Kampania wyborcza?
: 6 paź 2010, 12:24
Dreamlandzie!
Zgodnie ze zmodyfikowanym kalendarzem wyborczym od wczoraj trwa już kampania wyborcza. Fajnie byłoby usłyszeć parę słów od kandydatów, dlaczego kandydują, etc.
I żeby nie być gołosłownym, spieszę z wyjaśnieniami, co skłoniło mnie do zgłoszenia swojej kandydatury w wyborach do IP. Wiem, iż ostatnio nie byłem zbyt aktywny w Dreamlandzie, ale przeżywałem w realu ciężki okres - najpierw przygotowania i podejście do matury, potem praca na dwa etaty w wakacje, a potem przenosiny na studia i aklimatyzacja w Trójmieście.
Teraz jednak, kiedy zacząłem studiować, okazało się, że mam mnóstwo wolnego czasu, który z chęcią przeznaczę na Dreamland. Od dawien dawna mówi się w świecie mikronacyjnym o toczącym tenże świat kryzysie. A ja na to mówię - bullshit. Kryzys jest dlatego, że zamiast pracować - siedzimy i czekamy, aż coś się stanie. Więc ja z siedzeniem, drodzy państwo, kończę. Od tej pory mam zamiar wstać i pracować. Bo kluczem do sukcesu jest mała tajemnica, którą odkryłem, kiedy nie miałem czasu na Dreamland - a przynajmniej nie tyle, ile bym chciał. Kiedy nie robimy nic - wydaje nam się, że nic się w Królestwie nie dzieje. Kiedy zabieramy się za jakąś robótkę, coś tworzymy, zaczynamy rozkręcać życie wirtualne - nagle to wrażenie znika i pojawia się nowe, takie "o, tutaj jednak coś się dzieje".
Nie jest zatem w Dreamlandzie tak źle, jakby się to nam mogło wydawać. I dlatego też kandyduję do Izby Poselskiej - z egoistycznej pobudki, jaką jest podtrzymanie we mnie samym świadomości, że świat wirtualny żyje - a to osiągnąć mogę tylko pracując na rzecz Królestwa.
Zgodnie ze zmodyfikowanym kalendarzem wyborczym od wczoraj trwa już kampania wyborcza. Fajnie byłoby usłyszeć parę słów od kandydatów, dlaczego kandydują, etc.
I żeby nie być gołosłownym, spieszę z wyjaśnieniami, co skłoniło mnie do zgłoszenia swojej kandydatury w wyborach do IP. Wiem, iż ostatnio nie byłem zbyt aktywny w Dreamlandzie, ale przeżywałem w realu ciężki okres - najpierw przygotowania i podejście do matury, potem praca na dwa etaty w wakacje, a potem przenosiny na studia i aklimatyzacja w Trójmieście.
Teraz jednak, kiedy zacząłem studiować, okazało się, że mam mnóstwo wolnego czasu, który z chęcią przeznaczę na Dreamland. Od dawien dawna mówi się w świecie mikronacyjnym o toczącym tenże świat kryzysie. A ja na to mówię - bullshit. Kryzys jest dlatego, że zamiast pracować - siedzimy i czekamy, aż coś się stanie. Więc ja z siedzeniem, drodzy państwo, kończę. Od tej pory mam zamiar wstać i pracować. Bo kluczem do sukcesu jest mała tajemnica, którą odkryłem, kiedy nie miałem czasu na Dreamland - a przynajmniej nie tyle, ile bym chciał. Kiedy nie robimy nic - wydaje nam się, że nic się w Królestwie nie dzieje. Kiedy zabieramy się za jakąś robótkę, coś tworzymy, zaczynamy rozkręcać życie wirtualne - nagle to wrażenie znika i pojawia się nowe, takie "o, tutaj jednak coś się dzieje".
Nie jest zatem w Dreamlandzie tak źle, jakby się to nam mogło wydawać. I dlatego też kandyduję do Izby Poselskiej - z egoistycznej pobudki, jaką jest podtrzymanie we mnie samym świadomości, że świat wirtualny żyje - a to osiągnąć mogę tylko pracując na rzecz Królestwa.