Daniel von Witt pisze:Obywatelstwo admina nie ma znaczenia, bo Planeta nie jest dreamlandzka, a nie ma powiązania między Dreamlandem a zarządem Planety. Wolna wola tego ostatniego co zrobić, ale z tego co wiem to jest apolityczny.
Powiedziałbym, że raczej stawia na model biznesowy i czynnikiem rozstrzygającym jest wrzask rozczarowanego klienta.
Jakieś pomysły na dociśnięcie klonerni? Wymaz z mapy i wyczyszczenie miejsca pod
młodych-ambitnych-i-nie-klonujących-się? W końcu tu też decydentem jest Dreamlandczyk. I pewnie też "apolityczny". Przypadek? Nie sądzę.
Izolować tego potworka też nie ma sensu. Sam się prewencyjnie odizolował. Zrezygnowali nawet z powoływania MSZ. A przed chwilą Ramzani wprowadził
blokadę kont na forum, by się zagranica nie wtarabaniła ze złą nowiną.
Na forum Sarmacji widziałem jakiś przedruk wypowiedzi sułtana, który dokonał politologicznej analizy sytuacji. Trzywyrazowej. Było coś o paranoi i manipulacji. Pośmiałbym się, ale te równoważniki zdań działają na mnie jakoś depresyjnie. Zauważyliście, że kloniki puszczają wyłącznie takie trzyzdaniowe bąki? Bez orzeczeń. Na zasadzie: "Sarmackie kutafony! Hańba! Srać!". I oklaski. "Kaka! Jak mogli! Afera wykreowana przez Plutonian!". I oklaski. I tak bez końca. Jakby wszyscy pochodzili z jednego aktu kazirodczego.
Wszyscy jadą tam na autopilocie. Zabrali się właśnie za wybieranie nowych władz federacji piłkarskich, od razu ze skarbnikiem i radą rewizyjną, ale przeoczyli mały detal, że Posejdon ujebał im drużyny. Wszystkie pięć. A co z tymi drużynami? - pyta jakiś wybudzony pół-klonik. Jak to co? "Sarmacki kutafon zjadł, jak się nie logowaliśmy!".
Ale to chyba nawet lepiej, by po zerwaniu kurtyny okazało się, że to są właśnie kloniki plus jakaś cyniczna centralka, bo jeśli od całych lat w ten chrumkający sposób komunikuje się ze sobą grupa kilkudziesięciu osób 15+, to znaczy, że ktoś tam chyba ustawił sobie łóżko zbyt blisko mikrofalówki.
Ok. Co zostaje z twardych narzędzi?