dumna frakcja republikańska musi koniecznie pokazać swoją obecność w Dreamlandzie, aby zaprezentować stabilność i elastyczność. Co za tym idzie - wypadałoby założyć jednolitą partię z nazwą, estetycznym logiem, jasnymi postulatami i własną propozycją rządu. W moich oczach, na dalszy plan powinna zejść kwestia naszej partycypacji w wyborach lipcowych - fundamentem jest prezentacja stronnictwa jako jednolitego i gotowego w każdej chwili przejąć władzę od niekompetentnego rządu. Tak w moim mniemaniu powinniśmy się kreować - na stabilną, aktywną, konsekwentną i solidną partię.
Wizerunek rozpoczyna się od nazwy - musi być reprezentatywna i chwytliwa. Propozycja JE Chamberlaina "Ruch Konserwatywno-Liberalny" (RKL) wydaje mi się zbyt twarda, gdyż ukazanie w nazwie kierunku ideologicznego partii może niekoniecznie odzwierciedlać nasze realne działania, a słowo "ruch" wiąże się z inicjatywą podjętą w jakiejś konkretnej sprawie. Czy tworzymy stronnictwo ku czemuś, jeśli tak, ku czemu?
Moją alternatywą niech będzie Stronnictwo Republikańskie (SR) - nazwa prosta i oczywista, dodatkowo od początku jesteśmy znani jako "republikanie" więc nie będzie trzeba zmieniać tego skojarzenia. Zapraszam do przedstawiania własnych pomysłów.
Będąc przy reprezentacji, wypadałoby powiązać naszą partię z jakimś znakiem, hasłem i kolorem, jednak to można zrobić na podstawie przyjętej nazwy.