Posłanie powyborcze
: 20 paź 2011, 12:12
Wasza Królewska Mość,
Drodzy Dreamlandczycy!
W imieniu Bloku Prawicy pragnę podziękować za zaufanie okazane programowi i kandydatom naszej partii. Pragnę również podziękować naszemu kontrkandydatowi — zwłaszcza i przede wszystkim Królowi Seniorowi Edwardowi Arturowi — za dość merytoryczną i spokojną kampanię. Mam nadzieję, że spory, jakie wyniły w ciągu ostatnich tygodni, przeniosą się do ław sejmowych. Królestwo Dreamlandu - teraz - przede wszystkim potrzebuje mądrości i zaangażowania wszystkich doświadczonych polityków.
Choć kierowane przeze mnie stronnictwo uzyskało największą liczbę mandatów, trudno mi uderzać w triumfalne tony biorąc pod uwagę, że w ostatecznym rozrachunku o składzie Izby Poselskiej w zasadzie rozstrzygnęły dwie opcje: oddać głos na jedynego kandydata niezależnego który wobec Bloku Prawicy może być jedyną opozycją oraz poprzez oddanie głosu pustego. Trudno mi również nie cieszyć się z frekwencji mając mimo wszystko świadomość tego, że odsetek głosujących to jedno, a ich faktycznie aktywna liczba to drugie... niestety. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni. Uległa ona — znacznemu, ale jednak — zwiększeniu od czasu poprzednich, kwietniowych wyborów. Przed nami jeszcze trochę do zrobienia.
Nie jest tajemnicą, że Blok Prawicy uzyskał bezwzględną oraz kwalifikowaną większość w Izbie Poselskiej. Chciałbym równocześnie oświadczyć, że nie wykluczam rozmów z JKW Edwardem Arturem. Jeżeli rozmowy zakończą się sukcesem — lub przynajmniej, satysfakcjonującym kompromisem — Izba Poselska Królestwa Dreamlandu XVIII kadencji będzie "jednogłosem". Najbliższe dni rozstrzygną.
Osobiście dziękuję za oddane głosy na moją osobę, bowiem świadczy to tylko o jednym: Dreamlandczycy nie dali się zwieść jałowym i sztucznym sporem co do "przyzwoitości" posiadanego przeze mnie dwuobywatelstwa. Wynik Bloku Prawicy jest uderzający, kandydat będący obecnie w opozycji - jeden.
Konstytucyjny zegar zaczyna powoli tykać. Jeszcze raz dziękuję!
Drodzy Dreamlandczycy!
W imieniu Bloku Prawicy pragnę podziękować za zaufanie okazane programowi i kandydatom naszej partii. Pragnę również podziękować naszemu kontrkandydatowi — zwłaszcza i przede wszystkim Królowi Seniorowi Edwardowi Arturowi — za dość merytoryczną i spokojną kampanię. Mam nadzieję, że spory, jakie wyniły w ciągu ostatnich tygodni, przeniosą się do ław sejmowych. Królestwo Dreamlandu - teraz - przede wszystkim potrzebuje mądrości i zaangażowania wszystkich doświadczonych polityków.
Choć kierowane przeze mnie stronnictwo uzyskało największą liczbę mandatów, trudno mi uderzać w triumfalne tony biorąc pod uwagę, że w ostatecznym rozrachunku o składzie Izby Poselskiej w zasadzie rozstrzygnęły dwie opcje: oddać głos na jedynego kandydata niezależnego który wobec Bloku Prawicy może być jedyną opozycją oraz poprzez oddanie głosu pustego. Trudno mi również nie cieszyć się z frekwencji mając mimo wszystko świadomość tego, że odsetek głosujących to jedno, a ich faktycznie aktywna liczba to drugie... niestety. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni. Uległa ona — znacznemu, ale jednak — zwiększeniu od czasu poprzednich, kwietniowych wyborów. Przed nami jeszcze trochę do zrobienia.
Nie jest tajemnicą, że Blok Prawicy uzyskał bezwzględną oraz kwalifikowaną większość w Izbie Poselskiej. Chciałbym równocześnie oświadczyć, że nie wykluczam rozmów z JKW Edwardem Arturem. Jeżeli rozmowy zakończą się sukcesem — lub przynajmniej, satysfakcjonującym kompromisem — Izba Poselska Królestwa Dreamlandu XVIII kadencji będzie "jednogłosem". Najbliższe dni rozstrzygną.
Osobiście dziękuję za oddane głosy na moją osobę, bowiem świadczy to tylko o jednym: Dreamlandczycy nie dali się zwieść jałowym i sztucznym sporem co do "przyzwoitości" posiadanego przeze mnie dwuobywatelstwa. Wynik Bloku Prawicy jest uderzający, kandydat będący obecnie w opozycji - jeden.
Konstytucyjny zegar zaczyna powoli tykać. Jeszcze raz dziękuję!