[LDKD] Żarty dreamlandzkie

Twórczość artystyczna, badania naukowe, spekulacje filozoficzne.
Awatar użytkownika
Stanisław Dmowski
minister
Posty: 1719
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
NIM: 318196
Kontakt:

[LDKD] Żarty dreamlandzkie

Post autor: Stanisław Dmowski »

Podczas buszowania po liście dyskusyjnej na yahoo i poszukiwania zaginionego traktatu z Państwem Kościelnym Rotrią miałem tą okazję przewertować sobie cały materiał. Zdecydowanie więcej się wtedy pisało i panowała inna atmosfera.

Natrafiłem jednak na pewien wątek, który wywołał uśmiech na mojej twarzy. Jest to sekwencja żartów, stworzona przez JE Alchiena d'Archien (jak się doczytałem, żarty nie są jego autorstwa, pochodzą z gazety Dream Reporter). Uznałem, że warto wstawić kilka z nich, bo niektóre są cały czas aktualne. :)

Uwaga: ocenzurowałem dwa nazwiska, żeby ktoś wątów nie miał. Kto się domyśli, ten się domyśli.
Kanclerz C. wybrał się limuzyną z kierowcą na przejażdzkę po kraju. Jeżdzą,
jeżdzą, odwiedzili już całą Sarmację, nie byli tylko w Kotwiczu. Jadą więc do Kotwicza.
Przejeżdzając przez miryjską wioskę 20 km od Kotwicza kierowca nie zauważa na
drodze świni i samochód w nią uderza, zabijając na miejscu.
Kanclerz strasznie się przejmuje i wysyła kierowcę na poszukiwanie właściciela,
aby zrekompensować mu stratę. Kierowca odchodzi.
Wraca po dwóch godzinach, z butelką w ręku i lekko zmęczony. Kanclerz pyta:
- I co? Znalazłeś właściciela?
- Znalazłem. Dał mi butelkę wina, jego żona poczęstowała mnie obiadem, a 19-letnia
córka oddała mi się.
- Jak to się stało? Co mu powiedziałeś?
- Powiedziałem, że jestem kierowcą Kanclerza C. i że zabiłem świnię.
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój!

Kanclerz popatrzył pytającym spojrzeniem na Diuka K. Ten wzruszył ramionami... "Co zrobić Robercie... Wandystan...".
Dreamlandczyk, Sarmata i Leblandczyk. Siedzą i popijają wódeczkę. Została im ostatnia flaszka.
Postanowili, że kto opowie najbardziej nieprawdopodobną historię, to będzie mógł ją wypić.
Zaczyna Dreamlandczyk:
- U nas w pewien gentelman skoczył z mostu do rzeki i nic mu się nie stało.
Sarmata na to:
- To u nas w Grodzisku pewien gentelman skoczył z Kościoła Piotra i nic mu się nie stało.
Na to Leblandczyk:
- A u nas w Leben City pewnien gentelman...
Na to przerywają mu Dreamlandczyk z Sarmatą:
- Dobra, bierz tę flaszkę, wygrałeś.

Polyna
Posty: 1158
Rejestracja: 2 kwie 2013, 16:08
NIM: 278556

Re: [LDKD] Żarty dreamlandzkie

Post autor: Polyna »

Ja też znam dobry dreamlandzki żart:
Alfred

Awatar użytkownika
Miś
Marszałek Parlamentu Królestwa
Posty: 2187
Rejestracja: 10 maja 2017, 16:19
NIM: 283468
Kontakt:

Re: [LDKD] Żarty dreamlandzkie

Post autor: Miś »

Drama Queen pisze:
17 gru 2018, 11:00
Ja też znam dobry dreamlandzki żart:
Alfred
XD

Also, jak szedł ten kawał o Wandejczyku co to chciał zacumować w porcie? Nie mogę znaleźć ; /
Mischa Baxter
Czerwony Baron

Awatar użytkownika
Fryderyk Orański-Nassau
obywatel
Posty: 2648
Rejestracja: 30 sie 2016, 02:35
Numer GG: 44703021
NIM: 132626
user_herb: c08.gif
Lokalizacja: Księstwo Furlandii i Luindoru, Segali
Kontakt:

Re: [LDKD] Żarty dreamlandzkie

Post autor: Fryderyk Orański-Nassau »

Nawet może być
(-) Fryderyk Karol Albert markiz Orański-Nassau OOIII ONZII
Hrabia Flores
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."Aluś, 2 października 2017 r.
"Może ten słynny dreamlandzki neoprymitywizm wcale nie jest taki zły?"
Helmut Pohl, 7 lutego 2019 r.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura i nauka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości