Voxland a ziemie Sclavinii
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Voxland a ziemie Sclavinii
Poboczna informacja, bo to jednak nie nasze terytorium, ale śledzimy co się dzieje we v-świecie. Voxland uznaje granice Slavinii. Sam Voxland, jakbym miał się zakładać, zdaje się wywodzić z teutońskiego pnia kulturowego. Jak uważacie, próba stworzenia innego ładu, tradycyjny sprzeciw wobec Sarmacji, wsadzanie kija w mrowisko, czy chodzi o coś jeszcze innego?
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Joahim-von-R
- Posty: 69
- Rejestracja: 14 lip 2019, 14:03
- NIM: 516370
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Idk dokładnie o co wam chodzi z teutońskim pniem kulturowym, zakładam jednak, że chodzi wam o kulturę narracyjną. Bo realowo to nazwałbym nas raczej miksem typowo nordackiego (post)insulianizmu inbotwórczego (ja) z leocko-sarmacką resztą (Ana i Krzysztof).
Sam akt to bardziej moja odpowiedź na tezy mojej żony. Zawsze zakładałem, że biorąc pod uwagę że ja to ja to oczywiste, że Voxland uznaje granice Sclavinii (chyba nawet kilka razy deklarowałem to na Discordzie naszym, ale ręki sobie uciąć nie dam). Ana w mojej opinii to podważyła. No to proszę bardzo, chciała na papierze, dostała na papierze.Wojciech Bombina pisze: ↑23 maja 2025, 23:01 Jak uważacie, próba stworzenia innego ładu, tradycyjny sprzeciw wobec Sarmacji, wsadzanie kija w mrowisko, czy chodzi o coś jeszcze innego?
(Oczywiście zaraz się dowiedziałem że i tak jest źle, ale już dobra).
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Joahim-von-R pisze: ↑23 maja 2025, 23:23 Bo realowo to nazwałbym nas raczej miksem typowo nordackiego (post)insulianizmu inbotwórczego (ja) z leocko-sarmacką resztą (Ana i Krzysztof).
Brzmi intrygująco. Może WKM rozwinie w wolnej chwili? Zwłaszcza ten "insulianizm". Chodzi tu może o "insularyzm"/"ostrowitanizm" (jak powiedzieliby na Wschodzie), jako pewien nurt myśli geopolitycznej? Czy o coś z zupełnie innej bajki?
Edward J. Ebruz, r.s.
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Z odmętów pamięci wyłania mi się obraz nordackiego państewka bez większego znaczenia, które implodowało politycznie, jak tego typu państewka mają często w zwyczaju. Tu nie ma większej logiki ani większego sensu w rozbijaniu na czynniki pierwsze. Scenariusz jest ten sam lub bliski temu samemu. Nie zmieniają się twarze. Pewnie realnie zmienne są tylko nazwy własne regionów o które toczy się aktualnie spór. Zresztą Voxland to koncepcja bardziej bardzo młodego Filipa von Sarma (o którym można przeczytać wywiad w SAZu). Przykład stawiania interesującego domu na wątłym fundamencie.
- Joahim-von-R
- Posty: 69
- Rejestracja: 14 lip 2019, 14:03
- NIM: 516370
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Niestety rozczaruję WKW, za Nan Di ludowe nie mam pojęcia co to, nie jestem obeznany aż tak w realowej myśli geopolitycznej. Nazwę "insulianizm" wymyśliłem na szybko, bo nie umiałem wpaść na to, jak ładnie wpleść "insulijski krąg kulturowy". Więc insulianizm znaczyłby pewnie coś w stylu "kierujący się typowymi cechami członka insulijskiego kręgu kulturowego".Edward Ebruz pisze: ↑24 maja 2025, 00:06 Chodzi tu może o "insularyzm"/"ostrowitanizm" (jak powiedzieliby na Wschodzie), jako pewien nurt myśli geopolitycznej?
Insulijski krąg kulturowy zaś wziął nazwę od nieświętej pamięci nieboszczki Cesarstwa Insulii, następczyni Zjednoczonego Państwa Voxlandu i Westlandu. Oba te twory były państwami wybitnie niestabilnymi, w których dużą rolę odgrywały permanentne inby i kłótnie między ich mieszkańcami (zwłaszcza mną, kulegą Novakiem i kulegą Augustem) o w zasadzie każdą jedną pierdołę. Bóg jeden wie, jakim cudem wytrzymaliśmy ze sobą ponad dwa i pół roku.
Całe to wykłócanie się doprowadziło w nas (a przynajmniej we mnie) do wniosku, że Insulijczycy to ludzie którzy nie mogą wytrzymać bez rozpętywania jakiejś inby co pięć sekund.
Oczywiście w końcu nam generalnie przeszło, bo żeśmy się zestarzeli, ale czasem nam się jeszcze odpala gen inbotwórczy.
Gorzej, znacznie gorzej: koncept Filipa i mój. Egoistycznie stwierdzę, że odkąd przybyliśmy do Mikroświata to już nikt głupszy się nie trafił. Na to co żeśmy odwalali za dzieciaka to już nawet słów brakuje.Maciej Hergemon pisze: ↑24 maja 2025, 00:18 Zresztą Voxland to koncepcja bardziej bardzo młodego Filipa von Sarma
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Mam gdzieś na skrzynce wiadomości z 2019 od Filipa von Sarma czy może zostać Królem Dreamlandu. Pyszne jak próchnica. Próbowaliśmy zarówno Joachima jak i Sarma cywilizować, wspólnym, mikroświatowym, sumptem, bo działali we wszystkich możliwych mikronacjach. Dość szybko zaczęła się masowa wycinka ich treści. W kontekście Joachima ta sztuka udała się dopiero Bialeńczykom i to najprawdopodobniej w osobach APO i Ronona, którzy pałając anielską cierpliwością wychowali sobie całkiem w porządku obywatela.
Westland był oryginalnie projektem Roskoharda, nordackiego człowieka-mema, znanego głównie ze słynnej historii o goloneczce po tajsku. Miał być państwem pobocznym w klimacie kowbojskim i był nim przez chyba jeden cały miesiąc, bo wszyscy się znudzili byciem kowbojami, więc ostatecznie doszło do rozłamu między zainteresowanymi i Westland został tylko nazwą, August de Sparasan (którego nota bene musieliśmy wybutować z Dreamlandu za zdradę, za którą mnie w 22 roku przeprosił) i Nowak budowali coś w klimacie radzieckim i czegoś tam. Generalnie tropy są te same. Potem Westland wstąpił do I Federacji Nordackiej i spowodował jej upadek. Potem znudziłem się śledzeniem tego, więc nie wiem jak doszło do powstania Insulii, chyba Anastazja Windsachen mi to kiedyś tłumaczyła, generalnie jest to bez większego znaczenia.
Najbardziej frapuje mnie - po co działać dalej pod tak mało korzystnymi personaliami (w dodatku przez samo h)? I w państwie, które zostało zapoczątkowane tak bardzo na kolanie? Przecież ten projekt z powodzeniem można byłoby zacząć z tabula rasa, z korzyścią dla niego samego?
Westland był oryginalnie projektem Roskoharda, nordackiego człowieka-mema, znanego głównie ze słynnej historii o goloneczce po tajsku. Miał być państwem pobocznym w klimacie kowbojskim i był nim przez chyba jeden cały miesiąc, bo wszyscy się znudzili byciem kowbojami, więc ostatecznie doszło do rozłamu między zainteresowanymi i Westland został tylko nazwą, August de Sparasan (którego nota bene musieliśmy wybutować z Dreamlandu za zdradę, za którą mnie w 22 roku przeprosił) i Nowak budowali coś w klimacie radzieckim i czegoś tam. Generalnie tropy są te same. Potem Westland wstąpił do I Federacji Nordackiej i spowodował jej upadek. Potem znudziłem się śledzeniem tego, więc nie wiem jak doszło do powstania Insulii, chyba Anastazja Windsachen mi to kiedyś tłumaczyła, generalnie jest to bez większego znaczenia.
Najbardziej frapuje mnie - po co działać dalej pod tak mało korzystnymi personaliami (w dodatku przez samo h)? I w państwie, które zostało zapoczątkowane tak bardzo na kolanie? Przecież ten projekt z powodzeniem można byłoby zacząć z tabula rasa, z korzyścią dla niego samego?
- Joahim-von-R
- Posty: 69
- Rejestracja: 14 lip 2019, 14:03
- NIM: 516370
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Jakkolwiek brzmią debilnie, a realowo są... No tak, to jednak przez 6 długich lat się z Joahimem von Ribertropem w miarę zżyłem i jakoś mi się nie widzi wielka zmiana danych (ani postaci).Maciej Hergemon pisze: ↑24 maja 2025, 00:39 Najbardziej frapuje mnie - po co działać dalej pod tak mało korzystnymi personaliami (w dodatku przez samo h)?
A to że Joachim przez samo h istnieje to już kiedyś pisałem, nawet dowody słałem. O taki przykład chociażby. Wprawdzie ze Słowenii a nie od Szwabów (a wydaje mi się że kiedyś znalazłem taki grób w Niemczech) ale zawsze jest Joahim.
To nie dałoby nic bo... Nikt tak naprawdę o tym jak ten projekt się zaczął nie pamięta. Z oryginalnego Voxlandu została już zresztą tylko nazwa, kilka miast, mapa i kilka tradycyjnych elementów. Po drodze przeżyliśmy z co najmniej dwa retcony i dwa importy elit z zagranicy. Drugi przywiózł Anastasię i jej, nazwijmy to, "profesjonalizację".Maciej Hergemon pisze: ↑24 maja 2025, 00:39 I w państwie, które zostało zapoczątkowane tak bardzo na kolanie? Przecież ten projekt z powodzeniem można byłoby zacząć z tabula rasa, z korzyścią dla niego samego?
W tym momencie reset totalny dałby już tylko stratę wszystkiego i konieczność budowy wszystkiego kompletnie od nowa po raz trzeci. A ileż można wracać wciąż do początku?
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Niestety w tym wypadku brukarz popełnił błąd przy wykuwaniu imienia. Słoweńska Wikipedia wyraźnie wskazuje na świętego Joachima. W języku niemieckim również występuje tylko Joachim, zwany także Chimem. Opcje są dwie: albo Joachim albo Joakim.
Skoro ostała się tylko nazwa, to można ją również zmienić? Zostawić tamto w tyle i bawić się w państwo kojarzone tylko z profesjonalizmem, w który włożono przecież bardzo dużo pracy. Generalnie patrzę na większość Nordaty z podobnym sentymentem, topograficzne nazwy, które dawno zatraciły pierwotny sens łączą się w nibymięsną amalgamację wszystkiego, co akurat wpadło nam do głowy.
Skoro ostała się tylko nazwa, to można ją również zmienić? Zostawić tamto w tyle i bawić się w państwo kojarzone tylko z profesjonalizmem, w który włożono przecież bardzo dużo pracy. Generalnie patrzę na większość Nordaty z podobnym sentymentem, topograficzne nazwy, które dawno zatraciły pierwotny sens łączą się w nibymięsną amalgamację wszystkiego, co akurat wpadło nam do głowy.
- Joahim-von-R
- Posty: 69
- Rejestracja: 14 lip 2019, 14:03
- NIM: 516370
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Maciej Hergemon pisze: ↑24 maja 2025, 01:17 Słoweńska Wikipedia wyraźnie wskazuje na świętego Joachima.

https://sl.wikipedia.org/wiki/Sveta_Marija
Czuję się trochę jak na forum Paradoxu przed ogłoszeniem że Project Caesar to jednak jest EUV, gdzie niektórzy twierdzili, że Paradox na pewno zrezygnuje z nazwy Europa Universalis bo mamy 2025 rok i to się źle kojarzy.Maciej Hergemon pisze: ↑24 maja 2025, 01:17 Skoro ostała się tylko nazwa, to można ją również zmienić? Zostawić tamto w tyle i bawić się w państwo kojarzone tylko z profesjonalizmem, w który włożono przecież bardzo dużo pracy.
I wiadomo, że nie ma porównania między mikronacyjnym wysrywem mojego okresu dziecięcego a franczyzą o ustanowionej renomie, prawie tak starej jak Dreamland, ale sens pozostaje ten sam - nie widzę po co rezygnować z nazwy która ma taką czy inną renomę, mniej lub bardziej pozytywną, bo kiedyś za dzieciaka coś tam poodwalałem. Większość ludzi i tak tego raczej nie kojarzy. Połowa jest za młoda, a połowa miała nas wtedy głęboko w dupie.
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
To prawda. Zapis słów po chorwacku i słoweńsku jest spłaszczany do h. Problem w tym, że nie mówimy o słowie słoweńskim tylko imieniu starobiblijnym. To trochę jak upieranie się przez mieszkańca Czech, że Škoda pisze się Szkoda, bo tak jest hiperpoprawnie po polsku - i na pewno ktoś tak gdzieś kiedyś napisał.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
A czy dobrze poznaję, że widok na miasto na głównej Voxlandu to stylizowana Miśnia?
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Anastasia Windsachen
- Posty: 59
- Rejestracja: 1 sie 2022, 22:59
- NIM:
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Oj nie. To Praga. Dokładniej mix Pragi z Ottawą (choć tej drugiej to praktycznie nie widać w niczym i została na dobrą sprawę tylko w prompcie)Wojciech Bombina pisze: ↑24 maja 2025, 08:15 A czy dobrze poznaję, że widok na miasto na głównej Voxlandu to stylizowana Miśnia?
- Chamberlain
- obywatel
- Posty: 2189
- Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
- Numer GG: 62994040
- NIM: 866253
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Maciej Hergemon pisze: ↑24 maja 2025, 00:39 Najbardziej frapuje mnie - po co działać dalej pod tak mało korzystnymi personaliami (w dodatku przez samo h)? I w państwie, które zostało zapoczątkowane tak bardzo na kolanie? Przecież ten projekt z powodzeniem można byłoby zacząć z tabula rasa, z korzyścią dla niego samego?
Tu się nie zgodzę. Specjalistą w temacie nie jestem, więc tym chętniej się wypowiem, dokładając swoje trzy grosze do forumowej mądrości z lasu.
Nie widziałem wcześniejszych wcieleń Voxlandu i nie wiem, w jak głębokiej piwnicy zaczynali. O istnieniu państwa dowiedziałem się w tym miesiącu. I co zobaczyłem? Bardzo przyzwoity poziom dyskusji, choć głównie w duchu śmieszkowania, estetyczne strony (ten Monitor to w ogóle klasa sama w sobie) i naprawdę duże, duże pokłady zrozumienia, o co chodzi w tej zabawie. Jak dla mnie klimat NRD, trochę demobilu, no i oczywiście piłka nożna (wszędzie i zawsze). A na samym forum szaleje władcza laska w mundurze (choć bez pejcza) i jej wyluzowany gach, który jest kimś w rodzaju Toudiego swojej żony (coś jak w Sarmacji imho, tylko pokrętło emocjonalnej zależności jest chyba ustawione na niższą skalę). I to jest bardzo fajna konstrukcja. W sumie chyba tylko dwie osoby, ale działają za 10. Minusy: brak sceny politycznej, musi więc wystarczyć atmosfera festynu rogala.
Powyższą ekspertyzę można potraktować jako moją aplikację do białego wywiadu/służby dyplomatycznej.
A czy Joachim będzie się podpisywał przez "h", to już dla mnie bez różnicy. Nawet nie zwróciłem na to uwagi.
A ten drugi, Filip von Sarm, też się wyrobił?
Nie widziałem wcześniejszych wcieleń Voxlandu i nie wiem, w jak głębokiej piwnicy zaczynali. O istnieniu państwa dowiedziałem się w tym miesiącu. I co zobaczyłem? Bardzo przyzwoity poziom dyskusji, choć głównie w duchu śmieszkowania, estetyczne strony (ten Monitor to w ogóle klasa sama w sobie) i naprawdę duże, duże pokłady zrozumienia, o co chodzi w tej zabawie. Jak dla mnie klimat NRD, trochę demobilu, no i oczywiście piłka nożna (wszędzie i zawsze). A na samym forum szaleje władcza laska w mundurze (choć bez pejcza) i jej wyluzowany gach, który jest kimś w rodzaju Toudiego swojej żony (coś jak w Sarmacji imho, tylko pokrętło emocjonalnej zależności jest chyba ustawione na niższą skalę). I to jest bardzo fajna konstrukcja. W sumie chyba tylko dwie osoby, ale działają za 10. Minusy: brak sceny politycznej, musi więc wystarczyć atmosfera festynu rogala.
Powyższą ekspertyzę można potraktować jako moją aplikację do białego wywiadu/służby dyplomatycznej.
A czy Joachim będzie się podpisywał przez "h", to już dla mnie bez różnicy. Nawet nie zwróciłem na to uwagi.
A ten drugi, Filip von Sarm, też się wyrobił?
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
- - [Margrabia Inselburga]
- - [Margrabia Inselburga]
- Aleksander
- członek Rządu Królewskiego
- Posty: 5984
- Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
- NIM: 435954
- Herb: a13
- Lokalizacja: Tauzen
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Jak widać, moja siostrzenica dalej jest tyleż nieporadna jako polityk, co skłonna przystępować do przegranej sprawy. Tutaj aż się prosi o paralelę do niejakiego diuka K., którego wirtualnego nazwiska nie pamiętam. Oboje są równie nieskuteczni co przekonani o swojej omnipotencji. Oboje są przywódcami martwych państw. I oboje zachowują się jak alzheimerowiec w burdelu. Wszyscy ich ruchają, a oni nie rozumieją dlaczego. A co gorsza nie chcą za to płacić.
(-) Alexander, r.s.
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Działał w Sarmacji jako Fede Rockwell
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Aleksander pisze: ↑24 maja 2025, 15:19Jak widać, moja siostrzenica dalej jest tyleż nieporadna jako polityk, co skłonna przystępować do przegranej sprawy. Tutaj aż się prosi o paralelę do niejakiego diuka K., którego wirtualnego nazwiska nie pamiętam. Oboje są równie nieskuteczni co przekonani o swojej omnipotencji. Oboje są przywódcami martwych państw. I oboje zachowują się jak alzheimerowiec w burdelu. Wszyscy ich ruchają, a oni nie rozumieją dlaczego. A co gorsza nie chcą za to płacić.
O. Jest to na swój sposób ciekawe, żeby nie powiedzieć, że wręcz urocze. Teutonia raczej nie prowadziła polityki zagranicznej - co jest i tak delikatnym określeniem dla bojkotowania działań UNP i ostatecznie samowolnego usunięcia infrastruktury tegoż projektu. Tutaj widzimy dla odmiany zaangażowanie się w walkę o terytorium zdradzonego wcześniej sojusznika na forum raczej mało co znaczącego państwa (niezależnie od tego jakby Voxand nas ciekawił, to nie ma on znaczenia, a wobec jego ostatnich działań na arenie międzynarodowej raczej traci zainteresowanie rządu KD). Równie ciekawe jest to, że dla władz mieszczących się w Srebrnym Rogu piksele eks-kolegi (nazwijmy to po imieniu - Sclavinia to przecież jednoosobowy twór) są znacznie bardziej zajmujące od tego, że mikroświatowe mocarstwa muszą za Teutonię organizować i obchodzić teutońskie święta. Najwyraźniej od czasów zmiany nazwy na Cesarstwo priorytety uległy zmianie - zresztą w kierunku typowym dla wszystkich mikroświatowych cesarstw z tej kategorii.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Krzysztof Hans
- Posty: 56
- Rejestracja: 20 paź 2010, 18:59
- Numer GG: 7260161
- NIM:
- Lokalizacja: Sarmacja
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Myślę że w przypadku Konsulatu Sclavinii należy zastosować zasadę która to mówi że „co było a nie jest nie liczy się w rejestr" gdyż bardzo możliwe jest to że Voxland został wprowadzony w błąd przez Konsulat Sclavinii. Prawda jest taka że Miria, Nowicja i Sangia to były obszary które państwo Pana Ludwika Tomovičia dzierżawiło od Księstwa Sarnacji przez co po wypowiedzeniu umowy ziemie te wróciły do mojego państwa: https://prawo.sarmacja.org/akt,11974.html
Dokument ten później wzmocniła ustawa sarmackiego parlamentu o rozwiązaniu prowincji: https://prawo.sarmacja.org/akt,12043.html
Wychodzi zatem że Voxland został wepchany na minę przez co teraz uznaje coś co tak naprawdę od kilku lat już nie ma racji bytu.
Przyznam że a ogóle dziwi mnie zachowanie Konsulatu Sclavinii i innych prowicji które to w skutek „Błękitnego Października" ogłosiły secesję w sposób podobny do RSiT półtora dekady temu i to nie tylko dlatego że byłem przeciwko tym działaniom. Obszary takie jak wspomniana wcześniej Sclavinia w ogóle nie biorą pod uwagę skutków swoich decyzji z października 2020 roku gdyż odstawiają zwyczajną amatorkę. Gdybym był na miejscu Ludwika to zamiast odstawiać pieć lat temu zastanawiałbym się mad nową lokacją dla Sclavinii skoro z własnej winy weszło się w konflikt z sojusznikiem w postaci Księstwa Sarnacji. Ludwik jednak wolał drwić sobie ze wszystkich najpierw tworząc UNP a potem bezprawnie okupując Mirię, Nowicję i Sangię.
Sam odnoszę wrażenie że Konsulat Sclavinii jest jak osoba która nie rozumie konsekwencji swoich zachowań zwłaszcza że robilo secesję conajmniej trzy razy (wliczając w to secesję RSiT od Księstwa Sarmacji) i za każdym razem kończyło się to katastrofą a w jednym przypadku nawet powrotem do Sarmacji z podkulonym ogoem.
Podsumowując opinia Voxlandy mmu nie ma skutków prawnych gdyż dotyczy ona ziem które to już od kilku lat nie należą do Konsulatu Sclavinii.
Dokument ten później wzmocniła ustawa sarmackiego parlamentu o rozwiązaniu prowincji: https://prawo.sarmacja.org/akt,12043.html
Wychodzi zatem że Voxland został wepchany na minę przez co teraz uznaje coś co tak naprawdę od kilku lat już nie ma racji bytu.
Przyznam że a ogóle dziwi mnie zachowanie Konsulatu Sclavinii i innych prowicji które to w skutek „Błękitnego Października" ogłosiły secesję w sposób podobny do RSiT półtora dekady temu i to nie tylko dlatego że byłem przeciwko tym działaniom. Obszary takie jak wspomniana wcześniej Sclavinia w ogóle nie biorą pod uwagę skutków swoich decyzji z października 2020 roku gdyż odstawiają zwyczajną amatorkę. Gdybym był na miejscu Ludwika to zamiast odstawiać pieć lat temu zastanawiałbym się mad nową lokacją dla Sclavinii skoro z własnej winy weszło się w konflikt z sojusznikiem w postaci Księstwa Sarnacji. Ludwik jednak wolał drwić sobie ze wszystkich najpierw tworząc UNP a potem bezprawnie okupując Mirię, Nowicję i Sangię.
Sam odnoszę wrażenie że Konsulat Sclavinii jest jak osoba która nie rozumie konsekwencji swoich zachowań zwłaszcza że robilo secesję conajmniej trzy razy (wliczając w to secesję RSiT od Księstwa Sarmacji) i za każdym razem kończyło się to katastrofą a w jednym przypadku nawet powrotem do Sarmacji z podkulonym ogoem.
Podsumowując opinia Voxlandy mmu nie ma skutków prawnych gdyż dotyczy ona ziem które to już od kilku lat nie należą do Konsulatu Sclavinii.
(-) Krzysztof Hans-Arped Winnicki ps. Poland
- Pomysłodawca oraz organizator I i IX, XII a także XIII edycji konkursu "Our Sound".
- Pomysłodawca oraz organizator I i IX, XII a także XIII edycji konkursu "Our Sound".
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
I oboje zachowują się jak alzheimerowiec w burdelu. Wszyscy ich ruchają, a oni nie rozumieją dlaczego. A co gorsza nie chcą za to płacić.
A na samym forum szaleje władcza laska w mundurze (choć bez pejcza) i jej wyluzowany gach, który jest kimś w rodzaju Toudiego swojej żony (coś jak w Sarmacji imho, tylko pokrętło emocjonalnej zależności jest chyba ustawione na niższą skalę).
Jestem dziś w bardzo mocnym niedoczasie i z konieczności śledzę ostatnie dyskusje jednym (niewyspanym) okiem, stale przeskakując między okienkami, ale jedna rzecz mnie jednak uderzyła.
Wiele wskazuje na to, że mamy tu potencjał na wątek tygodnia. Może nawet miesiąca. Już teraz padło tu kilka pikantnych uwag i chyba domyślam się, w jakim kierunku to zmierza. Przywołane wyżej cytaty są randomowe, generalnie mógłbym otagować cały ten wątek czerwoną flagą. Na razie malutką. Zauważam i doceniam ironię, luz i przenikliwość wywodu, ale niektóre sformułowania mogą zostać odebrane jako raniące, toksyczne i po prostu nie fair wobec cokolwiek uprzedmiotowionych bohaterów tych "analiz" i "bon motów". To są ludzie, niektórzy jeszcze bardzo młodzi. Podejdźmy do tego z troszkę większą dozą empatii.
Wiele wskazuje na to, że mamy tu potencjał na wątek tygodnia. Może nawet miesiąca. Już teraz padło tu kilka pikantnych uwag i chyba domyślam się, w jakim kierunku to zmierza. Przywołane wyżej cytaty są randomowe, generalnie mógłbym otagować cały ten wątek czerwoną flagą. Na razie malutką. Zauważam i doceniam ironię, luz i przenikliwość wywodu, ale niektóre sformułowania mogą zostać odebrane jako raniące, toksyczne i po prostu nie fair wobec cokolwiek uprzedmiotowionych bohaterów tych "analiz" i "bon motów". To są ludzie, niektórzy jeszcze bardzo młodzi. Podejdźmy do tego z troszkę większą dozą empatii.
Edward J. Ebruz, r.s.
- Wojciech Bombina
- Premier
- Posty: 624
- Rejestracja: 8 mar 2012, 00:07
- NIM: 352373
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
Byłem przekonany, że Miśnia, ale faktycznie jak porównuję zdjęcia to Praga.Anastasia Windsachen pisze: ↑24 maja 2025, 11:59 Oj nie. To Praga. Dokładniej mix Pragi z Ottawą (choć tej drugiej to praktycznie nie widać w niczym i została na dobrą sprawę tylko w prompcie)
Jeśli diuk de Zaym to czyta, to musiało mu się teraz zrobić bardzo miło.Edward Ebruz pisze: ↑24 maja 2025, 23:57To są ludzie, niektórzy jeszcze bardzo młodzi.I oboje zachowują się jak alzheimerowiec w burdelu. Wszyscy ich ruchają, a oni nie rozumieją dlaczego. A co gorsza nie chcą za to płacić.
Nie będę nawoływać do autocenzury własnych wypowiedzi, bo nie tędy droga. Zwrócę się więc do niejako bohaterów tego wątku - czytając bierzcie poprawkę na specyfikę Dreamlandu, który część programów emituje po 21 i z czerwonym znaczkiem.
graf Wojciech desłetudo Bombina Maxima
- Maciej Hergemon
- przewodniczący obrad Parlamentu
- Posty: 3250
- Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
- NIM: 591374
- Kontakt:
Re: Voxland a ziemie Sclavinii
A ja powiem, że całkiem zgrabne te bon moty. Co się pośmiałem, to moje.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
