List
: 6 sie 2013, 19:15
Wasza Królewska Mość! Wasza Książęca Mość! (nie powiemy Wasze Ekscelencje bo temu tytułowi jesteśmy przeciwni)
Dużo myśleliśmy nad wypadkami ostatnich dni. Wy pewnie powiecie: jakie wypadki? Jeszcze tydzień temu świętowaliśmy 15-królestwa! Dla nas był to jednak czas rozterek moralnych i niepokoju, z wielkim zainteresowaniem śledziliśmy fora dyskusyjne takich państw jak ZSKHiW, Trizondal czy Sarmacja. co nas uderzyło w pierwszej chwili? Atmosfera wzajemnego braterstwa, swobody i życzliwości, wszyscy rozprawiali o wszystkim, żartowali, śmiali się, a mimo wszystko nie zapominali, że mikronacja to symulacja państwa i wszystkie ustawy i akty prawne szły swoim torem. Ze smutkiem porównaliśmy to z naszą Ojczyzną, jej niedoścignionymi systemami informatycznymi, wszechobecną dostojnością i dworskością, aktami prawnymi których niewiele osób rozumiało i ustawami które czytali nieliczni. Z radością usłyszeliśmy o powstaniu nowej Partii politycznej, byliśmy pełni nadziei, jednak nasz entuzjazm osłabł kiedy zrozumieliśmy, że jej Program nie zmieni tych rzeczy które nam najbardziej przeszkadzały. Dreamland nie jest państwem dla wszystkich, jest państwem dla ludzi którzy w mikronacjach przede wszystkim widzą powagę i skomplikowane prawo. I Dreamland nie upadnie, będzie rósł w siłę, nowi aktywni obywatele zasilą jego szeregi, a infrastruktura informatyczna będzie jeszcze wspanialsza. Ale Dreamland nie stanie się przez to lepszym miejscem, dla ludzi ceniących sobie bliskość drugiego człowieka. Wy nas zapewne nie zrozumiecie, dla was to wszystko wygląda całkowicie inaczej. Wasze Królestwo które było przez pewien czas i naszą ojczyzną jest pełne wspaniałych i wielkich ludzi takich jak Daniło de la Vega, ludzi którzy pchają je naprzód. Niektórzy z nas osiągnęli w nim całkiem dużo i teraz z prawdziwym rozdarciem to porzucają, idą w nieznane na krańce Pollinu, aby tam znaleźć miejsce które będą mogli nazwać domem. Panie Daniło pan Targaryen śle WXM najserdeczniejsze pozdrowienia i żywi nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkacie, nie zapomni współpracy podczas której tak wiele się od WXM nauczył. Takie same życzenia składa JXM Siergiuszowi Pan von Richtoffen i jednocześnie przeprasza Panią Premier, że nie dokończy Dreamlandzkiego Programu Kosmicznego. A teraz formalności. Żołnierze Regimentu Książęcego złożą broń na rozkaz JXM, jednak dziesięciu z nich (najwierniejszych Dowódcy) uda się z nami na ostatni patrol do Segali, gdzie oczekuje nas statek wzięty abordażem przez ludzi Don Corleone. Pan Richtoffen prosi też o zmianę haseł dostępu do serwisów którymi administrował, oraz jeden czołg T-2013, ponieważ ANAKA jest dopiero w czasie formowania i potrzebujemy konstrukcji na której byśmy się wzorowali. Panowie von Richtoffen i Targaryen oddadzą mundury do składzików przy Bazie Widar, ale broń służbową zabiorą ze sobą. Pan Corleone chciał jeszcze napaść na pociąg SeKoDre, ale mu to odradziliśmy. Wspomniani Komendanci OW byliby wdzięczni gdyby nie próbowano się już z nimi kontaktować przez skrzynkę mailową, co i tak zapewne by nie nastąpiło, ale zastrzegają to tak prewencyjnie. Pan Targaryen był co prawda w kryzysie lojalności i z braku lepszego wyjścia strzelił sobie w skroń z broni służbowej, jednak go odratowaliśmy. Pisząc ten list jesteśmy w przeciągu 10 minut pociągiem drogi od Segali gdzie czeka na nas porwany statek. Serdecznie dziękujemy wszystkim za wspólnie spędzony czas i z całego serca przepraszamy wszystkich których zawiedliśmy.
(-) Tobiasz von Richtoffen vel Royan (-) Kantazo van der Targaryen vel Rhaegar III Targaryen-Deithven (-) Ojciec Chrzestny vel Vito di Corleone
Dużo myśleliśmy nad wypadkami ostatnich dni. Wy pewnie powiecie: jakie wypadki? Jeszcze tydzień temu świętowaliśmy 15-królestwa! Dla nas był to jednak czas rozterek moralnych i niepokoju, z wielkim zainteresowaniem śledziliśmy fora dyskusyjne takich państw jak ZSKHiW, Trizondal czy Sarmacja. co nas uderzyło w pierwszej chwili? Atmosfera wzajemnego braterstwa, swobody i życzliwości, wszyscy rozprawiali o wszystkim, żartowali, śmiali się, a mimo wszystko nie zapominali, że mikronacja to symulacja państwa i wszystkie ustawy i akty prawne szły swoim torem. Ze smutkiem porównaliśmy to z naszą Ojczyzną, jej niedoścignionymi systemami informatycznymi, wszechobecną dostojnością i dworskością, aktami prawnymi których niewiele osób rozumiało i ustawami które czytali nieliczni. Z radością usłyszeliśmy o powstaniu nowej Partii politycznej, byliśmy pełni nadziei, jednak nasz entuzjazm osłabł kiedy zrozumieliśmy, że jej Program nie zmieni tych rzeczy które nam najbardziej przeszkadzały. Dreamland nie jest państwem dla wszystkich, jest państwem dla ludzi którzy w mikronacjach przede wszystkim widzą powagę i skomplikowane prawo. I Dreamland nie upadnie, będzie rósł w siłę, nowi aktywni obywatele zasilą jego szeregi, a infrastruktura informatyczna będzie jeszcze wspanialsza. Ale Dreamland nie stanie się przez to lepszym miejscem, dla ludzi ceniących sobie bliskość drugiego człowieka. Wy nas zapewne nie zrozumiecie, dla was to wszystko wygląda całkowicie inaczej. Wasze Królestwo które było przez pewien czas i naszą ojczyzną jest pełne wspaniałych i wielkich ludzi takich jak Daniło de la Vega, ludzi którzy pchają je naprzód. Niektórzy z nas osiągnęli w nim całkiem dużo i teraz z prawdziwym rozdarciem to porzucają, idą w nieznane na krańce Pollinu, aby tam znaleźć miejsce które będą mogli nazwać domem. Panie Daniło pan Targaryen śle WXM najserdeczniejsze pozdrowienia i żywi nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkacie, nie zapomni współpracy podczas której tak wiele się od WXM nauczył. Takie same życzenia składa JXM Siergiuszowi Pan von Richtoffen i jednocześnie przeprasza Panią Premier, że nie dokończy Dreamlandzkiego Programu Kosmicznego. A teraz formalności. Żołnierze Regimentu Książęcego złożą broń na rozkaz JXM, jednak dziesięciu z nich (najwierniejszych Dowódcy) uda się z nami na ostatni patrol do Segali, gdzie oczekuje nas statek wzięty abordażem przez ludzi Don Corleone. Pan Richtoffen prosi też o zmianę haseł dostępu do serwisów którymi administrował, oraz jeden czołg T-2013, ponieważ ANAKA jest dopiero w czasie formowania i potrzebujemy konstrukcji na której byśmy się wzorowali. Panowie von Richtoffen i Targaryen oddadzą mundury do składzików przy Bazie Widar, ale broń służbową zabiorą ze sobą. Pan Corleone chciał jeszcze napaść na pociąg SeKoDre, ale mu to odradziliśmy. Wspomniani Komendanci OW byliby wdzięczni gdyby nie próbowano się już z nimi kontaktować przez skrzynkę mailową, co i tak zapewne by nie nastąpiło, ale zastrzegają to tak prewencyjnie. Pan Targaryen był co prawda w kryzysie lojalności i z braku lepszego wyjścia strzelił sobie w skroń z broni służbowej, jednak go odratowaliśmy. Pisząc ten list jesteśmy w przeciągu 10 minut pociągiem drogi od Segali gdzie czeka na nas porwany statek. Serdecznie dziękujemy wszystkim za wspólnie spędzony czas i z całego serca przepraszamy wszystkich których zawiedliśmy.
(-) Tobiasz von Richtoffen vel Royan (-) Kantazo van der Targaryen vel Rhaegar III Targaryen-Deithven (-) Ojciec Chrzestny vel Vito di Corleone