A ja tu mam wiersz o szlachetnej Waldemarii, Matce Gnomów...
Waldziu,
Tyś jak czołgista na tanku.
Jak zapach napalmu o poranku.
Jak sandacz smażony bez ości.
Jak rabarbaru kopalni głębokości.
Jak blask rakiety z wyrzutni.
Jak Scholandczycy piękni lecz okrutni.
Jak odpoczynek po kąpieli w basenie pełnym piranii.
Jak powrót do Wałbrzycha po długiej kampanii.
Ale żadne słowa i tak
Nie oddadzą całej mej miłości
KONTEKST
/-/ ppłk bryg. kontr. Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
vel Prezerwatyw Tradycja Radziecki (MW) vel Mubarak Zprzcz (ŚKW)