Premier nie tylko nie zejdzie z tej drabiny, ale szykownie pomknie jeszcze wyżej sięgając szczytów.
No Szanowna Pani pomoże mu w tym szczytowaniu dokonując pewnego rodzaju inicjacji premierowskiej odczuwając, że samemu się Pani nim staje. Albo to co innego Pani stawało... Nie wiem. To trza by zbadać. :D
Co do ustawy, to mi się wydaje, że z zasady dobrze jest, gdy akt prawny istnieje.
A mnie się zdaje, że Swarzewskiej znacznie lepiej było z kulką we łbie od jej współpracowników z Bialenii. :)
Powoli Pan łapie. Ale Parlament nie jest miejscem do nauki, szczególnie dla takich opornych uczniów.
To jak zostanie przegłosowana, to Pan Marszałek napisze stosowny raport, że owa ustawka została zniesiona i to, co Marszałek napisze będzie Pana ustawką, aby mógł się Pan w nią wpatrywać całymi latami. :D Rozumiem, że wynik głosowania w tym kraju nie jest prawomocny? :D :D