Ja się z Panem Panie Adamusie zgadzam. Demokracja to totalitaryzm z ładniejszą buzią, dlatego ja nie jestem demokratą, co na pewno Pan wie, jako znawca mej osoby :)
Jak się Pan ze mną zgadza, to wiem, że zaraz pójdzie pocisk w moją stronę, że jestem idiota czy z lekka odbiegający od wizji człowieka przez Pana uznawanej. A gdyby miał brzydszą buzię od Pana i tego króla, który ustąpił miejsce niejakiemu Alfredowi, to również by Pan nie był demokratą? :P
A czy ja się nazywam von Witt, aby wszystko wiedzieć? Jak dla mnie, to Pana by nie musiało być, a że Pana ktoś spłodził, no to cóż poradzić. Należy się z tym pogodzić. :D
Tu się nie zgodzę, chyba, że wymieni Pan i uargumentuje składowe dreamlandzkiego systemu opresji wymierzony w ludzi. Wiem, że Pan to twórczo zrobi, bo ma Pan na tym punkcie fisia. Chyba niezdrowego.
A gdzie Pan przeczytał o tym, że o systemie dreamlandzkim mówię? Toż to chyba nadinterpretacja pod swoje dupsko, czy mi się zdaje? :D Zaraz Danielek pójdzie do kąta na 48h bez widzenia z królem i innymi ladacznicami, z którymi zwykł się Danielek spotykać w celu takim, aby ktoś Danielkowi podtarł. :D
Jest Pan takim wnikliwym obserwatorem życia w Królestwie, zna Pan starszych obywateli. Nie zna Pan młodszych. Mam dla Pana zagadkę: na ilu rękach policzy Pan aktywnych obywateli starszych niż epoka Edwarda II? I odwrotnie: na ilu rękach policzyłby Pan tych młodszych? Proszę się nie spieszyć. Poczekam na wyliczenia.
Wie Pan, ja tego nie mogę powiedzieć, że znam kogokolwiek z Dreamlandu, ale że Pan tak mówi, to chyba powinienem, według Szanownego z niewielkim porożem, przytaknąć jak reszta gawiedzi przy Panu zebranej i liżącej Pana stópki czy tam kopytka. Naukowcy pokroju RCA z Sarmacji dowiedli, że Daniel może mieć kopyta wyciągnięte wprzód. :D
Ponadto, nie wolno mi z młodymi, ale jak chcą po kryjomu bez kamer i podsłuchów, to dlaczego nie. Kiedyś dość młode się brało i obracało, a teraz z liczydłami każą łazić czy innymi paszportami polsatu, aby okazywać dowód.
A co ja jestem Pana kalkulator, że już mnie chce Pan wykorzystywać? Pisemnie liczymy Panie von Witt, a nie po kalkulator się już leci.
Chyba opoka Edwarda II. :D :D