Unia — tak, wypaczenia — nie

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Unia — tak, wypaczenia — nie

Post autor: Alfred »

Po długich bólach kwestia akcesu Królestwa Dreamlandu do Unii Niepodległych Państw nareszcie się rozstrzygnęła. Przed kilkoma dniami, prezentując po raz pierwszy swoją kandydaturę, wskazałem, że w procesie integracji chcę strzec dreamlandzkiego interesu narodowego, a szczególnie zachowania naszej własnej, charakterystycznej tożsamości. Przyszła pora na uszczegółowienie tego stanowiska.

Unia w swoim zakresie działania ma oczywiście charakter nadrzędny wobec państw stowarzyszonych. Stoję jednak na stanowisku, że ten zakres działania i polityka unijna w jego ramach powinny być ukształtowane tak, by faktyczna funkcja Wspólnoty była wobec zrzeszonych państw służebna, nie zwierzchnicza. Sensem tego projektu powinno pozostać połączenie sił w zaniedbanych czy niedorozwiniętych obszarach wirtualnego życia. Mowa tutaj szczególnie o rozwoju infrastrukturalnym i sądownictwie. Chyba każdemu znana jest nasza atrofia w tym zakresie, więc nie ma nad czym się szerzej rozwodzić. Zarazem nie jest tak, żebyśmy nie mieli doskonałych specjalistów w tych dziedzinach. Chcemy dzielić ich z innymi krajami, tak jak one podzielą swoich z nami. Natomiast nie może być mowy o zlewaniu się w jeden organizm polityczny. Unia, która powstała niejako „na grobie” Sarmacji, nie powinna nigdy stać się jej kopią.

Pod moimi rządami Dreamland zachowa częściową samodzielność infrastrukturalną. Wespół z JKM Aleksandrem chcemy przygotować nową państwową stronę główną, zintegrowaną z systemami unijnymi, jednak reprezentującą specyficznie dreamlandzki klimat. Osobiście, jak wspominałem w innym wątku, zamierzam zadbać o odnowienie serwisów internetowych kluczowych instytucji publicznej i wyprowadzenie na powrót życia publicznego poza ulotne środki komunikacji, jakimi są forum i discord. Własne, dreamlandzkie serwisy będą funkcjonwały na własnym, dreamlandzkim serwerze. Ponadto stoję na stanowisku, że przenosiny na unijne forum powinny nastąpić dopiero wtedy, gdy możliwe okaże się przeniesienie tam naszego dotychczasowego dorobku, a społeczność zgodnie przyjmie takie rozwiązanie. Ta sprawa nie może zostać rozstrzygnięta o włos. Nie możemy sobie pozwolić na wyrzucenie kogokolwiek za burtę.

Zarazem będę starał się wywierać wpływ na kierunki rozwoju samej infrastruktury unijnej w taki sposób, aby uwydatniać odrębności narodowe, bez uszczerbku jednak dla społecznej synergii. Sądzę, że serwis internetowy Unii powinien umożliwiać krajom stowarzyszonym pewne modyfikacje jego szaty graficznej w ramach „swoich” części, to znaczy w odniesieniu do treści związanych z danym krajem. W unijnej przestrzeni publicznej pojawiła się idea zachowania walut narodowych we wspólnym systemie gospodarczym, z jednoczesnym ustanowieniem systemu ich wymiany — to także uważam za inicjatywę godną poparcia. Chciałbym też, aby unijne systemy dawały możliwość obudowywania ich państwowymi i prywatnymi aplikacjami, w tym o charakterze specyficznie narodowym. Jako przykład wskażę tutaj przedstawioną w równoległym wątku koncepcję systemu zarządzania lennami.

Traktat unijny zakłada szeroką współpracę w dziedzinie nauki. Każde z państw członkowskich ma swoje dumne tradycje w tej dziedzinie. Ośrodkiem naukowym o dość rzadko spotykanej specjalizacji jest Almersko-Złotogrodzki Uniwersytet Lingwistyczny, którego twórców mam przyjemność znać osobiście. Akademia Sclavińska, a później także Akademia Polinaukowa w Bordonii zgromadziły uczonych o szerokich horyzontach i znacznych talentach. Wreszcie nasz Uniwersytet Królewski, choć przez ostatnie lata raczej drzemiący, reprezentuje pewną niezwykłą ciągłość instytucjonalną, dobiegającą, o ile mnie pamięć nie myli, dwudziestu lat. Być może istnieje tutaj potencjał do zjednoczenia instytucjonalnego, które jednak musiałoby zajść za wolą wszystkich zainteresowanych stron. Na pewno powinien funkcjonować jednolity system tytułów naukowych i ich nadawania. Przede wszystkim zaś koniecznością jest swobodna i żywa wymiana myśli między państwami członkowskimi; być może wskazane byłoby ustanowienie wspólnego forum akademickiego.

W przypadku wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych regułą powinno stać się zapraszanie do udziału obywateli wszystkich państw. Jest to sfera, w której niewątpliwie wszystkie inicjatywy mogą zyskać na większej liczbie uczestników. Chcę wspierać wszelkie tego typu przedsięwzięcia, organizowane przez obywateli dreamlandzkich lub dla nich otwarte; publicznym groszem, pomocą infrastrukturalną czy nawet zachętą i radą.

Przygotuję projekty stosownych zmian w porządku prawnym Królestwa, przystosowujących go do ram organizacyjnych Unii Niepodległych Państw. Na pierwszym miejscu konieczna będzie nowelizacja konstytucji, uwzględniająca scedowanie na Wspólnotę pewnych aspektów suwerenności państwowej, a zarazem rozdzielająca między organy władzy publicznej kompetencje dotyczące reprezentowania Dreamlandu we władzach Unii. Zarazem będę zabiegał o doprecyzowanie niejasnych postanowień traktatowych, jak również sprawną weryfikację rozwiązań, które okażą się nie odpowiadać faktycznym potrzebom życia.

Podkreślenia wymaga szczególnie jedna kwestia. Nigdy nie zgodzę się, aby wyroki unijnego Trybunału Sprawiedliwości, zapadające na podstawie prawa obcego, miały być wykonywane na dreamlandzkim terytorium względem naszych obywateli. Substancją państwa wirtualnego są właśnie ludzie, którzy je tworzą. Dreamlandzkie obywatelstwo nie jest, jak kiedyś, pozycją w profilu dającą się zmienić od kliknięcia. Jest więzią z naszą wspólnotą, zobowiązującą zarówno obywatela, jak i państwo do wzajemnej wierności. Królestwo Dreamlandu będzie lojalnym członkiem Unii Niepodległych Państw, ale tym bardziej musi pozostać lojalne własnym obywatelom. Choćby w słusznej sprawie, nie będziemy represjonować własnych obywateli na zagraniczne zlecenie. Na naszej ziemi obywatel odpowiada tylko przed prawami naszej wspólnoty.

Zapraszam do dyskusji, zachęcam do zaufania mi i oddania głosu na mnie.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Unia — tak, wypaczenia — nie

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

Wespół z JKM Aleksandrem chcemy przygotować nową państwową stronę główną, zintegrowaną z systemami unijnymi, jednak reprezentującą specyficznie dreamlandzki klimat.
Ciekawie się czyta ww. wypowiedź w kontekście ostatniej współpracy na linii JKW Alfred - JKM Aleksander, np. przy odrzuceniu pierwszej uchwały ws. UNP i przedłożeniu drugiej. Może to wskazywać (choć nie musi) na sympatię Korony względem konkretnego kandydata na Pierwszego Ministra.
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
Aleksander
członek Rządu Królewskiego
Posty: 5984
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
Herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Unia — tak, wypaczenia — nie

Post autor: Aleksander »

Andrzej Szmejchel pisze: 17 lis 2020, 20:34
Wespół z JKM Aleksandrem chcemy przygotować nową państwową stronę główną, zintegrowaną z systemami unijnymi, jednak reprezentującą specyficznie dreamlandzki klimat.
Ciekawie się czyta ww. wypowiedź w kontekście ostatniej współpracy na linii JKW Alfred - JKM Aleksander, np. przy odrzuceniu pierwszej uchwały ws. UNP i przedłożeniu drugiej. Może to wskazywać (choć nie musi) na sympatię Korony względem konkretnego kandydata na Pierwszego Ministra.
Śpieszę z wyjaśnieniem, iż JKW Alfred był w momencie gdy wróciłem do domu dostępny na discordzie, więc mógł dość szybko przedłożyć projekt ponownej uchwały. Korona zamierza uszanować wybór suwerennego narodu dreamlandzkiego i będzie współpracować z każdym Pierwszym Ministrem, jako jedyne kryterium obierając sobie dobro Królestwa Dreamlandu.
(-) Alexander, r.s.
Awatar użytkownika
JPII vel Andrzej RE
obywatel
Posty: 2900
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: Unia — tak, wypaczenia — nie

Post autor: JPII vel Andrzej RE »

Sprostuję, że nie chodziło mi o insynuowanie "układu". Zasadniczo to dobrze, że Korona współpracuje z potencjalnym Pierwszym Ministrem i mam nadzieję, że taka współpraca również jest możliwa w przypadku, gdy Parlament Królestwa wybierze innego kandydata.

Samo podejście Króla Seniora wydaje się być dość chorągiewkowe. Skwituję to memem.

Obrazek
Jezus Pedeal Ipanienko-Ingawaar vel Andreas Rex Emeritus
Awatar użytkownika
Torkan Ingawaar
obywatel
Posty: 1685
Rejestracja: 1 gru 2014, 19:01
NIM: 156339
Lokalizacja: Sangajokk
Kontakt:

Re: Unia — tak, wypaczenia — nie

Post autor: Torkan Ingawaar »

Ponownie oddałem swój głos na Jego Królewską Wysokość Alfreda. Czas na krótki komentarz. Przede wszystkim, cieszę się, że w do wyborczej rywalizacji stanęło dwóch kandydatów, a jej wynik wciąż nie jest przesądzony i będzie się ważył pewnie do ostatniej chwili. Tak emocjonujących wyborów szefa rządu nie mieliśmy od dawna. Należy również docenić, że obaj ich uczestnicy zaprezentowali treściwe programy wyborcze i nie musimy głosować w ciemno. Dlaczego poparłem JKW Alfreda?

Zadecydował Dreamlandu do Unii Niepodległych Państw. Królestwo wchodzi do organizacji z pozycji słabszej. Troje naszych postsarmackich partnerów góruje nad nami demograficznie. Łączy ich wspólna, kilkunastoletnia historia oraz z pewnością zdecydowanie więcej wspólnych interesów. Dlatego łatwiej im się będzie politycznie jednoczyć i w kluczowych kwestiach nas przegłosowywać. Potrzebujemy więc szefa rządu, który swoim usposobieniem zdoła nadrobić tę arytmentyczną nierówność i będzie dostatecznie energicznie bronić dreamlandzkiej racji stanu oraz iedzieć, do którego punktu można się cofać i iść na kompromis, a które kwestie są dla nas pryncypialne i nie mogą podlegać negocjacjom. JKW w ciągu ostatnich kilku lat dał się wielokrotnie poznać jako polityk zacięty, czasem bezkompromisowy. To, co dawniej stanowiło wadę i czasami utrudniało efektywną współpracę z Jego Królewską Wysokością, w obecnej sytuacji jest wręcz pożądane. Nie chodzi mi bynajmniej o to, że nie odnajduję tych samych cech u drugiego kandydata. Baron Moskwicz jest jednak politycznym nowicjuszem, a stery państwa w chwili przełomu powinniśmy powierzyć osobie, co do której wiemy, czego się można po niej spodziewać. Czynnikiem przesądzającym była też klarowana deklaracja JKW Alfreda w przedmiocie kilkukrotnie rzucanego przez JKW Macieja II skandalicznego postulatu zmuszenia Królestwa do wykonywania wyroków wydanych za granicą. Konkurent przebąkujący coś w Parlamencie o wprowadzeniu ekstradycji wypadł tu zdecydowanie słabiej.

Baron Moskwicz doskonale sobie radzi na stanowisku Głównego Inżyniera Królewskiego. Myślę, że na tym froncie będzie ze swoimi umiejętnościami zdecydowanie bardziej potrzebny Królestwu, szczególnie pod kątem integracji naszych systemów z unijnymi oraz transferu środków pieniężnych z CBD. Pracy na pewno nie zabraknie. W niedalekiej przyszłości zaś, gdy pozycja dreamlandzkiego państwa w strukturach powstającej organizacji stanie się bardziej pewna, z przyjemnością polityczne aspiracje barona Moskwicza poprę.
(–) Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Obrazek
Awatar użytkownika
Alfred
inżynier królewski
Posty: 2603
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
NIM: 196135
Kontakt:

Re: Unia — tak, wypaczenia — nie

Post autor: Alfred »

Andrzej Szmejchel pisze: 18 lis 2020, 16:40 Samo podejście Króla Seniora wydaje się być dość chorągiewkowe.
Znajomość kulturowego kontekstu tytułowego hasła powinna jednak podpowiedzieć, że nie chodzi w nim bynajmniej o zgrywanie unioentuzjasty. Niemniej pozwolę sobie krótko wyjaśnić sprawę.

Za pierwszym razem się wstrzymałem, dostrzegając zarówno szanse, jak i zagrożenia wypływające z unijnego projektu. Za drugim razem zagłosowałem przeciw, w ramach protestu przeciwko narzucaniu obywatelom tego projektu przemocową retoryką, imperialnym gestem czy manipulacją przy liście uprawnionych do głosu. Nie jest bowiem istotne tylko to, co zdecydujemy, ale i jak decydujemy. Ostatecznie jednak o tym, że Unia — tak, zdecydowali obywatele. Moją rolą, tak jak ją widzę, jest wobec tego wykorzystać powstałe szanse jak najpełniej i nie dopuścić, by jakiekolwiek zagrożenia się ziściły. Dlatego właśnie wypaczenia — nie.
(—) Alfred de Ebruz, r. s.
salus rei publicae suprema lex esto!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości