Referendum 15-21.08
-
Edward I Artur
Referendum 15-21.08
Drodzy Dreamlandczycy,
Już jutro (15.08) otwarty zostanie lokal referendalny. Referendum potrwa do 21.08, a więc będzie dość czasu, by każdy zdążył zagłosować. Dreamlandczycy będą mogli wybrać między trzema opcjami - projektem nowej Konstytucji, którą przedstawiałem i konsultowałem publicznie niedawno; projektem zwanym "Kartą Konstytucyjną", autorstwa JKW Artura Piotra; oraz opcją "Nie chcę żadnych zmian".
Nie namawiam do żadnej z trzech opcji. Do ważności tego referendum wymagane jest jednak, by wzięło w nim udział więcej niż 1/3 obywateli uprawnionych do głosowania. Namawiam zatem, by pojawić się w lokalu wyborczym, wybrać jedną z opcji, nawet gdyby miał to być głos pusty - i w ten sposób przyczynić się do budowy Dreamlandu.
Po latach nieudanych prób zmiany Konstytucji mamy wreszcie szansę wziąć sprawy w swoje ręce - więc zróbmy wszystko, by tej szansy nie zaprzepaścić.
REFERENDUM KONSTYTUCYJNE: 15.08 - 21.08 !
Już jutro (15.08) otwarty zostanie lokal referendalny. Referendum potrwa do 21.08, a więc będzie dość czasu, by każdy zdążył zagłosować. Dreamlandczycy będą mogli wybrać między trzema opcjami - projektem nowej Konstytucji, którą przedstawiałem i konsultowałem publicznie niedawno; projektem zwanym "Kartą Konstytucyjną", autorstwa JKW Artura Piotra; oraz opcją "Nie chcę żadnych zmian".
Nie namawiam do żadnej z trzech opcji. Do ważności tego referendum wymagane jest jednak, by wzięło w nim udział więcej niż 1/3 obywateli uprawnionych do głosowania. Namawiam zatem, by pojawić się w lokalu wyborczym, wybrać jedną z opcji, nawet gdyby miał to być głos pusty - i w ten sposób przyczynić się do budowy Dreamlandu.
Po latach nieudanych prób zmiany Konstytucji mamy wreszcie szansę wziąć sprawy w swoje ręce - więc zróbmy wszystko, by tej szansy nie zaprzepaścić.
REFERENDUM KONSTYTUCYJNE: 15.08 - 21.08 !
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Niestety z uwagi na problemy techniczne, głosowanie należało przedłużyć o jeden dzień, do 22 VIII 2011, co przed chwilą Korona uczyniła.
Ja również - nie polecając żadnej z odpowiedzi - gorąco zachęcam do głosowania. Nie można nie zauważyć, że poziom uczestnictwa Dreamlandczyków w referendum będzie niewątpliwie ważnym wyznacznikiem, do jakiego stopnia chcemy brać udział w demokratycznym sprawowaniu władzy w Królestwie. Jeżeli okaże się, że referendum będzie nieważne z uwagi na zbyt niską frekwencję, nie od rzeczy będzie zastanowić się, czy my -Dreamlandczycy - naprawdę chcemy demokratycznych rozwiązań. Demokracja ma sens wszak tylko wówczas, gdy uprawnieni gotowi są brać na siebie współodpowiedzialność za Królestwo.
Ja również - nie polecając żadnej z odpowiedzi - gorąco zachęcam do głosowania. Nie można nie zauważyć, że poziom uczestnictwa Dreamlandczyków w referendum będzie niewątpliwie ważnym wyznacznikiem, do jakiego stopnia chcemy brać udział w demokratycznym sprawowaniu władzy w Królestwie. Jeżeli okaże się, że referendum będzie nieważne z uwagi na zbyt niską frekwencję, nie od rzeczy będzie zastanowić się, czy my -Dreamlandczycy - naprawdę chcemy demokratycznych rozwiązań. Demokracja ma sens wszak tylko wówczas, gdy uprawnieni gotowi są brać na siebie współodpowiedzialność za Królestwo.
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Przed chwilą ogłoszono komunikat na temat frekwencji w toczącym się referendum. Z 51 uprawnionych Dreamlandczyków, zagłosowało 18 z nas. W tej sytuacji jeżeli nic się nie zmieni, referendum będzie nieważne. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
-
Helmut von Dziki Ryj
- Posty: 8
- Rejestracja: 8 kwie 2011, 01:28
- Numer GG: 2374916
- NIM: 400743
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Dlaczego? Artykuł 54 konstytucji:APRS pisze:Przed chwilą ogłoszono komunikat na temat frekwencji w toczącym się referendum. Z 51 uprawnionych Dreamlandczyków, zagłosowało 18 z nas. W tej sytuacji jeżeli nic się nie zmieni, referendum będzie nieważne. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
"2. W przypadku referendum ogólnonarodowego poprawki do Konstytucji uważa się za przyjęte, jeśli głosowało za nimi więcej niż połowa wyborców biorących w głosowaniu, pod warunkiem, że w referendum wzięło udział więcej niż jedna trzecia ogólnej liczby obywateli uprawnionych do głosowania."
Obecnie jest to 35%
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Słuszna uwaga - mój błąd. Dziękuję za sprostowanie.
- Pavel Svoboda
- król-senior
- Posty: 1139
- Rejestracja: 13 wrz 2010, 15:02
- Numer GG: 1935862
- NIM: 509280
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Naród przemówił. Zmieniliśmy nazwę Senatu i wszyscy położymy się dziś spać spokojni, że ocaliliśmy Dreamland od wszystkich trawiących go problemów. Dobranoc.
(-) Pavel Svoboda, r.s.
-
Helmut von Dziki Ryj
- Posty: 8
- Rejestracja: 8 kwie 2011, 01:28
- Numer GG: 2374916
- NIM: 400743
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Pozwolę sobie odnotować moje spostrzeżenia.
W referendum wzięło udział 19 osób uprawnionych do głosowania, z czego tylko 10 osób poparło wprowadzenie konstytucji, co o ile dobrze liczę oznacza iż, w sposób czynny za wprowadzeniem konsty opowiedziało się jedynie 20% obywateli. Warto również zauważyć, iż aż 5 osób opowiedziało się za Kartą Konstytucyjną, której projekt w moim odczuciu był wyrazem bardziej "monarchistycznej" koncepcji Dreamlandu, co również winno zasługiwać na uwagę.
Myślę, iż wyniki te skłaniają do refleksji zarówno jeśli chodzi o realną liczbę aktywnych obywateli jak i o ich poparcie dla idei nowej konstytucji. Czyżby wyniki i frekwencja oznaczały, iż nowa konstytucja została jedynie przepchnięta przez "elity" bez wyraźnego poparcia społecznego? Z drugiej strony być może czynnikiem sprzyjającym relatywnie niskiej frekwencji był okres wakacyjny, w którym zazwyczaj rzadziej korzysta się z komputerów.
Z wyrazami szacunku,
Helmut
W referendum wzięło udział 19 osób uprawnionych do głosowania, z czego tylko 10 osób poparło wprowadzenie konstytucji, co o ile dobrze liczę oznacza iż, w sposób czynny za wprowadzeniem konsty opowiedziało się jedynie 20% obywateli. Warto również zauważyć, iż aż 5 osób opowiedziało się za Kartą Konstytucyjną, której projekt w moim odczuciu był wyrazem bardziej "monarchistycznej" koncepcji Dreamlandu, co również winno zasługiwać na uwagę.
Myślę, iż wyniki te skłaniają do refleksji zarówno jeśli chodzi o realną liczbę aktywnych obywateli jak i o ich poparcie dla idei nowej konstytucji. Czyżby wyniki i frekwencja oznaczały, iż nowa konstytucja została jedynie przepchnięta przez "elity" bez wyraźnego poparcia społecznego? Z drugiej strony być może czynnikiem sprzyjającym relatywnie niskiej frekwencji był okres wakacyjny, w którym zazwyczaj rzadziej korzysta się z komputerów.
Z wyrazami szacunku,
Helmut
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Trochę to gdybanie, bo formalnie rzecz biorąc jeszcze nie czas na fanfary.
Po pierwsze - cóż, jak już wspominałem, w tej chwili jestem reprezentantem Korony. Ta oczywiście wykorzysta wszelkie prerogatywy jej przysługujące, by reforma konstytucyjna zdecydowana przez Dreamlandczyków została możliwie sprawnie wprowadzona. Nie są to jakieś szczególnie drastyczne zmiany, więc w pewnym sensie rzeczywiście, jak stwierdził Jego Królewska Wysokość król senior Pavel Svoboda, można iść spać. Frekwencja wskazuje, że i tak spora część śpi.
Śpiący - ci, którzy nie wzięli udziału w referendum - sami pozbawili się możliwości wzięcia udziału w podejmowaniu decyzji. Jeżeli zatem powiemy, że do elity Dreamlandu należą wszyscy ci, którzy są aktywni, to tak - zdecydowanie elity wprowadziły zmianę konstytucyjną. Nie mówiłbym o przepchnięciu, bo nie uświadczyliśmy jakiegoś wielkiego oporu - do wyboru były zresztą trzy opcje. Po prawdzie, wielkiej dyskusji nie było. Nie ma więc sensu mówienia o tym, że nie było poparcia społecznego. Wobec możliwości oddania głosu pustego, niewzięcie udziału w głosowaniu nie było żadną deklaracją politycznej woli, a jedynie potwierdzeniem bezczynności tego, kto nie zagłosował.
Po pierwsze - cóż, jak już wspominałem, w tej chwili jestem reprezentantem Korony. Ta oczywiście wykorzysta wszelkie prerogatywy jej przysługujące, by reforma konstytucyjna zdecydowana przez Dreamlandczyków została możliwie sprawnie wprowadzona. Nie są to jakieś szczególnie drastyczne zmiany, więc w pewnym sensie rzeczywiście, jak stwierdził Jego Królewska Wysokość król senior Pavel Svoboda, można iść spać. Frekwencja wskazuje, że i tak spora część śpi.
Śpiący - ci, którzy nie wzięli udziału w referendum - sami pozbawili się możliwości wzięcia udziału w podejmowaniu decyzji. Jeżeli zatem powiemy, że do elity Dreamlandu należą wszyscy ci, którzy są aktywni, to tak - zdecydowanie elity wprowadziły zmianę konstytucyjną. Nie mówiłbym o przepchnięciu, bo nie uświadczyliśmy jakiegoś wielkiego oporu - do wyboru były zresztą trzy opcje. Po prawdzie, wielkiej dyskusji nie było. Nie ma więc sensu mówienia o tym, że nie było poparcia społecznego. Wobec możliwości oddania głosu pustego, niewzięcie udziału w głosowaniu nie było żadną deklaracją politycznej woli, a jedynie potwierdzeniem bezczynności tego, kto nie zagłosował.
Re: Referendum 15-21.08
A może te elity to na chwilę obecną Dreamland?APRS pisze:Śpiący - ci, którzy nie wzięli udziału w referendum - sami pozbawili się możliwości wzięcia udziału w podejmowaniu decyzji. Jeżeli zatem powiemy, że do elity Dreamlandu należą wszyscy ci, którzy są aktywni, to tak - zdecydowanie elity wprowadziły zmianę konstytucyjną.
Może śpiący = nieaktywni... a może na urlopie...
Mało nas.
Jakąś kampanię marketingową czas zacząć. Tylko żeby znów nie porywać się z motyką na Księżyc, jak to często bywało...
prof. econ. net. hrabia Shakur
- APRS
- król-senior
- Posty: 842
- Rejestracja: 19 sie 2010, 19:20
- Numer GG: 2587993
- NIM: 607400
- Lokalizacja: aktualnie: Sangajokk
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Dziękuję, dokładnie to chciałem powiedzieć - te "elity" to właśnie Królestwo. Co do urlopujących: wydaje mi się, że ci co chcieli, mimo urlopu zdołali oddać głos.Shakur pisze:A może te elity to na chwilę obecną Dreamland?
Może śpiący = nieaktywni... a może na urlopie...
-
Helmut von Dziki Ryj
- Posty: 8
- Rejestracja: 8 kwie 2011, 01:28
- Numer GG: 2374916
- NIM: 400743
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Natomiast nawet pomijając śpiących poparcia dla nowej konstytucji nie okazało się miażdżące, raptem 10 do 9.
-
Edek
- Posty: 268
- Rejestracja: 6 gru 2010, 15:57
- Numer GG: 5885354
- NIM: 775682
- Lokalizacja: Morburg
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Ten dzwon już kiedyś słyszałem. Zaczyna się od jednego uderzenia, potem biją dzwony w całym KD, a nawet za najbliższym morzem wieści o tym trudno zdobyć-tak szybko bić przestają.Shakur pisze: Mało nas.
Jakąś kampanię marketingową czas zacząć. Tylko żeby znów nie porywać się z motyką na Księżyc, jak to często bywało...
(-) hr. Etherard de Godwin
-
Helmut von Dziki Ryj
- Posty: 8
- Rejestracja: 8 kwie 2011, 01:28
- Numer GG: 2374916
- NIM: 400743
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Co bardziej zaangażowani to mają ambicje posiadać własne państwa i się liczba potencjalnych aktywnych obywateli przez to ogranicza...
-
Edward I Artur
Re: Referendum 15-21.08
Drodzy Dreamlandczycy,
Z urlopu, więc krótko:
Dreamland ma nową Konstytucję - nie proponowano zmian ogromnych, ale mimo wszystko są to zmiany znaczące. Powstaje Rada Królestwa - i niechby ją zwać po prostu nowym Senatem; wszelkie kolejne decyzje ustrojowe będzie podejmować znacznie łatwiej (w tym na przykład co do ilości prowincji - jestem przekonany, że to kwestia, która wciąż nad nami wisi i nie zniknie, gdy odwrócimy wzrok); historia bezskutecznych prób wzruszenia fundamentu ustrojowego sprzed dziesięciu lat wreszcie znalazła swój finał. To są dobre informacje.
Złą informacją jest frekwencja. W którymś momencie, przyznam się, bardziej mnie interesował ten wynik - niż wynik samego głosowania, które wydawało się jasne.
Cieszę się, że to się udało. Referendum wypadło pomyślnie - to jest powód do radości. Oczywiście, nowe brzmienie Konstytucji nas nie zbawi. Jestem jednak pewien, że pomoże w naszych dreamlandzkich zmaganiach z okolicznościami.
Bardzo dziękuję wobec tego wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu - podwójnie natomiast tym, którzy zagłosowali za nową ustawą zasadniczą.
Pozdrawiam z gwarnej Pragi i do usłyszenia po moim powrocie! (informuję przy okazji, że maila odbieram i odpisuję, tyle że rzadziej, niż zwykle - na maile "niepilne" odpowiem w przyszłym tygodniu).
Z urlopu, więc krótko:
Dreamland ma nową Konstytucję - nie proponowano zmian ogromnych, ale mimo wszystko są to zmiany znaczące. Powstaje Rada Królestwa - i niechby ją zwać po prostu nowym Senatem; wszelkie kolejne decyzje ustrojowe będzie podejmować znacznie łatwiej (w tym na przykład co do ilości prowincji - jestem przekonany, że to kwestia, która wciąż nad nami wisi i nie zniknie, gdy odwrócimy wzrok); historia bezskutecznych prób wzruszenia fundamentu ustrojowego sprzed dziesięciu lat wreszcie znalazła swój finał. To są dobre informacje.
Złą informacją jest frekwencja. W którymś momencie, przyznam się, bardziej mnie interesował ten wynik - niż wynik samego głosowania, które wydawało się jasne.
Cieszę się, że to się udało. Referendum wypadło pomyślnie - to jest powód do radości. Oczywiście, nowe brzmienie Konstytucji nas nie zbawi. Jestem jednak pewien, że pomoże w naszych dreamlandzkich zmaganiach z okolicznościami.
Bardzo dziękuję wobec tego wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu - podwójnie natomiast tym, którzy zagłosowali za nową ustawą zasadniczą.
Pozdrawiam z gwarnej Pragi i do usłyszenia po moim powrocie! (informuję przy okazji, że maila odbieram i odpisuję, tyle że rzadziej, niż zwykle - na maile "niepilne" odpowiem w przyszłym tygodniu).
-
KJazłowiecki
- Posty: 234
- Rejestracja: 17 sie 2011, 17:14
- NIM:
- Lokalizacja: Saudade
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Nowa Konstytucja pomoże nam bardziej, niż sądzimy. Po jej wejściu w życie należy dostosować do niej resztę przepisów. To ogromna praca legislacyjna, która wymagać będzie zaangażowania już nie tylko członków Rady Królestwa, ale też innych aktywnych Dreamlandczyków. Mam nadzieję, że oprócz zmian koniecznych dokonamy również zmian korzystnych dla rozwoju cywilizacyjnego. Warto połączyć te dwie aktywności - nieczęsto zdarza się zmiana niemal całego prawodawstwa Królestwa.EdwardArtur pisze: Cieszę się, że to się udało. Referendum wypadło pomyślnie - to jest powód do radości. Oczywiście, nowe brzmienie Konstytucji nas nie zbawi. Jestem jednak pewien, że pomoże w naszych dreamlandzkich zmaganiach z okolicznościami.
Dodatkowo musimy od teraz pamiętać, że Izba Poselska to szansa, a nie obowiązek, do którego poczuwa się coraz mniej obywateli. Jeżeli nadal nie będziemy w stanie sprostać warunkom demokracji - cóż, nasza strata.
Przypomnę, że już od lat usiłowaliśmy zmienić przepisy konstytucyjne, jednak za każdym razem zawodził jakiś element. Ostatnio udało się coś zmienić, oby tak dalej.
dr net. Krzysztof diuk Jazłowiecki y de Ebruz, OCO
-
Helmut von Dziki Ryj
- Posty: 8
- Rejestracja: 8 kwie 2011, 01:28
- Numer GG: 2374916
- NIM: 400743
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Deklaruję chęć pomocy w dogrywaniu legislacji.
Mam nadzieję, iż mam odpowiednie ku temu kwalifikacje.
Mam nadzieję, iż mam odpowiednie ku temu kwalifikacje.
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Z racji kilkudniowego urlopu nie miałem dotąd okazji ustosunkować się do wyników referendum. Kilka słów komentarza.
Zacznę od kąśliwej i nieco deprymującej uwagi, jaka wyszła spod pióra Premiera.
Prawdą jest, że nowy kształt ustawy zasadniczej i subtelna korekta systemu politycznego nie będzie miała bezpośredniego przełożenia na jakość naszego życia publicznego, nie mówiąc już o demografii, której prawa pozostają uparcie obojętne na ustrojowe eksperymenty. A jednak tym razem udało się, poszło wręcz śmiesznie łatwo. Wystarczy przypomnieć sobie nasze wspólne boje w ramach kolejnych komisji konstytucyjnych, gdzie tygodniami spieraliśmy się o kosmetykę, a na samej mecie dochodziło do jakiejś tragikomicznej wpadki (jak wówczas, gdy po wielu miesiącach rekomendowany przez skłóconą Komisję projekt trafił wreszcie pod obrady Parlamentu, by ostatecznie przepaść wskutek absencji jednego posła, który akurat przebywał na urlopie). Dzisiaj triumfuje duch Józefa Kalickiego: najlepsza okazuje się droga na skróty. Dzisiaj przyjęliśmy nową konstytucję niejako od niechcenia, w środku sezonu urlopowego, gdzieś między jedną a drugą szklanką lemoniady.
W mikroświecie nie brakuje państw, w którym cały system polityczny skonstruowany jest wbrew wszelkiej logice, z agramatycznymi konstytucjami pisanymi na kolanie, zmienianymi wedle potrzeb co kilka tygodni. Coraz bardziej popularne stają się obecnie „monarchie komunistyczne”, zorganizowane wokół osoby towarzysza-dyktatora, pełnego frazesów z Marksa, Lenina i manifestów Rote Armee Fraktion, co nie przeszkadza mu jednak rozdawać na lewo i prawo tytułów arystokratycznych. Są pogrążone w chaosie państwa z równoległą dwuwładzą króla i prezydenta; są mikronacje, w których pierwszy lepszy obywatel zostaje sędzią sądu najwyższego i wydaje surowe wyroki zakończone odbierającą apetyt formułą: „Jesteś parchem, giń na wieki!”. Proszę sobie coś podobnego wyobrazić w naszych szklarniowych warunkach. W tym kontekście Dreamland jawi się jako enklawa normalności, ale prawdą jest, że żyć da się wszędzie i niedostatki ustrojowe nie stanowią tu żadnej bariery.
Krzysztof Jazłowiecki mówi o niedostatkach demokracji i wyzwaniu natury cywilizacyjnej, osobiście wolę mówić o zwykłym zmęczeniu materiału. Problemem jest znużenie pokolenia, które jest tu obecne od 5-7-10 lat. Trudno o entuzjazm w przypadku osób, które piastowały tu praktycznie każdą możliwą funkcję: dość powiedzieć, że w tej krótkiej dyskusji zabrało dotąd głos sześciu byłych premierów.
Po cichu liczyłem na minimalnie wyższą frekwencję, powiedzmy na poziomie 25 osób, ale nie ma powodów do narzekań. Odnoszę wrażenie, że po raz pierwszy od dwóch lat zdecydowana większość głosujących to osoby aktywnie współdziałające na rzecz rozwoju Królestwa. Jest tajemnicą poliszynela, że poważny odsetek głosujących w trakcie kilku ostatnich wyborów stanowili obywatele-widma, aktywizujący się w zasadzie wyłącznie na potrzeby wyborczej ruchawki, by następnie zapaść w kolejną półroczną drzemkę.
Wspomniana frekwencja, choć daleka od astronomicznych 101 osób, które głosowały w grudniu 2002 roku, plasuje Dreamland w mikronacyjnej czołówce: za Sarmacją (53 głosujących w sierpniowych wyborach do Sejmu) i Al Rajn (28 osób w lipcowych wyborach parlamentarnych), ale na poziomie Scholandii i Trizondalu i wyżej od Austro-Węgier, Sclavinii i Wurstlandii. Są to najbardziej aktywne dziś polskie mikronacje. Dalej zaczyna się już długa lista państw, które od lat bezskutecznie próbują przekroczyć barierę 10 aktywnych obywateli.
Relatywnie nie jest zatem źle i wielu mikronacyjnych liderów zapewne życzyłoby własnym społecznościom takiego "kryzysu". Przede wszystkim jednak cieszy mnie aktywność panów Martina von Vipera, Mateusza Sowińskiego, Helmuta von Dzikiego Ryja i Szymona Błauciaka, którzy stanowią najbardziej prawdopodobnych następców grupy zmęczonych dinozaurów. Liczę, że stanie się to już wkrótce.
Zacznę od kąśliwej i nieco deprymującej uwagi, jaka wyszła spod pióra Premiera.
Prawdą jest, że nowy kształt ustawy zasadniczej i subtelna korekta systemu politycznego nie będzie miała bezpośredniego przełożenia na jakość naszego życia publicznego, nie mówiąc już o demografii, której prawa pozostają uparcie obojętne na ustrojowe eksperymenty. A jednak tym razem udało się, poszło wręcz śmiesznie łatwo. Wystarczy przypomnieć sobie nasze wspólne boje w ramach kolejnych komisji konstytucyjnych, gdzie tygodniami spieraliśmy się o kosmetykę, a na samej mecie dochodziło do jakiejś tragikomicznej wpadki (jak wówczas, gdy po wielu miesiącach rekomendowany przez skłóconą Komisję projekt trafił wreszcie pod obrady Parlamentu, by ostatecznie przepaść wskutek absencji jednego posła, który akurat przebywał na urlopie). Dzisiaj triumfuje duch Józefa Kalickiego: najlepsza okazuje się droga na skróty. Dzisiaj przyjęliśmy nową konstytucję niejako od niechcenia, w środku sezonu urlopowego, gdzieś między jedną a drugą szklanką lemoniady.
W mikroświecie nie brakuje państw, w którym cały system polityczny skonstruowany jest wbrew wszelkiej logice, z agramatycznymi konstytucjami pisanymi na kolanie, zmienianymi wedle potrzeb co kilka tygodni. Coraz bardziej popularne stają się obecnie „monarchie komunistyczne”, zorganizowane wokół osoby towarzysza-dyktatora, pełnego frazesów z Marksa, Lenina i manifestów Rote Armee Fraktion, co nie przeszkadza mu jednak rozdawać na lewo i prawo tytułów arystokratycznych. Są pogrążone w chaosie państwa z równoległą dwuwładzą króla i prezydenta; są mikronacje, w których pierwszy lepszy obywatel zostaje sędzią sądu najwyższego i wydaje surowe wyroki zakończone odbierającą apetyt formułą: „Jesteś parchem, giń na wieki!”. Proszę sobie coś podobnego wyobrazić w naszych szklarniowych warunkach. W tym kontekście Dreamland jawi się jako enklawa normalności, ale prawdą jest, że żyć da się wszędzie i niedostatki ustrojowe nie stanowią tu żadnej bariery.
Krzysztof Jazłowiecki mówi o niedostatkach demokracji i wyzwaniu natury cywilizacyjnej, osobiście wolę mówić o zwykłym zmęczeniu materiału. Problemem jest znużenie pokolenia, które jest tu obecne od 5-7-10 lat. Trudno o entuzjazm w przypadku osób, które piastowały tu praktycznie każdą możliwą funkcję: dość powiedzieć, że w tej krótkiej dyskusji zabrało dotąd głos sześciu byłych premierów.
Po cichu liczyłem na minimalnie wyższą frekwencję, powiedzmy na poziomie 25 osób, ale nie ma powodów do narzekań. Odnoszę wrażenie, że po raz pierwszy od dwóch lat zdecydowana większość głosujących to osoby aktywnie współdziałające na rzecz rozwoju Królestwa. Jest tajemnicą poliszynela, że poważny odsetek głosujących w trakcie kilku ostatnich wyborów stanowili obywatele-widma, aktywizujący się w zasadzie wyłącznie na potrzeby wyborczej ruchawki, by następnie zapaść w kolejną półroczną drzemkę.
Wspomniana frekwencja, choć daleka od astronomicznych 101 osób, które głosowały w grudniu 2002 roku, plasuje Dreamland w mikronacyjnej czołówce: za Sarmacją (53 głosujących w sierpniowych wyborach do Sejmu) i Al Rajn (28 osób w lipcowych wyborach parlamentarnych), ale na poziomie Scholandii i Trizondalu i wyżej od Austro-Węgier, Sclavinii i Wurstlandii. Są to najbardziej aktywne dziś polskie mikronacje. Dalej zaczyna się już długa lista państw, które od lat bezskutecznie próbują przekroczyć barierę 10 aktywnych obywateli.
Relatywnie nie jest zatem źle i wielu mikronacyjnych liderów zapewne życzyłoby własnym społecznościom takiego "kryzysu". Przede wszystkim jednak cieszy mnie aktywność panów Martina von Vipera, Mateusza Sowińskiego, Helmuta von Dzikiego Ryja i Szymona Błauciaka, którzy stanowią najbardziej prawdopodobnych następców grupy zmęczonych dinozaurów. Liczę, że stanie się to już wkrótce.
Edward J. Ebruz, r.s.
- Sted Asketil
- król-senior
- Posty: 1043
- Rejestracja: 7 sie 2011, 12:37
- NIM: 121212
Re: Referendum 15-21.08
I tego Wam i sobie życzę... transfuzja świeżej krwi wydaje się temu organizmowi niezbędna...Relatywnie nie jest zatem źle i wielu mikronacyjnych liderów zapewne życzyłoby własnym społecznościom takiego "kryzysu". Przede wszystkim jednak cieszy mnie aktywność panów Martina von Vipera, Mateusza Sowińskiego, Helmuta von Dzikiego Ryja i Szymona Błauciaka, którzy stanowią najbardziej prawdopodobnych następców grupy zmęczonych dinozaurów. Liczę, że stanie się to już wkrótce.
Sted markiz Asketil
-
Martin von Viper
- Posty: 50
- Rejestracja: 10 lip 2011, 16:41
- NIM: 358574
- Lokalizacja: Alhambra
- Kontakt:
Re: Referendum 15-21.08
Bardzo dziękuję WE za miłe słowa i obiecuję, że postaram się być jak najaktywniejszym obywatelem.
(-) Major Martin von Viper
Dowódca Królewskich Sił Powietrznych
Kanclerz Księstwa Furlandii
Członek Bloku Prawicy
Poseł do Izby Poselskiej XVIII kadencji
Dowódca Królewskich Sił Powietrznych
Kanclerz Księstwa Furlandii
Członek Bloku Prawicy
Poseł do Izby Poselskiej XVIII kadencji
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość