Gospodarka/budżet/płaca
- Ronald Zawkrzenski
- Posty: 9
- Rejestracja: 21 mar 2012, 09:01
- Numer GG: 1854454
- NIM: 567476
- Kontakt:
Gospodarka/budżet/płaca
Witam,
drodzy koledzy czy może mi ktoś opisać jak funkcjonuje w naszym Królestwie gospodarka? Czy są tu jakieś firmy, które przynoszą dochód i zatrudniają pracowników - jeśli tak to od razu pytanie kto im płaci (firmom/predsiębiorstwom)? Skąd bierze się pieniądz w Dreamlandzie? Jaki jest roczny budżet Królestwa, i wreszcie co możemy kupować za już zarobione poieniądze prócz działek/domów/mieszkań w Królestwie. Z tego co się dowiedziałem na pewno urzędy takie jak burmistrz itp są opłacane - kto ustala wypłaty dla urzędników/pracowników w firmach?
Szukałem na forum ale niestety nie mogłem znaleźć nic na ten temat (jeśli na forum są informacje na ten temat a je przeoczyłem z góry przepraszam).
będę wdzięczny za odpowiedz
drodzy koledzy czy może mi ktoś opisać jak funkcjonuje w naszym Królestwie gospodarka? Czy są tu jakieś firmy, które przynoszą dochód i zatrudniają pracowników - jeśli tak to od razu pytanie kto im płaci (firmom/predsiębiorstwom)? Skąd bierze się pieniądz w Dreamlandzie? Jaki jest roczny budżet Królestwa, i wreszcie co możemy kupować za już zarobione poieniądze prócz działek/domów/mieszkań w Królestwie. Z tego co się dowiedziałem na pewno urzędy takie jak burmistrz itp są opłacane - kto ustala wypłaty dla urzędników/pracowników w firmach?
Szukałem na forum ale niestety nie mogłem znaleźć nic na ten temat (jeśli na forum są informacje na ten temat a je przeoczyłem z góry przepraszam).
będę wdzięczny za odpowiedz
Z poważaniem
Ronald Zawkrzenski
Ronald Zawkrzenski
- Pavel Svoboda
- król-senior
- Posty: 1139
- Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
- Numer GG: 1935862
- NIM: 509280
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Od czego tu zacząć. Zapewne usłyszał Pan już tu i ówdzie, że Dreamlandczycy uważają pieniądze za pozbawione wartości i ekonomię za martwą. Zacznę może od tego, jak to funkcjonowało początkowo i, w sumie, nadal może funkcjonować, jeśli tylko pojawi się wola.
Przeważająca większość społeczności jest zatrudniona w sektorze publicznym i pobiera wynagrodzenia ze Skarbu Państwa. Dawniej, każdy nowy obywatel otrzymywał na dzień dobry kwotę startową, co automatycznie napędzało obieg pieniądza. Dziś Centralny Bank Dreamlandu w teorii oferuje kredyt "startowy" (nieoprocentowany i bezterminowy) każdemu, kto złoży odpowiedni wniosek w ciągu 3 miesięcy od uzyskania obywatelstwa. Niestety mało kto wie o istnieniu takiej możliwości, nowi mieszkańcy nie są o niej informowani, a co gorsza, wnioski należy składać do prezesa CBD, który opuścił Dreamland - a jego następcy wciąż nie powołano. Jest to coś, czym już za kilka dni powinna się zająć Izba Poselska.
Tyle jeśli chodzi o prąd pieniędzy ze Skarbu na prywatne konta obywateli. W przeciwnym kierunku pieniądze również płyną, choć nie drogą podatków, których w Dreamlandzie nie ma. Jak każda mikronacja, mamy sporą rotację obywateli. Ludzie zapisują się i po jakimś czasie odchodzą. Państwo przejmuje środki tych, którzy "ustali" (termin z naszego prawodawstwa na wirtualną śmierć), jeśli nie zostawili po sobie testamentu lub nie rozdysponowali swoim majątkiem przed odejściem. Oczywiście w takim systemie, Skarb stopniowo traci pieniądze, które zalegają na kontach tych obywateli, którzy uparcie nie chcą odchodzić (jak ja
), ale wbrew powszechnym mitom, "dodrukowywanie" pieniędzy następuje niezwykle rzadko i nie robi się tego po kryjomu za zamkniętymi drzwiami.
Pozostaje jeszcze sektor prywatny, czyli ci obywatele, którym nie dość jest dojenie Skarbu Państwa i którzy chcieliby też wyciągnąć trochę kasy od innych obywateli, przy okazji oferując im jakąś usługę (trudno mówić w państwie wirtualnym o produktach). Ze strony głównej proszę kliknąć link do CRIP (Centralny Rejestr Instytucji i Przedsiębiorstw). Znajdzie Pan tam zapewne całe mnóstwo firm, lecz z góry zakładam, że większość, jeśli nie wszystkie, są nieaktywne. Mam nadzieję, że jacyś przedsiębiorcy zaraz się odezwą i mnie poprawią. Gdy chodzi o zakładanie firm, ograniczeniem jest wyłącznie wyobraźnia. Nie ma żadnych ram, które mogą Pana ograniczać. Oczywiście, by zarobić jakieś faktyczne pieniądze, musi to być firma, która zaoferuje Dreamlandczykom coś, za co będą chcieli zapłacić. Na tym rozbija się chyba większość przedsiębiorców, bo trzeba zdać sobie sprawę, że mikronacja to bardzo specyficzna społeczność. Z firm z przeszłości, które przychodzą mi do głowy, mieliśmy loterie, agencje nieruchomości, restaurację, agencję podróży, wydawnictwa, płatne czasopisma, prywatny bank, kantory wymiany wirtualnych walut, koleje... Generalnie nie nastawiałbym się na dochód, który pozwoliłby na przykład na zatrudnienie kolejnej osoby.
Podobnie jak z kredytami, infrastruktura jest na miejscu i brakuje jedynie chętnych, by ją wykorzystać. Arcyksiążę Wichura stworzył dla CBD tzw. bankomat, który pozwala na zamontowanie bezpośrednio na stronie firmy formularz opłaty, za pośrednictwem którego klienci mogą uiszczać opłaty bez konieczności logowania się na stronie banku. Dreamland oferuje też miejsce na serwerze prywatnym dreamlandzkim firmom (bodaj za odpowiednią opłatą) i zazwyczaj nie ma kłopotów z umieszczeniem reklam na stronie głównej i stronach prowincji i miast. Nikt z tego nie korzysta, bo chyba nikt nie ma zapału i/lub dobrego pomysłu.
Jak powiedziałem, mikronacja to bardzo specyficzne środowisko. Większość rynku pracy to sektor publiczny i, w przeciwieństwie do reala, w mikronacji nie jest to koniecznie od razu coś złego. Sektor prywatny zawsze był i prawdopodobnie pozostanie dodatkiem i uzupełnieniem. W tej chwili jednak jest praktycznie nieistniejący i to przydałoby się zmienić.
Po za sektorem prywatnym zresztą nie funkcjonuje w tej chwili praktycznie cały obieg pieniędzy. Pracownicy państwowi otrzymają pensje jedynie jeśli się o nie upomną, a że nikt się nie upomina, pensje są od jakiegoś czasu praktycznie niewypłacane nikomu. W efekcie także Rząd zarzucił tworzenie budżetów. Większość ludzi czuje, że bez żadnych usług, na które można by te pieniądze wydawać, pensje są w sumie bez wartości i wypłacanie ich to jak przelewanie wody z naczynia do naczynia.
Polecam magazyn BiznesMag, którego jedyne wydanie niedawno opublikowano ponownie w Muzeum Kakuckim (ze strony głównej Linki, w dziale Kultura). Był to magazyn ekonomiczny wydany w 2002 roku przez tego samego człowieka, który stworzył Motley. To chyba najbardziej dokładna analiza dreamlandzkiego rynku i to stworzona w czasie, gdy ten rynek przeżywał coś w rodzaju złotego wieku.
Są wśród nas Dreamlandczycy, którzy prowadzili i prowadzą własne przedsiębiorstwa i może dadzą się namówić na podzielenie się swoimi doświadczeniami choćby w tym wątku. Jego Królewska Mość może opowiedzieć o swoim SeKoDre, a pan poseł markiz Łukasz Wakowski współtworzył kiedyś płatny tabloid Supereksfakty oraz był właścicielem ośrodka badania opinii publicznej DOSS, który też oferował analizy odpłatnie. Ja sam przejąłem w spadku wydawnictwo Plegolal, które dziś już nie funkcjonuje, jednak w swoim czasie zarabiało całkiem nie źle (zaczynałem tam jako pracownik).
Mam nadzieję, że coś wyjaśniłem. Mam też nadzieję, że inni starsi stażem Dreamlandczycy coś jeszcze do powyższego dorzucą.
Przeważająca większość społeczności jest zatrudniona w sektorze publicznym i pobiera wynagrodzenia ze Skarbu Państwa. Dawniej, każdy nowy obywatel otrzymywał na dzień dobry kwotę startową, co automatycznie napędzało obieg pieniądza. Dziś Centralny Bank Dreamlandu w teorii oferuje kredyt "startowy" (nieoprocentowany i bezterminowy) każdemu, kto złoży odpowiedni wniosek w ciągu 3 miesięcy od uzyskania obywatelstwa. Niestety mało kto wie o istnieniu takiej możliwości, nowi mieszkańcy nie są o niej informowani, a co gorsza, wnioski należy składać do prezesa CBD, który opuścił Dreamland - a jego następcy wciąż nie powołano. Jest to coś, czym już za kilka dni powinna się zająć Izba Poselska.
Tyle jeśli chodzi o prąd pieniędzy ze Skarbu na prywatne konta obywateli. W przeciwnym kierunku pieniądze również płyną, choć nie drogą podatków, których w Dreamlandzie nie ma. Jak każda mikronacja, mamy sporą rotację obywateli. Ludzie zapisują się i po jakimś czasie odchodzą. Państwo przejmuje środki tych, którzy "ustali" (termin z naszego prawodawstwa na wirtualną śmierć), jeśli nie zostawili po sobie testamentu lub nie rozdysponowali swoim majątkiem przed odejściem. Oczywiście w takim systemie, Skarb stopniowo traci pieniądze, które zalegają na kontach tych obywateli, którzy uparcie nie chcą odchodzić (jak ja
Pozostaje jeszcze sektor prywatny, czyli ci obywatele, którym nie dość jest dojenie Skarbu Państwa i którzy chcieliby też wyciągnąć trochę kasy od innych obywateli, przy okazji oferując im jakąś usługę (trudno mówić w państwie wirtualnym o produktach). Ze strony głównej proszę kliknąć link do CRIP (Centralny Rejestr Instytucji i Przedsiębiorstw). Znajdzie Pan tam zapewne całe mnóstwo firm, lecz z góry zakładam, że większość, jeśli nie wszystkie, są nieaktywne. Mam nadzieję, że jacyś przedsiębiorcy zaraz się odezwą i mnie poprawią. Gdy chodzi o zakładanie firm, ograniczeniem jest wyłącznie wyobraźnia. Nie ma żadnych ram, które mogą Pana ograniczać. Oczywiście, by zarobić jakieś faktyczne pieniądze, musi to być firma, która zaoferuje Dreamlandczykom coś, za co będą chcieli zapłacić. Na tym rozbija się chyba większość przedsiębiorców, bo trzeba zdać sobie sprawę, że mikronacja to bardzo specyficzna społeczność. Z firm z przeszłości, które przychodzą mi do głowy, mieliśmy loterie, agencje nieruchomości, restaurację, agencję podróży, wydawnictwa, płatne czasopisma, prywatny bank, kantory wymiany wirtualnych walut, koleje... Generalnie nie nastawiałbym się na dochód, który pozwoliłby na przykład na zatrudnienie kolejnej osoby.
Podobnie jak z kredytami, infrastruktura jest na miejscu i brakuje jedynie chętnych, by ją wykorzystać. Arcyksiążę Wichura stworzył dla CBD tzw. bankomat, który pozwala na zamontowanie bezpośrednio na stronie firmy formularz opłaty, za pośrednictwem którego klienci mogą uiszczać opłaty bez konieczności logowania się na stronie banku. Dreamland oferuje też miejsce na serwerze prywatnym dreamlandzkim firmom (bodaj za odpowiednią opłatą) i zazwyczaj nie ma kłopotów z umieszczeniem reklam na stronie głównej i stronach prowincji i miast. Nikt z tego nie korzysta, bo chyba nikt nie ma zapału i/lub dobrego pomysłu.
Jak powiedziałem, mikronacja to bardzo specyficzne środowisko. Większość rynku pracy to sektor publiczny i, w przeciwieństwie do reala, w mikronacji nie jest to koniecznie od razu coś złego. Sektor prywatny zawsze był i prawdopodobnie pozostanie dodatkiem i uzupełnieniem. W tej chwili jednak jest praktycznie nieistniejący i to przydałoby się zmienić.
Po za sektorem prywatnym zresztą nie funkcjonuje w tej chwili praktycznie cały obieg pieniędzy. Pracownicy państwowi otrzymają pensje jedynie jeśli się o nie upomną, a że nikt się nie upomina, pensje są od jakiegoś czasu praktycznie niewypłacane nikomu. W efekcie także Rząd zarzucił tworzenie budżetów. Większość ludzi czuje, że bez żadnych usług, na które można by te pieniądze wydawać, pensje są w sumie bez wartości i wypłacanie ich to jak przelewanie wody z naczynia do naczynia.
Polecam magazyn BiznesMag, którego jedyne wydanie niedawno opublikowano ponownie w Muzeum Kakuckim (ze strony głównej Linki, w dziale Kultura). Był to magazyn ekonomiczny wydany w 2002 roku przez tego samego człowieka, który stworzył Motley. To chyba najbardziej dokładna analiza dreamlandzkiego rynku i to stworzona w czasie, gdy ten rynek przeżywał coś w rodzaju złotego wieku.
Są wśród nas Dreamlandczycy, którzy prowadzili i prowadzą własne przedsiębiorstwa i może dadzą się namówić na podzielenie się swoimi doświadczeniami choćby w tym wątku. Jego Królewska Mość może opowiedzieć o swoim SeKoDre, a pan poseł markiz Łukasz Wakowski współtworzył kiedyś płatny tabloid Supereksfakty oraz był właścicielem ośrodka badania opinii publicznej DOSS, który też oferował analizy odpłatnie. Ja sam przejąłem w spadku wydawnictwo Plegolal, które dziś już nie funkcjonuje, jednak w swoim czasie zarabiało całkiem nie źle (zaczynałem tam jako pracownik).
Mam nadzieję, że coś wyjaśniłem. Mam też nadzieję, że inni starsi stażem Dreamlandczycy coś jeszcze do powyższego dorzucą.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
- Ronald Zawkrzenski
- Posty: 9
- Rejestracja: 21 mar 2012, 09:01
- Numer GG: 1854454
- NIM: 567476
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Dziękuje za tak wyczerpującą odpowiedź
wiele mi to rozjaśniło.
Poprzeglądałem strony muzeum i zauważyłem, że lata świetności Królestwa już chyba niestety minęły. W latach 2002-2003 w Dreamlandzie było wiele przedsiębiorstw, gazet czy instytucki publicznych takich jak poczta, policja czy oddziały banku. Na tę chwile mało która firma jest aktywna, wiele miast nie ma burmistrza, sporo stanowisk państwowych jest nie obsadzonych - czy wiąże się to z brakiem obywateli w Królestwie czy raczej brakiem chęci do obejmowania tego typu stanowisk?
Poprzeglądałem strony muzeum i zauważyłem, że lata świetności Królestwa już chyba niestety minęły. W latach 2002-2003 w Dreamlandzie było wiele przedsiębiorstw, gazet czy instytucki publicznych takich jak poczta, policja czy oddziały banku. Na tę chwile mało która firma jest aktywna, wiele miast nie ma burmistrza, sporo stanowisk państwowych jest nie obsadzonych - czy wiąże się to z brakiem obywateli w Królestwie czy raczej brakiem chęci do obejmowania tego typu stanowisk?
Z poważaniem
Ronald Zawkrzenski
Ronald Zawkrzenski
- Pavel Svoboda
- król-senior
- Posty: 1139
- Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
- Numer GG: 1935862
- NIM: 509280
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Powiedziałbym, że ani to ani to. Problem jest psychologiczny i wiąże się w niedostosowaniem do obecnych warunków. Jesteśmy świadomi owych lat świetności, nawet jeśli nie wszyscy je pamiętają, i wszystko przyrównujemy do tamtej miary. W tamtych latach jednak Dreamlandczyków było o wiele więcej. Stąd tyle miast i stanowisk, których nie ma dziś komu obsadzić. Dreamland jest zbudowany pod 80 osób, a zamieszkuje go 20. Co gorsza, z liczbą mieszkańców utożsamiamy świetność, więc zakładamy, że jedyną drogą wyjścia z kryzysu jest, jakimś cudem, pozyskanie i zatrzymanie (o tym mało kto myśli) tych brakujących mas. Ponieważ jednak kryzys demograficzny jest zjawiskiem uniwersalnym, dotykającym wszystkie mikronacje bez wyjątku, musimy uzmysłowić sobie, że nasza populacja już się znacząco nie zwiększy. Możemy natomiast stworzyć Dreamland tętniący życiem, ale przy mniejszej ilości mieszkańców. Nie będzie on wcale gorszy od Dreamlandu lat 2001-3, lecz po prostu mniej ludny. Niestety, jedyną drogą naprzód jest zaakceptowanie zmian i rezygnacja z ciągłego patrzenia wstecz. Jednak ludzie są ludźmi i z trudem przyzwyczajają się do nowego. Stąd tyle problemów. Nie od dziś porównuje się Dreamland do Bizancjum...Ronald Zawkrzenski pisze:Na tę chwile mało która firma jest aktywna, wiele miast nie ma burmistrza, sporo stanowisk państwowych jest nie obsadzonych - czy wiąże się to z brakiem obywateli w Królestwie czy raczej brakiem chęci do obejmowania tego typu stanowisk?
(-) Pavel Svoboda, r.s.
- Ronald Zawkrzenski
- Posty: 9
- Rejestracja: 21 mar 2012, 09:01
- Numer GG: 1854454
- NIM: 567476
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Jeśli w jakikolwiek sposób będę mógł przyczynić się do poprawy aktualnej sytuacji panującej w Królestwie chętnie pomogę. Czekam tylko na wskazówki w jaki sposób mógłbym dołożyć cegiełkę od siebie.
Z poważaniem
Ronald Zawkrzenski
Ronald Zawkrzenski
- Marcin Mikołaj
- król-senior
- Posty: 1302
- Rejestracja: 29 gru 2011, 14:52
- Numer GG: 6042777
- NIM: 906544
- Lokalizacja: Domena Królewska - Ekorre; Zjednoczone Księstwo - Książęce Miasto Buuren
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Wasza Królewska Wysokość,Pavel Svoboda pisze: Powiedziałbym, że ani to ani to. Problem jest psychologiczny i wiąże się w niedostosowaniem do obecnych warunków. (...)
Możemy natomiast stworzyć Dreamland tętniący życiem, ale przy mniejszej ilości mieszkańców. Nie będzie on wcale gorszy od Dreamlandu lat 2001-3, lecz po prostu mniej ludny. Niestety, jedyną drogą naprzód jest zaakceptowanie zmian i rezygnacja z ciągłego patrzenia wstecz. Jednak ludzie są ludźmi i z trudem przyzwyczajają się do nowego. Stąd tyle problemów. Nie od dziś porównuje się Dreamland do Bizancjum...
I w tym miejscu zgoda, ja także sądzę, że potrzebne sa zmiany, jednakże droga do nich nie zawsze musi prowadzić poprzez likwidację, czy jak twierdzi markiz Wakowski "zamykanie" pewnych Prowincji. W moim przekonaniu nie wszystko musi być obsadzone, miasta mogą spokojnie działać, ale pod dowództwem włodarza Prowincji - dlaczego nie? Bo to daje efekt "pustości", dlaczego? Moim zdaniem nie daje takiego efektu, miasta maja być pewnym wyznacznikiem i tyle. Mogę tutaj posłużyć się argumentem WKW, iż utożsamiamy istnienia miasta z osobą burmistrza - tak wcale być nie musi.
_______
Z poważaniem,
(-) Martin markiz de Joustin
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Centrum Ekonomii w Furlandii, które czeka na rejestrację, rozpocznie prace edukacyjno-badawcze na rzecz rozwoju gospodarczego w Królestwie, wyznaczając na "poligon" Furlandię, na podstawie której będą prowadzone badania i tworzone projekty regulacji i rozwoju systemu gospodarczego i finansowego Królestwa. Zachęcamy do debaty gospodarczej także na stronie CE w Furlandii: http://browar-furlandia.blog.pl/2012/06 ... dobrobytu/
- Krzysztof Bojar
- Posty: 165
- Rejestracja: 28 mar 2012, 22:34
- Numer GG: 42247879
- NIM: 973820
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Chyba cały czas jednak takie tematy kończą się konkluzją, że potrzebny jest pewien przewrót w myśleniu o prowincjach, gdy kurczą się kadry. W dzisiejszych czasach prawie we wszystkich państwach groza słowa "wakat", pojawiającego się przy multum funkcji stworzonych w czasach rozkwitu, paraliżuje tych, którzy jeszcze zostali w regionach.Martin de Joustin pisze:Wasza Królewska Wysokość,
I w tym miejscu zgoda, ja także sądzę, że potrzebne sa zmiany, jednakże droga do nich nie zawsze musi prowadzić poprzez likwidację, czy jak twierdzi markiz Wakowski "zamykanie" pewnych Prowincji. W moim przekonaniu nie wszystko musi być obsadzone, miasta mogą spokojnie działać, ale pod dowództwem włodarza Prowincji - dlaczego nie? Bo to daje efekt "pustości", dlaczego? Moim zdaniem nie daje takiego efektu, miasta maja być pewnym wyznacznikiem i tyle. Mogę tutaj posłużyć się argumentem WKW, iż utożsamiamy istnienia miasta z osobą burmistrza - tak wcale być nie musi.
A zarządzanie miastami przez namiestników wydaje mi się o tyle ciekawym pomysłem, że o ile moje obserwacje są trafne, że w prowincjach KD jest odrobinę cicho. Takie rozwiązanie, wskazujące, że miejscowości nie powinny tak całkiem "leżeć odłogiem", wymusiłoby przekształcenia administracyjne, i tchnęło trochę życia w działalność lokalną. Może by nawet zaktywizowało trochę społeczności regionów.
<już się nie wtrącam
(-) Krzysztof Bojar
Minister Spraw Zagranicznych
Minister Spraw Zagranicznych
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Wasza Królewska Wysokość,Pavel Svoboda pisze:(...) Dawniej, każdy nowy obywatel otrzymywał na dzień dobry kwotę startową, co automatycznie napędzało obieg pieniądza. Dziś Centralny Bank Dreamlandu w teorii oferuje kredyt "startowy" (nieoprocentowany i bezterminowy) każdemu, kto złoży odpowiedni wniosek w ciągu 3 miesięcy od uzyskania obywatelstwa. Niestety mało kto wie o istnieniu takiej możliwości, nowi mieszkańcy nie są o niej informowani, a co gorsza, wnioski należy składać do prezesa CBD, który opuścił Dreamland - a jego następcy wciąż nie powołano. Jest to coś, czym już za kilka dni powinna się zająć Izba Poselska (...).
w jaki sposób można starać się o wspomniany kredyt, na jakich zasadach i o jaką kwotę maksymalnie można wnioskować.
Z poważaniem,
Daniło de la Vega
- k_wichura
- Posty: 46
- Rejestracja: 1 wrz 2010, 19:42
- Numer GG: 1397103
- NIM: 775027
- Lokalizacja: Kasana
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Jeśli potrzebujesz wsparcia na otwarcie działalności przygotuj plan wydatków, przekażę odpowiednią sumę na twoje kontoDaniło de la Vega pisze:
w jaki sposób można starać się o wspomniany kredyt, na jakich zasadach i o jaką kwotę maksymalnie można wnioskować.
Daniło de la Vega
Kazio Wichura
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Gospodarka/budżet/płaca
Bez problemu mogę przedstawić cały biznesplan. Jednak system gospodarczy Dreamlandu nie pozwoli mi na z jednej strony wydatkowanie sum na odpowiednie inwestycje i zakupy, gdyż nie ma firm, które by je wykonały lub były dostawcami aktywów. Z drugiej zaś strony nie ma firm, które byłyby odbiorcami. To można byłoby akurat nieco rozwiązać sprzedając produkty Królestwu (na rzecz administracji - np. wyposażenie urzędów; na rzecz usług publicznych - np. energia elektryczna, jeśliby ją za takową uznać). Chciałbym zachęcić w tym miejscu wszystkich dreamlandzkich przedsiębiorców do podejmowania działalności gospodarczej wspólnie lub na własną rękę najpierw w najbardziej elementarnych dziedzinach wytwórczości, jak rolnictwo czy wydobycie kopalin. Na terenie każdej prowincji znajdują się bogate złoża - oczywiście należą one do Królestwa, dlatego po pierwsze powinno powstać stosowne prawo nadające przedsiębiorstwom płatne koncesje na wydobycie surowców z zagwarantowaniem zysków z tego wydobycia na rzecz danej prowincji (stworzyłoby to 3 podstawowe tutaj strumienie pieniężne - dochody lokalne z koncesji, dochody lokalne z sprzedaży surowców i dochody prywatne ze sprzedaży surowców). Dalej - sukcesywnie wraz z łańcuchem dostaw powinny powstawać kolejne firmy i droga jest prosta do finalnego odbiorcy, który sam by się pojawił z czasem lub znów w dużej mierze byłoby nim państwo (które stać byłoby gwarantować obywatelom wiele usług za darmo, np. wodę, energię elektryczną, ogrzewanie itp.). Szerzej o tej koncepcji rozwoju przedsiębiorczości będzie można wkrótce przeczytać na stronie Centrum Ekonomii w Furlandii, o czym Państwa tutaj poinformuję.k_wichura pisze:Jeśli potrzebujesz wsparcia na otwarcie działalności przygotuj plan wydatków, przekażę odpowiednią sumę na twoje kontoDaniło de la Vega pisze:
w jaki sposób można starać się o wspomniany kredyt, na jakich zasadach i o jaką kwotę maksymalnie można wnioskować.
Daniło de la Vega
(-) Daniło de la Vega
Komes Furlandii
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
