Eka aí fricai
: 30 paź 2010, 00:57
Witam serdecznie Waszą Królewską Mość Roberta I, Ekscelencję Premiera Jacques'a de Brolle oraz wszystkie Ekscelencje, mieszkańców.
Moja godność Kryspin van Scharfschuetze, mam sarmackie korzenie, jednakże od kilku lat mieszkam w dalekim wirtualnym państwie, Republice Wirtualnego Świata. Znany jestem głównie jako spec od nauk politycznych, szeroko pojętej umiejętności dyplomacji oraz programowania.
W Republice Wirtualnego Świata pełnię urząd Sekretarza stanu ds. dyplomacji przy Prezydencie Łukaszu Wolskim. Rozwijanie bliskich i partnerskich stosunków z państwami z całego mikronacjoświata pozostaje jednym z moich najważniejszych priorytetów polityki zagranicznej. W trakcie swojej prezydentury wielokrotnie spotykałem się z przywódcami zagranicznych państw tj. Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, Okoczii, Państwa Kościelnego Rotria oraz Republiki Francuskiej. Można by rzec, że jestem autorem doktryny mentora współczesnej polityki zagranicznej Republiki Wirtualnego Świata – niepodległość Republiki jest związana z niepodległością poglądów i zasad mieszkańców. Opowiadam się za intensywnym dialogiem i rozwojem współpracy między wszystkimi wirtualnymi społecznościami o różnym pochodzeniu.
Prywatnie, nie jestem specjalnie rozmówny, ale co innego kiedy temat rozmowy jest interesujący. Pewne jest wtedy, że zawsze dostosuję się do poziomu rozmówcy.
Jestem miłośnikiem dwóch seriali, jednego fantasy i drugiego sci-fi: Charmed i Stargate (Atlantis, Universe)... no może trzech, jeszcze Doctor Who! :
W mniejszym stopniu (ale zawsze) jestem obeznany w historii starożytnej.
Żyjemy w epoce niebywałego rozwoju technologii, zwłaszcza informatycznych, bez których trudno już wyobrazić sobie dzisiaj funkcjonowanie nowoczesnego wirtualnego państwa. Płynie z tego wiele pożytków, ale także wiele zagrożeń. Systemy informatyczne, tworzone dla obsługi mieszkańców, pełne są różnorakich danych, coraz skrupulatniej gromadzonych i wciąż na nowo przetwarzanych co daje możliwości przesyłania i łączenia informacji. Dzięki rozwojowi technologii ludziom żyje się bezpieczniej i wygodniej, nie powiedziane, że w mikronacjach tak właśnie ma nie być.
Szczerze mówiąc nie wiem, co więcej o sobie powiedzieć. Witam was.
Korzystając ze sposobności pragnę jednocześnie podziękować najwyższym władzom Królestwa Dreamlandu za wyrażenie ciepłych słów ws. Republiki Wirtualnego Świata w Organizacji Polskich Mikronacji. Udzielone wsparcie napawa nas pewną satysfakcją i optymizmem zapatrywania przyszłości, a co najważniejsze podnosi na duchu, że nie jesteśmy sami w Mikronacjoświecie. Wyrażam przekonanie, że stosunki między naszymi państwami zostaną nawiązane, które w efekcie będą systematycznie się rozszerzać i pogłębiać, dla dobra obydwu naszych państw i narodów.
Serdecznie pozdrawiam!

Moja godność Kryspin van Scharfschuetze, mam sarmackie korzenie, jednakże od kilku lat mieszkam w dalekim wirtualnym państwie, Republice Wirtualnego Świata. Znany jestem głównie jako spec od nauk politycznych, szeroko pojętej umiejętności dyplomacji oraz programowania.
W Republice Wirtualnego Świata pełnię urząd Sekretarza stanu ds. dyplomacji przy Prezydencie Łukaszu Wolskim. Rozwijanie bliskich i partnerskich stosunków z państwami z całego mikronacjoświata pozostaje jednym z moich najważniejszych priorytetów polityki zagranicznej. W trakcie swojej prezydentury wielokrotnie spotykałem się z przywódcami zagranicznych państw tj. Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, Okoczii, Państwa Kościelnego Rotria oraz Republiki Francuskiej. Można by rzec, że jestem autorem doktryny mentora współczesnej polityki zagranicznej Republiki Wirtualnego Świata – niepodległość Republiki jest związana z niepodległością poglądów i zasad mieszkańców. Opowiadam się za intensywnym dialogiem i rozwojem współpracy między wszystkimi wirtualnymi społecznościami o różnym pochodzeniu.
Prywatnie, nie jestem specjalnie rozmówny, ale co innego kiedy temat rozmowy jest interesujący. Pewne jest wtedy, że zawsze dostosuję się do poziomu rozmówcy.
Jestem miłośnikiem dwóch seriali, jednego fantasy i drugiego sci-fi: Charmed i Stargate (Atlantis, Universe)... no może trzech, jeszcze Doctor Who! :
W mniejszym stopniu (ale zawsze) jestem obeznany w historii starożytnej.
Żyjemy w epoce niebywałego rozwoju technologii, zwłaszcza informatycznych, bez których trudno już wyobrazić sobie dzisiaj funkcjonowanie nowoczesnego wirtualnego państwa. Płynie z tego wiele pożytków, ale także wiele zagrożeń. Systemy informatyczne, tworzone dla obsługi mieszkańców, pełne są różnorakich danych, coraz skrupulatniej gromadzonych i wciąż na nowo przetwarzanych co daje możliwości przesyłania i łączenia informacji. Dzięki rozwojowi technologii ludziom żyje się bezpieczniej i wygodniej, nie powiedziane, że w mikronacjach tak właśnie ma nie być.
Szczerze mówiąc nie wiem, co więcej o sobie powiedzieć. Witam was.
Korzystając ze sposobności pragnę jednocześnie podziękować najwyższym władzom Królestwa Dreamlandu za wyrażenie ciepłych słów ws. Republiki Wirtualnego Świata w Organizacji Polskich Mikronacji. Udzielone wsparcie napawa nas pewną satysfakcją i optymizmem zapatrywania przyszłości, a co najważniejsze podnosi na duchu, że nie jesteśmy sami w Mikronacjoświecie. Wyrażam przekonanie, że stosunki między naszymi państwami zostaną nawiązane, które w efekcie będą systematycznie się rozszerzać i pogłębiać, dla dobra obydwu naszych państw i narodów.
Serdecznie pozdrawiam!