Strona 1 z 1

[TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 10 maja 2017, 18:54
autor: Vladimir von Lichtenstein
Gdy uczeń zapytał Milarepę, co było kluczem jego sukcesu, ten zadarł szatę, odwrócił się do ucznia tyłem i wypiął pośladki pełne sińców, zadrapań i zrogowaciałej skóry.

Dla Miszy.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 10 maja 2017, 21:32
autor: Daniel von Witt
Vladimir Iwanowicz pisze:
Towarzysz Witt mówi, że powinniśmy oddzielić aktywność realną od mikronacyjnej. Może tak, może nie.
Raczej mówię, że sfera prywatna jest prywatna, i to każdy może za siebie zdecydować co z tym zrobić. Rozpowiadać o sobie? Pokazywać fotki twarzy lub członka? Wymieniać się info z życia? Rozdać wizytówki? Co kto woli. CO KTO WOLI. Ale jeżeli ja nic nie rozpowiadam, a ktoś dywaguje na mój temat i pomawia mnie, to to jest zamach na moją prywatność. Ja decyduję o tym, co powiem o sobie, a nie ktoś za mnie oczerniając mnie.

Sam utwór kopnięty. Można go ukraść do Biblioteki?

(-) Daniel von Witt

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 01:08
autor: Misza
Daniel von Witt pisze:
Vladimir Iwanowicz pisze:
Towarzysz Witt mówi, że powinniśmy oddzielić aktywność realną od mikronacyjnej. Może tak, może nie.
Raczej mówię, że sfera prywatna jest prywatna, i to każdy może za siebie zdecydować co z tym zrobić. Rozpowiadać o sobie? Pokazywać fotki twarzy lub członka? Wymieniać się info z życia? Rozdać wizytówki? Co kto woli. CO KTO WOLI. Ale jeżeli ja nic nie rozpowiadam, a ktoś dywaguje na mój temat i pomawia mnie, to to jest zamach na moją prywatność. Ja decyduję o tym, co powiem o sobie, a nie ktoś za mnie oczerniając mnie.
(-) Daniel von Witt
Sądzę, że nie o taką formę reprezentacji chodzi. Raczej o liminalność, bycie w międzyczasie, w poza-przestrzeni. Zawieszenie siebie - tworząc Innego - będąc wciąż sobą? Warto tu nakreślić wybitnie ciekawy konflikt. Fantazmaty przemawiające w mikronacji (połączone z wszechmocą litery) wciąż będące w niezgodności z racjonalizacją rzeczywistości poza tym światem wewnętrznym (który również jest we władzy pisma). Rodzi się tu ogromna płaszczyzna konfliktów natury semantycznej (bo mamy: ja, nie-ja; ile w nie-ja jest ja - gdzie jest przerzut znaczeń, czy jest? etc.) psychologicznej (nie-ja to ja, jednak jest mną? czy mogę bronić nie-ja? ile w nie-ja bohatera fabularnego a ile ja?). Mamy też problem, bo w tych dwóch przeciwnych przestrzeniach używamy tego samego języka. A to może prowokować nieskończoną ilość nieporozumień z samym sobą (percepcja, tożsamość). No i z innymi (różne poziomy znaczeń słownictwa).

Jestem daleki sugerowaniu, że autor kładzie jakikolwiek nacisk na rozpowiadanie o sobie. Bo kim jest w naszych warunkach "ja"? Czy autorem postaci? Czy postacią wykreowaną? Czym byłoby rozpowiadanie o sobie? Czy tworząc narrację potrzebujemy cenzora wykraczającego poza nas [wychodzącego z wymiarowości, na którą z założenia mamy nie spoglądać]?

Pytanie kim jest osoba pisząca w tym momencie? Mamy językowy obraz świata państwa writualnego -- tworzenie krajobrazu, przestrzenności, prawa, historii, kultury i - nade wszystko -- postaci. Czym są te postaci, czym jest ten proces? Co pokazuje o nas, jaką jest formą auto-reprezentacji? Czy kreując postać autor postaci nie rozpowiada już o sobie samym?

W wypadku tej całej konstrukcji fabularnej (tj. mikronacji) wchodzimy na bardzo cienką granicę - powiedziałbym, że nieco schizofreniczną - twórca postaci / piszący / wytworzony. Ogromnie problematyczne, bo związane z nami. Nie mamy to czynienia z interpretowaniem wytworzonych elementów fabuły nie-mikronacyjnej a operujemy na żywym ciele.
Anyway, cienszko.
@Vladimirze - całusy :*

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 07:28
autor: Vladimir von Lichtenstein
Daniel von Witt pisze:
Sam utwór kopnięty. Można go ukraść do Biblioteki?

Oczywiście. Ze wszystkiego, co jest w Trudzie, można śmiało korzystać. Jednak Przedsłowie, klucz interpretacji musi najpierw opracować Misza. Pięknie wyraził to, o co mi chodziło. Jeśli się zgodzi, podeślę Towarzyszowi gotowy projekt.

Dodam jeszcze do słów Miszy, co powinniśmy zadać sobie pytanie - czy język to doskonałe/wystarczające narzędzie? Mikronacje to przede wszystkim płaszczyzna słowa, ale co byłoby, gdybyśmy w poszukiwaniu możliwe najlepszego narzędzia ekspresji, wyszli po za ramy języka? Tym jest właśnie słynny okrzyk Milarepy. Chorągiew niezmiennego ciała Dharmy w ręku syna bezpłodnej kobiety. Puste, koncepcyjne słowa zamykają nielogiczność logiczną tylko dla tego oświeconego mistrza. Tak jak japońskie koany tradycji zenu. Wyjściem po za język, po za konceptualne, uwarunkowane myślenie jest też gest nagich pośladków Milarepy. Nauka wyrażona bez słów.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 08:07
autor: Daniel von Witt
Misza ujął to zdecydowanie lepiej ode mnie. Można więc powiedzieć, że nie chodzi o rozdział, co o niedopowiedzenia. Trzeba mieć swoisty talent, by stworzyć tu kogoś innego od siebie samego. Dla twórców literatury na pewno byłoby to łatwiejsze, gdyż oni bardzo często zajmują się tym zawodowo. Na większość pytań, które zadaje Misza, odpowiedzi mogłyby być znajdywane i wyrażane w bardziej obszernej formie, do czego Pana zachęcam.

(-) Daniel von Witt

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 10:49
autor: Vladimir von Lichtenstein
Daniel von Witt pisze:[...] Na większość pytań, które zadaje Misza, odpowiedzi mogłyby być znajdywane i wyrażane w bardziej obszernej formie, do czego Pana zachęcam.
Rozwinięcie refleksji, jaką przedstawił nam Tow. Misza, byłoby zaiste ciekawe i godne uwagi.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 11:38
autor: matmax
Piękne. Chciałbym takich rzeczy więcej.

A Miszę oczywiście też zachęcam do pisania do Trudu.

åöåöåöåöåöå.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 11:43
autor: RomanoPorfavor
Nie rozumiem nic z tego. Czy wy zawsze musicie wdawać się w jakieś burżuazyjne pogawędki? Poproszę o analizę klasową zjawiska albo wypierdalać z komunistycznej gazety!

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 12:51
autor: Vladimir von Lichtenstein
Temat stwarza ciekawe pole do polemizowania i filozofowania. Napisałbym aż coś w odpowiedzi na pytania tow. Miszy w ujęciu buddyjskiej koncepcji anatman i tybetańskiej idei tulpy/nimrity, ale to wymagałoby czasu, chęci i zaangażowania. No i musiałbym, jak widzę, znaleźć nowego wydawcę. Smuteq.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 13:06
autor: matmax
Vladimir Iwanowicz pisze: No i musiałbym, jak widzę, znaleźć nowego wydawcę. Smuteq.
Towarzysz PTR tak tylko się droczy. Jest odrobinę szorstki w dotyku w niektórych punktach, to dlatego.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 13:27
autor: Vladimir von Lichtenstein
No wiem, że PTR jest dobrym dziadkiem mikroświata, ale wystawię go wieczorem na małą próbę uprzedzeń. :3

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 13:33
autor: RomanoPorfavor
Co powiesz na to, że ja wystawię cię na małą próbę gułagów, hmm?

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 18:50
autor: Daniel von Witt
Utwór już w Bibliotece.

(-) Daniel von Witt

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 11 maja 2017, 20:14
autor: Vladimir von Lichtenstein
Dziękuję Towarzyszu-Dyrektorze. Rozpocząłem także promocję kolegi Miszy u barbarzyńców.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 12 maja 2017, 00:36
autor: Polyna
PTR pisze:Poproszę o analizę klasową zjawiska albo wypierdalać z komunistycznej gazety!
> analiza klasowa
> so 1917

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 12 maja 2017, 03:01
autor: Алоиз Нишемангоҳ
Podobno mikronacje są po to, żeby uciec od rzeczywistości, a tu mi z jakimś ikapowo-mishowo-artesliberalesowym bełkotem się w monitor ładują po godzinach... A weekend miał być taki przyjemny.

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 12 maja 2017, 05:45
autor: Misza
Alojzy Pupka pisze:Podobno mikronacje są po to, żeby uciec od rzeczywistości, a tu mi z jakimś ikapowo-mishowo-artesliberalesowym bełkotem się w monitor ładują po godzinach... A weekend miał być taki przyjemny.
Ślę wyrazy współczucia z IKP :-*
#przesiąkniętysylabusem

Re: [TRUD] Bardo, albo przekroczenie koncepcji języka

: 12 maja 2017, 09:11
autor: RomanoPorfavor
Alojzy Pupka pisze:Podobno mikronacje są po to, żeby uciec od rzeczywistości, a tu mi z jakimś ikapowo-mishowo-artesliberalesowym bełkotem się w monitor ładują po godzinach... A weekend miał być taki przyjemny.
jak tam poziom studenckości? zmalau, urus?