I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Miejsce dla żołnierzy Króla oraz miłośników wojskowości i militariów.
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

W dniach 1-7 grudnia br. w tym wątku będą przebiegać rozmowy wojskowych Dreamlandu, La Palmy, Niderlandów, Skarlandu i mam nadzieję również Agurii w sprawie organizacji wspólnych ćwiczeń w formie gry wojennej.

Z chwilą przybycia uczestników z danego kraju proszę podać skład delegacji wojskowej wraz z podaniem stopni wojskowych, pełnionych funkcji w siłach zbrojnych lub w nadzorze (zwierzchnictwie) cywilnym nad siłami zbrojnymi.
Przedstawicielstwo wojskowe Królestwa Dreamlandu:
  • JKM Marcin I Mikołaj, Król i Zwierzchnik Sił Zbrojnych – uczestnictwo w rozmowach
    JE Daniel von Witt, Marszałek Armii Królewskiej – przewodzenie rozmowom
Tematykę proponowaną przez Armię Królewską podamy jutro – do konsultacji z pozostałymi stronami.

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Marszałek Armii Królewskiej
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Proponowana tematyka I tury rozmów w Dreamlandzie:
  • 1. Specyfika gry wojennej:
    • 1.1. Nazwa ćwiczeń.
      1.2. Czasookres ćwiczeń.
      1.3. Obszar działania.
      1.4. Zaangażowanie uczestników (siły i środki)
      1.5. Poziom technologii wojskowej - charakterystyka.
    2. Formuła gry wojennej:
    • 2.1. Zasady gry turowej.
      2.2. Środki komunikacji i koordynacji przebiegu gry w turach.
      2.3. Przekazywanie informacji (łączność pomiędzy siłami).
    3. Mapa gry turowej:
    • 3.1. Arkusz mapy.
      3.2. Zasady ruchu wojsk.
      3.3. Formy ruchu wojsk.
      3.4. Zasady "krycia" mapy przez jednostki (fronty i obszary "okupowane").
Czekam na sugestie, plan prac można podzielić na następny etap rozmów.

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Marszałek Armii Królewskiej
Awatar użytkownika
Raimundo José de Córdoba
Posty: 11
Rejestracja: 28 lis 2014, 22:33
Numer GG: 34757559
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Raimundo José de Córdoba »

Wasza Ekscelencjo,
pragnę zgłosić delegację Imperium Skarlandu, która będzie reprezentować nasz kraj w rozmowach ws. gry wojennej na Archipelagu Aztec.
Przedstawicielstwo wojskowe Imperium Skarlandu:
1. JE Raimundo José de Córdoba, Kapitan Generalny Wojsk Imperialnych - uczestnictwo w rozmowach
2. JE Fernando Álvarez de Córdoba, Naczelny Dowódca Wielkiej Armady - uczestnictwo w rozmowach
(-) Raimundo José de Córdoba

Sekretarz Wojny Imperium Skarlandzkiego
Kapitan Generalny Armii Imperialnej


Obrazek
Awatar użytkownika
Fernando de Córdoba
Posty: 9
Rejestracja: 28 lis 2014, 22:33
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Fernando de Córdoba »

Witam Waszą Ekscelencję,

Reprezentuję Imperium Skarlandu jako Naczelny Dowódca Wielkiej Armady, mam nadzieję, że rozmowy będą owocne.
/-/ Fernando Álvarez d'Este y Córdoba

Kardynał Biskup Świętego Kościoła Rotryjskiego
Arcybiskup Trydentu,
Książę Modeny, Hrabia Reggio Emilia, Pan Frascati
Obrazek
Awatar użytkownika
Wilhelm I
Posty: 7
Rejestracja: 1 gru 2014, 23:12
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Wilhelm I »

Wasze Wysokości,
Wasze Ekscelencje,


W imieniu Królestwa Zjednoczonych Niderlandów pragnę serdecznie podziękować za zaproszenie. Jest to dla Nas wyraz szacunku i przyjaźni ze strony Królestwa Dreamlandu i Elderlandu za który jesteśmy wdzięczni i który chcielibyśmy odwzajemnić. Wspólnie z naszym Prezydentem Ministrów będziemy reprezentować Niderlandy na niniejszej konferencji.

Z wyrazami rewerencji,
(-) Wilhelm I,
król Niderlandów
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Witam serdecznie wszystkich przybyłych,

od razu przejdę do punktu pierwszego zaproponowanego przeze mnie programu. Chciałbym usłyszeć Państwa propozycje odnośnie nazwy ćwiczeń (kryptonimu operacji) oraz czasookresu (biorąc pod uwagę, że odbędziemy ok. cztery tury rozmów po jednej w każdym kraju, to wówczas ćwiczenia mogłyby rozpocząć się w styczniu). Obszar działania pokazuję poniżej:
Obrazek
Źródło: Na nieznanych wodach, 31.12.2013
O mapie porozmawiamy przy punkcie trzecim. Należy ją przerobić na arkusz gry planszowej (pola lub punkty).

W sprawie zaangażowania uczestników proponowałbym aby z każdej strony w ćwiczeniach brała jedna lub dwie osoby, która przez okres jej trwania byłaby(yby) cały czas aktywna(e). Biorąc pod uwagę siły z uwagi na różnice technologiczne pomiędzy armiami o których zdobyłem pobieżną wiedzę, proponowałbym udział wojsk lądowych i marynarki. Jakie formacje i w jakich ilościach brałyby udział zależy od struktury wojsk w naszych krajach, dlatego prosiłbym o ich krótkie przedstawienie przez wszystkie strony.

Armia Królestwa Dreamlandu wzoruje się na armiach po II wojnie światowej - wykorzystuje siły lądowe, morskie i powietrzne, ale stosuje tylko środki konwencjonalne. Strukturę wojsk lądowych tworzą kolejno: plutony w chorągwiach (odpowiedniki kompanii), chorągwie w batalionach, bataliony w pułkach, pułki w brygadach. Brygady są formacjami docelowymi, w zasadzie nie tworzy się struktur powyżej. Liczebność brygady wynosi od 4,5 do 9-10 tys. w zależności od rodzaju broni (brygady piechoty są największe a artylerii najmniejsze), dlatego sądzę, że udział jednej brygady "kombinowanej" byłby wystarczający. W flocie podstawową formacją jest eskadra (3 okręty) lub grupa bojowa (pancernik plus jedna eskadra). Eskadry grupuje się w dywizjony, a te bezpośrednio w floty. Dreamland dysponuje obecnie dwoma flotami w pełnym składzie (I i II) oraz trzema w "powijakach" (III, IV i V). W interesującym nas obszarze stacjonuje III Flota w Buuren. Z uwagi na potencjalne różnice w technologii nie zostaną wykorzystane jednostki rakietowe ani morskie ani lądowe, okręty podwodne ani też potencjalnie kawaleria pancerna. Konicą dysponujemy w małym zakresie (głównie jednostki reprezentacyjne), ale w dżungli Aztec się ona raczej nie przyda.

Czekam na krótkie opisy armii pozostałych uczestników.

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Awatar użytkownika
Juan Pablo Morales
Posty: 92
Rejestracja: 4 lis 2012, 00:07
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Juan Pablo Morales »

Bienvenido,
Witam serdecznie,
Na poczatek przepraszam za spóźnienie. Dni w kalendarzu mi się pomyliły. ;)
Wracając do sedna sprawy:

Skład delegacji Republiki Palmowej:
- comandante Juan Pablo Morales, El Presidente Republiki Palmowej , Zwierzchnik Armii Republikańskiej
- mayor Cristobal Cuchilla
Oboje uprawnieni do rozmów.
W sprawie zaangażowania uczestników proponowałbym aby z każdej strony w ćwiczeniach brała jedna lub dwie osoby, która przez okres jej trwania byłaby(yby) cały czas aktywna(e). Biorąc pod uwagę siły z uwagi na różnice technologiczne pomiędzy armiami o których zdobyłem pobieżną wiedzę, proponowałbym udział wojsk lądowych i marynarki. Jakie formacje i w jakich ilościach brałyby udział zależy od struktury wojsk w naszych krajach, dlatego prosiłbym o ich krótkie przedstawienie przez wszystkie strony.
To ja może od razu zacznę wypowiedzi. W obecnej chwili Armia Republikańśka (Ejercito Republicano) przechodzi gruntowne zmiany. Wszelkimi reformacjami przewodzi mayor Cuchilla także zobowiązuje niejako jego do przedstawienia obecnej sytuacji. Z góry przepraszam mayora za kłopot.;)
(- )Juan Pablo Morales
El Presidente Republica de Palma
Awatar użytkownika
Ronon Dex
Posty: 99
Rejestracja: 28 paź 2014, 20:19
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Ronon Dex »

Jako wywołany do tablicy przez comandante J.P. Moralesa na wstępie jestem zmuszony wyjaśnić różnicę w nicku używanego tutaj (i w innych mikronacjach), a nazwisko, którym posługuje się w Republice Palmowej. W zasadzie wszędzie gdzie jestem, w mikronacjach zalogowany używam tego samego nicku czyli Krzysztof Razorblade. Jednak swego czasu gdy rozpocząłem działalność w RP pojawił się problem natury formalnej - obywatel tego państwa nie może pełnić ważnych funkcji państwowych w innych mikronacjach pod tym samym nazwiskiem, co kłóciło się i dalej kłoci z pełnionymi przeze mnie funkcjami w Republice Bialeńskiej. Pomimo więc mojej niechęci do zmiany mikronacyjnej tożsamości trzeba było przyjąć zasadę... Dura lex, sed lex. Ponieważ jednak prawo Republiki palmowej wyraźnie stwierdzało, że nie można robić tego pod tym samym nazwiskiem, a nie tej samej osobie - to dokonałem przybliżonego tłumaczenia moich personaliów na język hiszpański (używany do nazewnictwa różnych rzeczy w RP) i w tej jedynej mikronacji funkcjonuję jako Cristobal Cuchilla. Jednak oficjalnie i powszechnie informując, że Krzysztof Razorblade i Cristobal Cuchilla to ta sama osoba.

Przechodząc do meritum...

Siły Zbrojne Republiki Palmowej ze względów na przyjęte założenia demograficzne są stosunkowo nieliczne, a ze względu na przyjęte założenia czasowe odpowiadają organizacyjnie i sprzętowo możliwościom roku 1957. Z samą armią w tej chwili trudno się zapoznać osobom z zewnątrz, ponieważ zarówno sama organizacja i sprawy wyposażeniowe są w trakcie prac wykończeniowych, jak i strona sił zbrojnych znajduje się w budowie... postaram się więc pokrótce to przedstawić.

Wojska Lądowe - (Fuerzas Terrestres de la República)

W czasie pokoju (bez mobilizacji rezerwistów) trzonem wojsk lądowych jest jedna samodzielna brygada składająca się z:
- dowództwa i kompanii dowodzenia
- trzech batalionów piechoty (zmotoryzowanej)
- batalionu zmechanizowanego
- batalionu czołgów
- dywizjonu artylerii polowej
- dywizjonu artylerii przeciwlotniczej
- batalionu zaopatrzenia
- kompanii rozpoznawczej
- kompanii saperów

Bataliony jednak są pododdziałami o dużej samodzielności, szczególnie logistycznej - co jest spowodowane ich rozmieszczeniem na całym terenie kraju. W związku z tym ich liczebność waha się od 531 żołnierzy (batalion czołgów) do 888-893 żołnierzy dla batalionów zmechanizowanego i piechoty.

Ponadto Siły Zbrojne RP posiadają dowództwo szczebla dywizji (co umożliwia rozbudowanie po mobilizacji armii do szczebla dywizji) oraz jednostki techniczne, magazynowe i zaopatrujące czy zabezpieczające funkcjonowanie Wojsk Lądowych.

Sprzęt wykorzystywany przez wojska lądowe odpowiada używanemu w latach 50-tych, przy czym jest mieszanką tego co w realu było "wschodnie" i "zachodnie". Przykładowo podstawowym czołgiem RP jest CC-52/90 Colonel Santorino, który jest odpowiednikiem realowego M48A2 (czyli po wymianie silnika na wysokoprężny) - nowszy czołg CC-57/105 Comandante Morales (odpowiednik M60) istnieje tylko jako prototypy, choć istnieje możliwość ich ograniczonego użycia w ramach ćwiczeń. Natomiast transporter opancerzony to na razie TBP-48 czyli odpowiednik realowego BTR-40. Artyleria polowa to aktualnie haubice 105mm OL-40/105 (odpowiednik M101 o tym samym kalibrze) oraz armatohaubice ML-54/155 (odpowiednik realowej 152mm D-20, ale z lufą 39 kalibrów). Obroną przeciwlotnicza wojsk lądowych to działa plot CAA-39/37 (odpowiednik 37mm 61-K) oraz CAA-53/20-3 (potrójnie sprzężone działka 20mm bazujące na realowych Oerikon/Hispano).

Uzbrojenie strzeleckie to zarówno sprzęt w realu pamiętający DWS, jak i nowoczesne (jak na 1957) karabiny automatyczne FA-53 czyli odpowiednik FN FAL, pistolety maszynowe SA-54 (UZI) i ukm-y AG-52 (odpowiednik MG-42 produkowanego po wojnie). przy czym o ile sama broń ma odpowiedniki realowe, to amunicja jest już bardziej "mikronacyjna" czyli podobna ale nie identyczna i np. FA-53 używają nabojów 7,5mm x 50 (a nie jak FN FAL w realu 7,62mmx51). I podobnie inne typu broni... Część ujęta została tutaj - http://www.republicadepalma.pl/viewpage.php?page_id=53

Ze względu na liczebność i stan sprzętowy na rok 1957 zadania wyznaczane w ramach ćwiczeń dla sił RP muszą być ograniczone, choć ze względu na opracowanie struktur (etatów) "co do żołnierza" są predystynowane do zadań wymagających szczegółowości na niskim szczeblu.

Siły Powietrzne (Fuerzas Aéreas de la República)

Składają się dwóch pułków lotniczych (po 3 eskadry) oraz trzech samodzielnych eskadr (bombowo-patrolowa, transportowa i szkolna) - sprzęt podobnie jak w przypadku Wojsk Lądowych odpowiada latom 50-tym. Podstawowym samolotem jest C-52 w wersji podstawowej oraz odmianach z radarem C-52R i C-52RM - co odpowiada realowym MiG-17F, MiG-17PF i Mig-17PFU. W pułku szturmowym oprócz C-49 (MiG-15bis) znajdują się samoloty tłokowe - CA-42D (odpowiednik P-51 skierowanego do zadań szturmowych) oraz A-44 (Ił-10). Pozostałe samoloty to bombowce BP-44 (B-29 - stosowane w RP głownie do zadań patrolowych) oraz B-41 (odpowiednik starego B-25, ale używanego w realu do lat 60-tych).

Zasadniczo przy współpracy z nowoczesną armią w ramach ćwiczeń - lotnictwo RP może wywiązywać się w zasadzie tylko z zadań typu CAS, głównie przy użyciu CA-42D i C-52.

Marynarka Wojenna (Armada de la República)

Tutaj praca nad restrukturyzacją jest na wstępnym etapie - w zasadzie jedyną pewną informacją jest posiadanie starego i niezbyt dużego okrętu liniowego z lat 30-tych odpowiadającemu realowemu typowi Dunkerque. W zasadzie do użycia w ramach ćwiczeń na bardziej współczesnym poziomie tylko jako wsparcie artyleryjskie z morza (podobnie jak realowe klasy Iowa - przy czym, okręt RP nie ma oczywiście modyfikacji, które na takich 4 pozostałych w służbie okrętach przeprowadzano w latach 80-tych).

Ogólnie możliwości Sił Zbrojnych RP w ćwiczeniach z udziałem sił wielokrotnie (jak czytam) większych są bardzo ograniczone i powinny raczej skupiać się na działaniach w małej skali.
Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Seǹor mayor Cuchilla, dziękuję za zgrabną prezentację Armii Republikańskiej.

Z powyższego znamy więc pierwsze limity, tj.:
- zaangażowanie jednostek lądowych w sile max jednego batalionu
- zaangażowanie jednostek morskich w sile na pewno jednego okrętu
- granica technologiczna to lata 50. XX w. (II i początki III generacji)

Wypowiedzą się na ten temat z pewnością przedstawiciele Imperium Skarlandu i Niderlandów, ale wiem, że tamtejsze armie odwołują się do okresów jeszcze wcześniejszych niż La Palma, w związku z czym użycie sił powietrznych i pancernych nie będzie możliwe. Do łask mogą więc wrócić konie i tabory.

Naturalnie też zgadzam się na liczebnie działania małoskalowe. W sprawie jednostek morskich dobrym odpowiednikiem z naszej strony będzie OJKM-DRE PK-7 „Peteru” (wzmiankowany wcześniej pancernik), którego posiadamy w Buuren. W razie potrzeby zapewniania transportu dysponujemy trzema eskadrami takich okrętów, które możemy bez problemu wykorzystać.

Czekam również na propozycje nazwy (i może też logo) ćwiczeń, które wykorzystalibyśmy do promocji naszych działań. Póki co sam nie mam pomysłu.

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Awatar użytkownika
Ronon Dex
Posty: 99
Rejestracja: 28 paź 2014, 20:19
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Ronon Dex »

Daniel von Witt pisze: Wypowiedzą się na ten temat z pewnością przedstawiciele Imperium Skarlandu i Niderlandów, ale wiem, że tamtejsze armie odwołują się do okresów jeszcze wcześniejszych niż La Palma, w związku z czym użycie sił powietrznych i pancernych nie będzie możliwe. Do łask mogą więc wrócić konie i tabory.
Z końmi to będzie problem, bo zgodnie zapisaną historią sprzętową i organizacyjną SZ RP motoryzacja i wyeliminowanie trakcji konnej nastąpiło w początkach lat 40-tych (w małych armiach to szybko idzie), a w zasadzie w 1940. natomiast trakcja konna z mechaniczną się bynajmniej nie gryzie, bo w historii realnego świata armie po całkowitej motoryzacji, egzystowały wspólnie z częściową (np. piechota porusza się pieszo, ale sprzęt jeździ samochodami), mieszaną (zarówno konna, jak i mechaniczna) czy armiami gdzie motoryzacja była szczątkowa i to czasem na zasadzie "prawie wcale".

Odnoście Skarlandu nie mam rozeznania, ale o ile się nie mylę to Niderlandy reprezentują początek XIX wieku - tutaj nie konie będą problemem, a kwestie uzbrojenia. Raczej trudno połączyć odprzodowe, gładkolufowe karabiny skałkowe oraz prymitywne działa z uzbrojeniem nawet porównywalnym z okresem DWS.

Granica technologiczna też nie musi być ścisła... kwestia jak mają być przydzielone zadania, bo np. samolot CA-42D (czyli odpowiednik P-51D "Mustang"), wykona nie dużo gorzej zadanie niż Super Tucano, który wygrał niedawno w USA konkurs na lekki samolot do zadań CAS. Zdeklasowane do roli maszyn wsparcia MiG-17 (czyli jak nasze C-52) to użytkowane były w latach 70-tych.
Daniel von Witt pisze:Naturalnie też zgadzam się na liczebnie działania małoskalowe.

To znaczy ja tego nie usiłuję wymusić - tylko informuję, że siły RP mogą tylko takie zadania wykonywać, mając "
do kupy'" siły porównywalne z dużą samodzielną brygadą.

Granica jednego batalionu też oczywiście ma sens - wtedy prowadzi się działania z dużą szczegółowością na stosunkowo małym obszarze - jest to wizualnie ciekawe. Minusem jest to, że wymagana jest dość szczegółowa organizacja niskich szczebli - ale akurat w RP to żaden problem, bo nasze etaty są rozpisane dokładnie co do każdego żołnierza i co do sztuki sprzętu.

Warto opracować jednolity system znaków taktycznych stosowanych na mapach ćwiczeń... "kultura sztabowa" to coś co warto do ćwiczeń wprowadzić. Przy czym dla uproszczenia proponowałbym powszechnie obecnie znany system "natowski", z pewnymi modyfikacjami (zachowującymi zasady ogólne) - na znaki, których po prostu nie ma, bo gdy system powstawał takie elementy były już przeszłością.
i może też logo
Nad logiem mogę pomyśleć... potrzebna do tego informacja, jakie państwa potwierdziły udział w ćwiczeniach.
Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Szczegółowe różnice w uzbrojeniu i ich niwelowanie będziemy omawiać później, jednak w tym miejscu chciałem wyjść od stwierdzenia poziomu technologicznego wszystkich uczestników (czterech na dzień dzisiejszy, tutaj debatujących) i wyboru środków z własnych sił, najbardziej podobnych, i właśnie następnie ustalić powyższe. Kluczowe będzie wiec chociażby pobieżne opisanie technologii wojsk Niderlandów i Skarlandu.

W sprawie skali - potencjalnym teatrem jest cały archipelag Aztec, a limit używanych sił wyznacza armia najmniejsza. Godzę się na to, bo to naturalne i najbardziej optymalne.

Mayor się też rozkręca widzę i już omawia dalsze punkty :) Znaki taktyczne ad. mapy, pozwólmy sobie jednak zdobyć informacje od naszych, wzmiankowanych wyżej, przyjaciół.

Logo - świetnie, jeśli jest Pan chętny to już Pana działka :)

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Awatar użytkownika
Ronon Dex
Posty: 99
Rejestracja: 28 paź 2014, 20:19
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Ronon Dex »

Daniel von Witt pisze:Kluczowe będzie wiec chociażby pobieżne opisanie technologii wojsk Niderlandów
W zasadzie jest to znane - skoro tam panuje początek XIX wieku... to jest to armia oparta na piechocie i kawalerii oraz broni odprzodowej, zasadniczo gładkolufowej z zamkami skałkowymi oraz na odprzodowej i gładkolufowej artylerii o niewielkiej donośności. W każdym razie tak to wygląda wg mojej wiedzy, bo niedawno udzielałem paru porad osobie tam działającej odnośnie możliwości wizualizacji ich sił zbrojnych.

W kwestii logo - wstępna propozycja:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolorystyka do wyboru, napisu i datę można zmienić (bo pewnie to się przeciągnie poza 2014) - no i najważniejsze... potrzebuję flagi Dreamlandu. Prawdę powiedziawszy jestem tutaj krótko i jakoś nie mogę za pomocą "szukajki" znaleźć flagi państwowej, a tylko flagi regionalne.
Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Ciekawa propozycja. Dziękuję również za sugestie związane z niedostępnością symboli państwowych - poprawimy to. Co do logo - należy podmienić flagę surmeńską na skarlandzką.

Obrazek

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Awatar użytkownika
Ronon Dex
Posty: 99
Rejestracja: 28 paź 2014, 20:19
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Ronon Dex »

OK - a kolorystyka? Która odpowiada najbardziej?

Obrazek

Obrazek

Brązowy z flagą Skarlandu wygląda słabo...
Obrazek
Awatar użytkownika
Wilhelm I
Posty: 7
Rejestracja: 1 gru 2014, 23:12
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Wilhelm I »

Szanowni Państwo,

Armia Królestwa Zjednoczonych Niderlandów jest w zasadzie w stanie planowania. De iure, mamy armię nowoczesną, w planach XIX-wieczną, a de facto chwilowo żadną. Jednakże nasze pomysły mają na celu odwzorowanie armii, z której słynęły ongiś Niderlandy - tj. silnej marynarki z piechotą morską na pokładach do realizowania celów lądowych.

Sądzę więc, że w efekcie podstawową jednostką Floty Królewskiej Niderlandów będzie okręt - fregata, korweta, liniowiec; które to okręty łączyć się będą w eskadry, eskadry we flotylle, a ogół flotylli stanowił będzie całość Floty. Na każdym z trzech wymienionych typów okrętów stacjonować będzie jakaś grupa żołnierzy (prawdopodobnie niezbyt wielka - na korwecie - 300, na fregacie - 500, na liniowcu - 1000).

W kwestii formalnej - proponuję, by każda z armii biorących udział w grze, określiła na początku siłę swoich wojsk. Tzn.: siłę marynarki i piechoty w skali 1-5, przy czym łączny wynik nie może przekroczyć 7. Jeśli więc dany kraj określi siłę swojej marynarki jako 5, to siła piechoty nie może być większa od 2. Pozwoli to osiągnąć historyczne zróżnicowanie, w którym np.: Niderlandy miały bardzo silną marynarkę, lecz wojska lądowe już nie tak znaczące, a np.: RON odwrotnie. Jednocześnie proponuję, by liczebność wojsk zależna była od liczby obywateli - 1000 żołnierzy na 1 obywatela. Jednocześnie wojska powinny po morzu poruszać się okrętami, według ustalonej wspólnie ich pojemności. Dodatkowo flota i piechota powinny mieć określoną mobilność w turze (dobie), przy czym większa powinna być morska.

Dodatkowo dowódcy kampanii w każdym z krajów mieliby możliwość dzielenia i łączenia sąsiadujących wojsk (stacjonujących w jednym punkcie, lub na jednym polu). Np.: można by rozdzielić flotyllę na dwie mniejsze eskadry, lub odwrotnie, przy założeniu, iż dana armia (większa czy mniejsza), porusza się wspólnie i walczy wspólnie. Jednocześnie można by pomyśleć nad jakąś losowością stacjonowania wojsk tubylczych (jakiś skrypt, który każdego dnia "wypluwałby" informacje o stacjonowaniu wojsk w poszczególnych miejscach). Pozwoliłoby to na pewne utrudnienie zdobywania terenu i przypadkowe zróżnicowanie warunków dla każdego z graczy. Jednocześnie armie poszczególnych krajów powinny mieć możliwość walczenia pomiędzy sobą, zaś cała gra powinna być ograniczona z góry określonym czasem. Warto by również opracować jakiś system (takowy świta nam gdzieś z tyłu mózgoczaszki) który obliczałby straty armii w bitwach i rozstrzygałby wynik pojedynku.

Chwilowo to chyba tyle, zwłaszcza, że dość mocno się rozpisałem.


Pozdrawiam,
(-) Wilhelm I
król Niderlandów
Awatar użytkownika
Raimundo José de Córdoba
Posty: 11
Rejestracja: 28 lis 2014, 22:33
Numer GG: 34757559
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Raimundo José de Córdoba »

Wasza Ekscelencjo,
Czcigodni Goście.


Wojska Imperium Skarlandzkiego są w fazie tworzenia, aktualnie powstają specjalne dokumenty, a w kraju ogłoszona jest mobilizacja wojsk. Nasze wojsko opiera się na bardzo silnej flocie wojennej oraz opartych na piechocie i artylerii jednostkach lądowych. Dlatego też w Imperium władzę nad flotą i wojskiem lądowym sprawuje dwóch osobnych dowódców - Kapitan Generalny Armii Imperialnej i Naczelny Dowódca Wielkiej Armady. Nasze wojsko będzie odwoływać się do II poł. XVIII wieku w siłach lądowych i początków XIX wieku we flocie wojennej. Nie posiadamy lotnictwa, czołgów oraz jednostek specjalnych.

Tak więc flota wojenna Imperium Skarlandzkiego składa się z okrętów liniowych, fregat, brygów i słupów, a także okrętów handlowych, ale uzbrojonych jak np. galeony. Jednostki te są mniej lub bardziej opancerzone (niektóre posiadają silnik parowy, a także żelazne opancerzenie). Załoga danego rodzaju statku, a jest ich łącznie 10 waha się od 90 marynarzy do 1100.
Statki są łączone w eskadry, jest ich siedem, większość odwołuje się nazwą do regionów Imperium. Wyjątkiem jest Eskadra Imperialna oraz Handlowa. Każdy posiada własny okręt flagowy. Łączna ilość statków Imperium wynosi 249.

Sprawa armii jest bardziej skomplikowana. Armia Imperialna dzieli się na Piechotę, Kawalerię i Artylerię. Łączna ilość żołnierzy w Armii wynosić będzie ok. 120.000 rekrutów, w tym podoficerów, oficerów i generałów. Wojska dzielić się będą na pułki czyli regimenty, brygady i dywizje. Liczebność będzie wahać się od ok. 250 żołnierzy do ok. 7500 żołnierzy. Nazewnictwo pułków będzie pochodzić od miasta, gdzie powstało. Brygady i dywizje od regionów gdzie stacjonują. Piechota składać się będzie z cazadorów i jednostek składających się z miastowych, milicji, pikinierów, piechoty liniowej, grenadierów, tzw. "partyzantów" czyli ochotników do walk oraz gwardii lekkozbrojnej i ciężkozbrojnej.
Kawaleria składać się będzie z kirasjerów, dragonii, lekkiej i ciężkiej jazdy, karabinierów i gwardii królewskiej.
Artyleria składać się będzie z armat średnich, baterii 4-calowych moździerzy, wojsk rakietowych, falkonów, dwunastofuntówki piechoty, dwudziestoczterofuntówki piechoty, dwunastofuntowe haubice piechoty, dwudziestoczterofuntowe haubice piechoty, karabinów Punckle'a oraz trzyfuntówek i sześciofuntówek konnych.

To chyba wszystko. Na dniach ukażą się dokumenty dot. wojsk, a także moje rozporządzenie co do podziału wojsk. Dziękuję.


Ekscelencjo Cuchilla,

uprzejmie proszę o zmianę flagi Imperium Skarlandu w logo naszych działań, bowiem jest to flaga nieaktualna. Obecną flagę znajdzie Ekscelencja pod linkiem: http://www.scarlana.eu/forum/index.php?topic=1252.0.
(-) Raimundo José de Córdoba

Sekretarz Wojny Imperium Skarlandzkiego
Kapitan Generalny Armii Imperialnej


Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Ad. logo – osobiście jestem za jasnoniebieskim tłem.

Podsumowując poziom technologiczny sił zbrojnych:
- Dreamland – po II wojnie światowej (WŚ)
- La Palma – lata 50. XX w.
- Niderlandy – XIX w. i max do I WŚ
- Skarland - XVIII-XIX w.

Wydaje się, że punkt pierwszy programu mamy uzgodniony. Trzeba wybrać jeszcze ostatecznie poziom sił i środków wszystkich uczestników – zaproponowany przez JKM Wilhelma I pułap proporcjonalności wojsk do liczby obywateli jest wart rozważenia, jednak zamiast 1.000 żołnierzy ująłbym to w konkretnej formacji, np. 1 obywatel = 1 batalion (lub inna jednostka, mniejsza raczej) oraz 1 obywatel = 1 okręt bojowy (liczba transportowców byłaby dopasowana do pojemności i liczby sił lądowych).

Liczbę obywateli do przeliczeń ustalamy na podstawie niezależnego rankingu „Kuriera”?

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Awatar użytkownika
Juan Pablo Morales
Posty: 92
Rejestracja: 4 lis 2012, 00:07
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Juan Pablo Morales »

Przedstawię wieczorkiem (zaraz do pracy marsz...) swoją wizję. Myślałem, że wczoraj napisałem, ale chyba nie kliknąłem "wyślij" i poszło do ...lamusa.
(- )Juan Pablo Morales
El Presidente Republica de Palma
Awatar użytkownika
Ronon Dex
Posty: 99
Rejestracja: 28 paź 2014, 20:19
NIM:
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Ronon Dex »

Daniel von Witt pisze: Wydaje się, że punkt pierwszy programu mamy uzgodniony. Trzeba wybrać jeszcze ostatecznie poziom sił i środków wszystkich uczestników – zaproponowany przez JKM Wilhelma I pułap proporcjonalności wojsk do liczby obywateli jest wart rozważenia, jednak zamiast 1.000 żołnierzy ująłbym to w konkretnej formacji, np. 1 obywatel = 1 batalion (lub inna jednostka, mniejsza raczej) oraz 1 obywatel = 1 okręt bojowy (liczba transportowców byłaby dopasowana do pojemności i liczby sił lądowych).
Problem w tym, że "rozrzut" technologiczny spowodowany przyjętymi założeniami czasowymi przez poszczególne państwa jest tak duży, że uniemożliwia jakiekolwiek współdziałania - jeżeli zostanie zachowany. Dlatego proponowałbym, aby na potrzeby manewrów przyjąć jakiś jednolity - i tutaj w zasadzie jest to bez znaczenia jaki np. wypośrodkowany lub dostosowany do państwa o najniższym stopniu rozwoju czyli przełom XVIII i XIX itd. Osobiście jest mi wszystko jedno jaki zostanie przyjęty - dostosuję się do każdego założonego.

Założenie 1 obywatel = 1000 żołnierzy ma jak najbardziej sens bo faktycznie daje to siły na poziomie batalionu + adekwatna do tego poziomu logistyka. Co do okrętów to przyjąłbym założenie nie tyle 1 obywatel = 1 okręt, bo okręty są różne, ale po prostu na zasadzie 1 obywatel = okręty o załogach sumarycznie liczących 1000 marynarzy.

Skoro przyjęłoby się jakiś jednolity poziom na potrzeby manewrów (aby umożliwić współdziałanie) to każdy uczestnik (v-kraj) po przydzieleniu mu ilości żołnierzy (w siłach lądowych, marynarce i ewentualnie lotnictwie - to już zależy od przyjętego poziomu) zależnych od liczby obywateli, dokona ich organizacji i przedstawi w temacie manewrów. Dla uproszczenia można przyjąć, że szczegółowość ma być do szczebla kompanii (czyli o jeden szczebel niżej niż batalion), co się sprawdzi zarówno jeżeli przyjmie się jednolicie czasy współczesne, lata 40-te czy 50-te czy też przełom XVIII/XIX wieku.

Mając już wiedzę o tym jakimi dysponujemy siłami i środkami - można przystąpić do dalszej części...
Obrazek
Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 13223
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
NIM: 877416
Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
Kontakt:

Re: I tura rozmów – gra wojenna na Archipelagu Aztec

Post autor: Daniel von Witt »

Krzysztof Razorblade pisze:Problem w tym, że "rozrzut" technologiczny spowodowany przyjętymi założeniami czasowymi przez poszczególne państwa jest tak duży, że uniemożliwia jakiekolwiek współdziałania - jeżeli zostanie zachowany. Dlatego proponowałbym, aby na potrzeby manewrów przyjąć jakiś jednolity - i tutaj w zasadzie jest to bez znaczenia jaki np. wypośrodkowany lub dostosowany do państwa o najniższym stopniu rozwoju czyli przełom XVIII i XIX itd. Osobiście jest mi wszystko jedno jaki zostanie przyjęty - dostosuję się do każdego założonego.
Dlatego od tego również zacząłem chcąc dopasować poziom technologiczny Dreamlandu przez jego zaniżanie i dokonywanie kolejnych wykluczeń (okręty podwodne, rakietowe, siły powietrzne itd.), jednak jak podkreślałem w rozmowach prywatnych z zwierzchnikami sił zbrojnych państw Vaarlandu - ostatecznie można dokonać przeliczeń siły danych jednostek wojskowych. Przykład: najsilniejszy okręt XIX w. - pancernik siła np. 10 jednostek = najsilniejszy okręt XX w. - lotniskowiec siła np. 20 jednostek. Ich siły byłyby równe, mimo, że pochodziłyby z różnych epok.

Strona dreamlandzka zgadza się również na zasadę proporcjonalności 1 obywatel = 1000 żołnierzy = 1000 marynarzy

Dwa kraje nie mają lotnictwa, a dwa pozostałe uważam, że nie powinny go użyć - będzie sprawiedliwiej.

(-) marsz. Daniel markiz von Witt
Zablokowany

Wróć do „Sekcja E Armia Królewska”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość