Witam ponownie!
: 12 lut 2015, 13:33
Witam wszystkich,
występuję pod nowym, ładniejszym imieniem i nazwiskiem, ale tak naprawdę jestem człowiekiem, który kiedyś działał tu pod pseudonimem Cyprian Lee. Nie byłem nigdy szczególnie wpływową postacią w Królestwie, ale dałem się zapamiętać (dałem się zapamiętać?) jako "artysta", człowiek zaangażowany w mikronacyjną sztukę wizualną oderwaną zupełnie od polityki i wydarzeń społecznych.
Do KD dołączyłem w jednym z najintensywniejszych okresów jego rozwoju, pod koniec 2006 roku, a lata 2007-2008 były okresem mojej największej aktywności. Również politycznej, mniej lub bardziej udanej. Ostatnią próbę powrotu do Dreamlandu podjąłem w 2009, wciąż jako Cyprian Lee, ale zabrakło mi wówczas energii na odbudowanie swojej dawnej pozycji.
Dziś, kawał czasu później - patrząc z v-światowej perspektywy - nie stać mnie niestety na oddanie się mikronacyjnej sprawie tak jak kiedyś, ale z chęcią udam się na v-światową, nieodpłatną emeryturę ;) Obiecuję raz na jakiś czas wychylać się z surmalajskiej mgły z nową wystawą lub innymi drobnostkami, poczynając pewnie od "zaległości" zgromadzonych przez ostatnie 6-7 lat.
Miłym akcentem jest to, że przygoda z Dreamlandem była dla mnie w pewnym sensie zachętą do kreatywnego działania. Tworzenia sztuki, mówiąc troszkę na wyrost. Dreamland był pierwszym "miejscem", gdzie mogłem swobodnie znaleźć ujście dla swoich pasji, zaprezentować się, zgromadzić publiczność. Potem trafiłem na wspaniałych ludzi w realnym świecie, ale możliwe, że gdyby nie v-świat i Galeria Królewska w Dreamopolis, nie zajmowałbym się teraz na co dzień swoją pasją. :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, czy jak niegdyś pozdrawyam!
występuję pod nowym, ładniejszym imieniem i nazwiskiem, ale tak naprawdę jestem człowiekiem, który kiedyś działał tu pod pseudonimem Cyprian Lee. Nie byłem nigdy szczególnie wpływową postacią w Królestwie, ale dałem się zapamiętać (dałem się zapamiętać?) jako "artysta", człowiek zaangażowany w mikronacyjną sztukę wizualną oderwaną zupełnie od polityki i wydarzeń społecznych.
Do KD dołączyłem w jednym z najintensywniejszych okresów jego rozwoju, pod koniec 2006 roku, a lata 2007-2008 były okresem mojej największej aktywności. Również politycznej, mniej lub bardziej udanej. Ostatnią próbę powrotu do Dreamlandu podjąłem w 2009, wciąż jako Cyprian Lee, ale zabrakło mi wówczas energii na odbudowanie swojej dawnej pozycji.
Dziś, kawał czasu później - patrząc z v-światowej perspektywy - nie stać mnie niestety na oddanie się mikronacyjnej sprawie tak jak kiedyś, ale z chęcią udam się na v-światową, nieodpłatną emeryturę ;) Obiecuję raz na jakiś czas wychylać się z surmalajskiej mgły z nową wystawą lub innymi drobnostkami, poczynając pewnie od "zaległości" zgromadzonych przez ostatnie 6-7 lat.
Miłym akcentem jest to, że przygoda z Dreamlandem była dla mnie w pewnym sensie zachętą do kreatywnego działania. Tworzenia sztuki, mówiąc troszkę na wyrost. Dreamland był pierwszym "miejscem", gdzie mogłem swobodnie znaleźć ujście dla swoich pasji, zaprezentować się, zgromadzić publiczność. Potem trafiłem na wspaniałych ludzi w realnym świecie, ale możliwe, że gdyby nie v-świat i Galeria Królewska w Dreamopolis, nie zajmowałbym się teraz na co dzień swoją pasją. :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, czy jak niegdyś pozdrawyam!