[IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Powiększanie wspólnego dobra, walki o władzę. Esencja dreamlandzkiego życia.
Awatar użytkownika
RomanoPorfavor
Posty: 3638
Rejestracja: 21 lut 2013, 16:31
NIM:
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: RomanoPorfavor »

Angus, zapomniałeś się przelogować

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1886
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
user_herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: RIIF »

Na wstępie pozwolę sobie na dwa spostrzeżenia. Całkowicie nie rozumiem, i uważam, że trzeba mieć poważny problem, by nadal ekscytować się Arkadiuszem Karbiakiem, jak wiadomo nauczycielem, bla bla bla. Z wielu powodów. W moim odczuciu świadczy to o poważnych zaburzeniach percepcji, i może być sygnałem, że czas sobie z zabawą, w której nic innego nie znajdujemy, dać spokój. Drugie spostrzeżenie jest natomiast takie, że Arkadiusz Karbiak, spierdolina mikroświata, niespełna rozumu imbecyl, sfrustrowany i niewyżyty socjo i psychopata... tylko czeka na Waszą uwagę. Świadczy o tym jego "najnowszy" post. Ale to za moment.Wpierw...

#StopMakingStupidPeopleFamous

A teraz ad rem...
Chamberlain pisze:
Moja diagnoza się potwierdziła.
Moja także... nie umiecie żyć bez Karbiaka? Nie umiecie znaleźć innych tematów do dyskusji? To trochę jak media, które rzucają się na każdy wątek, nawet najbardziej skurwiały, patrząc okiem humanisty, byle była audiencja, byle były reakcje, byle by się działo. Ani to smaczne, ani to etyczne, a z całą pewnością chluby nie przynosi. Jeśli jako społeczeństwo aspirujecie do roli "klubu dyskusyjnego" w mikroświecie to dbajcie też o jakość. Rozmowa o spierdolonych umysłowo pojebach niczego dobrego Wam, i nam wszystkim, nie przyniesie.

Chamberlain pisze:
Karbiak, nie bardzo wiedząc, jak odpowiedzieć, postanowić rzucić się na łatwy i wielokrotnie wypróbowany cel. Po raz setny dostało się „Kościńskiemu” i „Czekańskiemu”. Z najnowszej wypowiedzi wynika, że Karbiak regularnie wertuje profile społecznościowe swoich ofiar; tym razem możemy się dowiedzieć, że żona „Czekańskiego” straciła dziecko, a on sam jest „chujowym ojcem”. Kiedyś na swoim blogu ekscytował się realną śmiercią jednego z byłych mieszkańców Sarmacji. Zbydlęcenie postępuje. Co na to hrabia von Thorn?
Nie jestem łatwym celem. Świadczy o tym doskonale linkowana wiadomość. Aby móc powiedzieć, że Arkadiusz Karbiak wertuje moje profile społecznościowe należałoby sprawdzić ich dostępność. Profil na FB mam zamknięty dla osób spoza grona znajomych, a tych od jakiegoś już czasu nie akceptuję jak leci. Profil na TT aktywizuje się jedynie co jakiś czas w okresie napierdalanek w PiS, zresztą tam prywatnych moich spraw nie ma. Profil na IG to tylko zdjęcia — chmurki, dzieci, itd. Nic "szalonego". Profile na GL i LI są w 100% profesjonalne i nie ma tam ani słowa o życiu prywatnym. Arkadiusz Karbiak nie ma dostępu do mojego FB.

Teraz tak... jak już nie umie Pan uszanować wielokrotnie składanych próśb i posługuje się nawet w kontekście komentarza moim realnym nazwiskiem to może nie wypada dawać cudzysłowów?

Co się tyczy zaś rewelacji. Powiedziałem to już na Discordzie, powiem więc i tu. Nie utraciłem nigdy dziecka. Żadnego. Ani nienarodzonego, ani narodzonego. Także nie utraciła takiego dziecka moja żona. O tym czy jestem chujowym ojcem decydować będą moje córki, a nic obecnie nie wskazuje by tak uważały. Wręcz przeciwnie. No ale poczekam aż wejdą w wiek gdy zaczną pyskować i zobaczymy co będzie dalej.

Wyssane z palca bzdury, "rewelacje" obliczone na uzyskanie uwagi, poklasku i paru komentarzy ze strony niektórych z mikroświatowych mieszkańców. Fantazje pojeba, życiowego przegrywa, którego jedynym osiągnięciem było uzyskanie negatywnych ocen od rodziców uczonych przez niego dzieci.

Gratuluję więc obiektów zainteresowania panie Chamberlain. Chciałbym wierzyć, że stać Pana na więcej.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD
Awatar użytkownika
Chamberlain
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Chamberlain »

Fryderyk Orański-Nassau pisze:Mocne słowa jak na Ekscelencję.
To reakcja na "ścierwojada". Czy mocne? Wątpię. Adekwatne do poziomu zaczepki i mentalności zaczepiającego. Wkrótce przejdę do memów, bo najzwyczajniej szkoda czasu na tradycyjne polemiki.

Niemniej przepraszam za brak manier. Tracę cierpliwość.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
Awatar użytkownika
Chamberlain
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Chamberlain »

RCA pisze:
W moim odczuciu świadczy to o poważnych zaburzeniach percepcji, i może być sygnałem, że czas sobie z zabawą, w której nic innego nie znajdujemy, dać spokój. Moja także... nie umiecie żyć bez Karbiaka? Nie umiecie znaleźć innych tematów do dyskusji? To trochę jak media, które rzucają się na każdy wątek, nawet najbardziej skurwiały, patrząc okiem humanisty, byle była audiencja, byle były reakcje, byle by się działo. Ani to smaczne, ani to etyczne
Jak to możliwe, że po lekturze Pańskiego komentarza mimowolnie poczułem sympatię do Karbiaka? Co Pan ze mną zrobił?
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
Awatar użytkownika
Chamberlain
Posty: 1956
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
NIM: 866253
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Chamberlain »

Ostatnią rzeczą, jaką się spodziewałem po Panu, jest wyżywanie się na mnie. To przejaw frustracji i bezsilności. Nie może Pan odpłacić nadawcy, to okłada kuriera. Ulżyło? Zeszło ciśnienie z jelita?

Uderzył Pana cudzysłów z Pańskim nazwiskiem, choć jako inteligentna osoba powinien Pan zrozumieć, czym jest cytat i odczytać intencję, którą nie było dokonywanie gwałtu na Pańskim starannie nieskrywanym życiu osobistym, czego dowodzi nawet ten ponury komentarz. Nigdy nie prosił mnie Pan (ani osobiście, ani przez pośrednika) o uszanowanie Pańskich danych osobowych, które nagle stały się tematem tabu. Świat nie kręci się wokół Pana, a nawet gdyby tak było – takie rzeczy załatwia się inaczej niż wyjeżdżając od razu z kopniaka. Nie wydaje mi się, bym po takim pokazie bucówki uszanował jakąkolwiek z Pańskich „próśb”. Tę sprawę załatwiam odmownie, innymi słowy – nie zyskał Pan mojego szacunku i utracił resztki sympatii. Czy udało się Panu zastraszyć innych – pokaże przyszłość. Oby nie.
RCA pisze:
nie umiecie żyć bez Karbiaka? Nie umiecie znaleźć innych tematów do dyskusji?
Ależ umiemy. Znajdzie ich Pan tutaj całkiem sporo.

Dlaczego napisałem o Karbiaku? Bo przedstawiciel państwa, którego Karbiak jest obywatelem, a do niedawna członkiem rządu, negocjuje warunki zawarcia traktatu z państwem, które funkcjonuje na forum, którego jestem użytkownikiem. Wyraziwszy swoją niechęć do wiązania się z państwem odwołującym się do ikonografii narodowoscocjalisycznej, siłą rzeczy zostałem jednym z bohaterów forumowej publicystyki Karbiaka. Koło się zamknęło. Mam prawo wypowiadać się w swoim imieniu i nie uważam tego za stratę czasu. Apatia i chowanie głowy w piasek (bo "pojeb" coś tam sobie mruczy pod nosem) problemu nie rozwiążą. Do tej pory nagłaśnianie sprawy Karbiaka zawsze przynosiło pożądany skutek (ban lub usunięcie bloga z Planety Mikronacje).

Nie uważam zatem, że „trolla nie należy karmić”, o czym już pisałem, bo to zwyczajnie w tym przypadku nie działa, a udawać, że pada deszcz, gdy w istocie plują ci w twarz, nie leży w mojej naturze. W Pańskiej naturze – również. Już nawet ten post dowodzi, ile nerwów napsuła Panu ta „spierdolina mikroświata, niespełna rozumu imbecyl, sfrustrowany i niewyżyty socjo i psychopata”. Proszę nie udawać, że jest inaczej, bo nie brzmi Pan wiarygodnie. Ale w porządku, Pańska sprawa. Następnym razem, gdy Karbiak będzie defekował na Pańską rodzinę, po prosu wyjmę popcorn i gazetę.
- - William diuk Chamberlain-Schlesinger
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1886
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
user_herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: RIIF »

Chamberlain pisze:
Jak to możliwe, że po lekturze Pańskiego komentarza mimowolnie poczułem sympatię do Karbiaka? Co Pan ze mną zrobił?
Pan mi powie. Widać, że jest Pan ekspertem.

Chamberlain pisze:
Ostatnią rzeczą, jaką się spodziewałem po Panu, jest wyżywanie się na mnie. To przejaw frustracji i bezsilności. Nie może Pan odpłacić nadawcy, to okłada kuriera. Ulżyło? Zeszło ciśnienie z jelita?
Ale gdzie Pan widzi wyżywanie się? Zwróciłem Panu uwagę na kilka kwestii:
1) dawanie uwagi Karbiakowi — samo w sobie uważam za problem;
2) budowanie aktywności na wypocinach Karbiaka — to świadczy o poważnym kryzysie;
3) używanie mojego realnego nazwiska mimo wielokrotnych próśb by tego po prostu nie robić, a w dodatku ujmowanie go w cudzysłów — to zwyczajnie brak szacunku;
4) wyjaśniłem, że nie jestem łatwym celem — a takim mnie Pan ocenił;
5) i w końcu zdementowałem "rewelacje" obiektu pańskiego zainteresowania.

To jest teraz wyżywanie? Wobec tego bardzo mi przykro.

Chamberlain pisze:
Uderzył Pana cudzysłów z Pańskim nazwiskiem, choć jako inteligentna osoba powinien Pan zrozumieć, czym jest cytat i odczytać intencję, którą nie było dokonywanie gwałtu na Pańskim starannie nieskrywanym życiu osobistym, czego dowodzi nawet ten ponury komentarz.
Skrywam na tyle na ile potrzebuję, i wobec osób których nie potrzebuję. Panu i Państwu mogłem wprost napisać co jest bzdurą w wypowiedzi Arkadiusza Karbiaka, by ploteczka nie zaczęła żyć własnym życiem. Co do cytowania... jak cytuje Pan jedno słowo biorąc je w cudzysłów to Pan wybaczy, że się nie zorientowałem. Ja z reguły cytuję nieco więcej.
Chamberlain pisze:
Nigdy nie prosił mnie Pan (ani osobiście, ani przez pośrednika) o uszanowanie Pańskich danych osobowych, które nagle stały się tematem tabu.
Tu zaś wychodzi Pana ignorancja. Nie prosiłem Pana osobiście. Prosiłem wiele razy zaś publicznie. Także na tym forum, także bez mojego udziału zwracano na to uwagę. Udawanie, że jest inaczej źle o Panu świadczy. Bardzo źle.

Chamberlain pisze:
Świat nie kręci się wokół Pana, a nawet gdyby tak było – takie rzeczy załatwia się inaczej niż wyjeżdżając od razu z kopniaka.
Oczywiście, że nie kręci. Nie oczekuję, żeby było inaczej. Takie rzeczy załatwiłem dość poprawnie — niejednokrotnie. To, że nagle Pan twierdzi, że nie wiedział... cóż, nie jestem w stanie stwierdzić inaczej. Ale proszę mi wybaczyć, jeśli zwyczajnie nie wierzę.

Chamberlain pisze:
Nie wydaje mi się, bym po takim pokazie bucówki uszanował jakąkolwiek z Pańskich „próśb”. Tę sprawę załatwiam odmownie, innymi słowy – nie zyskał Pan mojego szacunku i utracił resztki sympatii. Czy udało się Panu zastraszyć innych – pokaże przyszłość. Oby nie.
Ani o pańską sympatię, tym bardziej o szacunek, nie zabiegałem. Nie mieliśmy nigdy do czynienia, a ten pierwszy większy raz zachowam w swym sercu jako nader nieudany. Z pańskiej zresztą winy. To czy Pan umie uszanować proste prośby to pańska sprawa, nie moja. Ja zaś na pewno nie będę za Panem z tą prośbą biegał. Szacunek wobec współuczestników zabawy to dość uniwersalny koncept, szkoda, że czasem okazuje się, że niektórym obcy.

Chamberlain pisze:
Już nawet ten post dowodzi, ile nerwów napsuła Panu ta „spierdolina mikroświata, niespełna rozumu imbecyl, sfrustrowany i niewyżyty socjo i psychopata”. Proszę nie udawać, że jest inaczej, bo nie brzmi Pan wiarygodnie. Ale w porządku, Pańska sprawa. Następnym razem, gdy Karbiak będzie defekował na Pańską rodzinę, po prosu wyjmę popcorn i gazetę.
Ale ja nie udaję, że jest inaczej. Napsuła, stąd taka nie inna wobec niego postawa. I nie sądzę by Panu napsuła bardziej niż mi. Groziła pańskiej realnej żonie za pośrednictwem forum? Pisała za pośrednictwem tegoż o utraconych dzieciach? Nie wydaje mi się. Więc pozwoli Pan, że raczej nie będę zachowywał się w tej sprawie tak jak Pan uważa, a bardziej właściwie do swoich emocji z tą sprawą związanych. Różne są sposoby, w tym jeden niestety obecnie nieosiągalny — realny wpierdol od kolegów dałby zdaje się najlepszy efekt. Drugi zaś, bardziej osiągalny i możliwy — realny donos do prokuratury, gdyby to państwo (PL) było normalne, byłby wystarczający. Ale nie jest. Więc wybieram drogę dementowania rewelacji licząc na inteligencję odbiorców, no ale skoro ktoś woli karmić się Karbiakiem to sorry.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5374
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Aleksander »

RCA pisze:gdyby to państwo (PL) było normalne, byłby wystarczający. Ale nie jest.
Rzygam już tym podsrywaniem PiSowi przy każdej okazji. Za dwa lata są wybory. Idźcie, zmobilizujcie się i wybierzcie kogoś innego w to miejsce.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1886
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
user_herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: RIIF »

الوـس pisze:Rzygam już tym podsrywaniem PiSowi przy każdej okazji. Za dwa lata są wybory. Idźcie, zmobilizujcie się i wybierzcie kogoś innego w to miejsce.
Byłem, głosowałem, nie do mnie takie uwagi.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13211
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Daniel von Witt »

Panie Robercie,

w gruncie rzeczy jest Pan adeptem na nieco niższym stopniu wtajemniczenia w mikronacyjny fach uprawiany przez Karbiaka. Bardzo często zauważałem, jak budziła się w Panu nieprowokowana pokusa dyskutowania o życiu realnym innych mikronautów, obmawiania ich, wyciągania do odpowiedzi, szczucia itp., więc choćby podłości ze strony Karbiaka Pan doświadczał, to Panu aż tak bardzo nie współczuję, gdyż czasem jeden czort drugiego warty. Niemniej jednak to, co Pan sam do Mikroświata wpuścił tego Pan już z niego nie wyplewi, nie wyprosi i nie powstrzyma, gdyż natura społeczności informacyjnych na to nie pozwoli. Wielka szkoda, że wielu mikronautów wbrew swojej woli doświadcza różnych przykrości od innych mikronautów, ale czasem trzeba zastanowić się także nad własnym postępowaniem i zadbać o bycie powściągliwym i bardziej dyskretnym, jeśli zabawy w mikronacjach nie chce się już totalnie zniszczyć i zatruć.

Powyższa eksplozja emocji, furii czy oburzenia jest podobna do karbiakowej.

Inicjały na forum proszę zmienić, skoro nie chce Pan, by "RCA" rozwijano tak, a nie inaczej. Komitet wyborczy w Sarmacji też ma niefortunną nazwę. Sam Pan dolewa oliwy do ognia, a potem się pieni, że ogień Panu mordę opala.

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
RIIF
król-senior
Posty: 1886
Rejestracja: 27 lis 2015, 18:56
NIM: 747065
user_herb: herb_kd_krolRCA
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: RIIF »

Daniel von Witt pisze:
Inicjały na forum proszę zmienić, skoro nie chce Pan, by "RCA" rozwijano tak, a nie inaczej. Komitet wyborczy w Sarmacji też ma niefortunną nazwę. Sam Pan dolewa oliwy do ognia, a potem się pieni, że ogień Panu mordę opala.
Panie Danielu nie mam mordy. To jakby raz.
Dwa zaś. Komitet CZEKAN nie jest moim komitetem. Nie mam z nim nic wspólnego. Wyrażałem do osób zainteresowanych sugestie zmiany tej nazwy, ale na złośliwość nie poradzę.
W końcu trzy. Napisał Pan, że ja sam coś... znaczy co ja sam? Komuś grzebałem w życiorysie i go wywlekałem? Komuś straszyłem żonę? Komuś wmawiałem martwe dzieci? Czy co Pan konkretnie miał na myśli? Przykłady mile widziane. Nie uciekam od faktów, a Pan? Jeśli wskaże mi Pan uchybienie, o którym Pan pisze, przyznam rację i się pokajam. Każdy popełnia błędy i każdy ma szanse je naprawiać. Ale proszę najpierw wskazać. Bo taka forma wypowiedzi jaką Pan zastosował nic, poza konfuzją, nie wnosi.
Robert Fryderyk, c.s, r. s., p.s., KKdrOD
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5374
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Aleksander »

RCA pisze:
الوـس pisze:Rzygam już tym podsrywaniem PiSowi przy każdej okazji. Za dwa lata są wybory. Idźcie, zmobilizujcie się i wybierzcie kogoś innego w to miejsce.
Byłem, głosowałem, nie do mnie takie uwagi.
To przestań jojczeć.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13211
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Daniel von Witt »

RCA pisze:
Panie Danielu nie mam mordy. To jakby raz.
Może być też "ryj". Użyte słowo nie ma znaczenia. Lubi Pan drzeć mordę/ryj - widać np. wyżej.
RCA pisze:
Dwa zaś. Komitet CZEKAN nie jest moim komitetem. Nie mam z nim nic wspólnego. Wyrażałem do osób zainteresowanych sugestie zmiany tej nazwy, ale na złośliwość nie poradzę.
Właśnie. Co Pan poradzi? Trzeba było myśleć dawno temu, a teraz wystarczy się z tym pogodzić i być tym Czekanem.
RCA pisze:
W końcu trzy. Napisał Pan, że ja sam coś... znaczy co ja sam? Komuś grzebałem w życiorysie i go wywlekałem? Komuś straszyłem żonę? Komuś wmawiałem martwe dzieci? Czy co Pan konkretnie miał na myśli? Przykłady mile widziane. Nie uciekam od faktów, a Pan? Jeśli wskaże mi Pan uchybienie, o którym Pan pisze, przyznam rację i się pokajam. Każdy popełnia błędy i każdy ma szanse je naprawiać. Ale proszę najpierw wskazać. Bo taka forma wypowiedzi jaką Pan zastosował nic, poza konfuzją, nie wnosi.
W przeciwieństwie do Pana nie zamierzam się tłumaczyć z "martwych dzieci, których nigdy nie miałem". Wspomniałem wyżej, że jest Pan adeptem fachu wykonywanego przez Karbiaka, ale dużo jednak Panu jeszcze brakuje. Może martwych dzieci Pan nikomu nie wmawia, ale infiltracją się Pan trudni, i śmieje pod nosem puszczając w eter różne informacje, które z mikronacjami nie mają kompletnie, ale to kompletnie nic wspólnego, mogąc jedynie zniechęcać innych do mikronacyjnej zabawy. Obiektami takiej aktywności są różni ludzie z różnych zakątków Mikroświata. Współczuję Panu z racji krążących plotek, informacji, gróźb, pomówień, bredni na Pana temat i Pańskich najbliższych realnych. Jednakże te informacje nie wzięły się z dupy. Jest Pan współwinny i do tego po części taki sam, jak te osoby, które Panu przykrości w ten sposób robią. Żałuję, że tak się dzieje. Nigdy mi się to nie podobało. No ale są ludzie i ludziska. Co poradzić.

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
Aleksander
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 5374
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
NIM: 435954
user_herb: a13
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Aleksander »

Daniel von Witt pisze:
RCA pisze:Dwa zaś. Komitet CZEKAN nie jest moim komitetem. Nie mam z nim nic wspólnego. Wyrażałem do osób zainteresowanych sugestie zmiany tej nazwy, ale na złośliwość nie poradzę.
Właśnie. Co Pan poradzi? Trzeba było myśleć dawno temu, a teraz wystarczy się z tym pogodzić i być tym Czekanem.
Nadal tego nie rozumiem. Nie chce już figurować pod realnym nazwiskiem? Nie chce. Skoro tak, to co za problem, żeby nazywać go won-Tonem, skoro tak sobie wymyślił? Dwie strony pisarstwa dotyczącego czegoś, co można wdrożyć bez ponoszenia osobistych ofiar. Tak po prostu.
(-) Alexander, Rex Dreamlandis et Scholandiæ
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13211
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Daniel von Witt »

Naturalnie, można to uszanować, ale nie ma się co dziwić, jak różne osoby z różnych przyczyn czynią inaczej.

(-) Daniel von Witt
Awatar użytkownika
Gaston de Senancour
Posty: 1626
Rejestracja: 19 sty 2016, 13:02
Numer GG: 59036457
NIM: 312584
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Gaston de Senancour »

Nienarodzone dzieci hrabiego Thorna. Piękna sprawa. A wszystko przy zamkniętych fejsbukach i instagramach? To kiedy ci życzliwi ludzie weszli w posiadanie tych wszystkich fotosów i ploteczek? Zaczęli kopać jeszcze za późnego Tuska?

Jeśli jakiś przyczajony skurwysyn w pełnym poczuciu bezkarności uderza w coś, co stanowi dla nas jakąkolwiek wartość, choćby to był miedziany pieniążek na dnie kieszeni starych spodni, nie wystarczy być dobrym człowiekiem i nadąć się w geście świętego oburzenia. Nie wystarczy nawet skrzyknąć innych dobrych ludzi. Nie wystarczy również być złym człowiekiem i nie wystarczy skrzyknąć innych złych ludzi, bo źli ludzi na ogół mają podejrzanego pecha, cierpią na deficyt użytecznych kontaktów i nierzadko mają charyzmę opuchniętego krasnala. Potem wygląda to jak na jakiejś miesięcznicy. Co zatem można zrobić?

Otóż, powiadam wam, trzeba sięgnąć głęboko po immanentne pokłady własnego skurwysyństwa aż po osiągnięcie stanu womitogennej migreny. Wtedy osiągamy odpowiednie napięcie mięśniowe i wtedy tamtego zaboli bardziej. A potem można wrócić do porcelany. To dobry układ, a ksiądz zwykle daje rozgrzeszenie.

O Karbiaku należy mówić ilekroć przebije się przez skorupę przyschniętego gówna. To jedyny sposób, by go tym gównem ponownie przysypać i pogrzebać na kilka miesięcy, do momentu aż przebije się w innym miejscu. W przeciwnym razie na Planecie nadal w najlepsze nadawałby "Atomiczny Wizjoner", "Wygwiazdkowana Gwiazdka" i "Królewskie Indagacje". Jak zauważył poczciwy p. Chamberlain, do tej pory takie mało wdzięczne ujadanie przynosiło wymierne efekty, choć ten, który najgłośniej bił w bęben i ustawiał reflektory, zwykle najmocniej obrywał i sam stawał się "ścierwojadem", bo esteci nie lubią, jak im się brud na talerzyku podtyka pod nos.

Poniosła mnie fantazja. Nie ma żadnych estetów. Są tylko rozmaite nachapane skurwysyny, które najchętniej siedziałyby z założonymi rękoma, bo "nikt nie każe czytać", a poza tym mamy "swobodę wypowiedzi" i "wolny rynek idei". A poza tym kopią jakiegoś Czekana, Sobieszka, Zayma czy innego Srajma, a to jak kopać w worek kartofli, więc komu to szkodzi?
[x] Gaston de Senancour / Lider Frakcji Radykalnej
Awatar użytkownika
Otton van der Berg
obywatel
Posty: 1072
Rejestracja: 22 gru 2012, 14:02
NIM: 108161
Lokalizacja: Alahambra/Unia Saudadzka
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Otton van der Berg »

Oznaczam sobie ten wątek jako spam, milion odpowiedzi z "ryjem " jeden na drugiego.
Powinniśmy nazwać tą chorobę Zanikozmia

Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka
(-)Wicehrabia Otton van der Berg OOIII ONZII
Obrazek
ObrazekObrazek>>>
Lenno Alahambra
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
obywatel
Posty: 13211
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: [IV RZESZA] Kariera Zanika i Hohenzollerna

Post autor: Daniel von Witt »

IV Rzesza przeszła dziś swój sprawdzian bojowy. Po sprawnym wyeliminowaniu ok. 60 postów pornobota (nie był to Angus Kaufman) wiedzą już, jak zasztyletować Gertrudę. Gdybym mógł, podałbym nóż. Czekam na pozbycie się bota.

(-) Daniel von Witt
Zablokowany

Wróć do „Polityka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości