Biblioteka Św. Róży - instytucją międzynarodową?
: 17 cze 2015, 12:33
Witam,
Były Premier Dreamlandu, obecnie aktywny Sarmata, Martin Schlesinger przedstawił koncepcję zmiany naszej Biblioteki Św. Róży w coś w rodzaju starożytnej Biblioteki Aleksandryjskiej, w której zbierane byłyby teksty z wszystkich zakątków mikroświata.
Aby to umożliwić, musielibyśmy oddać kontrolę nad Biblioteką pod zarząd międzynarodowej kapituły, która wybierałaby jej dyrektora. Obecnie, jako federalna instytucja kultury, Św. Róża znajduje się pod kontrolą Rządu.
Wklejam koncept JE Martina:
Bonusowe pytanie do odwiedzających to forum zagranicznych dygnitarzy. Czy bylibyście zainteresowani tego typu współpracą? Czy wystosowalibyście delegata do kapituły i podzielili się dorobkiem literackim swojej mikronacji z resztą v-świata?
Były Premier Dreamlandu, obecnie aktywny Sarmata, Martin Schlesinger przedstawił koncepcję zmiany naszej Biblioteki Św. Róży w coś w rodzaju starożytnej Biblioteki Aleksandryjskiej, w której zbierane byłyby teksty z wszystkich zakątków mikroświata.
Aby to umożliwić, musielibyśmy oddać kontrolę nad Biblioteką pod zarząd międzynarodowej kapituły, która wybierałaby jej dyrektora. Obecnie, jako federalna instytucja kultury, Św. Róża znajduje się pod kontrolą Rządu.
Wklejam koncept JE Martina:
Pytanie więc do Dreamlandczyków. Jak zapatrujecie się na ten pomysł? Jakie może dla nas mieć wady i zalety?Zrobić z biblioteki organizację międzynarodową. Przystępujące państwa mają prawo wyznaczyć jednego delegata do Rady Biblioteki. Delegat, oprócz zasiadania w niej, zajmuje się głównie dodawaniem do biblioteki tekstów z reprezentowanego przezeń kraju. Rada powołuje Dyrektora Biblioteki. Dyrektor ma prawo ostatecznej decyzji w sprawie zawartości, tzn. może na przykład ukryć coś ze zbioru, jeżeli delegat odwalił fuszerkę i marnie sformatował, czy coś podobnego. Ponadto powołuje członków Komitetu Technicznego. Biblioteka znajduje się na serwerze dreamlandzkim, natomiast Komitet jest jednostką o składzie międzynarodowym; ma dostęp do katalogu (poprzez FTP) i bazy danych biblioteki, zajmuje się jej stroną infrastrukturalną.
Sarmacja mogłaby wysłać kogoś na delegata – może JO Diuczessę? – i mnie do Komitetu Technicznego. Za zadanie stawiałbym sobie przystosowanie biblioteki do znacznie poszerzonego zakresu potencjalnego materiału. Pozostawiając, w miarę możliwości, oryginalny projekt bez zmian, wprowadziłbym panel administracyjny (bo obecnie wprowadzanie/edycja treści polega na ręcznej edycji plików HTML) i trzy sposoby sortowania (kraj/autor/kategoria).
(–) Martin bar. Schlesinger-Asketil
Bonusowe pytanie do odwiedzających to forum zagranicznych dygnitarzy. Czy bylibyście zainteresowani tego typu współpracą? Czy wystosowalibyście delegata do kapituły i podzielili się dorobkiem literackim swojej mikronacji z resztą v-świata?