Strona 1 z 1

Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 12:30
autor: Ulryk de la Mitto
Obrazek

Wyskoczywszy z samolotu lęcącego nad krajem mu nieznanym, przypomniało mu się, że zdążył wziąć ze sobą spadochron, ale nie był pewien, czy się on otworzy w pewnym momencie lotu w dół.

Nadszedł w końcu ten moment, kiedy musiał sprawdzić, czy się otworzy. Poczuł szarpnięcie wywołane otwierającym się spadochronem i zaczął delektować się widokiem.


Obrazek

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 12:31
autor: RIIF
Lofoty są takie piękne <3

A zupełnie na poważnie - proszę szukać jakiejś łączki i lądować. Skąd pan przyleciał?

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 12:32
autor: Daniel von Witt
Ulryk de la Mitto pisze: 18 sie 2019, 12:30 Obrazek
Surmala!

(-) Daniel von Witt

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 13:00
autor: Ulryk de la Mitto
Obrazek

Z zapartym tchem oglądał scenerię widzianą z góry, kiedy nagle poczuł silny podmuch wiatru. Toczył bitwę z jednym z żywiołów trzymając linki stabilizujące lot. Im bardziej zbliżał się do lądu, tym silniejsze anomalia w powietrzu następowały.

Poszukiwał wzrokiem terenu niezalesionego.

Jak na złość, ku jego zdziwieniu, większość terenu wokół niego był rozpostarty przez las.


Obrazek

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 15:14
autor: Ulryk de la Mitto
Prądy powietrzne były na tyle silne, że pchały go coraz bardziej w korony drzew. Próby manewrowania spadochronem poszły na marne.

Nie pozostało mu nic innego jak stanąć twarzą w twarz z nieuniknionym lądowaniem awaryjnym. Mógł przecież wylądować na tych łąkach rozciągnionych, których jak na złość nie było, wśród tych maków szalejących na wietrze, ale żywioł okazał się silniejszy i wybrał dla niego odpowiednie lotnisko otoczone wysokimi drzewami.

Jedyne, czego się obawiał, to spotkania szpiczastej gałęzi, która przebiłaby go na wylot i zakończyła jego lot w niefortunny sposób.

Nagły trzask łamiących się gałęzi. Wzlot ptaków pełnych przerażenia w niebo. Pęd wiewiórek uciekających po znanych sobie drogach ułożonych z gałęzi, które jeszcze były w nienaruszonym stanie. Spadochroniarz walczył nogami i rękoma z atakującymi go gałązkami. Od grubszych gałęzi starał się odpychać nogami. Chronił twarz przed gałęziami próbującymi go kąsać. To był ten moment, kiedy nie myślał już, czy przeżyje czy nie. Po prostu, spadał i liczył na łut szczęścia.

Ni stąd, ni zowąd, poczuł silne szarpnięcie. Pohuśtał się przez moment na linkach spadochronu, stracił po drodze przytomność i zawisł w dość sporej odległości od ziemi.


Obrazek

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 18:25
autor: Maciej Hergemon
Cześć Karbi.
Pa Karbi.

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 21:46
autor: JPII vel Andrzej RE
Ulryk de la Mitto pisze: 18 sie 2019, 15:14 Prądy powietrzne były na tyle silne, że pchały go coraz bardziej w korony drzew. Próby manewrowania spadochronem poszły na marne.

Nie pozostało mu nic innego jak stanąć twarzą w twarz z nieuniknionym lądowaniem awaryjnym. Mógł przecież wylądować na tych łąkach rozciągnionych, których jak na złość nie było, wśród tych maków szalejących na wietrze, ale żywioł okazał się silniejszy i wybrał dla niego odpowiednie lotnisko otoczone wysokimi drzewami.

Jedyne, czego się obawiał, to spotkania szpiczastej gałęzi, która przebiłaby go na wylot i zakończyła jego lot w niefortunny sposób.

Nagły trzask łamiących się gałęzi. Wzlot ptaków pełnych przerażenia w niebo. Pęd wiewiórek uciekających po znanych sobie drogach ułożonych z gałęzi, które jeszcze były w nienaruszonym stanie. Spadochroniarz walczył nogami i rękoma z atakującymi go gałązkami. Od grubszych gałęzi starał się odpychać nogami. Chronił twarz przed gałęziami próbującymi go kąsać. To był ten moment, kiedy nie myślał już, czy przeżyje czy nie. Po prostu, spadał i liczył na łut szczęścia.

Ni stąd, ni zowąd, poczuł silne szarpnięcie. Pohuśtał się przez moment na linkach spadochronu, stracił po drodze przytomność i zawisł w dość sporej odległości od ziemi.
Obrazek

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 23:10
autor: Filip von Sarm
Czemu użytkownik nie istnieje?

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 18 sie 2019, 23:54
autor: JPII vel Andrzej RE
Filip von Sarm pisze: 18 sie 2019, 23:10 Czemu użytkownik nie istnieje?
Bo upadł i sobie głupi ryj rozwalił.

Re: Skok nad nieznanym lądem

: 19 sie 2019, 00:13
autor: Maciej Hergemon
JPII pisze: 18 sie 2019, 23:54 Bo upadł i sobie głupi ryj rozwalił.
Obrazek