Witam panów bardzo serdecznie! Chcę tutaj rozwiać wątpliwości dotyczące tekstu, więc najpierw biorę na pierwszy ogień Pana Chemberlain'a:
Chamberlain pisze:Troszkę to naiwne. Nie wiem, czy którykolwiek z jakichkolwiek mikronacyjnych twórców, dzisiaj i w przeszłości, kierował się innymi zasadami, niż owa "pełna wolność tworzenia" czy "większa refleksja". Ja rozumiem, że każdy nowy obywatel musi odkryć na nowo proch, ale przydałaby się jakaś merytoryczna selekcja tych tekstów.
1.Przyznaję się, że z argumentem o "wolności tworzenia" trochę mnie poniosło i do końca dobrze tego nie ująłem. Chodziło mi raczej, o coś takiego typu
"Nie ma głupich pytań, tylko są głupie odpowiedzi", czyli o to, że każdy temat jest dobry (oczywiście, aby znów nie był bezsensowny), aby go poruszyć pod formą dzieła.
2.Wiem o tym, że "większą refleksja" ogólnie jest ważna w sztuce, ale pominął Pan drugą część tego punktu - "większą refleksja na temat przyszłości". I chodzi tu o to, aby twórcy zastanawiali się nad wydarzeniami i zmianami, które mogą przyjść w przyszłości. Twórcy poprzez tworzenie mają powodować te pozytywne zmiany.
I tu tutaj dochodzę do Pana Fryderyka:
Fryderyk Orański-Nassau pisze:Nie wiem czy naiwność to właściwe określenie. Okej, ale co autor ma na myśli?
Co ogranicza tworzenie?
Co znaczy wspierać nowoczesność?
Z którymi tradycjami i dlaczego należy zerwać?
1. Wspierać nowoczesność, oznacza zgadzać się na zmiany (oczywiście te pozytywne) , które przynosi przyszłość.
2.Trzeba zerwać z takimi tradycjami, które będą uniemożliwiać wprowadzanie zmian w przyszłości. Aby wprowadzić niektóre zmiany, będzie zerwać z tradycjami politycznymi lub społecznymi. To będzie zależało od wagi zmian.
---------
Dziękuję Panom bardzo za pytania, bo jest to właśnie jedno z założeń tej idei - otwartość projektu. Dzięki Panów pytaniom idea ta została ulepszona.
Dziękuję wszystkim za uwagę.
Niech żyje przyszłość!