Od czasu do czasu zajmuję się tworzeniem koncepcji języka morlandzkiego, pierwsze informacje o którym można już znaleźć w sąsiednim wątku. Będzie to język o charakterze aposteriorycznym, w swoim rdzeniu opierający się na ewolucji ze średnioangielskiego, poddanego zmianom wynikającym między innymi z określonych procesów fonetycznych. Zachowane będą przy tym niektóre cechy, które realnie w średnioangielskim były już w zaniku, jak rodzaj gramatyczny czy nawet zaimki liczby podwójnej. Poza fabułą przyjąłem założenie, że język prawantyjski, o którym mowa w opisie, można traktować mniej lub bardziej jako odpowiednik realnego średnioangielskiego, zaś substrat paleoangentyjski jako odpowiednik bliżej nieokreślonego substratu słowiańskiego. To założenie nieco arbitralne, ale zasadniczo wpisujące się w utrwaloną narrację (JKW Pavel Svoboda, podejmujący swego czasu próbę usystematyzowania historii przedinternetowej Dreamlandu, pisał chociażby, że wyobraża sobie Morland jako kulturę początkowo słowiańską, która z czasem się zgermanizowała). Dodatkowo język projektowany jest w taki sposób, by w miarę możliwości zgodne z jego logiką były już istniejące nazwy miejscowości, większość nazwisk z historii przedinternetowej etc.
Zachęcam do wyrażania opinii, komentowania i zadawania pytań. Jestem otwarty na sugestie i uwagi.
Zachęcam do wyrażania opinii, komentowania i zadawania pytań. Jestem otwarty na sugestie i uwagi.