Ostatni akord w tej walce.
: 22 lip 2016, 14:12
Drodzy Dreamlandczycy!
Przepraszam po raz wtóry, za wywlekanie spraw związanych z Republiką Bialeńską na naszym Forum, jednak po tym:
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/inde ... 8#msg52978 ,nie jestem w stanie przejść do naturalnego porządku rzeczy.
Dzieje się to wszystko w chwili, gdy doszłam z Carem Iwanem do konsensusu i obiecałam swoje zaangażowanie w reformowaniu mojej prawdziwej mikroświatowej Ojczyzny, w której wyrosłam i ukształtowałam swój mikroświatowy charakter, słodkiej Brodrii.
Doszliśmy także do porozumienia z Prezydentem Bialenii, iż będzie mi dane uczestniczyć w życiu społecznym Brodrii, bez możliwości powrotu do Republiki..... mało tego, nawet sam diuk de Zaym, król Hasselandu, wyraził zdanie, że nie będzie powyższemu przeciwny, a zachowa neutralność... Cóż ten wyrok, wszystko przekreślił.
I nie oszukujmy się, że nie jest on polityczny. To są mikronacje, nie realne państwa, tutaj wystarczy odrobina... ODROBINA dobrej woli.
Zewsząd także słyszę, że zostałam z Bialenii wydalona zgodnie z Prawem... Tylko, czy zdajecie sobie Szanowni Państwo za co? Otóż, zgoda, Kamiński uśmiercił mnie zgodnie z Prawem, ale nie za to co robiłam jako Prezydent (ja uznaję swoje działania za słuszne i były w pełni zgodne z bialeńskim Prawem, jedyny ich mankament to ich niepowodzenie).
Kamiński wydalił mnie, legalnego i suwerennego PREZYDENTA REPUBLIKI za mało znaczące błędy ortograficzne w dwóch postach. Czy to nie jest śmieszne? Oczywiście błędy te nie zostały mi pokazana, jak doszły mnie słuchy chodziło, nie tyle o błędy ortograficzne, co o błędy interpunkcyjne.
Czy Kraj, gdzie jedna osoba obala Prezydenta na podstawie błędów interpunkcyjnych można nazwać jeszcze PAŃSTWEM PRAWA, czy raczej DYKTATURĄ PRAWA. I czy na pewno prawo jest tutaj winne, czy może ponownie brak dobrej woli...
Odkryłam niektóre kart i wiem, kto kieruje Republiką, nie mówię tutaj o teoriach spiskowych, a dowodach, które wkrótce upublicznię. I może to dobrze, że zamknięto dla mnie drzwi do tego Kraju, oficjalnie za błędy interpunkcyjne (zapewne umiejscowiłam emotikonę zaraz za kropką, bo już kiedyś chciał mnie za to wtrącić do więzienia), bo co to za radość żyć w państwie, gdzie jedna osoba stoi ponad wszystkimi? A może Kamiński się po prostu bał? Moim jednym z głównych postulatów było oderwanie go od stołka funkcjonariusza Policji, gdyż na pewno obiektywny nie był i nie jest. Jedyne co potrafi to zastraszać ludzi, swoimi kompetencjami.
A teraz Apel do Wszystkich Ludzi Dobrej Woli w Republice Bialeńskiej, Brodrii i Hasselandzie:
Drodzy Przyjaciele, Rodacy, Bialeńczycy, Brodryjczycy i Hasselandczycy!
Wiem, że nie jestem święta a mój charakter często daje o sobie znać w przeróżnych momentach życia społecznego, czy politycznego.
Wzywam jednak Was do obrony mojej sprawy, ja sama na odległość nie mogę się obronić, a moja krzywda do tej pory jest niepowetowana.
Wzywam przede wszystkim Brodryjczyków, na czele z Carem, którego jestem podwładną, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam cały Dom Panujący Dostojewskich, którego jestem najstarszą przedstawicielką, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam mojego v-męża Andrzeja Swarzewskiego, oficjalnego Króla Bialenii, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam wreszcie i Prezydenta Republiki, któremu uważałam i uważam nadal za swojego przyjaciela, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam wszystkich Bialeńczyków i Hasselandczyków, w imię Sprawiedliwości, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam wszystkie Narody i Państwa Nordaty, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam i całą społeczność międzynarodową, do stanięcia w mojej obronie!
(-) Aleksandra Izabella Dostojewska Swarzewska
Przepraszam po raz wtóry, za wywlekanie spraw związanych z Republiką Bialeńską na naszym Forum, jednak po tym:
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/inde ... 8#msg52978 ,nie jestem w stanie przejść do naturalnego porządku rzeczy.
Dzieje się to wszystko w chwili, gdy doszłam z Carem Iwanem do konsensusu i obiecałam swoje zaangażowanie w reformowaniu mojej prawdziwej mikroświatowej Ojczyzny, w której wyrosłam i ukształtowałam swój mikroświatowy charakter, słodkiej Brodrii.
Doszliśmy także do porozumienia z Prezydentem Bialenii, iż będzie mi dane uczestniczyć w życiu społecznym Brodrii, bez możliwości powrotu do Republiki..... mało tego, nawet sam diuk de Zaym, król Hasselandu, wyraził zdanie, że nie będzie powyższemu przeciwny, a zachowa neutralność... Cóż ten wyrok, wszystko przekreślił.
I nie oszukujmy się, że nie jest on polityczny. To są mikronacje, nie realne państwa, tutaj wystarczy odrobina... ODROBINA dobrej woli.
Zewsząd także słyszę, że zostałam z Bialenii wydalona zgodnie z Prawem... Tylko, czy zdajecie sobie Szanowni Państwo za co? Otóż, zgoda, Kamiński uśmiercił mnie zgodnie z Prawem, ale nie za to co robiłam jako Prezydent (ja uznaję swoje działania za słuszne i były w pełni zgodne z bialeńskim Prawem, jedyny ich mankament to ich niepowodzenie).
Kamiński wydalił mnie, legalnego i suwerennego PREZYDENTA REPUBLIKI za mało znaczące błędy ortograficzne w dwóch postach. Czy to nie jest śmieszne? Oczywiście błędy te nie zostały mi pokazana, jak doszły mnie słuchy chodziło, nie tyle o błędy ortograficzne, co o błędy interpunkcyjne.
Czy Kraj, gdzie jedna osoba obala Prezydenta na podstawie błędów interpunkcyjnych można nazwać jeszcze PAŃSTWEM PRAWA, czy raczej DYKTATURĄ PRAWA. I czy na pewno prawo jest tutaj winne, czy może ponownie brak dobrej woli...
Odkryłam niektóre kart i wiem, kto kieruje Republiką, nie mówię tutaj o teoriach spiskowych, a dowodach, które wkrótce upublicznię. I może to dobrze, że zamknięto dla mnie drzwi do tego Kraju, oficjalnie za błędy interpunkcyjne (zapewne umiejscowiłam emotikonę zaraz za kropką, bo już kiedyś chciał mnie za to wtrącić do więzienia), bo co to za radość żyć w państwie, gdzie jedna osoba stoi ponad wszystkimi? A może Kamiński się po prostu bał? Moim jednym z głównych postulatów było oderwanie go od stołka funkcjonariusza Policji, gdyż na pewno obiektywny nie był i nie jest. Jedyne co potrafi to zastraszać ludzi, swoimi kompetencjami.
A teraz Apel do Wszystkich Ludzi Dobrej Woli w Republice Bialeńskiej, Brodrii i Hasselandzie:
Drodzy Przyjaciele, Rodacy, Bialeńczycy, Brodryjczycy i Hasselandczycy!
Wiem, że nie jestem święta a mój charakter często daje o sobie znać w przeróżnych momentach życia społecznego, czy politycznego.
Wzywam jednak Was do obrony mojej sprawy, ja sama na odległość nie mogę się obronić, a moja krzywda do tej pory jest niepowetowana.
Wzywam przede wszystkim Brodryjczyków, na czele z Carem, którego jestem podwładną, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam cały Dom Panujący Dostojewskich, którego jestem najstarszą przedstawicielką, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam mojego v-męża Andrzeja Swarzewskiego, oficjalnego Króla Bialenii, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam wreszcie i Prezydenta Republiki, któremu uważałam i uważam nadal za swojego przyjaciela, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam wszystkich Bialeńczyków i Hasselandczyków, w imię Sprawiedliwości, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam wszystkie Narody i Państwa Nordaty, do stanięcia w mojej obronie!
Wzywam i całą społeczność międzynarodową, do stanięcia w mojej obronie!
(-) Aleksandra Izabella Dostojewska Swarzewska