[Wykład] Ołówkiem ku chwale ojczyzny. Wpływ grafitu na poprawę jakości życia obywateli
: 2 lis 2018, 07:58
Najstarsze państwo wirtualne
https://forum.dreamland.net.pl/
Inger von Beillschmidt pisze: ↑2 lis 2018, 16:04 Już starożytni używali grafitu na bóle reumatyczne i przeziębienia.......
Sam Jára Cimrman miał spożywać grafit na śniadanie, co znacznie wpływało na pracę jego genialnego umysłu...... Od siebie mogę dodać, że opary grafitowe w znacznym stopniu łagodzą także objawy choroby dnia poprzedniego.
1. Czy w takim razie wydobywanie grafitu w ramach Engelsa III należy uznać za czynność nie dość, że rekreacyjną to jeszcze uzdrowiskową?Inger von Beillschmidt pisze: ↑2 lis 2018, 16:04 Sprzedając ludziom portrety daję im nie tylko odrobinę sztuki ale też gwarancję, że kurz w ich domu zawierać będzie także cząsteczki dobroczynnego grafitu. Że każde kichnięcie będzie oznaczało przyjęcie dawki czystego zdrowia prosto do płuc.
Serdecznie dziękuję, drogi Borysie! Proszę się koniecznie podzielić wynikami zastosowania grafitu w tak interesującej konfiguracji ;)Borys Targersdorf pisze: ↑2 lis 2018, 16:24 Droga Inger wyśmienite, wychodzi na to,że grafit lecz dwie choroby, które poniewierają mnie od lat, a powołanie się na genialnego Jare !!! :) , od dziś będę rozpuszczał grafit w łyskaczu.
Sądzę, że jak najbardziej.Helmut Pohl pisze: ↑2 lis 2018, 16:25 1. Czy w takim razie wydobywanie grafitu w ramach Engelsa III należy uznać za czynność nie dość, że rekreacyjną to jeszcze uzdrowiskową?
Dotychczas nie spotkałam się z takim zastosowaniem, ale sądzę, że nawet jeśli do całkowitego zaleczenia nie dojdzie, to przynajmniej objawy zostaną złagodzone.Helmut Pohl pisze: ↑2 lis 2018, 16:25 2. Czy można mówić o zaleczaniu płuc palacza pylicą pochodzenia grafitowego?
Zgadza się :)Inger von Beillschmidt pisze: ↑2 lis 2018, 16:35 Co do przykładu zaś to choćby obecny tu wizerunek Herr Targersdorfa jest mojego autorstwa ;)
I to można uznać za puentę tego pięknego wykładu. Nie smućmy się niepotrzebnie, temperujmy ołówki i na zdrowie!Inger von Beillschmidt pisze: ↑2 lis 2018, 16:35 wciąganie sproszkowanego grafitu zamiast tabaki skutecznie leczy z depresji, autyzmu i myśli samobójczych.
Właśnie testuję.Florian von Stettin pisze: ↑2 lis 2018, 18:21I to można uznać za puentę tego pięknego wykładu. Nie smućmy się niepotrzebnie, temperujmy ołówki i na zdrowie!Inger von Beillschmidt pisze: ↑2 lis 2018, 16:35 wciąganie sproszkowanego grafitu zamiast tabaki skutecznie leczy z depresji, autyzmu i myśli samobójczych.
Niestety, zasoby grafitu, podobnie jak innych surowców naturalnych, są wyczerpalne, na szczęście jednak jest na tyle powszechnie występujący, że przez najbliższe pokolenia nie należy się martwić o jego zniknięcie. Uzależnienie się od grafitu jest praktycznie niemożliwe, a z pewnością nie niesie za sobą żadnych skutków ubocznych. A na pewno nie negatywnych.
Można jemu. Jak wspominałam, w okresie średniowiecza był szeroko stosowany w tym celu, a i późniejsze wzmianki wspominają o niejakiej skuteczności.Carlo de Medici y Zep pisze: ↑2 lis 2018, 21:26 Pytanie do Pani Inger,
Szanowna,
czy grafitu można wykorzystywać przy egzorcyzmach? Czy pomaga w tejże kwestii?
Bardzo mnie to cieszy! Czy zaobserwowałeś, drogi Borysie, jakieś szczególne skutki takiego zastosowania?Borys Targersdorf pisze: ↑3 lis 2018, 01:12 Droga ingrid przetestowałem, ale z wódką czystą, pomogło!!!!