Strona 1 z 1
Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 19 sie 2017, 20:25
autor: Daniel von Witt
Królestwo przepłaca za swój Parlament stosując system wynagradzania za posiadane przez lordów mandaty, a nie za faktycznie wykonaną przez nich pracę. Więcej szczegółów w tekście.
(-) Daniel von Witt
Instytut Mikronacyjnej Ekonomii
Re: Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 19 sie 2017, 20:34
autor: Aleksander
Problem w tym, że w takim ujęciu bzdurna poprawka lub przepychanka jest warta tyle co merytoryczny post w debacie ;-)
Re: Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 19 sie 2017, 20:40
autor: Daniel von Witt
الوـس pisze:Problem w tym, że w takim ujęciu bzdurna poprawka lub przepychanka jest warta tyle co merytoryczny post w debacie ;-)
Odzywa się w Tobie Alfred. Jako Marszałek Parlamentu mogłeś również stosować kary porządkowe, a sami lordowie mogą nawzajem się karać. Jeśli dochodziłoby do nieobyczajnych zachowań w izbie to z pewnością można z tych środków korzystać, włącznie z pozbawianiem wynagrodzenia, jak chciał to uczynić, choć z bzdurnego powodu, lord Asketil.
(-) Daniel von Witt
Re: Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 19 sie 2017, 20:54
autor: Aleksander
Bo nie rozumiesz podstawowej rzeczy, tj. jak dopasować metodę wynagradzania do rodzaju pracy. Na akord można płacić zbieraczowi szparagów czy monterowi w fabryce mebli. Bo on robi cały czas to samo i jakość pracy jest mniej więcej stała. W przypadku gdy chodzi o procesy myślowe, to płacenie za ilość ich wytworów sugeruje, że ktoś wierzy w dialektyczne prawo o przechodzeniu ilości w jakość. To tak jakby sędziemu płacić od ilości wydanych orzeczeń. Może i by wydawał większą ich ilość, ale odbiłoby się to na jakości jego pracy.
Otrzymując stałe wynagrodzenie nie ma pokusy tworzenia zbędnej aktywności. Gdyby za post w Parlamencie Królewskim płacono "od sztuki" to nie byłoby problemem wyciągać więcej, niż te 8 tysięcy dreamów. Ot wystarczyłoby zgłaszać wnioski formalne, spierać się o to, czy w projekcie powinno być "że" zamiast "iż", bądź składać projekty z góry skazane na porażkę. A nie o to nam chyba chodzi?
Wreszcie, jako marszałek parlamentu zdarzyło mi się kogoś upomnieć. Jak widać skutecznie, bo nie trzeba było tych upomnień potem powtarzać. Rozwydrzenie i rozpasanie przyszło dopiero wraz z moim odejściem i wówczas kulega Asketil usiłował zastosować kary porządkowe, które nie tylko nie odniosły skutku, ale wręcz nie zostały zastosowane. Ja potrafiłem utrzymywać porządek w parlamencie bez większych problemów ;-)
Re: Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 19 sie 2017, 21:51
autor: Daniel von Witt
الوـس pisze:Bo nie rozumiesz podstawowej rzeczy, tj. jak dopasować metodę wynagradzania do rodzaju pracy. Na akord można płacić zbieraczowi szparagów czy monterowi w fabryce mebli. Bo on robi cały czas to samo i jakość pracy jest mniej więcej stała. W przypadku gdy chodzi o procesy myślowe, to płacenie za ilość ich wytworów sugeruje, że ktoś wierzy w dialektyczne prawo o przechodzeniu ilości w jakość. To tak jakby sędziemu płacić od ilości wydanych orzeczeń. Może i by wydawał większą ich ilość, ale odbiłoby się to na jakości jego pracy.
Wręcz przeciwnie. Specyfika mikronacyjnej zabawy powoduje, że wynagradzanie za czas pracy jest nonsensem, a tym jest miesięczna pensja. Warto wziąć pod uwagę np. lorda Radzieckiego, który pracując w Heroldii zarabia ochłapy (5.000 D miesięcznie) względem tego, co robi jako prywaciarz na rynku herbów. Czy jeśli chce pracować więcej to znaczy, że jego herby będą automatycznie gorszej jakości? Chyba nie. Pracuje tak dużo jak może i chce, i zarabia na tym baaaardzo dobrze.
الوـس pisze:Otrzymując stałe wynagrodzenie nie ma pokusy tworzenia zbędnej aktywności. Gdyby za post w Parlamencie Królewskim płacono "od sztuki" to nie byłoby problemem wyciągać więcej, niż te 8 tysięcy dreamów. Ot wystarczyłoby zgłaszać wnioski formalne, spierać się o to, czy w projekcie powinno być "że" zamiast "iż", bądź składać projekty z góry skazane na porażkę. A nie o to nam chyba chodzi?
W Unii Saudadzkiej jakoś takich sporów nie ma, choć system obowiązuje od jesieni 2015 roku. Jest natomiast sporo porządnej aktywności, działające miasta i urzędy, Rada Księstwa. Tego wcześniej nie było lub osiągano drobinkę z tego wielkim trudem. Nie twierdzę, że akord za to odpowiada, ale akord do tego pasuje.
(-) Daniel von Witt
Re: Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 20 sie 2017, 18:48
autor: RomanoPorfavor
Obawiam się, że jak wielu ludzi opętanych wolnym rynkiem nie odróżnia Towarzysz pracy od jej wytworu. Praca czasami nie musi łączyć z konkretnym wytworem. Niekiedy wręcz pensja należy się np. za pozostawanie do dyspozycji, nawet jeżeli w praktyce umiejętności takiej osoby pozostałyby niewykorzystane.
Przykładowo, gdybyśmy mieli wynagrodzenia dla moderatorów forum i złożyłoby się tak, że nie mieli oni by powiedzmy w danym okresie czasu okazji do działań moderatorskich, to czy oznaczałoby to, że należy ich wynagrodzeń pozbawić? A może w całości zlikwidować funkcję moderatorów? Oczywiście nie. I tak samo - jak wskazał towarzysz Aluś - w przypadku Parlamentu więcej nie znaczy lepiej. Mamy położyć presję na produkowanie niepotrzebnych ustaw? Bez sensu.
Jeżeli tak zależy Towarzyszowi na weryfikacji jakości pracy Parlamentu, to jest jeden prosty sposób: przywrócić wybory parlamentarne, a wtedy będą trafgiać tam i będą utrzymywały się osoby zaangażowane i dobrze pracujące, a nie każdy, kto wyrazi chęć otrzymywania diety parlamentarnej.
Re: Królestwo przepłaca za swój Parlament
: 20 sie 2017, 20:04
autor: Daniel von Witt
W artykule jest wyraźnie zaznaczone, że prezentacja takiego sposobu wynagradzania nie ma na celu argumentowanie za jego wprowadzeniem w Parlamencie Królewskim. Nie wszędzie tak prosty sposób wynagradzania może mieć zastosowanie. Niewątpliwie jednak w obecnym Parlamencie jest on dużo lepszym wyjściem od tego, które jest stosowane obecnie.
Nie postuluję wprowadzenia wyborów powszechnych. Model obecny jest dobry. Pensje nie mają tu nic do rzeczy.
(-) Daniel von Witt