Strona 1 z 1

[Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 08:00
autor: Baldwin
Obrazek

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 17:25
autor: Jul
Juliette podeszła do mównicy - Moi drodzy, autor poniższego wykładu pragnie pozostać anonimowy. W jego imieniu przekażę Wam jego wykład. Ma on formę opowiadania, oczywiście z morałem, zapraszam.
Pewnego Sarmatę wzięło na wspominki. Postanowił wdrapać się na strych i przejrzeć skrzynię z klamotami, które pozostawiła jego babcia. Wziął zatem drabinę i przez właz wdrapał się do zakurzonego pomieszczenia, pełnego pajęczyn i rzecz jasna pająków czyhających na swoje ofiary. Piotr, bo tak na imię miał owy Sarmata, nie przejął się stawonogami i podszedł do wielkiego pudła mieszczącego się przy ścianie, pozamiatał z niego kurz oraz pajęczyny i otworzył skrzynię. W tym momencie poczuł niebywały ból na dłoni, który jednak po chwili minął, więc kontynuował przeglądanie pamiątek. W środku, na samej górze były notatki z ostatniej wyprawy babci do egzotycznych zakątków Sarmacji – wyspy Tropicana. Babcia była biologiem i między innymi badała tamtejszą florę i faunę. Piotr przejrzał notatki, która jednak go nie zaciekawiły i już miał rzucić nimi w kąt, kiedy zupełnie przypadkowo otworzyły się one na jednej ze stron, a na niej adnotacja: „Przywożę do badań jednego pająka [...]”. Piotr zauważa kątem oka słoik mieszczący się pod innymi papierami i odsłania go. Jak się okazuje słoik jest rozbity i pusty! Trochę mu pot przeszedł po plecach, ale pomyślał: „Pająk to pająk, pewnie dawno już zdechł z powodu innej ekostrefy czy jak to się tam nazywa...”, i czyta notatkę dalej, a w niej adnotacja: „UWAGA, pająk silnie jadowity – jad w większej ilości powoduje zgon, natomiast w przypadku mniejszej ilości u mężczyzn silną i długotrwałą erekcję”. Piotra już nie tylko po plecach pot zalał, bo przypomniał sobie ból po odgarnięciu pajęczyny. Dokładnie w tym momencie poczuł, że przestaje mieścić się w spodniach.

Piotr zatrzasnął skrzynię i niemalże skoczył ze strychu przez właz omal nie łamiąc sobie przy tym wszystkie „trzy” nogi. Mówi do siebie, że to nie może być prawda. Babcia nie byłaby tak nieodpowiedzialna aby przynosić do domu jadowitego pająka, ale skąd ten drągal? Młodzian postanowił iść się przewietrzyć i rozchodzić swój problem. Jednakże jak się okazało, był to głupi pomysł, bowiem w parku, do którego się udał spotkał pewną niewiastę. Owa białowłosa była bardzo zainteresowana problemem, któremu mógłby pozazdrościć niejeden facet. Lecz Piotr nie był zadowolony, gdyż ze względu na pot, który go wcześniej zalał, nie chciał zrazić do siebie pięknej panny. Ta jednak nie ustępuje i puszcza oczko do Sarmaty. Ten powoli skłaniał się ku temu, aby skorzystać z sytuacji, bowiem pomyślał: „Skoro już stoi...”, więc i tak zrobił. Pokiwał kobicie na ławeczkę, przysiedli, a ta zapominając, że są w centrum Grodziska, otwiera mu rozporek. A stamtąd, choćby na jakieś sprężynie, wyskakuje wielki, gruby i długi drągal, który jak się okazuje jest metalowy i ma piłę łańcuchową na sobie?! Kutas się uruchamia i zaczyna rzeź. Wychędożył blondynę we wszystkie otwory. Kobita leży zmęczona na trawniku, chyba krwawi, a Piotr nie mogąc zapanować nad przyrodzeniem biegnie dalej. Dziewczyna krzyczy do niego: „Ale zadzwoń jeszcze kiedyś!”, ale Piotr nie słyszy, upatrzył, a raczej jego kutas, nową ofiarę. Okazał się być nią
sąsiad po pięćdziesiątce. Piotr nie jest homofobem, zatem i jego nabił na piłę. Hemoroidy nie przeżyły, ale Marian na smutnego nie wyglądał, Piotr chyba też nie. Dalej już było tylko gorzej...

[CENZURA] [CENZURA] [CENZURA] [CENZURA] [CENZURA] [CENZURA]

Ostatnią ofiarą okazała się być policjantka. Twarda sztuka – obezwładniła Piotr celnym postrzałem w piłę, która ta się rozleciała na strzępy, a Piotr... właśnie się obudził, na podłodze, twarzą w jakimś syfie, na strychu. Jad okazał się mieć inne działanie, albo Piotr po prostu zasnął nad nudną lekturą swojej babci.

Morał z tej historii jest taki – nie trzymaj na strychu niepotrzebnych rzeczy, tylko zrób tam porządek!

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 17:32
autor: Borys Targersdorf
Jul pisze: 2 lis 2018, 17:25 Morał z tej historii jest taki – nie trzymaj na strychu niepotrzebnych rzeczy, tylko zrób tam porządek!
[/justify]
Wykład powinie być dedykowany mojej żonie :)

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 18:23
autor: Baldwin
Przyznam, że się uśmiałem. Drogi autorze, kimkolwiek jesteś, bierz połowę.

Próbowałem szukać w tym tekście jakichś analogii do obecnej sytuacji w Sarmacji, ktoś coś znalazł?

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 20:13
autor: Polyna
Florian von Stettin pisze: 2 lis 2018, 18:23Drogi autorze, kimkolwiek jesteś
My guess: Paulus Disapperarius.

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 20:16
autor: Borys Targersdorf
Drama Queen pisze: 2 lis 2018, 20:13
Florian von Stettin pisze: 2 lis 2018, 18:23Drogi autorze, kimkolwiek jesteś
My guess: Paulus Disapperarius.
Deski zaliczyłem.

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 20:18
autor: Polyna
Borys Targersdorf pisze: 2 lis 2018, 20:16 Deski zaliczyłem.
Dendrofil.

Re: [Wykład] Sarmacka masakra wibratorem mechanicznym

: 2 lis 2018, 20:27
autor: Borys Targersdorf
Drama Queen pisze: 2 lis 2018, 20:18
Borys Targersdorf pisze: 2 lis 2018, 20:16 Deski zaliczyłem.
Dendrofil.
strasznie się rzygałem.