[Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Awatar użytkownika
Florian von Stettin
Premier Rządu Królewskiego
Posty: 526
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
Numer GG: 65682687
Lokalizacja: Rosario (Scholandia)
Kontakt:

[Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Florian von Stettin » 3 lis 2018, 07:07

Obrazek
(-) sir Florian von Stettin

Awatar użytkownika
Helmut Pohl
Posty: 133
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
Lokalizacja: Rodo (Unia Saudadzka)
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Helmut Pohl » 3 lis 2018, 13:05

Absurdyzm militaryzmu mikronacyjnego
I jego konsekwencje

„Si vis pacem, para bellum” - słowa Wegecjusza, którymi można próbować podsumowywać sytuację w mikroświecie. Sztaby sił zbrojnych, budżety na zbrojenia, ćwiczenia, koncepcje i grupa zaangażowanych obywateli. Wreszcie: kupno sprzętu, prowadzenie rekrutacji, promocje.
Zdawałoby się, że dla każdego coś miłego. Lecz pod cienką warstwą patyny kryje się licha konstrukcja obita absurdem. Oczywiście, całość wywodu prowadzimy w ramach myślenia, że konflikt zbrojny będzie czymś więcej niż dżentelmeńskim pojedynkiem na policzkowanie się otwartą dłonią po gładko ogolonych twarzach, gdzie należy co prawda spodziewać się sporego trzasku, lecz w najgorszym przypadku utraty honoru, nie śmierci, czy choćby plamki krwi. Nie oszukujmy się - nie po to mamy „milion czołguf” (do nich zaraz wrócimy) żeby bawić się w jakieś śmieszne półśrodki.

„Radziecka dywizja strzelców zmotoryzowanych liczy 257 czołgów. Uważacie, że ich liczbę należy zwiększyć, czy zmniejszyć? O ile?” „Należy zwiększyć do 260.” „Dlaczego?” „Żeby łatwiej było liczyć.”
„Akwarium” W. Suworow


Zabawmy się przez chwilę w generałów/marszałków/hetmanów jakiejś niewielkiej ale uznawanej na arenie międzynarodowej mikronacji. Czego potrzebuje nasze wojsko? Dużo czołgów - najlepiej takich absurdalnie nowoczesnych i drogich, powiedzmy tak ze 2 bataliony wczesnej IV Generacji. Lotnictwo - koniecznie jakieś wysokomocne - tu wystarczą 3 brygady. Do tego trochę komandosów, jednostek pomocniczych, artylerii itd. Armia gotowa, potencjał tak na oko ~200 000 żołnierzy, wszak nie mamy jakiejś szczególnie wybujałej fantazji (w międzyczasie nasze wydatki na wojsko poszybowały do poziomu PKB małego europejskiego kraju - ale o tym fakcie nie trzeba nikogo informować). Oczywiście wszystko lege artis - wszak podstemplowane odpowiednim stempelkiem i przez nas samych zaparafkowane.

Podejść do budowy potęgi militarnej państwa mamy co najmniej kilka - i można powiedzieć, że w v-świecie, gdzie wszystko co się dzieje jest czyjąś subiektywną narracją, każda - nawet najbardziej absurdalna siła może aktywnie prowadzić dowolne działania z wybraną przez narratora skutecznością, stąd też walka dywizji czołgów z np. oddziałem kawalerii konnej może zakończyć się w najmniej oczekiwany przez logikę sposób, co nie przeszkadza nam w późniekszym fetowaniu oczywistego zwycięstwa szabli nad spawanym pancerzem. Doskwiera natomiast brak woli politycznej na rozwiązanie problemu w sposób systemowy - poprzez grę lub symulację, choć opcji byłoby naprawdę sporo - „Wargame”, „Arma”, „Man of War” ale proszę sobie wyobrazić kwik drugiej strony gdyby musiała oddać cenne piksele przez przegrany mecz.

Teza 1: „Każda siła jest najsilniejsza.”

Druga strona w zależności czy jej dana narracja odpowiada bądź nie - może analogicznie - wrogie działania uznać lub też nie, nie trzeba daleko szukać - Gnomia, która ponoć aktywnie walczy na terenach uznawanych przez Królestwo Dreamlandu za terytoria Scholandzkie. Można tu mówić o swoistym dwójmyśleniu - utworzony oficjalny dział Wysokogórskiej Republiki Elfidy pozostaje ignorowany przez oficjalne kanały ministerstw bezpieczeństwa i spraw zagranicznych, poprzez brak uznania dla powstań narodowowyzwoleńczych rozwiązuje się zatem kłopotliwą kwestię angażowania się w walki z separatyzmem na terenie KD. Żadna strona nie ustąpi, typowy „czeski szach”.

Teza 2: „Moja racja jest najmojsza.”

Skoro każda mikronacja działa w bańce to właściwie po co budować działy na forum, rozpisywać strategie, kupować sprzęt. Wojnę prowadzi się po to by wygrać, co oznacza, że ktoś musi przegrać - tyle, że nikt nigdy nie przegrywa. Z tego prostego powodu wojska nie można zaliczyć do instrumentów v-nacyjnej polityki zagranicznej. W sytuacji gdy nie można znaleźć dyplomatycznego kompromisu, gdy próbujesz szczuć sąsiada, że zaraz przepuścisz zmasowany atak zdjęć Jeepów, a długie po horyzont dywizje pancerne zdobędą sąsiedzkie piksele i tak w głębi duszy wiesz, że ten argument jest inwalidą. Wojsko zatacza więc pełne koło i staje się parodią samego siebie - sprowadza się do roli ozdobnika, ładnych baretek przyczepionych do klapy marynarki, pagona na ramieniu i szabelki przy pasie co może i daje „lans” ale niekoniecznie „respekt”.

Teza 3: „Sprzedam opla.”

Pomyślałem sobie, że właściwie to mogę wykorzystać ten temat by przedstawić mój pomysł na strategię, która doskonale sprawdzi się każdemu państwu, które nie chce bawić się w generowanie przynajmniej trzech niepotrzebnych działów na forum, rozwiązywanie systemowe kwestii baretek w profilu, a zarazem chce być w 100% zabezpieczone przed ewentualną inwazją jeepów, czołguf, pociągów czy samolotów.
Działanie jest proste: rozpisujemy przetarg i za ułamek kwoty potrzebnej do wyposażenia 200 000 armii kupujemy n*100 atomowych krasnali ogródkowych (gdzie n = ilość obywateli, których planujemy uzbroić), w czasie pokoju krasnale zdobią ogródki naszych mieszkańców lepiej niż niejeden pagon, a w przypadku wrogiej inwazji wykorzystujemy każdorazowo 10-12 sztuk do odparcia całych batalionów czołgów, kawalerii, piechoty liniowej, krążowników, pancerników czy czegokolwiek co planuje rzucić na nas przeciwnik. Wrogowi ciężko będzie zaprzeczyć faktowi totalnej anihliacji przytłaczającej siły nuklearnego armagedonu, a my będziemy mogli spać spokojni o nasze cenne piksele. Pozwoliłem sobie nazwać tą koncepcję Krasnal Based Strategic Deterrent (KBSD).

To koniec moich wywodów, a Wam kochani, którzyście zostali do końca - dziękuję.

Awatar użytkownika
Florian von Stettin
Premier Rządu Królewskiego
Posty: 526
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
Numer GG: 65682687
Lokalizacja: Rosario (Scholandia)
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Florian von Stettin » 3 lis 2018, 14:56

Bardzo dziękuję za wygłoszenie prelekcji. Przyznać muszę, że bardzo mi się przyjemnie czytało tą pracę, musicie więcej pisać, koniecznie.
Helmut Pohl pisze:
3 lis 2018, 13:05
Wojnę prowadzi się po to by wygrać, co oznacza, że ktoś musi przegrać - tyle, że nikt nigdy nie przegrywa.
Cóż można powiedzieć, jest to prawda, dlatego w wielu państwach starają się opracować taki system, który pozwoliłby w końcu na rozgrywanie bitew. Zasłużona jest tu Kugaria, gdzie rozegrała się wojna domowa, która doprowadziła do zabicia państwa, także w Rzeczpospolitej mają takie systemy a i w KS widziałem, że nad czymś pracowali.
(-) sir Florian von Stettin

Awatar użytkownika
Helmut Pohl
Posty: 133
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
Lokalizacja: Rodo (Unia Saudadzka)
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Helmut Pohl » 3 lis 2018, 16:25

Florian von Stettin pisze:
3 lis 2018, 14:56
Bardzo dziękuję za wygłoszenie prelekcji. Przyznać muszę, że bardzo mi się przyjemnie czytało tą pracę, musicie więcej pisać, koniecznie.
A dziękuję, bardzo miło mi się czyta słowa pochwały, przyznam, że trochę czasu poświęciłem.
Florian von Stettin pisze:
3 lis 2018, 14:56
Cóż można powiedzieć, jest to prawda, dlatego w wielu państwach starają się opracować taki system, który pozwoliłby w końcu na rozgrywanie bitew. Zasłużona jest tu Kugaria, gdzie rozegrała się wojna domowa, która doprowadziła do zabicia państwa, także w Rzeczpospolitej mają takie systemy a i w KS widziałem, że nad czymś pracowali.
Najlepiej jakby taki system działał ponadpaństwowo aby żadna strona nie czuła się poszkodowana z racji jakiejś stronniczości. Trzeba by było pomyśleć - co tak naprawdę chcemy wziąć pod uwagę - ilość chętnych czy też umiejętności pojedynczych osób.
Ale idea systemu jest generalnie - ze wszech miar słuszna.

Awatar użytkownika
Remigiusz
Posty: 4
Rejestracja: 11 lis 2014, 04:04
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Remigiusz » 3 lis 2018, 18:24

W Księstwie Sarmacji rzeczywiście taki system powstaje, z jego wstępnymi założeniami można się zapoznać tutaj. Docelowo ma on być ponadpaństwowy, planowane jest jednak początkowo rozegranie kilku kampanii wewnątrzsarmackich w celu przetestowania systemu. Obecnie prace nad nim niestety stanęły, trochę przez realiozę, ale też ze względu na kompletny brak umiejętności graficznych niżej podpisanego oraz brak chęci wśród Sarmatów tymi umiejętnościami obdarzonych do stworzenia mapy dla kampanii. Ten zastój nie oznacza jednak by projekt systemu całkowicie upadł, bo może pojawią się chętni do pomocy, a może w końcu ja się wezmę i tę mapę zrobię ;)
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser,
Legat Koronny Księstwa Sarmacji

Awatar użytkownika
Florian von Stettin
Premier Rządu Królewskiego
Posty: 526
Rejestracja: 17 maja 2018, 09:04
Numer GG: 65682687
Lokalizacja: Rosario (Scholandia)
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Florian von Stettin » 3 lis 2018, 20:04

Gdybyście tak jakieś zaproszenie, chociaż takie nieoficjalne do nas wystosowali, z chęcią zaoferowalibyśmy pomoc w projekcie. Mamy przecież kilku pasjonatów wojskowości, w tym samego autora tego wykładu. System rozgrywania bitew byłby z pewnością przełomowy i pozwoliłby nam na naprawdę ciekawe urozmaicenie naszych mikronacyjnych rozrywek. Kto wie, może stałby się on prawdziwym przedłużeniem nudnych stolikowych rozmów dyplomatycznych :)
(-) sir Florian von Stettin

Awatar użytkownika
Borys Targersdorf
Posty: 64
Rejestracja: 10 sty 2016, 10:16
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Borys Targersdorf » 6 lis 2018, 00:15

Florian von Stettin pisze:
3 lis 2018, 20:04
może stałby się on prawdziwym przedłużeniem nudnych stolikowych rozmów dyplomatycznych :)
Polityka zagraniczna nabrała by rumieńców, wojskowi byli by w cenie, kto wie może powstała by kasta najemników.
obywatel austro-węgierski
avatar wykonany w Atelier portretowe Beillschmidt & Blume

Awatar użytkownika
Helmut Pohl
Posty: 133
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:15
Lokalizacja: Rodo (Unia Saudadzka)
Kontakt:

Re: [Wykład] Absurdyzm mikronacyjnego militaryzmu

Post autor: Helmut Pohl » 7 lis 2018, 12:54

Borys Targersdorf pisze:
6 lis 2018, 00:15
Polityka zagraniczna nabrała by rumieńców, wojskowi byli by w cenie, kto wie może powstała by kasta najemników.
Nacja.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kongres Znawców Rzeczy Niepotrzebnych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości