3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa

Rada Królestwa stanowi organ doradczy Króla, a w razie niepowołania Izby Poselskiej w jej zastępstwie stanowi ustawy.
Edward I Artur

3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa

Post autor: Edward I Artur »

Wysoka Rado,

Na wniosek Jego Królewskiej Mości zarządzam debatę ws. ustroju terytorialnego Królestwa. Treść wniosku załączam. Debata potrwa do 27.08, z możliwością przedłużenia, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Sprawa podniesiona przez JKM jest bardzo ważna dla przyszłości Dreamlandu. Proszę więc Członków Wysokiej Rady o udział w debacie. Ja sam, proszę pozwolić, wypowiem się w tym wątku już jutro.

--
(-) Edward A. Krieg, RS.
Przewodniczący Rady Królestwa
AIPR pisze:Wysoka Rado,

Od dłuższego czasu w tych czy innych kuluarach toczy się cicha debata pt. „Co z Prowincjami”.
Zadałem pytanie Izbie Poselskiej i niestety zawiodłem się na reakcji Izby. Ale może tak naprawdę kwestia Prowincji nie jest tak nośna, jak by się wydawało.

Królestwo z podziałem na Prowincje istnieje prawie od swych nowożytnych początków. Takim kojarzę je ja. Takim też pewnie znakomita większość tak Dreamlandczyków, jak i pozostałych mieszkańców polskich mikronacji. Lekko licząc, takie czy inne Prowincje wpisane są w Królestwo od 10 lat.

Dreamland istnieje jednak dlatego, że lepiej czy gorzej, ale adaptuje się do zmieniających się okoliczności. Dziś Prowincje nie są z całą pewnością kuźnią talentów Królestwa. Życie krajowe zamiera z przyczyn obiektywnych – nie ma wystarczającej liczby mieszkańców, by utrzymać lokalne administracje. Nawet Namiestnicy zaczynają mi sygnalizować o narastającej frustracji związanej z tym, że pracują właściwie sami dla siebie, a wszystko spada na ich barki, łącznie z wymaganiami stawianymi przez szczebel federalny Prowincjom. Ta frustracja nie jest i mi obca.

Nie jest oczywiście tajemnicą, że daleko mi do entuzjazmu znoszenia Prowincji. Kompromisem, który wydawał się znośny, było stworzenie dwóch super-prowincji, poprzez połączenia w ramach pięciu istniejących. Przykład Unii Saudadzkiej wskazuje na – delikatnie mówiąc – umiarkowaną skuteczność tego rozwiązania. Wydaje się, że trzeba szukać innego pomysłu.

Od pewnego czasu zastanawiam się nad przekształceniem Prowincji w byty li tylko historyczno-ceremonialne, których miejsce byłoby w ramach ceremonii Dworu Królewskiego z okazji najważniejszych wydarzeń – w zasadzie wyłącznie koronacji. W tej konwencji namiestnicy nadal byliby mianowani, ale bardziej jako przedstawiciele Korony na danym obszarze, a nie jakiekolwiek organy administracyjne; byliby w istocie czymś na kształt palatynów dla danego obszaru, nie zaś organów władzy publicznej. Stanowisko w istocie czysto honorowe i nie łączące ze sobą żadnych obowiązków administracyjnych. Póki co Prowincje zostałyby utrzymane również w CRM/CRIP, jako w miarę wygodne jednostki podziału, bez innej roli. Obowiązki Namiestników w tym zakresie mógłby przejąć MSW.

W to miejsce każdy mógłby zostać zasadźcą wioski i prowadzić ją jak się mu żywnie podoba. Nie byłyby one nanoszone na mapy Królestwa tak, by ich zniknięcie nie powodowało zbytnich zaburzeń. Nie byłyby one dostępne z linku na głównej, lecz co najwyżej ze stron MSW, a i to w formie spisu, a nie jakiejś szczegółowej zachęty. Byłyby traktowane bardziej w kategorii prywatnych przedsiębiorstw, czy też raczej szczególnego rodzaju prywatnych inicjatyw. To, czy byłaby to jedna strona, czy cały serwis, byłoby wyłącznie wolą fundatora/właściciela.

Wioski wyjątkowo udane, a przede wszystkim dające pewną rękojmię trwałości, mogłyby się ubiegać o prawa miejskie. Miasto w tej koncepcji pojawia się na mapie Królestwa, do miast możnaby też dotrzeć ze strony głównej Królestwa. Ustrój miasta byłby regulowany w stopniu minimalnym – ot tyle, że musi mieć burmistrza i stronę internetową. Czy będzie miało radę miejską złożoną z realnych mieszkańców, czy też przyjmie inne rozwiązanie – np. podwójnie wirtualną radę, o której obradach będzie się jedynie relacjonować – zależeć będzie wyłącznie od inwencji lokalnego włodarza. Osoby zainteresowane będą mogły osiedlać się w miastach bez ograniczeń – będzie można być mieszkańcem wielu miast jednocześnie. O zasadach nabywania statusu mieszczanina danego miasta decydować będzie ono samo. Miasta mogłyby również łączyć się w jakieś lokalne związki, choćby w granicach zniesionych Prowincji, przy czym byłyby to związki bez udziału władzy publicznej, właśnie zrzeszenia miast z danego regionu, np. w celu wspólnego podejmowania działań mających zwiększyć popularność tak zrzeszonych miast. Prawo zrzeszania się zresztą należałoby traktować jako swobodę tych osób prawnych, a nie wynik jakiejś nadzwyczajnej regulacji. Można oczywiście zastanawiać się nad dalszymi elementami praw miejskich, np. zasadą, że instytucje kultury i nauki mogą powstać wyłącznie w miastach, że przedsiębiorstwa innej osoby aniżeli włodarz danej miejscowości, mogą mieć siedzibę wyłącznie w miastach, czy też jeszcze szerzej – że we wsiach można tylko prowadzić gospodarstwa rolne/folwarki. To są już szczegóły.

Co istotne, miasta nieaktywne – tj. niemające burmistrza – byłyby konsekwentnie zamykane, a ich strony zabezpieczane, jak to miało miejsce w przypadku niektórych miast luindorskich za mojego namiestnikowania (http://dreamland.net.pl/luindor/serwis/ ... zamkniete/). Czy dokładnie w takiej postaci, czy np. przez umieszczenie w zbiorach np. Muzeum Kakuckiego, to już kwestia szczegółowa. To samo dotyczyłoby wiosek. I tutaj możnaby przyjąć symboliczny podział, że o zamknięciu miasta postanawia Król, zaś o likwidacji wsi – MSW. To wszystko jednak smaczki do rozważenia przy konkretnych pracach.

Nie zdziwiłoby mnie pytanie, to po co całe te miasta i wsie. Odpowiadam z wyprzedzeniem – dlatego, że mogę sobie wyobrazić, że niektórzy Dreamlandczycy chcieliby poprowadzić swoją osadę. Muszę powiedzieć z własnego doświadczenia, że jakkolwiek nie mam obecnie na to niestety zbyt wiele czasu, to prowadzenie Kakut sprawiało mi całkiem sporo przyjemności. Jednocześnie wioska czy miasto, nie pociągają za sobą całego odium związanego z administracją Prowincji. Należałoby jak sądzę dopuścić tworzenie stanowisk czysto wirtualnych, dla samego miejskiego kolorytu (por. urzędy miejskie Dreamopolis – http://dreamland.net.pl/domena/dreamopolis/node/18) ze świadomością, że są one jedynie kreacjami włodarza miasta, a i jednocześnie podkreśleniem, że bynajmniej tworzenie czegoś takiego nie jest obowiązkowe.

Oczywiście zmiana tego rodzaju wymagałaby stworzenia nowej Ustawy Zasadniczej.

Czekam na opinie Rady. Bardzo liczę na ożywioną dyskusję.
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wasza Królewska Mość,
Wasze Królewskie Wysokości,
Panie Premierze,
Członkowie Rady,

Każdy z obecnych w Radzie doskonale wie, iż od dawien dawna stałem w opozycji do każdej propozycji, która miała w planach likwidację miast, czy prowincji. Dziś, biorąc pod uwagę stan i kondycję, a także możliwości Królestwa i wizje na przyszłość, sytuacja ta musiała ulec zmianie – jak zaznaczałem w rozmowie z JKM „sam się sobie dziwię, że to mówię”.

Podobnie jak JKM nie jestem entuzjastą zmian, a raczej wychodzę z założenia, iż jest to konieczność, którą wymusza na Nas obecna sytuacja. Podczas rozmowy padła propozycja, aby wraz z ustanowieniem krain historycznych pozostawić ich byłe stolice – stałyby się one pewnym wyznacznikiem, czymś stałym na mapie Królestwa, oczywiście z mocy prawa posiadałyby one „stałe” prawa miejskie, natomiast wspomniani przez JKM Namiestnicy, mogliby honorowo prowadzić „zarząd” takiego miasta – chciałbym także zaznaczyć, iż w wypadku Unii byłoby dobrym krokiem pozostawienie dwóch stolic byłych Księstw, co stanowiłoby pewien symbol. Odnosząc się do kwestii przyznawania i odbierania praw miejskich miastom padła także propozycja, aby przy ich odbieraniu wymagana była konsultacja Króla z zarządcą miasta-stolicy w obrębie której owe miasto leży (przykładowo konsultacja Króla z zarządcą Morburga w sprawie odebrania praw miejskich miasta, które leży na terenach historycznej krainy Morlandu). Oczywiście wynik takiej konsultacji nie przesądzałby o odebraniu bądź nie owych praw, konsultacja byłaby pewnym ceremonialnym uprawnieniem, a jednocześnie mogłaby pomóc JKM w podejmowaniu takich decyzji.

Rozwiązanie takie przesunie aktywnych mieszkańców w kierunku obecnie istniejącej jeszcze federacji, wszak działalność honorowa na rzecz miasta-stolicy nie wiązałaby się z żadnymi „obowiązkami”, z których należałoby rozliczać, jak obecnie winno to się robić w stosunku do Namiestników Koronnych. Zapał i chęć działania moglibyśmy spożytkować tam, gdzie jest to konieczne – jest Nas tak mało, że nie wiem, czy uprawnione jest twierdzenie, że wystarczy nasz na działalność w samym centrum Królestwa.

Wiem, jak to jest kiedy tworzymy coś nie widząc tak prawdę mówiąc sensu tego tworzenia, obecnie niestety Prowincji straciły rację bytu. Tak jak wspomniał JKM często jest tak, że działamy sami dla siebie, a to chyba nie o to chodzi, w moim wypadku każda próba podjęcia jakichś działań w kierunku aktywizacji mieszkańców kończy się fiaskiem i zniechęceniem zarówno do pracy na rzecz Prowincji, jak i całego Królestwa – aktywnych mieszkańców, z których można się cieszyć jest jak na lekarstwo, a każdy nowo zdobyty jest „wychuchiwany”, a podkradanie ich dla Federacji jest na porządku dziennym – o czym wspominał jakiś czas temu ktoś na forum. Dlatego też sądzę, że najwyższy czas podjąć taką decyzję i skończyć z zabawą samemu dla siebie, zająć się czymś konstruktywnym, bo nie ukrywam, że mamy masę pól, w których działalność jest możliwa i może dać więcej satysfakcji niż tworzenie czegoś bez celu – to jak przelewanie z pustego w próżne, byleby było.

Podkreślić raz jeszcze chcę, iż z bólem serca oddam głos za likwidacją obecnego stanu rzeczy i przekształceniem tego w państwo unitarne, aczkolwiek sytuacja jest taka a nie inna – trzeba to przeżyć i iść dalej, w głowie posiadając mimo wszystko nadzieje, że kiedyś powrócić możemy do starego, dobrego Dreamlandu, chociaż jak powiedział to chyba JKW Pavel, mamy problem z tym, że zawsze cofamy się w przeszłość i szukamy tego co tam było dobre, zamiast spojrzeć na inne oblicza mikronacji – jeżeli się mylę, bądź przekręciłem sens wypowiedzi to najmocniej przepraszam, ale coś takiego utkwiło mi w głowie.

Moja wypowiedź była dłuższa, poruszała jeszcze jakiś aspekt, jednakże w trakcie pisania nastąpiła awaria laptopa – plik Worda został utracony, jeżeli sobie przypomnę o czym to było, to nie omieszkam przedstawić tego na forum Rady.

Informuję jednocześnie, iż nadal przebywam na urlopie, wypowiedź swoją w tym temacie zamieściłem właśnie ze względu na to, iż jest to dość ważna kwestia, debatę będę obserwować, aczkolwiek wypowiadać się będę okresami podsumowując to do czego chciałbym sie odnieść zbiorczo, chyba że nie będzie do czego się odnosić.

Z poważaniem,
(-) Martin markiz de Joustin
Książę Zjednoczonego Księstwa
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Edward I Artur »

Wasza Królewska Mość,
Wysoka Rado,

Cieszę się, że Korona wystąpiła do Rady z tego rodzaju zapytaniem. Moje stanowisko w sprawie jest, jak podejrzewam, znane. Dwukrotnie przedsięwzięcie zmniejszenia liczby prowincji nie zostało sfinalizowane, mimo pewnych prób w tym zakresie. Zarzucenie projektu dwóch "superprowincji" - którą przywołuje również JKM - było związane głównie z zapowiedziami niektórych uczestników dreamlandzkiego życia publicznego, że odejście od koncepcji Dreamlandu pięciu prowincji zmusi ich do opuszczenia Królestwa. W obliczu kryzysu aktywności tego rodzaju zapowiedzi zdawały mi się wystarczająco poważne, by powstrzymywać przed podejmowaniem gwałtownych kroków. Żałuję, że wtedy takie łączenie prowincji się nie powiodło. Być może zresztą należało je rozpocząć jeszcze wcześniej, a próby moje i mojego środowiska politycznego były już ostatnim gwizdkiem.
Jeśli wtedy udałoby się urzeczywistnić te plany, to możliwe, że dziś nie stanęlibyśmy przed koniecznością podjęcia decyzji takiej, jak proponowana przez JKM. Słowa "konieczność" nie używam przypadkowo.

W pełni popieram projekt przedstawiony przez Jego Królewską Mość. Dreamlandu na pięć prowincji nie stać już od dawna. Zachowanie tytulatury namiestnika koronnego wraz z likwidacją prowincji jako osobnych bytów administracji lokalnej - tylko się Królestwu przysłuży. Podobnie wspieram projekt likwidacji części miast, z zachowaniem dotychczasowych stolic oraz koncepcję osad i miast. Sugeruję jedynie, by kompetencje w zakresie powoływania burmistrzów/zwierzchników miast włączyć w kompetencje MSW (być może jako ministra właściwego ds. administracji), nie zaś w prerogatywy królewskie. Namiestników koronnych, jako odpowiedników dzisiejszych palatynów, powinien oczywiście - tak jak dotychczas - mianować Król.

W przypadku przyjęcia tego rodzaju rozwiązań, jak słusznie zwraca uwagę JKM, konieczne będzie opracowanie nowej Konstytucji. Zmiany, jakkolwiek fundamentalne dla samej koncepcji ustrojowej, nie muszą być jednak bardzo radykalne w sensie technicznym. Sugerowałbym np. pozostawienie Rady Królestwa w obecnym kształcie. Namiestnicy koronni, jako palatyni, osoby zasłużone i utytułowane takim "nadaniem ziemskim", nadal mogą być w prace Rady włączeni.

Wątpliwości mam jedynie co do technicznego detalu - nie do końca rozumiem, czemu miałoby służyć pozostawienie dawnych prowincji w CRM/CRIP. Czemu w istocie miałby służyć taki "w miarę wygodny sposób podziału"?

Podsumowując:
Jakkolwiek nie jestem oczywiście zadowolony z konieczności podjęcia decyzji o likwidacji ustroju federacyjnego (podobnie jak w ogóle trudno być zadowolonym z perspektywy podjęcia decyzji motywowanej przykrą koniecznością), tak cieszę się, że Dreamland najwyraźniej zdał sobie wreszcie sprawę z rzeczywistości. Oświadczenie JE Martina van Buurena jest tu szczególnie budujące.

W kwestii technicznej: proponuję, by Rada opracowała rekomendacje dla Korony w formie uchwały. Nie chcę wyprzedzać wypowiedzi innych członków Rady w debacie, ale przypuszczam, że będziemy zgodni przynajmniej co do kierunku reformy. Rada będzie miała okazję silnie zaznaczyć swoje poparcie dla Korony, co jest tym bardziej istotne, że chęci do dyskusji w tej sprawie zabrakło wcześniej posłom.

(-) Edward A. Krieg, RS.
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wasza Królewska Mość,
Wysoka Rado,

Czytając wypowiedź JKW Edwarda Artura dochodzę do wniosku, iż zaszło chyba małe nieporozumienie dotyczące miast - jeżeli dobrze zrozumiałem, a przynajmniej tak mi się wydaje, biorąc pod uwagę rozmowę, JKM chodziło o prawo nadawania i odbierania praw miejskich, które leżałyby w kompetencji Korony, natomiast JKW wspomina o mianowaniu burmistrzów przez MSW - wydaje mi się, że koncepcja zakłada iż każdy będzie mógł założyć swoją wioskę informując jedynie MSW o tym, iż pragnie tego dokonać, a MSW byłby zobowiązany do naniesienia takiej wioski na listę, która będzie prowadzona przez ministerstwo. W momencie kiedy Król postanowi o nadaniu praw miejskich osoba fundatora/założyciela miasta winna stawać się z urzędu burmistrzem, tak chyba byłoby sprawiedliwie, wszak wiązałoby się to z "ukoronowaniem" zabiegów danej osoby o rozwój wsi. Sprawa zmiany burmistrza wydaje się być delikatna, raczej zastanowiłbym się, czy nie ograniczyć jej jedynie do sytuacji, kiedy miasto działa dobrze, a burmistrz odchodzi, czy rezygnuje - wówczas albo sam rozporządza zmianą, albo w wypadku opuszczenia Królestwa bez rozporządzenia nadać takie uprawnienie MSW do wyznaczenia zarządcy - oczywiście istnieje także opcja odebrania praw miejskich, jednakże należy brać pod uwagę to, że jakieś miasto w chwili opuszczenia Królestwa jego burmistrza-założyciela może być wysoko rozwinięte.

Pisząc o mianowaniu burmistrzów miałem na myśli tylko burmistrzów/zarządców miast stałych, czyli miast-stolic byłych Prowincji Królestwa przez Króla - myślę, że jest to przede wszystkim symbol, nawiązanie do mianowania Namiestników Koronnych.

(-) Martin markiz de Joustin
Książę Zjednoczonego Księstwa
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Edward I Artur »

Martin de Joustin pisze:
Pisząc o mianowaniu burmistrzów miałem na myśli tylko burmistrzów/zarządców miast stałych, czyli miast-stolic byłych Prowincji Królestwa przez Króla - myślę, że jest to przede wszystkim symbol, nawiązanie do mianowania Namiestników Koronnych.
Panuje między nami pełne zrozumienie. Miałem oczywiście na myśli miasta stałe. W przypadku miast lokowanych akt lokacyjny, co zupełnie zrozumiałe, należy do Króla. Jeśli chodzi o te drugie, ewentualność zmiany burmistrza decyzją MSW również popieram - choć zakładam, że będą to sytuacje dość rzadkie.

(-) Edward A. Krieg, RS.
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wasza Królewska Wysokość,

Cieszę się, że rozwiane zostały te moje wątpliwości, wracając jednak własnie do tych miast stałych sądzę, że mianowanie ich burmistrzów przez Króla byłoby lepszym rozwiązaniem, zakładając właśnie, że owi zarządcy wchodziliby w skład Rady Królestwa w miejsce Namiestników - myślę, że nie będzie potrzeby multiplikowania niepotrzebnych stanowisk, a w takim ułożeniu zarządca miasta stałego uosabiałby w sobie byłego Namiestnika, stanowiłby symbol łączności z Koroną i jednocześnie wchodził na takiej samej zasadzie jak dzisiaj Namiestnicy w skład Rady Królestwa - likwidując urząd Namiestnika i ograniczając go do owego zarządcy, który nie miałby, tak jak wspominałem, żadnych szerszych uprawnień poza kierowaniem miastem i ewentualną możliwością konsultacji z Królem spraw związanych z odebraniem praw miejskich, w konsekwencji byłby bardziej dyspozycyjny dla samego Królestwa.

(-) Martin markiz de Joustin
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Edward I Artur »

Wasza Książęca Wysokość,
Martin de Joustin pisze: Cieszę się, że rozwiane zostały te moje wątpliwości, wracając jednak własnie do tych miast stałych sądzę, że mianowanie ich burmistrzów przez Króla byłoby lepszym rozwiązaniem, zakładając właśnie, że owi zarządcy wchodziliby w skład Rady Królestwa w miejsce Namiestników (...)
(-) Martin markiz de Joustin
To sprawa w gruncie rzeczy poboczna. Nie będę o nią oczywiście kruszył kopii. Tak czy inaczej, cieszy mnie, że WXW tak diametralnie zmienił stanowisko ws. przyszłości prowincji.

--
(-) E.A. Krieg, RS.
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wasza Królewska Wysokość,

Tak jak zaznaczyłem zmusza mnie do tego sytuacja, jak głęboko wierzyłem, że ten stan będzie można naprawić, tak jednak doszedłem do wniosku, że cokolwiek jako Namiestnik bym nie robił, to robię to tylko dla siebie, bo niestety nie ma dla kogo. Rejestrujące się osoby to w 95% osoby, które źle określiły mikronacje. Rewizja poglądów była dość długim procesem, stawiane zadania, czy próby pobudzania trupa jednak zakończyły się ciągłą kreską na ekranie, czas pogodzić się z faktem i poprzeć zmiany.

Oczywiście wiem, że wskazane przeze mnie rozwiązania mogę zakrawać o minimalne szczegóły, jednak dochodzę do wniosku iż Wysoka Rada ma zamiar obradować i dojść do pewnych rozwiązań, a w konsekwencji przedstawić konkretny projekt zmian, dlatego myślę, że ta debata jest odpowiednim miejscem do wskazywania takich drobnych szczegółów.

(-) Martin markiz de Joustin
Awatar użytkownika
APRS
król-senior
Posty: 842
Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
Numer GG: 2587993
NIM: 607400
Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: APRS »

Wysoka Rado,

Nie oczekuję opracowania projektu ustawy, czy też teraz nowej Konstytucji. Nie mam jednak nic przeciwko omawianiu szczegółów już na obecnym etapie.

Prawo lokacji miast winno być - choćby siłą tradycji już nawet realnych - pozostawione przy Koronie; z doprecyzowania Jego Królewskiej Wysokości wnoszę, że w tym zakresie nie ma w istocie żadnych wątpliwości. Chcę tylko zaznaczyć, że oczywiście nie wyobrażam sobie korzystania z tej prerogatywy inaczej jak co najmniej po zasięgnięciu opinii MSW czy wręcz Premiera, jeżeli w ogóle nie na ich wniosek. To Rząd będzie wszak odpowiadał przed tak czy inaczej konstruowanym Parlamentem.

Co do burmistrzowania, pozostawiłbym tutaj decyzję samym miastom - w istocie więc ich twórcom. Być może będą miasta, w których kilkoro mieszczan zechce aktywnie uczestniczyć w życiu miasta - tam niech tak czy inaczej konstytuowane kolegium decyduje. Generalnie kwestię organów miasta należałoby uznać za sferę miejskiej samorządności. Państwo winno ingerować tylko wówczas, gdy naruszony jest interes ogólny, a więc w sytuacji, gdy nie ma kto reprezentować danego miasta. Wówczas uruchamiana byłaby procedura jego zamknięcia. Zamknięcie pewnie powinno prowadzić w jakiejś perspektywie do utraty praw miejskich; nie widzę sensu upierać się przy prawach miejskich po dłuższej nieaktywności miasta, skoro prawa miejskie mają być nagrodą dla twórcy danej osady za jego aktywność i pomysłowość.

Można zresztą owe prawa miejskie traktować jako element uatrakcyjnienia - oczywiście dla zainteresowanych - życia w Królestwie. W inicjującym wystąpieniu wskazałem na pewne możliwości, Rada z pewnością znajdzie jeszcze inne, których chętnie wysłucham.

Co do obecnych stolic prowincjonalnych, to uznałbym ich pewien szczególny status o tyle, że pozostałyby miastami po reformie. Miałyby również honorowe pierwszeństwo, choćby według kolejności alfabetycznej pierwotnych pięciu Prowincji. Nie wykluczałbym jednak możliwości uznania ich za miasta zamknięte, jeżeli nie byłoby chętnych do ich prowadzenia. Sądzę również, że ze względu na tradycję, możnaby je wyłączyć spod reguły utraty praw miejskich w pewien czas po zamknięciu.
Awatar użytkownika
APRS
król-senior
Posty: 842
Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
Numer GG: 2587993
NIM: 607400
Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: APRS »

EdwardArtur pisze:Wątpliwości mam jedynie co do technicznego detalu - nie do końca rozumiem, czemu miałoby służyć pozostawienie dawnych prowincji w CRM/CRIP. Czemu w istocie miałby służyć taki "w miarę wygodny sposób podziału"?
Ewidentnie przeoczyłem ten fragment. Chodziło mi o pewne przyzwyczajenie w poszukiwaniu podmiotów - Kakut szukałbym pośród instytucji morlandzkich, podobnie jak Elsynor w dawnym Weblandzie.

Zgodzić się jednak wypada z góry, że przy dobrej wyszukiwarce, to nie jest żaden problem. Bynajmniej się nie upieram. Pozostaje jeszcze kwestia tego, kto miałby te zmiany wprowadzić do kodu. Wedle mojej wiedzy nie mamy obecnie możliwości przebudowania CRM/CRIP w ten sposób, żeby usunąć Prowincje. To też jest element, który trzeba brać pod uwagę.
Awatar użytkownika
Pavel Svoboda
król-senior
Posty: 1139
Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
Numer GG: 1935862
NIM: 509280
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Pavel Svoboda »

Wasza Królewska Mość,

Jestem zdecydowanie zwolennikiem takiego modelu. Przestrzegam przed wprowadzaniem obowiązku utrzymania stolic prowincji. Również chciałbym, aby przetrwały, ale ten sentymentalizm skończy się tym, że wrócimy do punktu wyjścia - Korona znów będzie miała pięć stanowisk, które trzeba koniecznie obsadzić aktywnymi ludźmi. Efekt może być taki, że stolice będą często dużo bardziej zapuszczone od innych miast.

Dużo bardziej podoba mi się wersja zaproponowana przez JKM, gdzie Namiestnik jest czymś w rodzaju dodatkowego tytułu arystokratycznego, z dodatkowymi przywilejami doradczymi - ale nie obowiązkami. Namiestników powinno się zachęcać, by obejmowali w zarząd dawne stolice prowincji, ale nie powinien to być warunek sine qua non. Podobnie z prawa zasiadania w Radzie Królestwa Namiestnicy powinni korzystać dobrowolnie. Nie ma wszak sensu zapełniać Rady osobami niezainteresowanymi jej obradami. Zachowałbym natomiast tradycję konsultowania się Korony z Namiestnikami w sprawie kandydatów do nobilitacji.

W kwestii nadawania praw miejskich, również podoba mi się bardziej pomysł JKM, gdzie odbywa się to zgodnie z jasno określonymi kryteriami związanymi z ilością mieszkańców, a nie uznaniowo. Wtedy jakiekolwiek konsultacje z Namiestnikami nie będą konieczne, a samego "awansu" może dokonać zarówno Król, jak i Minister, zależnie od tego, kto będzie szybciej dostępny.

Rzecz, na jaką warto zwrócić szczególną uwagę, to wprowadzenie elementu ekonomicznego, by nadać miastom sens istnienia. W Sarmacji jest to rozwiązane tak (a raczej do niedawna tak było - właśnie zmienili ten system), że każdy obywatel produkował zboże, które następnie sprzedawał w wybranym przez siebie sarmackim mieście. Sprzedaż zboża była równoznaczna z zamieszkaniem w danym mieście. Miasta konkurowały między sobą ceną, choć nie płaciły za zboże - raczej pobierały od transakcji podatek. Pieniądze idą z sarmackiego skarbca.

Podaję to jedynie jako obrazowy przykład. Nie mówię o kopiowaniu tego systemu, ale zastanowieniu się, w jaki sposób miasta mogą odnosić korzyści finansowe od każdego mieszkańca, a jak mieszkańcy mogą korzystać na zamieszkaniu w mieście (w tej chwili nie mamy wszak obowiązku meldunku) i wreszcie jak wprowadzić w to element rywalizacji ekonomicznej między miastami o mieszkańców. Można przynajmniej zastanowić się nad systemem zapomóg przysługujących automatycznie miastom w ilości uzależnionej ściśle od ilości mieszkańców i rosnących po uzyskaniu praw miejskich.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Awatar użytkownika
APRS
król-senior
Posty: 842
Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
Numer GG: 2587993
NIM: 607400
Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: APRS »

Dokładnie tak to sobie mniej więcej wyobrażałem. Dotacje centralne byłyby uzależnione od liczby faktycznych mieszkańców - przy czym oczywiście trzeba by znaleźć jeszcze jakiś sposób choć pobieżnej weryfikacji. Może kwestią podatkową.

Miasta jako swego rodzaju centra handlowe to oczywiście znakomity pomysł - lokacja miasta dla kolorytu mogłaby być powiązana (gdyby włodarz był zainteresowany) z prawem organizowania targu, choć nie wiem czy w naszych warunkach dałoby się temu nadać obecnie jakiś sens. Od strony gospodarczej - jak już wspomniałem - widziałem to póki co jedynie jako wyraz zróżnicowania możliwości miasta, gdzie mogłyby mieć swoją siedzibę wszelkie przedsiębiorstwa, oraz wsi - gdzie mieściłyby się tylko szeroko rozumiane folwarki. To moglibyśmy wprowadzić od razu i bez nakładów informatycznych. Być może dałoby się wprowadzić np. podatek od przedsiębiorstw, dzielony po połowie między Królestwo i miasto, choć w tym wypadku póki co ręcznie musiałby tego pilnować właściwy minister.

Co do roli politycznej miast i szerzej formy przedstawicielstwa politycznego. W obecnej chwili skłaniam się ostrożnie do koncepcji powrotu do Parlamentu jako mieszanego organu przedstawicielskiego, łączącego w sobie skład dzisiejszej Izby Poselskiej i Rady. W tak rozumianym Parlamencie zasiadaliby zarówno wybrani posłowie, jak i wiryliści: chętni namiestnicy oraz przedstawiciele miast, przy czym w przypadku tych ostatnich, też jako wyraz miejskiej samorządności, to same miasta decydowałyby, czy przedstawicielem jest z urzędu burmistrz, czy też przeprowadzałyby sobie swoje własne wybory. Oczywiście posłem mógłby zostać wybrany wyłącznie rzeczywisty mieszkaniec Królestwa. Nadto w skład Parlamentu wchodziłby ewentualnie ustanowiony następca tronu i - jak to mamy w dzisiejszej Radzie - dwóch przedstawicieli Króla. Tak ukształtowany Parlament głosowałby zwykłą większością głosów. Wybory nie przerywałyby ciągłości Parlamentu. Rozważyć należałoby ewentualnie przyjęcie zasady, że kadencja Marszałka Parlamentu kończy się po ustaleniu nowych posłów części wybieralnej.
Awatar użytkownika
APRS
król-senior
Posty: 842
Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
Numer GG: 2587993
NIM: 607400
Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: APRS »

AIPR pisze:(...)przy czym oczywiście trzeba by znaleźć jeszcze jakiś sposób choć pobieżnej weryfikacji. Może kwestią podatkową.
Wchodzimy już w kwestie szczegółowe, ale wydaje mi się, że na początek moglibyśmy przyjąć, że rozstrzygające w kwestiach spornych będzie porównanie spisu mieszkańców danego miasta z opisami w CRM w polu "Info" - jeżeli któryś ze wskazanych w spisie miejskim nie będzie potwierdzał statusu mieszczanina danego miasta w swoim profilu, nie będzie uznany za mieszkańca.
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Edward I Artur »

AIPR pisze:Co do roli politycznej miast i szerzej formy przedstawicielstwa politycznego. W obecnej chwili skłaniam się ostrożnie do koncepcji powrotu do Parlamentu jako mieszanego organu przedstawicielskiego, łączącego w sobie skład dzisiejszej Izby Poselskiej i Rady. W tak rozumianym Parlamencie zasiadaliby zarówno wybrani posłowie, jak i wiryliści: chętni namiestnicy oraz przedstawiciele miast, przy czym w przypadku tych ostatnich, też jako wyraz miejskiej samorządności, to same miasta decydowałyby, czy przedstawicielem jest z urzędu burmistrz, czy też przeprowadzałyby sobie swoje własne wybory. Oczywiście posłem mógłby zostać wybrany wyłącznie rzeczywisty mieszkaniec Królestwa. Nadto w skład Parlamentu wchodziłby ewentualnie ustanowiony następca tronu i - jak to mamy w dzisiejszej Radzie - dwóch przedstawicieli Króla. (...)
Tylko w zakresie powyższego (z ideą wprowadzenia "elementu ekonomicznego" i powiązania interesu gospodarczego miast z ilością mieszkańców zgadzam się w zupełności):
Proponowałem już wcześniej, by zmiany konstytucyjne w zakresie organów przedstawicielskich ograniczyć do niezbędnego minimum. Skład i sposób wyłaniania Izby Poselskiej i Rady Królestwa można, moim zdaniem, pozostawić z grubsza bez zmian.
Parlament w koncepcji WKM byłby ciałem bardzo licznym. Jeśli w jego skład mieliby wchodzić i posłowie, i wiryliści (chętni namiestnicy i przedstawiciele miast, następca tronu, przedstawiciele Króla) - utworzylibyśmy ciało potencjalnie znacznie liczniejsze niż wydaje się to potrzebne. Więcej: w niesprzyjającej konfiguracji ciało to mogłoby niemal wyczerpywać możliwości kadrowe Królestwa. Nasz Parlament byłby czymś w rodzaju greckiej agory i miałby więcej wspólnego z demokracją bezpośrednią niż przedstawicielską. Jakkolwiek może to zdawać się kuszące, będę sprzeciwiał się rozwiązaniom idącym w tym kierunku.
W obecnym stanie prawnym do Izby Poselskiej zdarza się kandydować premierowi, królowi seniorowi zasiadającemu w Radzie czy namiestnikowi. Wskutek reformy w myśl propozycji JKM - tak by już nie było. Wymienione osoby miałyby wszak zapewnione miejsce w Parlamencie jako wiryliści; nie miałyby więc potrzeby zgłaszać się do wyborów. W naszej sytuacji należy unikać likwidacji wszelkiego rodzaju zachęt i ułatwień dla aktywności politycznej. Wprowadzenie szerokiej reprezentacji urzędników i przedstawicieli Korony do Parlamentu spowoduje wszystkie te problemy, których obecny podział na Izbę Poselską i Radę Królestwa pozwala uniknąć.

--
(-) Edward A. Krieg, RS.
Przewodniczący Rady Królestwa
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Edward I Artur »

Wysoka Rado!

Przedstawiam założenia do projektu uchwały ws. ustroju terytorialnego Królestwa. Jeśli nie będzie sprzeciwów i nie pojawi się potrzeba przedłużania debaty, będziemy nad nią głosować od wtorku.
Poniższe to oczywiście wersja zupełnie robocza - zbiór postulatów, które pojawiły się w ramach debaty. Gotowy projekt uchwały przedstawię, gdy będę już przekonany, że Wysoka Rada założenia akceptuje i że nie dokonałem żadnego przekłamania oddając Panów spostrzeżenia.

1. Rada Królestwa uważa, że czas na łączenie prowincji już minął. Sytuacja kadrowa i demograficzna już od dawna wymagają głębokich reform, które muszą w końcu zostać przeprowadzone. Rada w ramach debaty jednogłośnie zasugerowała likwidację federacyjnego podziału administracyjnego Królestwa:
- likwidacja tego podziału powinna odbyć się w taki sposób, by zachować dotychczasowe prowincje jako krainy historyczno-ceremonialne. W takim stanie rzeczy namiestnik koronny mógłby pozostać tradycyjnym tytułem podobnym do tytułu palatyna.
2. Wraz z przejściem do ustroju unitarnego powinna zostać uregulowana kwestia miast. W tej chwili jest ich zdecydowanie zbyt wiele. Dotychczasowe miasta powinny zostać starannie zarchiwizowane i zamknięte, przez co rozumieć należy przeniesienie w miejsce, gdzie każdy będzie mógł uzyskać do nich dostęp jako do archiwaliów. Rada pozostawia bez rozstrzygnięcia kwestię, czy pozostawiać dotychczasowe miasta-stolice prowincji, czy też zastosować do nich tę samą procedurę weryfikacji-zamknięcia-archiwizacji.
3. Nowe (proponowane) założenia do regulacji dotyczących miast i wsi:
- Każdy mógłby zostać zasadźcą wioski i prowadzić ją jak się mu żywnie podoba. Nie byłyby one nanoszone na mapy Królestwa tak, by ich zniknięcie nie powodowało zbytnich zaburzeń. Zasadźca udanej wioski mógłby starać się o nadanie praw miejskich. Nadanie takich praw nie oznacza jednak, że miasto pozostanie otwarte po wsze czasy. W razie upadku i braku chętnych do przejęcia miasta, dochodzi do zamknięcia miasta i zarchiwizowania jego dorobku.
- Optymalnym rozwiązaniem wprowadzenie elementu ekonomicznego, by nadać miastom sens istnienia. Rzecz w tym, by miasta odnosiły korzyść wprost proporcjonalną do ilości mieszkańców.
- Podkreślenie roli ministra w zakresie nadzoru nad miastami i wioskami, przy czym miasta lokuje i odbiera im prawa miejskie Król.
4. Oczywiście, do przeprowadzenia takich zmian niezbędna jest zmiana Konstytucji, w tym w szczególności zmiana składu i sposobu wyłaniania organu przedstawicielskiego.

--
(-) Edward A. Krieg, RS.
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wysoka Rado,

Dzisiaj powróciłem do pełnienia swoich obowiązków. W tej chwili nie uda mi się już odnieść do przedstawionych na forum Rady propozycji i przemyśleń, jednakże najpóźniej do jutra przedstawię swoje stanowisko.

(-) Martin markiz de Joustin
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 27.0

Post autor: Edward I Artur »

Ze względu na powyższe oświadczenie oraz spodziewane dołączenie JE de la Vegi, wicepremiera Rządu Królewskiego, do prac Rady

przedłużam debatę do 29 sierpnia 2012 roku

Zmiany powyższego terminu już się nie spodziewam, chyba że na wniosek któregoś z Panów.

--
(-) Edward A. Krieg, RS.
Przewodniczący Rady Królestwa
Awatar użytkownika
Pavel Svoboda
król-senior
Posty: 1139
Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
Numer GG: 1935862
NIM: 509280
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 29.0

Post autor: Pavel Svoboda »

WKW!

Nie rozumiem ostatniego punktu założeń uchwały. Co rozumie WKW przez organ przedstawicielski? Radę Królewską, czy IP? Czemu mielibyśmy zmieniać sposób wyłaniania którejś z nich? Sam WKW wypowiedział się przeciw zmianom na tym polu i w pełni zdanie WKW podzielam.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Edward I Artur

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 29.0

Post autor: Edward I Artur »

Pavel Svoboda pisze: Nie rozumiem ostatniego punktu założeń uchwały. Co rozumie WKW przez organ przedstawicielski? Radę Królewską, czy IP? Czemu mielibyśmy zmieniać sposób wyłaniania którejś z nich? Sam WKW wypowiedział się przeciw zmianom na tym polu i w pełni zdanie WKW podzielam.
Cieszę się, że WKW podziela moje zdanie. Punkt 4 odnosi się do wypowiedzi JKM:
Artur I Piotr pisze:Co do roli politycznej miast i szerzej formy przedstawicielstwa politycznego. W obecnej chwili skłaniam się ostrożnie do koncepcji powrotu do Parlamentu jako mieszanego organu przedstawicielskiego, łączącego w sobie skład dzisiejszej Izby Poselskiej i Rady. W tak rozumianym Parlamencie zasiadaliby zarówno wybrani posłowie, jak i wiryliści
Uchwała ma wyrażać zdanie Rady, a JKM nie jest jej członkiem, uznałem natomiast, że w zakresie ewentualnych reform sposobu przedstawicielstwa być może brak w Radzie jedności opinii. Tym bardziej, że jak do tej pory byłem jedynym, który krytycznie odniósł się do tej wstępnej zapowiedzi kierunku zmian konstytucyjnych wyrażonych tu przez Jego Królewską Mość. Nie chcę narzucać uchwale treści zgodnych wyłącznie z moim poglądem na sprawę.

Naturalnie: jeśli do zakończenia debaty dojdę do wniosku, że członkowie Rady są zdania, że żadnych gruntownych zmian w zakresie organu przedstawicielskiego podejmować nie należy - to w uchwale nie znajdą się treści, do których nawiązuje pkt. 4.
Jeszcze do środy każdy członek Rady może zgłosić zastrzeżenia do przedstawionych przeze mnie założeń. Projekt uchwały opracuję w zgodzie z moją najlepszą wiedzą o poglądach członków Rady na kwestię reformy ustroju terytorialnego Królestwa - tak, by jej treść odzwierciedlała stanowisko Rady możliwie jak najpełniej.

--
(-) Edward A. Krieg, RS.
Awatar użytkownika
Marcin Mikołaj
król-senior
Posty: 1302
Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
Numer GG: 6042777
NIM: 906544
Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
Kontakt:

Re: 3/2012 [DEBATA] - Ustrój terytorialny Królestwa (do 29.0

Post autor: Marcin Mikołaj »

Wysoka Rado,

Przepraszam, iż mimo wcześniejszych zapewnień nie udało mi się wypowiedzieć na temat poruszanych kwestii, niestety w poniedziałek wieczorem dostałem silnego krwotoku i dopiero dziś powróciłem do żywych. Tak czy inaczej w tej chwili nie jestem w stanie określić czy nie będę zmuszony kolejny raz ogłosić regencji w Zjednoczonym Księstwie i opuścić w konsekwencji Wysoką Radę na pewien czas - jutro powinienem wiedzieć więcej - za zamieszanie przepraszam.

W tej chwili, na tyle ile mam siły odpowiem krótko:

- będę obstawać stanowczo przy pozostawieniu miast stolic prowincji - nie można wszystkiego pozamykać, a pozostawić choć namiastkę po prowincjach nie tylko w formie "historycznych stron", ale coś "namacalnego", właśnie miasto;

- nadawanie praw miejskich powinno być przypisane do Korony - wymiar symboliczny, wpis na listę osad/wiosek oczywiście poprzez odpowiedniego ministra;

-co do Parlamentu - sadzę, że skład proponowany przez JKM nie jest czymś strasznym, obsadzenie Parlamentu bez wyborów jest i plusem i minusem, jednakże do startu w wyborach winniśmy nakłaniać młodych mieszkańców, a nie starych dziadków, którzy siedzą w Królestwie od dawna - uzyskujemy identyczny obraz w oczach nowego mieszkańca "Królestwo rządzone przez starych obywateli, nie mam możliwości przebicia" - obecnie jest tak również, mimo iż mamy IP z wyborów.

(-) Martin markiz de Joustin
Książę Zjednoczonego Księstwa
Zablokowany

Wróć do „Sekcja E Rada Królestwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość