Strona 1 z 1

Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 15:55
autor: Chamberlain
W trakcie dzisiejszej wizyty na stronach Sarmacji trafiłem na kilka wypowiedzi, które świadczą o tym, że, z jednej strony, tyrady Senancoura o Sarmacji potraktowanej jako zbiór "drewniaków, lokajów i młodocianych zamordystów", a w dodatku dreamlandofobów, nie mają wiele wspólnego z prawdą. Z drugiej zaś te same wypowiedzi dowodzą, że twarzą Sarmacji wcale nie muszą Laurencjusz, RCA, sfrustrowany Heach i jego żona.

Polecam wywiad z JKW Andrzejem Fryderykiem i wyłączony z agregacji na stronie głównej wątek elekcji "króla Dreamlandu".

Takie rzeczy mają znaczenie. Dziękujemy!

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 16:18
autor: Aleksander
Moda na Sarmację odc. 2743. Rzyg.

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 17:29
autor: Polyna
> Niestety, ciężko mi też szukać w pamięci wzorców dobrze rozwiązanych spraw zagranicznych w wykonaniu Sarmacji.

W sumie mi też :).

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 19:28
autor: Gaston de Senancour
Chamberlain pisze:
Inteligencja, dystans, rozeznanie na polu walki. Za pół roku ten człowiek będzie u nas.

Czy mam grilllować jego przeciwników?

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 19:46
autor: Aleksander
Gaston de Senancour pisze:Czy mam grilllować jego przeciwników?
Co to w ogóle za pytanie?! Grillować!

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 19:52
autor: Gaston de Senancour
Alus pisze:Co to w ogóle za pytanie?! Grillować!
Poproszę o jakąś shortlistę.

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 19:58
autor: Chamberlain
Gaston de Senancour pisze:
Inteligencja, dystans, rozeznanie na polu walki. Za pół roku ten człowiek będzie u nas.
Nie jestem pewien, czy tym wyznaniem właśnie nie skomplikował Pan życia królowi Teutonii. Czyżby pocałunek śmierci? ;)

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 20:25
autor: Aleksander
Gaston de Senancour pisze:
Alus pisze:Co to w ogóle za pytanie?! Grillować!
Poproszę o jakąś shortlistę.
Wszystkich książąt Sarmacji cum bajszpil.

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 20:45
autor: Kacper von Arpet Cha.
Chamberlain pisze:
Gaston de Senancour pisze:
Inteligencja, dystans, rozeznanie na polu walki. Za pół roku ten człowiek będzie u nas.
Nie jestem pewien, czy tym wyznaniem właśnie nie skomplikował Pan życia królowi Teutonii. Czyżby pocałunek śmierci? ;)
E tam król Teutoni to inteligenty i niepokorny władca który sprawił że jego ojczyzna jest silnym i znaczączym państwem i Sarmacja może mu gó..no zrobić. :) (-) Kacper Chatliński pretendent do tronu marionetkowego Księstwa Sarmacji

Re: Nie tylko Heach

: 26 sty 2017, 21:09
autor: Edward Ebruz
Chamberlain pisze:
Z drugiej zaś te same wypowiedzi dowodzą, że twarzą Sarmacji wcale nie muszą Laurencjusz, RCA, sfrustrowany Heach i jego żona. (...) Takie rzeczy mają znaczenie. Dziękujemy!
Dlatego podchodzę do sprawy bez przesadnych emocji. Ten film oglądałem już kilkakrotnie, choć tym razem pojawiło się kilka nowych akcentów.

Chyba zbyt pochopnie umieścił Pan na tej liście nazwisko Kanclerza. Nie sądzę, by chodziło tu o faktyczną niechęć do Królestwa, to raczej kwestia naturalnej potrzeby samoobrony. W artykule na łamach „Obserwatora Sarmackiego” padło kilka mocnych uwag. Wynotowałem i wziąłem do serca. Nie ze wszystkim się zgadzam, protokół rozbieżności przesłałem autorowi. To więc również kwestia polemicznego temperamentu, gotowego do odpalenia torped w każdych możliwych warunkach, coś jak u naszego „sułtana". Tacy ludzie dają jednak życie. I to rozstrzyga sprawę.

Nie zbywałbym również forumowych refleksji p. Heacha banalnymi egzorcyzmami i hasłem o psychicznych powikłaniach zaprzaństwa. Wątpię, by o to chodziło. Staram się zrozumieć przyjętą optykę i kontekst tych wypowiedzi. Możliwe, że na miejscu Rolanda Heacha napisałbym w gniewie coś podobnego, choć pewnie chwilę potem czułbym się raczej kiepsko. Hipokryzją z mojej strony byłoby jednak ganić i kiwać palcem, skoro jakiś tuzin razy wyrażałem publicznie tęsknotę za wyrazistością pogladów i „dawnym okrucieństwem” starych list dyskusyjnych z epoki sprzed 10 czy 15 lat. Wbrew potocznym wyobrażeniom o mitycznej złotej epoce — były to czasy cudownej chamówki, przerwane na kilka lat epoką „waszych i naszych ekscelencji”, odchodzącą już w przeszłość. W pewnym sensie zataczamy koło. Mamy i wyrazistość, i okrucieństwo. Rolanda Heacha serdecznie zapraszam do wizyt na naszym forum. Jeśli czuje się skrzywdzony niektórymi uwagami — a może się tak czuć — zachęcam do dyskusji. Lepsze to niż korespondencyjne pojedynki na dwóch forach i przerzucanie się linkami.

Nie wszyscy, rzecz jasna, podzielają tę optykę. Sporo osób szuka tu po prostu „dobrej atmosfery”. I słusznie, bo w projekt mikronacyjny wpisany jest silny rys utopijny. Dwa dni temu w imieniu Królestwa przeprosiłem Sarmatów za zapowiedź penetrowania odbytów. Galeria Kaufmana to rozrywka dla wybranych. I raczej po więcej niż jednym piwie. Kaufman po prostu lubi odbyty. Takim wykuł go Hefajstos.

Nie mam kontroli nad wszystkim, co się pojawia na naszym forum. Nie zapraszałem tu Arsacjusza, ale też kilka dni temu zapewniłem go, że jest tutaj, tak po ludzku, mile widziany. Nikogo nie będziemy cenzurować na żądanie sąsiada. Nie w głowie mi jednak Królestwo Baridasu pod sztandarem Ebruzów (taką unię przerabialiśmy w l. 2004-2005, dziękujemy — tym razem postoimy). Przepraszam Jego Książęcą Mość, jeśli poczuł się dotknięty nadmiarem uwagi ze strony mieszkańców Skytji. Myślę, że Torkan Ingawaar analizuje sytuację. Ma jednak pełną swobodę działania. Dlatego liczę się z konsekwencjami. Czekam na na zamek Stalinodebrollberg (to sugestia Karoliny von Lichtenstein). Zapraszam również wszystkich sarmackich „kandydatów do tronu dreamlandzkiego". Szklaneczka burbona na głowę.

Wyjąwszy krótkie okresy zawieszenia broni, zapewne nigdy nie będzie przyjaźni dreamlandzko-sarmackiej na poziomie całych społeczności, bo nie ma przyjaźni między dwoma drapieżnikami żerującymi na ograniczonej przestrzeni. Być może bardziej zasadne będzie tu porównanie do dwóch firm operujących w tej samej, nader wąskiej niszy. Nasze wspólne interesy są zaniedbywalnie małe, pole rywalizacji — atrakcyjne i niezmierzone. Nie wykluczam, że pewnym momencie któryś z moich następców zapuka i uszczknie Wam kilka pikseli, wybierze Wasze barany i potłucze garnki.

Oby to trwało jak najdłużej.
  • E II

Re: Nie tylko Heach

: 27 sty 2017, 01:44
autor: Andrzej Fryderyk
Jako iż wspomniany zostałem, toteż wypowiedzieć się postanowiłem. Przede wszystkim – dziękuję za słowa uprzejmości jakie padły w moją stronę. Przyznam, że nieco się zdziwiłem – wywiad był przeprowadzony w luźnej atmosferze i mimo wszystko w dużej części dotykał spraw wewnętrznych. Cieszę się jednak, że nawet mimo, rozmowa została pozytywnie odebrana poza granicami Sarmacji.

Skoro jednak postanowiłem się już gościnnie wypowiedzieć, chciałbym zauważyć kilka rzeczy. Jak zapewne zostało zauważone, niejednokrotnie krytykuję działania dyplomatyczno-reprezzentacyjne Sarmacji, uznając je za nieodpowiednie wobec zaistniałej sytuacji. Chciałbym jednak zdecydowanie zaznaczyć – to że nie wypowiadam się o działaniach niektórych obywateli Dreamlandu, bądź wypowiadam się zdawkowo, bynajmniej nie oznacza milczącego poparcia dla nich. O ile działania głowy państwa oraz rządu kraju, z którego pochodzę, nie mogą być mi obojętne, tak wewnętrzna działalność o charakterze negatywnym, tworzona przez obywateli Królestwa Dreamlandu nie jest sprawą, wobec której uważam, że warto się wypowiadać, skoro nie uczestniczę w Waszej społeczności. Tak więc głosu o niej zwyczajnie nie zabieram, mimo iż jak każdy, pewną opinię o poszczególnych działaniach nabieram.

Księstwo Sarmacji diametralnie różni się od Królestwa Dreamlandu, chyba pod każdym względem. Rozmawiając z Sarmatami, czytając ich wypowiedzi, czy też trafiając na wypowiedzi należące do Was, zauważyłem, że obecny konflikt wynika głównie z niezrozumienia różnic i braku ich akceptacji. Odczuwam wręcz, że z obu stron budowany jest stereotyp drugiego państwa i działania władz oraz obywateli w dużej mierze stara się wpisać w owy stereotyp. Zostało zauważone, że słowa jakie tu padły mogły mi skomplikować życie. W mojej ocenie to właśnie jest stereotypowe patrzenie na Sarmację, w którym postrzegana jest ona jako kraj bez żadnych wolności. To nie jest tak – jestem w Sarmacji oceniany przez pryzmat moich działań, nie słów obywatela zagranicznego, a moja legitymacja do władzy opiera się na woli Teutończyków.

Ze strony obywateli Dreamlandu padły działania, które zabolały dużą Sarmatów. Działania te zdały się dla Sarmacji popierane przez władze, w związku z czym stworzył się konflikt na dużo wyższym poziomie. Nie zdziwiłbym się, jakby podobna rzecz stała się ze strony Sarmacji lub jej obywateli w stronę Dreamlandu. Niestety, nie znając Waszej społeczności nie mogę tego w pełni potwierdzić, bądź wykluczyć. I tak przez jakiś czas konflikt ten wyskalował do tak dużych rozmiarów. Od władzy po pojedynczych obywateli-patriotów.

Podsumowując więc – ten konflikt nie ma wyłącznie jednej strony, jak obu jego stronom zdaje się myśleć. Wytknięcie nieumiejętnej polityki zagranicznej Sarmacji nie oznacza automatycznie przyznania racji w tym konflikcie stronie Dreamlandzkiej. Jak jednak wspominałem – nie mam ani uprzedzeń do Dreamlandu, a co za tym idzie – nie mam powodu uważać go za wrogiego mi. Cieszy mnie natomiast, że zostało zauważone, że pojawiają się w Sarmacji też i inne opinie a wręcz krytyka i raz jeszcze dziękuję za miłe słowa, a pozytywny odbiór mojej osoby niezwykle mnie cieszy.

Re: Nie tylko Heach

: 27 sty 2017, 14:01
autor: Chamberlain
Andrzej Fryderyk pisze:
Zostało zauważone, że słowa jakie tu padły mogły mi skomplikować życie. W mojej ocenie to właśnie jest stereotypowe patrzenie na Sarmację, w którym postrzegana jest ona jako kraj bez żadnych wolności. To nie jest tak
Moje słowa miały charakter ironiczny. Tłumaczenie było niepotrzebne i paradoksalnie mogłoby dowodzić, że jednak coś jest na rzeczy ;) Dziękuję za kompleksowe nakreślenie punktu widzenia.

Życzę miłego pobytu w Królestwie.