Chamberlain pisze: ↑28 sie 2020, 16:42
Byłem przekonany, że proceduję w trybie z art. 11. Domyślam się jednak, że chodzi o punkt, w którym mowa o tym, że kandydaci zgłaszają się osobiście. Pan Baxter to uczynił, Wasza Królewska Wysokość - również, potwierdzając swoją kandydaturę. Proszę potraktować projekt uchwały jako rodzaj niezobowiązującego dopingu.
Nie jestem jedynie pewien, czy skoro projekt uchwały nie budzi kontrowersji, możemy skrócić debatę i przejść do głosowania (art. 8 Statutu PK)?
Procedura wyborcza ze statutu parlamentu działa jednak nieco inaczej: najpierw zgłaszają się kandydaci, następnie parlament wybiera między wszystkimi zgłoszonymi kandydatami większością bezwzględną (w razie braku takiej większości następuje eliminacja najsłabszego kandydata i powtórka). Ponadto wybór marszałka i wicemarszałka następuje oddzielnie. Można zobaczyć, jak to działa, na przykładzie wcześniej przeprowadzonych postępowań (także dotyczących premiera).
W toku tej procedury nie składa się zatem gotowego projektu uchwały, ani też nie można przejść do głosowania po znalezieniu pierwszego chętnego na stanowisko, lecz dopiero po upływie czasu na dokonywanie zgłoszeń. Uchwała jest spisywana przez marszałka po wyłonieniu wybranego kandydata (
zob. przykład).
Oczywiście w obecnych warunkach kadrowych oczekiwanie na drugiego kandydata zapewne okaże się bezowocne, niemniej jednak — myśląc perspektywicznie — fajnie by było, gdyby kiedyś odbywały się prawdziwe wybory marszałka. Procedura obecna działa także wtedy, gdy jest tylko jeden kandydat, tylko że każe czekać na zgłoszenia innych.
RIIF pisze: ↑28 sie 2020, 15:37
Jaką mamy gwarancję, że rzeczeni panowie nie rzucą znów obywatelstwem i funkcją? Co Panowie również proponują w zakresie planów działalności.
Mogę zaproponować hipotekę na pałacu senioralnym albo poręczenie Siergiusza Asketila.
Stanowisko marszałka nie powinno być politycznie zaangażowane, toteż trudno mówić w odniesieniu do niego o szerszych planach działalności. Zamierzam dbać o sprawne procedowanie parlamentu, szczególnie w sprawach węzłowych, jak wybór kandydata na pierwszego ministra. W obecnych, niestabilnych czasach będę także występował jako rzecznik poszanowania praw stanowionych przez wspólnotę ucieleśnioną w parlamencie.