Po zjezdzie
: 3 sie 2014, 12:25
Witam
Zanim będą oficjalne komunikaty troche prywatnych (a moze jednak z SSKD) spostrzeżeń:
Chronologicznie:
Czekamy na władze ... na szczescie w bardzo milym towarzystwie.
Nie ma flagi - ktos zapomnial :P
Wladza idzie przodem nie zważając na problemy obuwnicze ludu :)
Wladza szuka ludu :)
Pierwsze piwo, pizza i pozyczka od wladzy ;)
Rozmawiamy o waznych sprawach w miedzy czasie obgadujemy nieobecnych :)
Ogladamy tez 67 projektów stron KD (wszystkie zielone...) ;)
Szukamy miejsca z światłem, suchymi-wysokimi stołami i cicha muzyką ...
Po godzinie znajdujemy (znalezc w tym Krakowie jakis pub to jest masakra)
Jest CICHUTENKA MUZYKA, suchy stół i jest baaaardzo jasno :)
Drinki, piwa .... JKM - "stop zanim wypijemy podpiszemy pare papierkow" - pare hehe
Po wybraniu (nie jednoglosnym) przewodniczacego czytamy i podpisujemy ok 276 stron a4 zapisanych atramentem, atramentem sympatycznym (1 strona), dlugopisem i ... drinkami.
W miedzyczasie glosujemy i obgadujemy nieobecnych :)
W pewnym momencie przychodzi tajemniczy nieznajomy przysluchuje sie rozmowa i po krotkim czasie znika.
Pozniej uczymy JKM jak piznąc w stół pięscią co nawet mu wychodzi (kolejne wylane drinki dobrze ze juz wszystko podpisane) (wypowiedziane slowa w czasie uderzania w stół beda dostepne w najblizszym wydaniu wprost)
Nadal gra cichutenka muzyka ...
Probujemy ustalic czym ma byc Dreamland - Premier - "Dreamland to ...?"
eee, uuuummm, hmmm, yyyy - to wszystkie odpowiedzi ktore zapamietalem ;)
Przed północa rozchodzimy sie do swoich zamkow - ja do swojej chaty w Kakutach zostalem zawieziony karocą dzieki uprzejmości Premiera i Marszalka - dzieki raz jeszcze pewnie do teraz lazil bym po jakims Sosnowcu ;)
Oczywiscie w drodze do Kakut obgadujemy nieobecnych (w tym JKM) ;)
To w skrócie tyle. Obszerniej bedzie napewno w prasie i komunikatach oficjalnych, a pozniej opisze i skrytykuje to wszystko Jacques na 874 stronach a4 (mała czcionką) :)
Pozdrawiam markiz Albon z Cintry
Zanim będą oficjalne komunikaty troche prywatnych (a moze jednak z SSKD) spostrzeżeń:
Chronologicznie:
Czekamy na władze ... na szczescie w bardzo milym towarzystwie.
Nie ma flagi - ktos zapomnial :P
Wladza idzie przodem nie zważając na problemy obuwnicze ludu :)
Wladza szuka ludu :)
Pierwsze piwo, pizza i pozyczka od wladzy ;)
Rozmawiamy o waznych sprawach w miedzy czasie obgadujemy nieobecnych :)
Ogladamy tez 67 projektów stron KD (wszystkie zielone...) ;)
Szukamy miejsca z światłem, suchymi-wysokimi stołami i cicha muzyką ...
Po godzinie znajdujemy (znalezc w tym Krakowie jakis pub to jest masakra)
Jest CICHUTENKA MUZYKA, suchy stół i jest baaaardzo jasno :)
Drinki, piwa .... JKM - "stop zanim wypijemy podpiszemy pare papierkow" - pare hehe
Po wybraniu (nie jednoglosnym) przewodniczacego czytamy i podpisujemy ok 276 stron a4 zapisanych atramentem, atramentem sympatycznym (1 strona), dlugopisem i ... drinkami.
W miedzyczasie glosujemy i obgadujemy nieobecnych :)
W pewnym momencie przychodzi tajemniczy nieznajomy przysluchuje sie rozmowa i po krotkim czasie znika.
Pozniej uczymy JKM jak piznąc w stół pięscią co nawet mu wychodzi (kolejne wylane drinki dobrze ze juz wszystko podpisane) (wypowiedziane slowa w czasie uderzania w stół beda dostepne w najblizszym wydaniu wprost)
Nadal gra cichutenka muzyka ...
Probujemy ustalic czym ma byc Dreamland - Premier - "Dreamland to ...?"
eee, uuuummm, hmmm, yyyy - to wszystkie odpowiedzi ktore zapamietalem ;)
Przed północa rozchodzimy sie do swoich zamkow - ja do swojej chaty w Kakutach zostalem zawieziony karocą dzieki uprzejmości Premiera i Marszalka - dzieki raz jeszcze pewnie do teraz lazil bym po jakims Sosnowcu ;)
Oczywiscie w drodze do Kakut obgadujemy nieobecnych (w tym JKM) ;)
To w skrócie tyle. Obszerniej bedzie napewno w prasie i komunikatach oficjalnych, a pozniej opisze i skrytykuje to wszystko Jacques na 874 stronach a4 (mała czcionką) :)
Pozdrawiam markiz Albon z Cintry