Witam, Mieszkańców jak i Władze Królestwa Dreamlandu. Jako Książę Saksonii Reńskiej chciałbym zaprezentować wam nasze małe księstwo. Oświadczam iż w najbliższym czasie jak najszybciej wyślę ambasadora Saksonii Reńskiej do Królestwa Dreamlandu. Tym czasem chciałbym się ubiegać o dział ambasady.
Pozdrawia, Książęca Mość Leopolda I Gutenberga
Ambasada Księstwa Saksonii Reńskiej
-
Leopold I Gutenberg
- Posty: 2
- Rejestracja: 20 lis 2013, 11:58
- NIM:
- Kontakt:
- Daniel von Witt
- Posty: 13223
- Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
- Numer GG: 41404078
- NIM: 877416
- Lokalizacja: Bekka-Heach (Rolandia)
- Kontakt:
Re: Ambasada Księstwa Saksonii Reńskiej
Polecam zapoznać się z treścią i materiałami tego wątku, szerzej ogólnie także kilku pierwszych wątków w dziale zagranicznym naszego forum: http://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=93&t=2116
(-) Daniel markiz von Witt
Wicepremier Rządu Królewskiego
(-) Daniel markiz von Witt
Wicepremier Rządu Królewskiego
- Edward Ebruz
- obywatel
- Posty: 1920
- Rejestracja: 7 sie 2010, 22:59
- Numer GG: 8606140
- NIM: 873817
- Lokalizacja: Letrib [Webland]
- Kontakt:
Re: Ambasada Księstwa Saksonii Reńskiej
W telegraficznym skrócie - idzie o to, że zaburzona została tu naturalna kolej rzeczy.
Pierwszym krokiem jest nawiązanie stosunków dyplomatycznych między naszymi państwami. W jakimś sensie właśnie to Wasza Książęca Mość czyni, wypadałoby jednak te relacje sformalizować w postaci zwyczajowej umowy międzynarodowej - władze Księstwa powinny drogą dyplomatyczną (najlepiej jednak nie na publicznym forum) zaproponować zawarcie stosownego dokumentu i - jeśli druga strona wyrazi zainteresowanie - podjąć dalsze działania. W polskim mikroświecie jest już pewnym standardem, wyartykułowanym czasem w oficjalnych doktrynach polityki zagranicznej, że podstawowym (choć tylko jednym z kilku) kryterium uznania nowego państwa jest długość jego istnienia liczona w miesiącach. Przyjęte minimum to trzy miesiące (taki wymóg istniał w dawnej Organizacji Polskich Mikronacji), na ogół jednak jest to pół roku (jak wymaga się tego na przykład w Rzeczpospolitej Obojga Narodów). Jeśli po tym czasie nowa mikronacja utrzyma się na powierzchni - można mówić o jej stabilności czy żywotności. Mimo 15 lat istnienia Królestwo Dreamlandu utrzymuje w tej chwili stosunki dyplomatyczne z ok. 20 państwami. Procedura zawsze przebiegła w podobny sposób.
Po zawarciu dwustronnej umowy w sprawie nawiązania stosunków dyplomatycznych można pokusić się o utworzenie stałej placówki dyplomatycznej. Tutaj inicjatywa należy do szefa dyplomacji, który kanałem dyplomatycznym zwraca się do władz państwa przyjmującego o tzw. agrément dla kandydata na ambasadora. Chodzi tu po prostu o uzyskanie zgody na przyjęcie konkretnego dyplomaty i uniknięcie w przyszłości ewentualnych kontrowersji i nieporozumień. Po uzyskaniu takiej zgody ambasador państwa wysyłającego przybywa wraz z listami uwierzytelniającymi skierowanymi do głowy państwa przyjmującego (w tym wypadku do Króla Dreamlandu). Głowa państwa przyjmuje owe listy w trakcie oficjalnej audiencji; z tą chwilą rozpoczyna się oficjalna misja ambasadora.
Wbrew pozorom - to wszystko nie wymaga specjalnie dużo wysiłku. Spełnienie tych warunków to wyraz obustronnego szacunku. W końcu nie chodzi tu o postawienie faktorii handlowej na obcym lądzie, lecz o usankcjonowanie bliskich relacji na poziomie międzypaństwowym.
Czy możemy prosić o jakiś link do strony i forum Księstwa?
(-) Jacques de Brolle
Pierwszym krokiem jest nawiązanie stosunków dyplomatycznych między naszymi państwami. W jakimś sensie właśnie to Wasza Książęca Mość czyni, wypadałoby jednak te relacje sformalizować w postaci zwyczajowej umowy międzynarodowej - władze Księstwa powinny drogą dyplomatyczną (najlepiej jednak nie na publicznym forum) zaproponować zawarcie stosownego dokumentu i - jeśli druga strona wyrazi zainteresowanie - podjąć dalsze działania. W polskim mikroświecie jest już pewnym standardem, wyartykułowanym czasem w oficjalnych doktrynach polityki zagranicznej, że podstawowym (choć tylko jednym z kilku) kryterium uznania nowego państwa jest długość jego istnienia liczona w miesiącach. Przyjęte minimum to trzy miesiące (taki wymóg istniał w dawnej Organizacji Polskich Mikronacji), na ogół jednak jest to pół roku (jak wymaga się tego na przykład w Rzeczpospolitej Obojga Narodów). Jeśli po tym czasie nowa mikronacja utrzyma się na powierzchni - można mówić o jej stabilności czy żywotności. Mimo 15 lat istnienia Królestwo Dreamlandu utrzymuje w tej chwili stosunki dyplomatyczne z ok. 20 państwami. Procedura zawsze przebiegła w podobny sposób.
Po zawarciu dwustronnej umowy w sprawie nawiązania stosunków dyplomatycznych można pokusić się o utworzenie stałej placówki dyplomatycznej. Tutaj inicjatywa należy do szefa dyplomacji, który kanałem dyplomatycznym zwraca się do władz państwa przyjmującego o tzw. agrément dla kandydata na ambasadora. Chodzi tu po prostu o uzyskanie zgody na przyjęcie konkretnego dyplomaty i uniknięcie w przyszłości ewentualnych kontrowersji i nieporozumień. Po uzyskaniu takiej zgody ambasador państwa wysyłającego przybywa wraz z listami uwierzytelniającymi skierowanymi do głowy państwa przyjmującego (w tym wypadku do Króla Dreamlandu). Głowa państwa przyjmuje owe listy w trakcie oficjalnej audiencji; z tą chwilą rozpoczyna się oficjalna misja ambasadora.
Wbrew pozorom - to wszystko nie wymaga specjalnie dużo wysiłku. Spełnienie tych warunków to wyraz obustronnego szacunku. W końcu nie chodzi tu o postawienie faktorii handlowej na obcym lądzie, lecz o usankcjonowanie bliskich relacji na poziomie międzypaństwowym.
Czy możemy prosić o jakiś link do strony i forum Księstwa?
(-) Jacques de Brolle
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości