Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Wieści zza wielkiego morza.
Drama Queen
Posty: 984
Rejestracja: 2 kwie 2013, 16:08

Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Drama Queen » 1 paź 2017, 00:00

W Księstwie Sarmacji, zapewne aby przerwać trwającą tam totalną nudę, rozpoczęły się jakiś czas temu rozmowy na temat konstytucji państwa. Inicjatywa IMO godna pochwały (tu wstaw zieloną rękę Ulsteru), zawsze to lepsze niż zabawy w zabijanie smoka.

Na początek może małe wyjaśnienie czym jest bikeshedding – jest to skupianie się w toku jakichkolwiek dyskusji na sprawach trywialnych zamiast na czymś rzeczywiście ważnym.

Jak to się ma do dyskusji o konstytucji sarmackiej? Otóż tematem który przyciągnął najwięcej uwagi Sarmatów i który wygenerował najwięcej wypowiedzi jest ten o symbolach państwowych i stolicy Sarmacji. 27 wypowiedzi, 387 wyświetleń. Dla porównania, na temat całego rozdziału trzeciego konstytucji, dotyczącego sarmackiego Sejmu, jednego z podstawowych organów państwa, nie wypowiedział się… nikt.

Jak myślicie, co to świadczy o stanie sarmackiej debaty publicznej? Znacie w ogóle jakieś inne przykłady bikesheddingu w odniesieniu do kwestii mikronacyjnych?
Grezydentka Prandystanu

„Szczerze, [pizdeczki ze srauzenu] to jest ten poziom co Korona Królów.”
— Aluś

Awatar użytkownika
Alojzy Pupka
Posty: 231
Rejestracja: 10 lis 2010, 14:10
Numer GG: 4917991
Lokalizacja: Genoße-Wanda-Stadt
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Alojzy Pupka » 1 paź 2017, 00:08

Ładne pojęcie, nie znałem!

Co do dyskusji w KS − trzy strony o pierdołach i ani jednej wzmianki o słynnym fałszerstwie z tym całym „orłem” zamiast kukuła. Nawet w bjakszdejing, czy jak to tam się nazywa, nie potrafią.

Z przykładów, to największym bikeshedderem Wandystanu jest bez wątpienia tow. Helmut Walterycz, legislacyjnie, nazewniczo i na każdy chyba możliwy sposób :D Ale w ogóle to u nas wszechobecne.
ppłk Alojzy Pupka

Awatar użytkownika
Karolina Aleksandra
Regent
Posty: 1531
Rejestracja: 25 wrz 2012, 20:23
Herb:
Lokalizacja: Ekorre
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Karolina Aleksandra » 1 paź 2017, 00:43

A jednak czegoś pożytecznego może się człowiek nauczyć w mikronacjach — w tym przypadku nowej definicji. Jednakże, dyskusja w wątku o symbolach i stolicy wynikła chyba głównie z tego, że nowe pokolenie Sarmatów nie pojęło istoty oraz historii stojącej za uczynieniem teutońskiego miasta siedzibą Rady Ministrów. Jak sama nazwa wskazuje: dyskusja jest o symbolice. Mimo wszystko, ważnej.

Jeśli chodzi o Sejm, to nie wiem, czy kwestia nie tkwi w paradoksalnie zbytnim rozdrobnieniu dyskusji. Sejm to struktura, na którą trzeba przede wszystkim patrzeć całościowo, umieszczając ją w całym systemie politycznym. Omawianie tego artykuł po artykule może być skomplikowane, no i nikt w ciągu nieco ponad siedmiu dni (tyle trwają dyskusje) nie wymyśli cudownego remedium w temacie, jeśli nie miał wcześniej żadnego pomysłu.

Ponadto, nad kształtem Sejmu (a zarazem i wyborów) w Sarmacji dyskusje trwają od dawna, parokrotnie wprowadzano różne rozwiązania. To jest temat tak przemaglowany, że dzisiaj chyba już mało kto ma jakieś innowacyjne idee w tej materii.

(—) Karolina Aleksandra

Marija Es
Posty: 6
Rejestracja: 30 wrz 2017, 23:50

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Marija Es » 1 paź 2017, 01:04

Marija otworzyła pierwszą lepszą gazetę, która leżała na stoliku w hotelowym pokoju i zaczęła wczytywać się w te sznurówki liter pozwiązywanych niezbyt gramotnie, jakby wiązał je przedszkolanka płci męskiej. Znowu coś tam szrajbnięto o Sarmacji - czytała dalej i zauważyła komiksy autorstwa niejakiego Vlada.

Poruszające dzieło - odrzekła - Ciekawa jestem czy ten ołówkiem wywijający żwawo namalowałby karykaturę królowej Dreamlandu zachodzącej w stosunek z niejakim Towarzyszem Radzieckim na uginającym się pod ciężarem radzieckiej myśli wojennej stole jadalnym. Takie coś to bym schrupała, a nie jakieś pieski i onanizująca się przed nimi postać z fallusem wyciągniętym, jakby lubił na wierzchu se nosić.

Potem dojrzała jakąś łapę z gumką, co sobie marze. Każdy lubi, to co lubi, ale żeby łapa z gumką? Czyżby komuś zjeżdżała z rąsi ów guma, że musi mieć gumkę? Tak czy inaczej, ciekawe są te wszystkie wynurzenia z kanałów. Oby jakieś szczury w końcu wypełzły i nawiedziły komnaty królewskie - zamknęła lekturę i zmierzała w kierunku łoża, w którym zamierzała spocząć.

Drama Queen
Posty: 984
Rejestracja: 2 kwie 2013, 16:08

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Drama Queen » 1 paź 2017, 01:31

Karolina Aleksandra pisze:Ponadto, nad kształtem Sejmu (a zarazem i wyborów) w Sarmacji dyskusje trwają od dawna, parokrotnie wprowadzano różne rozwiązania. To jest temat tak przemaglowany, że dzisiaj chyba już mało kto ma jakieś innowacyjne idee w tej materii.
Ale to nie tłumaczy dlaczego jest tak mało wypowiedzi także dotyczących innych rozdziałów konstytucji. Szczególnie razi brak dyskusji na temat uprawnień samorządów terytorialnych, tu jakichś większych debat wcześniej nie było, a cała kwestia jest rozwiązana w Sarmacji w sposób FUBAR. Dyskusje tutaj nie są też jakoś zbytnio rozdrobnione.

A nie, sory dwie wypowiedzi są. Jedna: „nie ma potrzeby zmian”. Druga: „Może by zamienić słowo «prowincja» na samorząd?” – czysty bikeshedding.
Alojzy Pupka pisze:Co do dyskusji w KS − trzy strony o pierdołach i ani jednej wzmianki o słynnym fałszerstwie z tym całym „orłem” zamiast kukuła. Nawet w bjakszdejing, czy jak to tam się nazywa, nie potrafią.
Albo odwrotnie, to jest bikeshedding do kwadratu – zamiast zajmować się kwestiami kosmetycznymi (orzeł czy kukuł?) zajmują się kwestiami jeszcze bardziej kosmetycznymi od kosmetycznych.
Z przykładów, to największym bikeshedderem Wandystanu jest bez wątpienia tow. Helmut Walterycz, legislacyjnie, nazewniczo i na każdy chyba możliwy sposób :D
Pamiętam jak to jakiś czas temu został opierdolony przez tow. Radzieckiego za składanie projektów ustaw składających się ze 100% czystej narracji. To było tutaj, jakby ktoś był ciekawy.
Grezydentka Prandystanu

„Szczerze, [pizdeczki ze srauzenu] to jest ten poziom co Korona Królów.”
— Aluś

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
deputowany
Posty: 12558
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Daniel von Witt » 2 paź 2017, 10:35

Symbole, bajery i okładka (strona główna) są tam dziś najważniejsze. Wewnątrz nie ma nic. Sarmacja to dziś tylko tworzywo sztuczne kiepskiej jakości.

(-) Daniel von Witt

Awatar użytkownika
Alatriste
Posty: 202
Rejestracja: 10 sie 2016, 22:54
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Alatriste » 2 paź 2017, 13:58

Daniel von Witt pisze:
Symbole, bajery i okładka (strona główna) są tam dziś najważniejsze. Wewnątrz nie ma nic. Sarmacja to dziś tylko tworzywo sztuczne kiepskiej jakości.

(-) Daniel von Witt
Z tym, że ta okładka często przyciąga nowych w mikroświecie. Sam jestem przykładem. Z drugą częścią wypowiedzi się zgadzam.
(-) Adrien Eryk Esjar Józef Alatriste
Jarl Republiki Eislarskiej
Księstwo Skytji - Republika Eislarska

Awatar użytkownika
Jute-Lise Stormark
Posty: 105
Rejestracja: 21 gru 2015, 16:44
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Jute-Lise Stormark » 2 paź 2017, 16:16

Daniel von Witt pisze:Wewnątrz nie ma nic. Sarmacja to dziś tylko tworzywo sztuczne kiepskiej jakości.
A co kryje się między wysłużonymi okładkami Dreamlandu? ;]
lady Jute-Lise Stormark

Awatar użytkownika
Fryderyk Orański-Nassau
Posty: 2234
Rejestracja: 30 sie 2016, 02:35
Numer GG: 44703021
Herb:
Lokalizacja: Dreamland, Księstwo Furlandii i Luindoru, Alhambra
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Fryderyk Orański-Nassau » 2 paź 2017, 17:09

Wysublimowane żarty, Nadpremier, wzajemne szkalowanie w radosnym duchu rywalizacji i wiecznie żywy Zanik. No nic tylko żyć, nie umierać.
(-) Fryderyk Karol Albert hrabia Orański-Nassau OOIII ONZII
Hrabia Flores
"Pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie; oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem."Aluś, 2 października 2017 r.

Awatar użytkownika
الوـس
minister
Posty: 3414
Rejestracja: 1 sty 2017, 22:00
Herb:
Lokalizacja: Tauzen
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: الوـس » 2 paź 2017, 17:17

Jute-Lise Stormark pisze:
Daniel von Witt pisze:Wewnątrz nie ma nic. Sarmacja to dziś tylko tworzywo sztuczne kiepskiej jakości.
A co kryje się między wysłużonymi okładkami Dreamlandu? ;]
Takie samo gawno tyle, że jeszcze nie jesteśmy tego świadomi i pochlebiamy sobie patrząc na Sarmację, że zobaczcie, my jesteśmy lepsi, fajniejsi, oni są prymitywni, a my wysublimowani. Ale wysublimowany autyzm nadal pozostaje autyzmem.
(-) Aluś de la Ciprofloksja zu Hergemon und von Lichtenstein y de Arbuz och Apelsinklyfta
فقهاء‎‎

Zniknie Hipsterdorf tak jawa jak sen.
7utschbonbon to stara kurwa dobrze to wiem!

Awatar użytkownika
Fryderyk von Hohenzollern
Posty: 22
Rejestracja: 19 sty 2016, 20:28
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Fryderyk von Hohenzollern » 2 paź 2017, 19:40

Daniel von Witt pisze:
Symbole, bajery i okładka (strona główna) są tam dziś najważniejsze. Wewnątrz nie ma nic. Sarmacja to dziś tylko tworzywo sztuczne kiepskiej jakości.

(-) Daniel von Witt
Czyli co ludzie tam dziś nie mieszkają? Czyż to właśnie nie ludzie stanowią o silę państwa, wspólnoty? Za bardzo nie rozumiem wypowiedzi szanownego pana von Witta, bo nie wiem czy to skrót myślowy czy porównanie. Czyżby szanowny pan utożsamiał teraz Sarmację z Cesarstwem na L? A tak po za tym te szmery, bajery, pompki, rowery, same się nie stworzyły prawda. Albo jeszcze inaczej niech pan coś porówna z statystyk inferno jeśli chodzi o aktywność. Ba jeśli nie to, to proponuje sprawdzić odsetek aktywnych obywateli, obywateli którzy na stałe zamieszkali i są aktywni w przeciągu 2 lat, i niech pan porówna KS a KD. Szczerzę faktycznie mikronacje mają kryzys, ale elitom mikronacyjnym najlepiej po prostu wychodzi krytykowanie., szukanie wroga, i stwarzanie sztucznych kryzysów, a to jedynie przez to że wszystko inne się przejadło i zamiast budować mosty, na siłę rzuca się pod nie bomby.
(-)Fryderyk mar. von Hohenzollern.

Awatar użytkownika
Angus Kaufman
Posty: 848
Rejestracja: 21 mar 2012, 17:54
Numer GG: 60315947
Lokalizacja: Skytja / Domena Kr
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Angus Kaufman » 2 paź 2017, 19:49

Daniel, nie bądź menda. Fryderyk ma rację. Sarmacja jest okej. Mają dobre staty. Poza tym żyje tam Robert.

Wymieniać dalej?
(-) Angus Kaufman / renegat / pornoprankster / zwykły cwel / cichy tytan pracy

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
deputowany
Posty: 12558
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Daniel von Witt » 2 paź 2017, 20:54

Fryderyk von Hohenzollern pisze:
Czyli co ludzie tam dziś nie mieszkają? Czyż to właśnie nie ludzie stanowią o silę państwa, wspólnoty? Za bardzo nie rozumiem wypowiedzi szanownego pana von Witta, bo nie wiem czy to skrót myślowy czy porównanie. Czyżby szanowny pan utożsamiał teraz Sarmację z Cesarstwem na L? A tak po za tym te szmery, bajery, pompki, rowery, same się nie stworzyły prawda. Albo jeszcze inaczej niech pan coś porówna z statystyk inferno jeśli chodzi o aktywność. Ba jeśli nie to, to proponuje sprawdzić odsetek aktywnych obywateli, obywateli którzy na stałe zamieszkali i są aktywni w przeciągu 2 lat, i niech pan porówna KS a KD. Szczerzę faktycznie mikronacje mają kryzys, ale elitom mikronacyjnym najlepiej po prostu wychodzi krytykowanie., szukanie wroga, i stwarzanie sztucznych kryzysów, a to jedynie przez to że wszystko inne się przejadło i zamiast budować mosty, na siłę rzuca się pod nie bomby.
Księstwo Sarmacji posiada dużą masę upadłościową. Najnowsze dane na temat aktywności zbierane przez instytucję, o której sam Pan wspomniał, mówią o tym, że w III kwartale 2017 roku aktywność w Księstwie Sarmacji spadła o 31% w porównaniu z II kwartałem (najlepszym dla Sarmacji w tym roku) i była najniższa w całym roku. W przypadku Królestwa Dreamlandu wahnięcie in minus ma rozmiar 5%, a to tylko dlatego, że w lipcu wybuchła słynna "afera o Kosz", w wyniku której straciliśmy ileś tam postów. Gdyby nie to, Królestwo Dreamlandu w III kwartale odnotowałoby niewielki wzrost, jednak ogólnie rzecz biorąc aktywność Dreamlandu jest o wiele stabilniejsza, ponieważ ciągle waha się w przedziale kilku, kilkunastu procent. Sarmacka spółka ma wahnięcia ogromne i coraz częściej są one ujemne. W porównaniu z 2016 rokiem ten jest dla Was o wiele gorszy. Szkoda. Nie umie się lub nie chce się tego zmienić. Próbujcie. Dyskusje o orle czy kukule niewiele raczej pomogą, ale trzymam za Sarmację kciuki.
Jute-Lise Stormark pisze:
Daniel von Witt pisze:
Wewnątrz nie ma nic. Sarmacja to dziś tylko tworzywo sztuczne kiepskiej jakości.
A co kryje się między wysłużonymi okładkami Dreamlandu? ;]
To temat na jakąś rozprawkę. Może ktoś się podejmie, ja ostatnio nie mam na to czasu.

(-) Daniel von Witt

Awatar użytkownika
Karolina Aleksandra
Regent
Posty: 1531
Rejestracja: 25 wrz 2012, 20:23
Herb:
Lokalizacja: Ekorre
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: Karolina Aleksandra » 3 paź 2017, 12:31

Jute-Lise Stormark pisze:
A co kryje się między wysłużonymi okładkami Dreamlandu? ;]

Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć w nieco opóźnionym, ale wciąż przygotowywanym Ekorre Standard.

(—) Karolina Aleksandra

Awatar użytkownika
RomanoPorfavor
Posty: 3636
Rejestracja: 21 lut 2013, 16:31
Kontakt:

Re: Księstwo Sarmacji jako przykład bikesheddingu

Post autor: RomanoPorfavor » 3 paź 2017, 16:39

Karolina Aleksandra pisze:Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć w nieco opóźnionym, ale wciąż przygotowywanym Ekorre Standard.
Oby nie. Odpowiadanie na tego typu pytania jest zazwyczaj pretensjonalne i nużące. A i to tylko wtedy, kiedy nie jest przeraźliwie głupie.
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zagranica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość