Zaklepuję też schedę po Leszku, w tym wszystkie ordery, trupy w szafach i inne memorabilia. Jeżeli ktoś chce dostać Order Lwa Dhataru to możemy się dogadać w kwestii płatności, przyjmę zapłatę w ekogroszku lub zongyangskim węglu importowym.
Niestety w naszym sklepie internetowym nie znajdziecie już urny Leszka, mój durny asystent ją rozbił, dzieła zniszczenia dokończyła chińska Rumba, która rozniosła mi Leszka po całym salonie. Jak to zobaczyłem, to stwierdziłem, że pierdołę i zamiotłem większe kawałki pod sofę. Teraz tam kurwa leży, wymieszany z pyłem z serowych chrupaków, które opierdalałem na ostatnim gastro o 3 nad ranem. W skrócie - chujnia. Lumeryjska pokojówka się na mnie wypięła, wyjebałem ją z domu jak zczaiłem, że kradnie mi kurwa zastawę, wyniosła tak ze 4 komplety sztućców z IKEI, dzisiaj robi jako jakaś wojowniczka, czy chuj wie co w Armii Lumerii.
PS. Autoaklamuję się jako pierwszy spośród Fryssauów. Od dzisiaj me cywilne imię to marszałek Maciej II zu Hergemon à de Ebruz - van der Pohl - é i Fryssrau, r.s.
Od tej pory wszystkie posty będą pisane kursywą.

