Z tą okładziną trafili nas w punkt. Leblandia też mi się podoba.
- (-) Jacques de Brolle
Nie wiem czy dobrze to ujmę by się pzywitać "wypierdalaj towarzyszu"brak im moralnych hamulców co charakteryzuje prawdziwego Wandejczyka ale z tym jestem w stanie żyć.

Pięknie dziękuję za wyjaśnienie. Ale imienia chyba nie odziedziczyliście? Nie żeby coś, Boże uchowaj, uwielbiam wszelkie formy awangardy, trochę się naczytałam Majakowskiego i poetów radzieckich, ale Dupostrzał kojarzy mi się chyba wyłącznie ze strzałem z dupy :/ Nie wiem, czy słuszne skojarzenie, nie chciałabym urazić i chętnie poznałabym zasady tworzenia waszych imion. Czuję, że jest w tym coś więcej. Znacznie więcej.Sukces pisze: Moje nazwisko nie jest efektem przegranego zakładu. Odziedziczyłem je po moim wirtualnym ojcu

Ach, czytam właśnie, dziękuję za ściągawkę. Aborcjusz, Dyman, Pizdazy, Walceson, Wdupęchęcisław, Popędyn... Przecież tam są ze trzy setki imion odnoszących się do sfery analno-fekalno-rozrodczej! Właśnie sobie próbuję wyobrazić autora tego spisu, jak w śnieżną zimową noc dodaje kolejne pozycje do listy, a za jego plecami, gdzieś w brudnej pościeli stygnie jego kobieta. Ktokolwiek to wypuścił w świat, jeśli robił to na trzeźwo, jest prawdziwym pogromcą potworów z szafy. Jaki pokiereszowany, krwawiący mózg! Czuję, że miałabym o czym z nim rozmawiać.Sukces pisze:Drugie imię - Dupostrzał - zostało przeze mnie wybrane z zasobów wandejskiego Powszechnego Spisu Imion
Właśnie sobie próbuję wyobrazić autora tego spisu, jak w śnieżną zimową noc dodaje kolejne pozycje do listy
gdzieś w brudnej pościeli stygnie jego kobieta

Poczytałbym.PTR pisze:Może, jak będzie wena, to wproszę się z tym na łamy Kuriera ;-)
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość