Panie Simonsen,
nasza społeczność składa się z blisko trzydziestu osób i kilkunastu okazjonalnych komentatorów z zagranicy, a Pan wybrał garść najbardziej spektakularnych wypowiedzi dwójki niespecjalnie powściągliwych obywateli, których postawa jest tutaj powszechnie kontestowana (włącznie z odebraniem tytułu) i sprowadził wszystkich do najniższego wspólnego mianownika. Jest to zachowanie zaskakujące i raczej niemądre, tym bardziej, że w wątku powitalnym deklarował Pan, że decyzję o powrocie do Królestwa podjął wskutek lektury "Trudu" i "Mercuriusa" i wyrobił sobie jakieś wyobrażenie o tym, czego się może spodziewać. Chyba jednak były to lektury bardzo przypadkowe.
Cynicznie Pan z nas wszystkich zakpił, Panie Simonsem, i jednocześnie zmarnował nas czas. Mój na pewno.
nasza społeczność składa się z blisko trzydziestu osób i kilkunastu okazjonalnych komentatorów z zagranicy, a Pan wybrał garść najbardziej spektakularnych wypowiedzi dwójki niespecjalnie powściągliwych obywateli, których postawa jest tutaj powszechnie kontestowana (włącznie z odebraniem tytułu) i sprowadził wszystkich do najniższego wspólnego mianownika. Jest to zachowanie zaskakujące i raczej niemądre, tym bardziej, że w wątku powitalnym deklarował Pan, że decyzję o powrocie do Królestwa podjął wskutek lektury "Trudu" i "Mercuriusa" i wyrobił sobie jakieś wyobrażenie o tym, czego się może spodziewać. Chyba jednak były to lektury bardzo przypadkowe.
Cynicznie Pan z nas wszystkich zakpił, Panie Simonsem, i jednocześnie zmarnował nas czas. Mój na pewno.