Strona 1 z 1
Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 10 cze 2017, 12:35
autor: Daniel von Witt
Maciej Kamiński pisze:Skoro nikt po bezpardonowym ogłoszeniu Zanika człowiekiem roku nie zdecydował się tam huknąć pięścią w stół i powiedzieć, że są pewne granice, to jakoś trudno mi patrzeć na te wydarzenia inaczej, niż z prymitywnym poczuciem wyższości. I zdania nie zmienię, choćby wzrostem aktywności dzięki tym zmianom Dreamland miał do księgi rekordów Guinnessa trafić.
Osoba mieszkająca w Bialenii pisze o prymitywnym poczuciu wyższości nad poziomem debaty w Dreamlandzie w związku z obecnością Pawła Zanika w naszej przestrzeni.
Jak sądzicie, kiedy dane państwo zaczyna obrastać w piórka? Od czego to zależy? Liczba ludności? Ponad tysiąc postów miesięcznie? Jak wyjaśnicie stan, w którym znajduje się Pan Maciej? :)
(-) Daniel von Witt
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 10 cze 2017, 12:43
autor: Maciej Kamiński
Moja Niewielka Improwizacja będzie interpretowana? Sam jestem ciekaw rezultatów.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 10 cze 2017, 18:57
autor: Gaston de Senancour
Nie wiem, czy jest sens cytować gościa, który zna jedynie argument pałki. Niewątpliwie pod brunatnymi rządami pana Macieja forum Dreamlandu zamilkłoby po tygodniu. Całe szczęście Bialenia korzysta z jego usług raczej oszczędnie.
Zaskoczyło mnie natomiast nawiązanie do tytułu Człowieka Roku. Frustracja dzielnego pałowniczego byłaby mniejsza, gdyby rozumiał sens nadanego tytułu, przyznawanego wcale nie najwyższym, nie najmądrzejszym czy najbardziej gładkim, lecz tym, których działanie odbiło się najszerszym echem w danym okresie. Niekoniecznie pozytywnie. I tak na
liście ludzi roku amerykańskiego tygodnika "Time" znajdziemy nazwisko Adolfa Hitlera (1938), dwukrotnie Józefa Stalina (1939, 1942), Ajatollaha Choeminiego (1979), a nawet Amerykanów z klasy Średniej (1969), Zagrożoną Ziemię (1988) i Komputer (1982). Nie były to "pomyłki" liberalnej redakcji, lecz wyraz świadomych decyzji podjętych przy pełnej wiedzy, kim jest ten czy inny bydlak. Karbiak, jako "temat", pasuje jak mało kto, podobnie jak wymienieni w tej samej kategorii
ax aequo Witt i RCA.
A zatem, Panie Kamiński, nikt tu nie odlewa pomników trollowi, no i sam troll nie miał problemów ze zrozumieniem intencji. Wszyscy pragniemy kopnąć go w dupę. Różnimy się jedynie co do środków, jakie należy w tym celu podjąć.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 10 cze 2017, 20:33
autor: Maciej Kamiński
Uparte i bezproduktywne doprowadzanie całego środowiska, acz głównie kraju, który najbardziej ze wszystkich nie chce zastosować tego wspomnianego argumentu pałki, do białej gorączki i wściekłości, a potencjalnie obaw uczestników zabawy o swoje bezpieczeństwo w prawdziwym życiu, to jest coś, co najszerszym echem się odbiło? Poważnie? I taki szajs przyrównuje się do działań czołowych realnych polityków XX wieku, którzy może i nieraz chore i nieludzkie w oczach przeciętnego obserwatora, ale jednak dość skuteczne w zamierzonych aspektach wizje mieli i konsekwentnie je realizowali, wywierając przy tym zasadniczy wpływ na koleje dalszego rozwoju globu?
Zgodzę się również, że co do środków się różnimy - te stosowane tutaj, mimo podejmowanych przez obecnego monarchę starań, są wydatnie nieskuteczne i niemiłosiernie rozwlekłe przy skali problemu, nawet biorąc pod uwagę fakt, że szkodnikiem jest kreatura, która potrafi w celu zyskania kilku godzin na pisanie paszkwili na jakimś forum zaopatrzyć się w całkowicie nowy telefon z zasobami gigabajtów dostępu do sieci (co udowodniły dane z adresów IP).
Oblać egzamin można, nawet więcej niż raz. Ale wnioski wypada wyciągać. Zwłaszcza w kilkusetletnim zamku.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 13 cze 2017, 20:42
autor: Gaston de Senancour
Maciej Kamiński pisze:to jest coś, co najszerszym echem się odbiło? Poważnie?
Nie zrozumiał Pan sensu mojego komentarza.
Wydarzenia roku to osobna kategoria, więc "najszerszym echem" odbiło się raczej coś takiego, jak upadek Al Rajn.
Ludzie Roku to inna kategoria. Tam znajdzie Pan swoich Hitlerów i Churchillów. Pojedynczy człowiek - jeszcze inna. I tutaj Karbiak nie miał wielkiej konkurencji (zwłaszcza z naszej lokalnej perspektywy, gdzie temat wracał co kilka tygodni i wciaż wraca - może jest u nas jakieś zapotrzebowanie na ten towar?). W międzyczasie Karbiak kilkakrotnie zdołał rozgrzać Planetę Mikronacje do czerwoności. Jako szwarccharakter właściwie nie miał poważnej konkurencji. Nie da się ukryć - namieszał.
Natomiast pierwszy raz widzę, że zdobył się Pan na jakieś zdanie podrzędnie złożone.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 13 cze 2017, 20:45
autor: Aleksander
Gaston de Senancour pisze:Natomiast pierwszy raz widzę, że zdobył się Pan na jakieś zdanie podrzędnie złożone.[/justify]
Nie wiem czemu, ale bawi mnie jak jesteś takim dupkiem dla ludzi.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 13 cze 2017, 21:11
autor: Polyna
Alus pisze:Nie wiem czemu, ale bawi mnie jak jesteś takim dupkiem dla ludzi.
Powinieneś raczej doceniać, że Senancour pamięta wszystkie typy zdań jakie Maciej Kamiński wypowiedział.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 13 cze 2017, 21:14
autor: Gaston de Senancour
Alus pisze:Nie wiem czemu, ale bawi mnie jak jesteś takim dupkiem dla ludzi.
Nie ukrywam, że lubię robotę lodołamacza.
Lubię deptać miękie karki, torując drogą przed Nową Jakością. Relaksuję się przy dźwięku łamanych stawów i kręgosłupów, ale spowiadam się z każdego wybitego zęba.
No i jestem skuteczny. Panie myślały o jakimś fanklubie?
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 13 cze 2017, 21:19
autor: Aleksander
Nie ukrywam, że nieźle ci to wychodzi.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 13 cze 2017, 23:43
autor: Maciej Kamiński
Gaston de Senancour pisze:Maciej Kamiński pisze:to jest coś, co najszerszym echem się odbiło? Poważnie?
Nie zrozumiał Pan sensu mojego komentarza.
Wydarzenia roku to osobna kategoria, więc "najszerszym echem" odbiło się raczej coś takiego, jak upadek Al Rajn.
Ludzie Roku to inna kategoria. Tam znajdzie Pan swoich Hitlerów i Churchillów. Pojedynczy człowiek - jeszcze inna. I tutaj Karbiak nie miał wielkiej konkurencji (zwłaszcza z naszej lokalnej perspektywy, gdzie temat wracał co kilka tygodni i wciaż wraca - może jest u nas jakieś zapotrzebowanie na ten towar?). W międzyczasie Karbiak kilkakrotnie zdołał rozgrzać Planetę Mikronacje do czerwoności. Jako szwarccharakter właściwie nie miał poważnej konkurencji. Nie da się ukryć - namieszał.
Natomiast pierwszy raz widzę, że zdobył się Pan na jakieś zdanie podrzędnie złożone.
Cofnijmy się na moment do pierwotnej odpowiedzi:
Zaskoczyło mnie natomiast nawiązanie do tytułu Człowieka Roku. Frustracja dzielnego pałowniczego byłaby mniejsza, gdyby rozumiał sens nadanego tytułu, przyznawanego wcale nie najwyższym, nie najmądrzejszym czy najbardziej gładkim, lecz tym, których działanie odbiło się najszerszym echem w danym okresie.
Proszę się temu przyjrzeć i zastanowić się dogłębnie, kto tu nie rozumie sensu wypowiedzi Gastona de Senancoura. Może fiksacja na punkcie zdań złożonych nie jest aż tak dobrą rzeczą, jak się wydaje? Albo, nie daj Bóg, przypadkiem posługujemy się dwoma różnymi wersjami języka polskiego, i to, co jest wprost napisane, nie prezentuje sobą faktycznie przedstawionej treści, tylko coś innego?
Aha, i wedle tego, co ja pamiętam, czarci pomiot z Wildy rozgrzał nie tyle Planetę Mikronacje (ją raczej, żeby użyć słówka jedynie pejoratywnego, "obrzygiwał"), co dyskusje nad stosowanymi w jej zarządzaniu metodami, i to w znaczącej mierze wyłącznie w miejscu, gdzie zarządca całości ówcześnie rezydował, czyli tutaj, w Królestwie Dreamlandu. Co do stwierdzenia, że "namieszał" - argumenty, argumenty. Proszę wskazać jeden trwały, doniosły, niekoniecznie bezpośredni skutek działań Arkadiusza K. z roku 2016 z na skalę przynajmniej kilku państw. Bo artykuł, o którym tu od początku mowa, zasadniczo kwituje całość jego poczynań z tego okresu jako regularne poprawianie sobie nastroju nędznymi popiskiwaniami, zresztą na poziomie rynsztoka głębokości kilku Rowów Mariańskich, ustawionych jeden pod drugim, pod adresem przypadkowych użytkowników sieci. Podkreślając dodatkowo, że nie wyróżnia się przy tym metodami działania na tle jemu podobnych w najmniejszym stopniu.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 14 cze 2017, 13:04
autor: Zenobia Plakat
A może jakiś numer do Arkadiusza K. Panowie potrzebują, bo akurat dysponuję jego numerem buta? :D :D
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 14 cze 2017, 17:13
autor: Chamberlain
Maciej Kamiński pisze: Proszę wskazać jeden trwały, doniosły, niekoniecznie bezpośredni skutek działań Arkadiusza K. z roku 2016 z na skalę przynajmniej kilku państw.
Na temat Karbiaka "dyskutowano" nie tylko w Dreamlandzie, a i sam fenomen pozostaje raczej w luźnym związku z Królestwem. Przynajmniej w sensie genezy zjawiska.
Osobiście skłonny byłbym uznać w Karbiaku symbol kondycji mentalnej mikroświata, kolejny z symptomów jego brzydkiej starości: centrum niemal wyparowało, ostały się głównie ekstrema i figury "wyraziste", trolle i zwykli socjopaci. W tym sosie czują się dobrze głównie karaluchy. Nie są to łatwe czasy dla ludzi środka, co potwierdzi zarówno obecny monarcha Dreamlandu, jak i postaci pokroju Steda czy Jazłowieckiego.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 14 cze 2017, 17:55
autor: Maciej Kamiński
Chamberlain pisze:Maciej Kamiński pisze: Proszę wskazać jeden trwały, doniosły, niekoniecznie bezpośredni skutek działań Arkadiusza K. z roku 2016 z na skalę przynajmniej kilku państw.
Na temat Karbiaka "dyskutowano" nie tylko w Dreamlandzie, a i sam fenomen pozostaje raczej w luźnym związku z Królestwem. Przynajmniej w sensie genezy zjawiska.
Osobiście skłonny byłbym uznać w Karbiaku symbol kondycji mentalnej mikroświata, kolejny z symptomów jego brzydkiej starości: centrum niemal wyparowało, ostały się głównie ekstrema i figury "wyraziste", trolle i zwykli socjopaci. W tym sosie czują się dobrze głównie karaluchy. Nie są to łatwe czasy dla ludzi środka, co potwierdzi zarówno obecny monarcha Dreamlandu, jak i postaci pokroju Steda czy Jazłowieckiego.
No spoko. O Rajńczykach czy Agurczykach też dyskutowano intensywnie w tamtym roku w niejednym miejscu. Podobnież o każdej jednej osobie z listy "Ludzi Roku".
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 14 cze 2017, 18:08
autor: Chamberlain
Maciej Kamiński pisze:
O Rajńczykach czy Agurczykach też dyskutowano intensywnie w tamtym roku w niejednym miejscu.
O bolesnej słuszności tamtego wyboru świadczy choćby i ten fakt, że dzisiaj, w połowie kolejnego roku, dyskutujemy raczej o Karbiaku niż o "Rajńczykach czy Agurczykach". Mam wrażenie, że trochę się Pan odkleił od rzeczywistości.
Nie łatwiej byłoby - miast bezproduktywnie wyzłośliwiać się nad subiektywnym wyborem dokonanym przez redakcję X z kraju Y - przyznać prywatny tytuł
Człowieka Roku Macieja Kamińskiego? Chętnie poznałbym Pański typ.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 14 cze 2017, 21:31
autor: Maciej Kamiński
O Agurczykach dyskusja trwa... O Rajńczykach nie, bo zniknęli z widoku. W przeciwieństwie do kreatury, o której ta wymiana argumentów jest. Chyba logiczne.
Jasne, mógłbym, czysto teoretycznie, siąść i machnąć parędziesiąt linijek tekstu o człowieku roku. Jednakże, mam wymówki (nie będę koloryzować i nazwę to po prostu tak), żeby się za to nie zabierać: dziennikarzem to ja zdecydowanie nie jestem, więc obiektywizm będzie jedynie niższy (a to jeden z zarzutów, więc po cóż się błaźnić), a ponadto, wobec dużej ilości innych zajęć u siebie, stwierdzam szczerze, że zwyczajnie nie chce mi się wertować nawet tych zakątków mikroświata, w które regularnie zaglądam (a definitywnie jest to ich mniejszość, co tylko pomniejszy wartość całego wysiłku), żeby wyłuskać stamtąd argumentację i możliwie dużo opinii wielu stron na poparcie mojego typu. Już zwłaszcza, że mam to pod zagraniczną publiczność robić. 15-20 minut na bronienie własnego zdania w miejscach, gdzie zasadniczo nic ani mnie, ani mojej ojczyźnie to nie przyniesie, to i tak dużo.
I zanim ktoś wyjdzie z sugestiami, odpowiadam - jeżeli grzechem jest stawiać, w zaciszu własnych, domowych pieleszy, skąd wychodzi to na światło dzienne dopiero po pociągnięciu za język, samemu sobie niższe wymagania w jakiejś dziedzinie, niż człowiekowi, który jest w niej w tym konkretnym środowisku, nie ujmując niczego reszcie, praktycznie bogiem pod względem umiejętności, to śmiało, łapcie kamienie i ciskajcie.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 14 cze 2017, 23:08
autor: Gaston de Senancour
Maciej Kamiński pisze:O Agurczykach dyskusja trwa...
A gdzie ta dyskusja? Chodzi o agurskich spadochroniarzy w Santerze?
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 15 cze 2017, 12:13
autor: Maciej Kamiński
A jakże. Cała dwu-/trzy-/czteroosobowa populacja tam wszak wylądowała, nie oszukujmy się.
Re: Prymitywne poczucie wyższości, z naciskiem na prymitywne
: 28 lip 2017, 17:54
autor: Maciej Kamiński
Przyszły te prymitywy z lasu i zatłukły cywilizację, jak widać.