Drodzy Dreamlandczycy,
Przed chwilą, po zasięgnięciu opinii Jego Ekscelencji Jacquesa księcia de Brolle, pełniącego obowiązki Premiera Naszego Rządu, a także Jego Ekscelencji Tomasza hrabiego Barneya, Komisarza Wyborczego Królestwa, zarządziliśmy wybory do Izby Poselskiej XIX kadencji.
Poprzedzone zostało to formalnym skróceniem XVIII kadencji Izby Poselskiej. Jak wiadomo, podstawy do tego kroku powstały jeszcze przed zmianą serwera, jednakże z uwagi na planowane przenosiny zdecydowaliśmy o wstrzymaniu skrócenia kadencji do czasu unormowania się sytuacji związanej z przenosinami.
Obecna sytuacja pozwala na przeprowadzenie wyborów, dlatego też uznaliśmy za zasadne jak najszybciej przywrócić demokratyczne mechanizmy Królestwa. Zachęcamy zatem do aktywności politycznej dla zdobycia niezbędnych głosów wpierw do zgłoszenia kandydatury, a następnie zdobycia wystarczającej liczby głosów.
Wybory do Izby Poselskiej (XIX)
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Wybory do Izby Poselskiej (XIX)
Oto i moment, na który długo czekaliśmy. Podpisuję się pod apelem JKM Artura I Piotra i zachęcam do rozważenie możliwości kandydowania do Izby Poselskiej.
Jeśli poważnie potraktować statystyki wyborcze z ostatniego półrocza, pod względem liczby głosujących obywateli Królestwo Dreamlandu jest dziś trzecią siłą polskiego mikroświata - po Sarmacji i Al Rajn, a przed Austro-Węgrami, Scholandią i Wurstlandią. Niestety zupełnie nie widać tej aktywności w okresie międzywyborczym. Gdyby pokusić się o ocenę sytuacji na podstawie ruchu na forum dyskusyjnym, wypadałoby stwierdzić, że jesteśmy wygasłym wulkanem. Nowi mikronauci omiają nas szerokim łukiem i wybierają państwa, które pod względem stanu infrastruktury informatycznej prezentują poziom rodem z lat 90. ubiegłego stulecia. Jedno z takich państw okrzyknięto nawet "mikronacyjnym tygrysem" - w trakcie dwóch pierwszych miesięcy istnienia zdołało osiągnąć liczbę piętnastu aktywnych obywateli. To nie jakość witryn internetowych, bogata historia czy polityczne tradycje decydują o popularności mikronacji wśród internautów, lecz obserwowalna gołym okiem dynamika życia publicznego.
Nie obawiam się o etos obywatelski - Dreamlandczycy, z którymi mam styczność na co dzień, prezentują niezwykłe przywiązanie do swojej małej ojczyzny i sumiennie wywiązują się ze swoich obowiązków. Powstają nowe witryny, tu i ówdzie anonsowane są nowe inicjatywy. Brakuje w tym wszystkim jednak dawnej satysfakcji i przekonania, że jako wspólnota rozwijamy się i zmierzamy w dobrym kierunku.
Nie ukrywam, że łączę z tymi wyborami spore nadzieje. Nie chodzi mi oczywiście o skład Izby Poselskiej - praca posłów ma stosunkowo niewielkie przełożenie na nasze "tu i teraz". Wybory i poprzedzająca je kampania wyborcza to jednak dobry czas, by zastanowić się, czego oczekujemy od Dreamlandu.
(-) Jacques książę de Brolle
p.o. Premiera Rządu Królewskiego
Jeśli poważnie potraktować statystyki wyborcze z ostatniego półrocza, pod względem liczby głosujących obywateli Królestwo Dreamlandu jest dziś trzecią siłą polskiego mikroświata - po Sarmacji i Al Rajn, a przed Austro-Węgrami, Scholandią i Wurstlandią. Niestety zupełnie nie widać tej aktywności w okresie międzywyborczym. Gdyby pokusić się o ocenę sytuacji na podstawie ruchu na forum dyskusyjnym, wypadałoby stwierdzić, że jesteśmy wygasłym wulkanem. Nowi mikronauci omiają nas szerokim łukiem i wybierają państwa, które pod względem stanu infrastruktury informatycznej prezentują poziom rodem z lat 90. ubiegłego stulecia. Jedno z takich państw okrzyknięto nawet "mikronacyjnym tygrysem" - w trakcie dwóch pierwszych miesięcy istnienia zdołało osiągnąć liczbę piętnastu aktywnych obywateli. To nie jakość witryn internetowych, bogata historia czy polityczne tradycje decydują o popularności mikronacji wśród internautów, lecz obserwowalna gołym okiem dynamika życia publicznego.
Nie obawiam się o etos obywatelski - Dreamlandczycy, z którymi mam styczność na co dzień, prezentują niezwykłe przywiązanie do swojej małej ojczyzny i sumiennie wywiązują się ze swoich obowiązków. Powstają nowe witryny, tu i ówdzie anonsowane są nowe inicjatywy. Brakuje w tym wszystkim jednak dawnej satysfakcji i przekonania, że jako wspólnota rozwijamy się i zmierzamy w dobrym kierunku.
Nie ukrywam, że łączę z tymi wyborami spore nadzieje. Nie chodzi mi oczywiście o skład Izby Poselskiej - praca posłów ma stosunkowo niewielkie przełożenie na nasze "tu i teraz". Wybory i poprzedzająca je kampania wyborcza to jednak dobry czas, by zastanowić się, czego oczekujemy od Dreamlandu.
(-) Jacques książę de Brolle
p.o. Premiera Rządu Królewskiego
Re: Wybory do Izby Poselskiej (XIX)
W dużej mierze zgadzam się z WE lecz nie sądzę, żeby wybory coś zmieniły.
Co do naszej aktywności-W KD wszystko kręci się w okół polityki, oczywiście w karczmie są jakieś tematy gdzie można się "rozerwać" przy najmniej w jakimś małym stopniu, ale one nie zainteresują większej liczby osób. Potrzeba jest taka osoba w KD która zacznie poruszać inne tematy niż polityka a w tedy inni obywatele zaczną być bardziej aktywni i może nowi przybędę.
Co do naszej aktywności-W KD wszystko kręci się w okół polityki, oczywiście w karczmie są jakieś tematy gdzie można się "rozerwać" przy najmniej w jakimś małym stopniu, ale one nie zainteresują większej liczby osób. Potrzeba jest taka osoba w KD która zacznie poruszać inne tematy niż polityka a w tedy inni obywatele zaczną być bardziej aktywni i może nowi przybędę.
Michał von Nadolanczyk
Marszałek Książęcy
Marszałek Książęcy
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Wybory do Izby Poselskiej (XIX)
Słuszna uwaga, choć z jednym zastrzeżeniem - większość polskich mikronacji kręci się niemal wyłącznie wokół polityki.
Jednym z wyjątków jest oczywiście Sarmacja, która przeżywa w ostatnich tygodniach wysyp oddolnych inicjatyw medialnych - głównie chodzi o krótkie notki, quasi-artykuły i pliki graficzne publikowane w dynamicznym serwisie prasowym na stronie głównej. Decydujące znaczenie ma skala zjawiska - każdego dnia pojawia się od kilku do zwykle kilkunastu nowych materiałów, zwykle o charakterze prześmiewczym. Akcja wywołuje reakcję - kolejne wrzutki stanowią odpowiedź na inicjatywę sąsiada. Poziom tej zabawy jest zróżnicowany, ale w ostatecznym rachunku liczy się efekt:
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,1552,16
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,1515
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,1475
Naturalnie - trzeba mieć o czym pisać. W Sarmacji poza polityką tematów dostarcza system gospodarczy (w pewnym sensie jest to już osobna gra - obywatele zabiegają o poziom szczęścia i prywatnej sakwy zaglądając do licznych zajazdów, kupując trunki i poprawiając sobie nastrój korzystając z usług "dziewek wszetecznych"; całość wzbogacona została niedawno o interaktywną mapę, po której można się poruszać, dysponując pewną pulą ruchów, odnawianych co jakiś czas).
Aktywność napędzana jest systemowo -np. automatycznie nagradzane są posty publikowane na forum, podobnie zresztą jak teksty prasowe.
W efekcie Sarmaci mogą sobie pozwolić na przebieranie we wnioskach o obywatelstwo i wprowadzanie dodatkowych filtrów - np. w postaci systemu rekomendacji (poparcie ze strony starszego stażem obywatela zwiększa szanse na przyznanie obywatelstwa) czy nieformalnych (uznaniowych) wymogów opublikowania pewnej liczby postów czy artykułów.
Zainteresowanych zachęcam do lektury krótkiego wątku: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f= ... dba#p56759
Nieco inna sytuacja ma miejsce w drugiej pod względem liczby ludności Federacji Al Rajn. Tam przeciwwagą dla wymiaru politycznego jest sport, konkretnie rozgrywki piłkarskie rozgrywane na platformie Xpert Eleven. W Al Rajn futbol to świętość - komentuje się każdy kolejny mecz czterech reprezentacji narodowych, to samo dotyczy zresztą rozgrywek klubowych SAR Camel League, gdzie swój zespół posiada zdecydowana większość z ponad 40 aktywnych obywateli Federacji.
Wszystko zależy jednak od samych obywateli. Odgórne sterowanie ma swoje granice.
Jednym z wyjątków jest oczywiście Sarmacja, która przeżywa w ostatnich tygodniach wysyp oddolnych inicjatyw medialnych - głównie chodzi o krótkie notki, quasi-artykuły i pliki graficzne publikowane w dynamicznym serwisie prasowym na stronie głównej. Decydujące znaczenie ma skala zjawiska - każdego dnia pojawia się od kilku do zwykle kilkunastu nowych materiałów, zwykle o charakterze prześmiewczym. Akcja wywołuje reakcję - kolejne wrzutki stanowią odpowiedź na inicjatywę sąsiada. Poziom tej zabawy jest zróżnicowany, ale w ostatecznym rachunku liczy się efekt:
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,1552,16
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,1515
http://www.sarmacja.org/index.php?p=herold,1475
Naturalnie - trzeba mieć o czym pisać. W Sarmacji poza polityką tematów dostarcza system gospodarczy (w pewnym sensie jest to już osobna gra - obywatele zabiegają o poziom szczęścia i prywatnej sakwy zaglądając do licznych zajazdów, kupując trunki i poprawiając sobie nastrój korzystając z usług "dziewek wszetecznych"; całość wzbogacona została niedawno o interaktywną mapę, po której można się poruszać, dysponując pewną pulą ruchów, odnawianych co jakiś czas).
Aktywność napędzana jest systemowo -np. automatycznie nagradzane są posty publikowane na forum, podobnie zresztą jak teksty prasowe.
W efekcie Sarmaci mogą sobie pozwolić na przebieranie we wnioskach o obywatelstwo i wprowadzanie dodatkowych filtrów - np. w postaci systemu rekomendacji (poparcie ze strony starszego stażem obywatela zwiększa szanse na przyznanie obywatelstwa) czy nieformalnych (uznaniowych) wymogów opublikowania pewnej liczby postów czy artykułów.
Zainteresowanych zachęcam do lektury krótkiego wątku: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f= ... dba#p56759
Nieco inna sytuacja ma miejsce w drugiej pod względem liczby ludności Federacji Al Rajn. Tam przeciwwagą dla wymiaru politycznego jest sport, konkretnie rozgrywki piłkarskie rozgrywane na platformie Xpert Eleven. W Al Rajn futbol to świętość - komentuje się każdy kolejny mecz czterech reprezentacji narodowych, to samo dotyczy zresztą rozgrywek klubowych SAR Camel League, gdzie swój zespół posiada zdecydowana większość z ponad 40 aktywnych obywateli Federacji.
Wszystko zależy jednak od samych obywateli. Odgórne sterowanie ma swoje granice.
Edward J. Ebruz, r.s.
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Wybory do Izby Poselskiej (XIX)
I ma zdecydowanie ograniczoną - zwłaszcza na dłuższą metę - skuteczność. Nic nie stoi na przeszkodzie, by nowy tematy do dyskusji rzucać nie czekając na inicjatywę władz, do czego zresztą oczywiście gorąco zachęcam.Jacques de Brolle pisze:Odgórne sterowanie ma swoje granice.
-
Robert I, RS.
- król-senior
- Posty: 605
- Rejestracja: 22 cze 2010, 10:09
- Numer GG: 3258225
- NIM: 833216
- Herb: r02
- Lokalizacja: Ekorre, Książęce Miasto Buuren
- Kontakt:
Re: Wybory do Izby Poselskiej (XIX)
Z pewnością tego, czego obecnie brakuje w Królestwie, to właśnie oddolnych inicjatyw i aktywności w prowincjach. To tam właśnie powinno tętnić wpierw życie, które wychodzić będzie do poziomu federacji, a nie odwrotnie. Aktywność na poziomie federacji powinna mieć charakter niejako wtórny wobec aktywności w prowincjach. Niestety za mało jest obecnie aktywnych obywateli, aby można było skupić się właśnie na najniższym poziomie dreamlandzkiej "drabinki".
(-) Robert I, RS.
dr net. nauk prawnych
dr net. nauk prawnych
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości