Władza królewska w Elderlandzie

Wieści zza wielkiego morza.
Awatar użytkownika
Alfred
Król Dreamlandu i Scholandii
Posty: 1434
Rejestracja: 16 kwie 2013, 19:12
Numer GG: 47634183
Kontakt:

Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Alfred » 13 lip 2018, 22:33

W ostatnich dniach sprawy Królestwa Elderlandu są żywiej dyskutowane na tutejszym forum, niż przez samych jego obywateli. Przedmiotem kontrowersji stały się działania Lorda Strażnika Koronnego, Daniela von Witta, w zakresie polityki zagranicznej, podejmowane w moim zastępstwie. Dziś, po starannym rozważeniu sprawy, zdecydowałem się odwołać go ze sprawowanego urzędu, w związku z utratą zaufania niezbędnego do tego, abym mógł w dalszym ciągu polegać na nim w kierowaniu sprawami elderlandzkimi pod moją nieobecność.

Nie jest tajemnicą, że podczas tego panowania moje zaangażowanie w Królestwie Elderlandu było minimalne. Przyczyny tego są dwojakie. Mimo bliskich związków łączących Oba Królestwa, jako obywatel dreamlandzki nigdy nie podejmowałem aktywności na elderlandzkiej ziemi i pozostaję w stosunku do tego Królestwa osobą z zewnątrz: z jednej strony nie odczuwam szczególnego związku emocjonalnego z nim, jak to ma miejsce w przypadku ojczystego Dreamlandu, z drugiej żadną miarą nie mogę być uznany za kogoś zasłużonego dla Elderlandu i stąd mającego prawo do decydowania o jego sprawach. Co więcej, dysponuję ograniczonymi zasobami nie tylko czasu, ale i motywacji, jakie mogę przeznaczyć na działalność mikronacyjną; z powyższych względów jestem raczej skłonny skoncentrować je na Królestwie Dreamlandu, niż rozpraszać je między dwoma państwami, co, obawiam się, nawet przy najlepszych chęciach dałoby zgoła niesatysfakcjonujące rezultaty.

Siedemnastego czerwca, w odpowiedzi o zapytanie Lorda Strażnika Koronnego o moje pojawienie się w Elderlandzie, nakreśliłem swoje stanowisko: wyraziłem wolę pozostawienia społeczności elderlandzkiej szerokiej autonomii, motywując tę decyzję jak powyżej, zwróciłem się też z pytaniem o ewentualne ważne, bieżące sprawy, które mogłyby wymagać mojej interwencji. Nie otrzymałem odpowiedzi na swoją wiadomość.

Węzłowe decyzje w sprawach publicznych są w Królestwie Elderlandu podejmowane w ramach Tajnej Rady, która obejmuje Króla, Lorda Strażnika Koronnego oraz Majordoma. Lord Strażnik nie informował na forum Rady o zamiarze wypowiedzenia Karty Orientyki ani udzielenia poparcia dla tzw. przewrotu lipcowego w Republice Bialeńskiej. Częstotliwość moich wizyt w zaprzyjaźnionym Królestwie nie ma więc wiele do rzeczy, gdyż choćby była wyższa, nie dowiedziałbym się o planach mojego zastępcy. Skądinąd, wbrew jego twierdzeniom, odwiedzałem elderlandzkie forum w ostatnim czasie: wczoraj i przed trzema dniami, a skonsultowanie ze mną przynajmniej stanowiska w sprawie bialeńskiej było jak najbardziej możliwe.

Przede wszystkim jednak: Daniel von Witt jest stale obecny na dreamlandzkim forum, gdzie loguję się regularnie, najwyżej z jednodniowymi odstępami. Miał pełną możliwość, by dać wobec mnie wyraz swojego gorącego pragnienia, abym włączył się intensywniej w kierowanie elderlandzkimi sprawami państwowymi, o którym teraz publicznie zapewnia. Nie skorzystał z tej możliwości i nie poczynił żadnych kroków, aby zapewnić mój udział w procesie decyzyjnym, choćby na najogólniejszym poziomie, czego wymagałyby proste względy lojalności. Zamiast tego zastępował mnie jako Króla Elderlandu w innym znaczeniu tego wyrażenia niż to, które zakłada ustrój elderlandzki. Faktyczna uzurpacja władzy królewskiej, odbywająca się w sposób demonstracyjny i lekceważący wobec mnie, nie może trwać dłużej. Z tej przyczyny zwolniłem p. von Witta ze sprawowanego przez niego urzędu.

Nie zamierzam przechodzić na ręczne sterowanie Królestwem Elderlandu, nie mając ku temu ani sił, ani legitymacji. Od lat wyznaję zasadę, że państwo wirtualne należy do jego aktywnych obywateli. Nie znaczy to jednak, że można dowolnie gwałcić ustrój państwowy. Zamierzam w Elderlandzie zaprowadzić na powrót normalność, która zapewne będzie musiała wyglądać inaczej niż stan poprzedni, który właśnie — dosyć widowiskowo — się posypał. Dalsze decyzje na dniach.

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 12529
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Daniel von Witt » 14 lip 2018, 13:34

Na forum Elderlandu napisałem już - nie będę służył Waszej Królewskiej Mości. Nawet w powyższych słowach można przecież wyczytać, że WKM traktuje Królestwo Elderlandu jak przedmiot, którym ma się posługiwać podmiot, czyli Królestwo Dreamlandu. To dreamlandzka polityka zagraniczna ma być nadrzędna wobec elderlandzkiej. To Wasze wizje mają być realizowane, nawet wtedy, gdy nie są w Elderlandzie nikomu do realizacji przekazane. Waszej Królewskiej Mości w Elderlandzie nie było dotychczas. Nie było również Premiera Dreamlandu Chamberlaina. Nie miał więc Elderlandowi nawet kto próbować rozkazywać, co możemy robić, a czego nie możemy. Gdyby Premier Dreamlandu w Królestwie Elderlandu się pojawił z takimi wytycznymi, zostałby stamtąd wywalony na zbity pysk. Jeśli ktoś sobie jakąś władzę uzurpuje, to znów jest to Premier Dreamlandu, który określał, co jest zdradą stanu. Ale jaką zdradą stanu? Ja, jako urzędnik Królestwa Elderlandu wykonywałem politykę Królestwa Elderlandu, nie mając nawet wiedzy, czy jakieś decyzje o Elderlandzie zostały ponad Elderlandem podjęte bez niego. A zostały, o czym przekonałem się w rozmowie z Premierem Chamberlainem wczoraj. Jest to wyraz bezczelności Rządu Królestwa Dreamlandu, który traktuje inny niepodległy kraj jako swój podnóżek, zobowiązany do realizowania Waszej wizji nawet wtedy, gdy Elderland tej wizji nie zna.

A Wasza Królewska Mość Elderlandowi swojej woli nie przekazywał i nie przekazuje. Bo po co, prawda? Po co do Elderlandu podchodzić tak, jak do Dreamlandu? Ja musiałem czytać w myślach Waszej Królewskiej Mości, aby się swoimi ruchami tym myślom nie narazić, ale WKM nawet nie zadawał sobie trudu, aby w Elderlandzie być. Zadał go sobie dopiero teraz.

Na całe szczęście Korona Elderlandu to nie Wasza Królewska Mość. Była przed Wami i będzie po Was. Jest dziejową koniecznością, że musi być WKM przez jakiś czas Królem Elderlandu. Ja, pracując w Elderlandzie, nie pracowałem dla Waszej Królewskiej Mości i pracować nie będę. Będę jednak tak samo jak do tej pory angażował się na rzecz Korony i Królestwa. Na Waszą rzecz nie, bo na mój szacunek nie zasługujecie, nie dlatego, że mnie z urzędu zwolniono, tylko dlatego, jak dotychczas traktowaliście z swoimi kolesiami Elderland. I już prędzej to się kwalifikuje w Elderlandzie pod zdradę stanu. Zdradę stanu Waszej Królewskiej Mości.

(-) Daniel von Witt

Awatar użytkownika
Chamberlain
radca Rady Stanu
Posty: 1120
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Chamberlain » 14 lip 2018, 17:51

Wszystko na opak, Panie Witt, ale ułatwię Panu, krok po kroku, zrozumienie sytuacji, by mógł Pan odejść z godnością na zasłużoną emeryturę. Przede wszystkim – został Pan odwołany za uzurpację władzy królewskiej, ale o tym za chwilę.

Jako Dreamlandczyk – a w międzyczasie premier Dreamlandu – arbitralnie rozporządzał Pan Elderlandem, zmieniając go w swój prywatny, zmilitaryzowany, a ostatecznie wyludniony folwark. To jest końcowy bilans wittyzacji Elderlandu, który stał się dreamlandzką kolonią o tyle, o ile znajdował się w Pańskiej kieszeni. Dobierał Pan Elderlandowi sąsiadów, środowisko geograficzne, decydował o jego obecności w Kongresie Orientyki, udzielał poparcia puczom. Król dowiadywał się o tym z prasy.

Król dowiadywał się o tym z prasy nie dlatego, że osobiście nie pofatygował się złożyć Panu wizyty na jednoosobowym forum i uprzejmie nie zapytał, czy planuje Pan jakieś nowe awantury międzynarodowe, pucze czy traktaty podpisywane w jego imieniu, ale dlatego, że Pan nawet nie próbował nawiązać z Królem kontaktu, nie informował, choćby z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, o swoich kolejnych inicjatywach zagranicznych. I tu jest jądro problemu: gdyby chodziło o sprawy krajowe, jakieś samodzielne nadania ziemskie czy ordery, można byłoby sprawę zamieść pod dywan i po czasie autoryzować, ale Pańskie ambicje mają zasięg galaktyczny. Pan chciałby przemeblowywać całe kontynenty pod wpływem chwilowego kaprysu.

Jeszcze przed koronacją postanowił Pan obrzucić Króla inwektywami. Od miesiąca gotuje go Pan w swoim kotle. W ubiegłym roku zabiegał Pan o jego abdykację. Skutecznie. Nawet w tym pokręconym i obelżywym liście pożegnalnym nazywa go Pan „pryszczem”. Uzurpował Pan sobie władzę królewską i publicznie okazywał swojemu królowi pogardę. Ostatecznie został Pan wyprowadzony za stodołę.

Nie dziwi mnie, że Król nie złożył Panu wizyty w ciągu trzech tygodni, jakie minęły od koronacji. To, co mnie dziwi, to fakt, że w ciągu tych trzech tygodni odwołał Pana dopiero teraz.
- - William hrabia Oxlade-Chamberlain

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 12529
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Daniel von Witt » 14 lip 2018, 18:28

Kolejna porcja chamberlainowskich dyrdymałów. Zacznę może inaczej, bo kiepsko Pan łapie pewne sprawy.

Królestwo Elderlandu - odrębne, suwerenne państwo wirtualne, z liczbą aktywnych obywateli, przeważnie od jednego do sześciu, w zależności od okresu. Większość z nich jest pochodzenia dreamlandzkiego. Pod względem demograficznym zostało więc ono zdreamlandyzowane, podbite ludnościowo. To normalne. Takie procesy zaszły w innych krajach o relacji starszy i większy kontra młodszy i mniejszy (np. Sarmacja-Baridas). Niezależnie jednak od tego, czy ludnościowo skolonizowany, to wciąż Elderland jest osobnym państwem niepodległym. W Elderlandzie zacząłem realizować reformy wymyślone przez poprzedników, Elderlanczyków: Simona McMelkora, Łukasza Harpiena, Jacka do Nascimento, ś.p. Rogera d'Artois czy nawet Adriana Scotta. Kontynuowałem ich misję. Realizowałem ich wolę (wolę Stanów Generalnych z 2012 roku, zebranych przez JKW Artura Piotra). I dlatego Elderland zmierza w takim, a nie innym kierunku (np. wszędobylski militaryzm).

Co istotne: Pana wśród dreamlandzkich kolonizatorów nigdy nie było. Elderland, jako osobne państwo, prowadzi swoją politykę wewnętrzną i zagraniczną. Ma od tego organy. Żadnym z nich nie jest Premier Dreamlandu. W 2017 roku Torkan Ingawaar jako Premier zapomniał się pierwszy raz, atakując Elderland z mojego powodu. W tym roku Pan jako Premier znów się zapomniał i zaatakował Elderland z mojego powodu. Elderland, do cholery, to osobne państwo. Takie wyskoki dreamlandzkich premierów zasługują na kopa w dupę, nawet jeśli kopniaka ma zasadzić krewny. W omawianym przypadku nie chodziło o moją rzekomą uzurpację, tylko o Wasz problem, Pana i Alfreda, polegający na tym, że Elderland samodzielnie robi coś, do czego, o Matko Święta, ma prawo. I stąd ta pacyfikacja. Króla Elderlandu w Elderlandzie nie ma, nie rządzi nim, ma w dupie co się w nim dzieje, ale i tak Elderland, chociaż ma od tego organy, nie może się rządzić bez niego. Tak z tego wynika. Po co Elderlandowi taki pożal się Boże Król?

Dlaczego Pan pisze, że "nie dziwi się, że nie przyjeżdża DO MNIE po koronacji"? Przecież Królem Elderlandu, a nie Królem Daniela von Witta jest maja. On zapomniał w Elderlandzie się nawet przywitać. I co z tego, że kraj ten ma między 1 a 6 aktywnych obywateli? Jedni się angażują, inni tylko czytają. Czy tu tak nie ma, tylko na większą skalę? On nie miał przyjechać więc do mnie, a ja nie miałem go prosić, żeby przyjechał, bo przecież wiedział chyba, królem jakiego państwa został.

Mnie też dziwi, że odwołał mnie dopiero teraz. Ale żeby mnie odwołać wcześniej to trzeba by było, aby do Elderlandu przyjeżdżał, a nie lekceważył ten kraj, uprawiając jednocześnie jego politykę zagraniczną z dreamlandzkim premierem. W Elderlandzie to Król widmo, który teraz się pieni, że rządzono Elderlandem, kiedy jemu się nie chciało.

(-) Daniel von Witt

Awatar użytkownika
Chamberlain
radca Rady Stanu
Posty: 1120
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Chamberlain » 15 lip 2018, 15:50

Z rozbawieniem stwierdzam, że niewiele Pan zrozumiał i - jak widzę - już raczej niewiele zrozumie. Cieszę się, że ten rozdział został już zamknięty. Elderland bez Witta, oparty o własne kadry, o których istnieniu Pan zapewnia, ma szansę się upodmiotowić i przemówić własnym głosem.
- - William hrabia Oxlade-Chamberlain

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 12529
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Daniel von Witt » 15 lip 2018, 16:03

Pan również, bo przecież napisałem, że z Królestwa Elderlandu nie zamierzam odchodzić ani przestać w nim działać. Wszystkie awanse i dymisje są elementami gry, a mi się ona jeszcze nie znudziła, aczkolwiek, o czym gdzie indziej, będzie mniej Witta jako osoby publicznej, a więcej jako prywatnej.

(-) Daniel von Witt

Awatar użytkownika
Chamberlain
radca Rady Stanu
Posty: 1120
Rejestracja: 16 maja 2016, 19:46
Numer GG: 62994040
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Chamberlain » 15 lip 2018, 16:03

Daniel von Witt pisze:
Pan również, bo przecież napisałem, że z Królestwa Elderlandu nie zamierzam odchodzić ani przestać w nim działać. Wszystkie awanse i dymisje są elementami gry, a mi się ona jeszcze nie znudziła, aczkolwiek, o czym gdzie indziej, będzie mniej Witta jako osoby publicznej, a więcej jako prywatnej.
Widzi Pan, miałem dodać, a nie zdążyłem. Czyli kolonizacji ciąg dalszy, choć teraz z dalszego rzędu?
- - William hrabia Oxlade-Chamberlain

Awatar użytkownika
Daniel von Witt
Posty: 12529
Rejestracja: 5 cze 2012, 15:38
Numer GG: 41404078
Lokalizacja: Buuren (Furlandia), Elder (Luskania)
Kontakt:

Re: Władza królewska w Elderlandzie

Post autor: Daniel von Witt » 15 lip 2018, 16:09

Nasz łaskawca pozbawił mnie urzędu, a nie praw publicznych, obywatelstwa etc., więc czemuż mam z powodu braku urzędu gdzieś uciekać, prawda? Natomiast ja to wielokrotnie powtarzałem, że mi urzędy do niczego potrzebne nie są, ponieważ doskonale radzę sobie w tym środowisku i mogę być aktywny jako urzędnik i jako osoba prywatna. No i nadal będę. Na pewno wszędzie tam, gdzie nic przysięgać temu Królowi Widmno nie trzeba ;)

(-) Daniel von Witt

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zagranica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość