postąpić identycznie i podarować Sarmatom całą planetę.

  • (-) Jacques de Brolle
Awatar użytkownika
Pavel Svoboda
król-senior
Posty: 1139
Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
Numer GG: 1935862
NIM: 509280
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Pavel Svoboda »

Konkluzje Sarmatów są swoją drogą dosyć przekonujące. W rzeczy samej nic nie buduje aktywności, jak wspólny wróg. Czy możnaby wysondować, czy Sarmacja nie byłaby zainteresowana bezprawnym zaanektowaniem jakiejś dreamlandzkiej wyspy lub może całej prowincji? To mógłby być impuls, który ocali nasz kraj. Niewątpliwie armia też zyska wielu rekrutów.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Awatar użytkownika
Krzysztof Bojar
Posty: 165
Rejestracja: 28 mar 2012, 22:34
Numer GG: 42247879
NIM: 973820
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Krzysztof Bojar »

Pavel Svoboda pisze:Konkluzje Sarmatów są swoją drogą dosyć przekonujące. W rzeczy samej nic nie buduje aktywności, jak wspólny wróg. Czy możnaby wysondować, czy Sarmacja nie byłaby zainteresowana bezprawnym zaanektowaniem jakiejś dreamlandzkiej wyspy lub może całej prowincji? To mógłby być impuls, który ocali nasz kraj. Niewątpliwie armia też zyska wielu rekrutów.
Ja się z chęcią i teraz zapisze, jeśli mielibyśmy na przykład wysłać na Awarę misję pokojową. Bynajmniej nie dlatego, ze żywię jakieś gorące uczucia wobec Scholandii. Podejrzewam, że coś takiego byłoby nawet do wynegocjowania, np. we współpracy z Federacją al-Rajn. ;)

Choć bardziej poważnie, to myśl WKM jest niewatpliwie trafna a mobilizacja społeczna w Sarmacji widoczna gołym okiem (czego nie do końca rozumiem, ale cóż, jak w realu niby przyzwoici ludzie mogą być za torturami w imię różnych niskich instynktów, to tymbardziej mogą być za czymś relatywnie tak nieszkodliwym, jak rozbijanie wirtualnego ładu międzynarodowego). Tylko nie jestem pewien, czy KS w tym momencie gra w grę, z która chcemy mieć cokolwiek do czynienia, wspólnie czy w kontrze do niej. Dla mnie KS jest mniej więcej martwe odkąd zobaczyłem ultimatum wobec Scholandii i podpis księcia pod nim. Masowe cofnięcie uznania Sarmacji, choć rzecz jasna radykalne i obciążone ogromnymi kosztami, pod względem moralnym wydało by mi się całkowicie uzasadnione.
(-) Krzysztof Bojar
Minister Spraw Zagranicznych
Gauleiter Kakulski
Posty: 26
Rejestracja: 24 paź 2012, 01:48
NIM: 721968
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Gauleiter Kakulski »

Oświadczenie Premiera rządu JKM (prawie) zignorowałem, bo replikuje te same bzdury, które Sz. P. Premier, głuchy na fakty, powtarza od początku konfliktu awarskiego. Cóż, każdemu wedle potrzeb. Nawet Wielka Brytania przepraszała za Monachium z wielkim trudem, więc przeprosin Dreamlandu za awarskie v-Monachium się nie spodziewałem. Cieszy mnie natomiast fakt, że sytuacja wewnętrzna Dreamlandu ma się już na tyle dobrze, że władze Królestwa mogą się koncentrować na drugorzędnych sprawach zagranicy.

Z dużym zaskoczeniem przeczytałem jednak oświadczenie Pana de Brolle, które nie licuje nie tylko z faktami, ale również z wysokim poziomem merytoryczno-intelektualnym, który dotychczas Pan de Brolle prezentował. Szkoda, że nie wczytał się Sz.P. w treść oświadczenia, które Pan przywołuje. Gdyby to Pan zrobił, to znalazłby tam Pan odniesienie do stosownego rozporządzenia kanclerza, które jest podstawą wycofania uznania dla Królestwa Scholandii.

Rzeczone rozporządzenie powstało, by uchronić sarmackich urzędników przed nieustającymi zapytaniami w sprawie uznania powstałych pięć minut temu mikronacji, bo nawet maili o treści "Częsc no ale weźcie nas uznajcie" nie wypada pozostawiać bez odpowiedzi. Kilka niekończących się historii związanych z uporczywym domaganiem się uznania ze strony forum-nacji (skąd wziąłem prezentowany cytat) okazało się wystarczająco uciążliwe, by sformułować jasne i czysto opisowe wymagania stawiane państwom, które oczekują od Księstwa Sarmacji uznania ich. Bez suwerennych władz, aktywnego miejsca publicznego i pięciu osób na krzyż nie ma v-państwa i nie jest to kwestia, nomen omen, uznaniowa, a czysto opisowa. A, jak już opisujemy v-świat, to warto zauważyć, że Scholandia tych warunków nie spełnia.

Zdaje się, że zignorował Szanowny Pan jedną z podstawowych zasad rządzących polityką v-dyplomatyczną: uznanie v-państwowości jest czynnością czysto administracyjną. Uznając v-państwo nie wyraża się poparcia dla jego linii ideologicznej, politycznej, postępowania, traktowania sąsiadów, zajmowanego terytorium. Uznaje się jedynie, że takie v-państwo istnieje. Jest to czynność czysto administracyjno-opisowa, nie wartościująca. Nieuznawanie v-państwa umożliwia zajęcie jego terytorium w takim samym stopniu, jak uznawanie zajęcie terytorium uniemożliwia. Czyli w żadnym, bo uznanie państwowości nie ma nic wspólnego z roszczeniami terytorialnymi.

Uznajemy i uznawaliśmy v-państwa, które budziły nasze obrzydzenie, ale spełniały warunki uznania przez KS. Przypisywanie czysto administracyjnej decyzji znaczenia i inspiracji politycznej jest średnio rozsądne i nieco paranoiczne.
Płk. Gauleiter Komendant Koniunktura-Kakulski von Salvepol
Scholandczyk
Awatar użytkownika
Edward II
król-senior
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Edward II »

Przypisywanie czysto administracyjnej decyzji znaczenia i inspiracji politycznej jest średnio rozsądne i nieco paranoiczne.
Pierwszym moim skojarzeniem na protekcjonalny ton tego komentarza była myśl, że oto sam redaktor Jurek Zermatt złamał niepisaną zasadę i postanowił zostawić ślad IP swojego komputera na naszym forum. Miałem nadzieję, że głos z Grodziska będzie jednak ciut bardziej przemyślany – tym bardziej że minęło niemal 10 dni od publikacji komentowanych tu wypowiedzi. W tej chwili nie wiem, czy Pańska zaczepka na poważnie podejmuje cokolwiek zjełczałą już dyskusję, czy sama w sobie stanowi jedynie dodatek do jakiejś nowej serii sarmackich memów.

Po pierwsze – treść podlinkowanego tu rozporządzenia znam właściwie na pamięć. Odnosiłem się do niej w leadzie artykułu z ubiegłego tygodnia.

Po drugie - mogę się jedynie domyślać, z którym fragmentem mojej wypowiedzi Pan właściwie polemizuje. Prawdopodobnie - z jakąś formą Pańskiej interpretacji. W żadnym miejscu nie przekonywałem i nie próbuję przekonywać, że poprzez akt uznania mikronacji deklarujemy „poparcie dla jego linii ideologicznej, politycznej, postępowania, traktowania sąsiadów, zajmowanego terytorium”. Wyważa Pan otwarte drzwi.

Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości, że w wycofując takie uznanie, w pewnych okolicznościach wysyłamy drugiej stronie czytelny sygnał o określonej treści, zwłaszcza jeśli tej decyzji towarzyszą, jak w tym przypadku, decyzje o wiadomym charakterze i wiadomych konsekwencjach, a obie strony pozostają w ostrym sporze dyplomatycznym, który w pewnym momencie przyjął charakter konfliktu zbrojnego.

Po trzecie – podlinkowane rozporządzenie pochodzi z września 2011 r. Jeśli obaj funkcjonujemy w tej samej strefie czasowej, mamy teraz końcówkę 2014 r. Dokument został odkopany w trakcie i na potrzeby bieżącego sporu z Królestwem Scholandii w wyniku decyzji o charakterze jak najbardziej politycznym. Za długo działamy w tym interesie, by mieć jakiekolwiek złudzenia co do faktycznych intencji tego rodzaju prac odkrywkowych. Zupełnie nie interesuje mnie naga podstawa prawna, bo ta ma tu charakter czysto instrumentalny, stanowiąc zaledwie jeden z kilku punktów z repertuaru sarmackiej Rady Ministrów. Nie mogąc wejść drzwiami, skorzystano z komina.

Po czwarte – choć właściwie mógłbym tutaj urwać - w świetle przywołanego rozporządzenia Scholandia przestała spełniać warunki uznania co najmniej dwa lata temu, jeśli nie wcześniej (w istocie już w 2010 r.). Sam fakt, że ta „czysto administracyjna decyzja” (!) została podjęta właśnie teraz, nie wynika, jak doskonale wiemy, z opieszałości sarmackiej Rady Ministrów. Jest to „oczywista oczywistość” przynajmniej dla części sarmackich obywateli oraz dla każdego średnio rozgarniętego polskiego mikronauty ze sprawnym układem nerwowym. Naturalne może Pan przekonywać, że wszystko to – noty dyplomatyczne adresowane do króla Scholandii, spotkanie obu delegacji, „decyzja czysto administracyjna” w sprawie wycofania uznania oraz akcja militarna będąca przewidywaną, zakładaną i bezpośrednią konsekwencją owej „decyzji administracyjnej” - jest jedynie efektem cudownej koniunkcji planet.

Podtrzymuję postawioną wyżej tezę, którą rozwinąłem we wspomnianym artykule. Powtórzę ją tu dla formalności. Sarmacja przetarła szlak, wysyłając w świat jasny sygnał: „każde państwo w dowolnej chwili może uznać niewygodnego sąsiada za ziemię niczyją na podstawie dowolnie skonstruowanej listy kryteriów, przy okazji delegując tam własnych żołnierzy i kolonistów”. Nie napisałem przecież, że chodzi o kryteria wygenerowane ad hoc, na potrzeby chwili. Nie rozumiem zatem, skąd w ogóle powyższy szturm.

Mam wrażenie, że w ferworze walki umknęła Panu zasadnicza myśl, z którą przybył Pan nasze forum i w efekcie zamiast nowego argumentu w dyskusji otrzymaliśmy jedynie ścianę tekstu i kilka zabawnych anegdot. Co właściwie chciał Pan osiągnąć podkreślając, że w akcie agresji wymierzonej w Scholandię władze Sarmacji sięgnęły – obok gestów politycznych i kroków militarnych - po „decyzję czysto administracyjną”? Czy miałaby to być okoliczność łagodząca, czy może raczej detal dodatkowo podkreślający groteskową wymowę faktów?

  • (-) Jacques de Brolle
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13215
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Daniel von Witt »

Gauleiter Kakulski pisze:Oświadczenie Premiera rządu JKM (prawie) zignorowałem, bo replikuje te same bzdury, które Sz. P. Premier, głuchy na fakty, powtarza od początku konfliktu awarskiego. Cóż, każdemu wedle potrzeb. Nawet Wielka Brytania przepraszała za Monachium z wielkim trudem, więc przeprosin Dreamlandu za awarskie v-Monachium się nie spodziewałem.
Zabawne i nietrafione porównania. Zdaje mi się jednak, że największą krzywdę Baridasowi wyrządziła Sarmacja w tej sprawie i jeśli ktoś miałby Baridajczyków przepraszać to właśnie Książę Sarmacji za lekceważenie, instrumentalne traktowanie i podjęcie sprawy tylko z uwagi na swoje własne imperialne interesy. Poniekąd może być nam nawet przykro Baridajczyków, którzy całe pokolenia muszą czekać nim Grodzisk Was wysłucha. On Was skrzywdził i zsarmatyzował.
Gauleiter Kakulski pisze:Cieszy mnie natomiast fakt, że sytuacja wewnętrzna Dreamlandu ma się już na tyle dobrze, że władze Królestwa mogą się koncentrować na drugorzędnych sprawach zagranicy.
To z jednej strony budujące jak wielu Sarmatów troszczy się o rozkład aktywności mojego Rządu na dwie szale polityki – zagraniczną i wewnętrzną, oraz jak wielu z Was czuwa, bym czasem nie zapominał o sprawach krajowych. No cóż - jesteśmy suwerennym krajem i robimy to, co uważamy za słuszne.

(-) Daniel markiz von Witt
Premier Rządu Jego Królewskiej Mości
Awatar użytkownika
Edward II
król-senior
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Edward II »

  • Panie Premierze,
nie ma sensu dodatkowo podgrzewać atmosfery tego sporu. Na tym etapie, w tej postaci i przy użyciu takich argumentów pozostaje on nierozstrzygalny. Wytaczanie kolejnych dział jedynie pomnaża linie frontu i przenosi ciężar dyskusji na wątki trzecio- i czwartorzędne. Pozostaje mieć nadzieję, że całe zamieszanie zostanie w pozytywny sposób wyzyskane przez samych Scholandczyków.

  • (-) Jacques de Brolle
Awatar użytkownika
Ignacy
Posty: 84
Rejestracja: 21 lis 2010, 16:00
NIM: 285192
Lokalizacja: Altbork
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Ignacy »

Po trzecie – podlinkowane rozporządzenie pochodzi z września 2011 r.
Ale nadal obowiązuje, o co Panu chodzi oO


PS Odchodząc od powyższego i komentując całą ścianę "tekstu argumentacyjnego" - może więcej logiki? Bo trochę jednak pokrzywione są ścieżki myśli w tym poscie zawartych.
(—) Ignacy de Ruth, królowa-matka Baridasu, diuk Altborka, diuk-małżonek Markony
Teutończyk z Baridasu, nim: 285192
Awatar użytkownika
Edward II
król-senior
Posty: 1730
Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
Numer GG: 8606140
NIM: 873817
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre
Kontakt:

Re: Oświadczenie Rządu ws. sporu o Awarę Południową

Post autor: Edward II »

Z przywołanego cytatu wynika, że nie obowiązuje? Zalecam ponowną lekturę akapitu, z którego pochodzi cytowane zdanie. Mam wrażenie, że doszukał się Pan czegoś, czego tam nie ma.

  • (-) Jacques de Brolle
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości