Alfred pisze:الوـس pisze:By pisać, jak mówił klasyk, Edziem, trzeba być Edziem. Tj. cieszyć się jego charyzmą i autorytetem. Gdy jednak tego brakuje to zamiast króla, który potrafi porwać i zainspirować mamy problem z wyczuciem złotego środka. Wygląda na to, że nie tylko rząd nie ma pomysłu na rządzenie. WKM albo wciąż poszukuje swojego stylu panowania, albo kompletnie nie ma nań pomysłu.
Z pewnością brak mi wielu talentów mojego Poprzednika. Nie zamierzam jednak z tego powodu uchylać się od rządzenia, usiąść i płakać. Moja wizja Królestwa to państwo silne aktywnością jego obywateli, motywowanych ideami, energicznie ścierających się ze sobą celem uzyskania wpływu na politykę państwową, przy tym zachowujących pewne standardy wypowiedzi i elementarną ludzką przyzwoitość. W swoich działaniach zmierzam do urzeczywistnienia tej wizji, na ile mi pozwalają materiał ludzki i okoliczności polityczne.
Problem w tym, że to o czym WKM pisze to szeroko pojęta kultura. Kulturę albo wynosi się z domu, w ramach kapitału kulturowego, który przekazywany jest przez rodziców (czy szerzej wychowawców), albo trzeba ją nabyć w ramach osobistych o to starań. Prawo nie jest i nigdy nie było narzędziem nauczania ludzi kultury. Prawo służy eliminacji zachowań niepożądanych i wzmacnianiu zachowań pożądanych. Jednakże nie są to oddziaływania sensu stricto kulturotwórcze czy wychowawcze, a co najwyżej powodują, że część osób nieprzekonanych co do wartości powszechnie podzielanych w społeczeństwie, zacznie je respektować. Ze strachu przed karą, lub w nadziei na nagrodę. Osoba, której estetyka i aksjologia są zbieżne z wartościami ogólnie uznawanymi w społeczności w której przebywa nie potrzebują takich bodźców.
Uciekając chwilo w dygresję akademicką. Jeżeli mamy do czynienia z kryminologią radykalną to prawo karne czy wykroczeń nie służy do tego, by zmuszać klasę średnią do podzielania pewnych wartości. Prawo to jest przecież wypadkową estetyki i etyki tejże klasy i jego przestrzeganie, poza wypadkami skrajnymi, dla klasy średniej nie stanowi problemu. Dla odmiany klasa niższa w tym ujęciu ma własny zbiór zasad, których przestrzeganie oparte jest nie o instrumenty prawne, a o ostracyzm tej grupy czy w skrajnych przypadkach działania oparte o agresje. Zbiór tych norm w puntach sprzecznych z normami klasy średniej jest właśnie przyczyną powstania prawa karnego. Bo aksjologia klasy średniej nakazuje informowanie organów ścigania o dostrzeżonych wykroczeniach i przestępstwach, zaś aksjologia klasy niższej wprost tego zabrania piętnując osoby, które się tego dopuszczają jako konfidentów.
Dlaczego o tym pisze? Bo na przykładzie Dreamlandu to większość obywateli stanowi klasę średnią. Brak tu rozróżnienia pod względem pozycji zawodowej, społecznej czy majątkowej. Wszyscy posiadamy bezwartościowe dreamy, zaś możliwość zdobycia określonej pozycji nie jest trudna. Posługując się własnym przykładem: jeszcze do niedawna byłem marszałkiem, dzisiaj jestem prezesem sądu. Szeregowy lord zostaje premierem. Dynamika zmian powoduje, że nie ma między nami większych różnic.
Osobnym problemem jest Zanik vel Flis vel Pizgacośtam. On nie chce się z nami bawić. Ma skrajnie odmienne wartości od naszych, nie interesuje go wspólne uczestnictwo. WKM chcąc utrącić Zanika uderzył w zasadzie w całe społeczeństwo. Brak tutaj umiejętności rozpoznania interesów obywateli oraz brak pewnego wyczucia. O ile jednak błędy każdemu się zdarzają, zaś błądzenie jest rzeczą ludzką, o tyle WKM zamiast przyznać, że popadł w błąd, trwa w nim dalej. Nawiązując do początku mojej wypowiedzi należy się zastanowić co jest w zasadzie celem działania WKM? Bo jeżeli chodzi o wymuszenie zachowania zgodnego z wartościami społecznymi, to doświadczenie uczy nas, że Zanik jest odporny na wszelkie narzędzia, jakie są nam w świecie wirtualnym dostępne. Jedyny sposób, żeby rozwiązać problem Zanika jest jego trwałe i skuteczne usunięcie z przestrzeni publicznej. Biegunka legislacyjna jakiej WKM jest twórcą jest w tym zakresie co najmniej nieskuteczna.
Wreszcie, śmieszy mnie "brak wartości poznawczej" jako podstawa do nałożenia nadzoru. Być może WKM chciał uderzyć pięścią w stół i mocnym akcentem zacząć politykę zero tolerancji. Czuję się jednak w obowiązku wskazać, że jeżeli WKM zamierza konsekwentnie moderować wszystkie wypowiedzi pozbawione wartości poznawczej, to większość wątków, na czele z forumowymi zabawami, taka jest.
Michal Yaqu pisze:Tak z ciekawości, może ktoś mi odpowie: Co większość obywateli robiła tu przez ostatnie 18++ lat, że nie znalazła się ani jedna osoba która poświęciła by swój czasu (dosłownie kilku godzin) by obejrzeć kilka filmów na YT i nauczyć się pisania strony internetowych i ogarnęła ten "syf" co jest na stronach.
Posiadam takie umiejętności. Jednakże widzę tylko dwie możliwości by się czymś takim zająć. Albo będzie to związane z moją chęcią, by się w to bawić. A chęci takiej od dłuższego czasu nie mam. Albo ktoś mi za to zapłaci, przy czym jeżeli chodzi o mój czas wolny to wyceniam go tak jak swój czas poświęcony w realnej pracy zawodowej.