Daniło de la Vega pisze:Szczególne podziękowania chcemy ponadto skierować do wyborców, którzy poparli Partię Burżuazyjną, naszych kandydatów, uzyskując tym samym większościową legitymację społeczeństwa do rządzenia przez nadchodzące 5 miesięcy.
Niestety, słabo z tą legitymacją.
Partia uzyskała 60,5 % oddanych głosów. W normalnych warunkach, gdy w wyborczej walce pewną część głosów uzyskują konkurenci, to bardzo dobry wynik, który pozwala za urządzenie imprezy na dreamopolitańskiej plaży. Jednakże, tutaj sprawa była inna i naprawdę zdziwiłem się tak słabym wynikiem. Partia Burżuazyjna otarła się o remis z... pustymi kartkami.
Przypomnijmy sobie poprzednie wyniki wyborów w rubryce "głosy puste":
marzec 2013 - 5;
wrzesień 2012 - 3;
marzec 2012 - 1;
październik 2011 - 1;
kwiecień 2011 - 3;
i dla porównania: sierpień 2013 - 13.
39,5 % głosujących nie skorzystało z wyboru, jaki dawało im polityczne menu. Jeśli dodamy kilka osób, dla których z powodu braku ich ulubionego kandydata do KWK było za daleko, pojawia się połowa aktywnych Dreamlandczyków sygnalizujących, że mogło być lepiej.
Oddanie pustego głosu nie jest sytuacją zwyczajną. Zazwyczaj (gdy na liście nie ma ulubieńca) wyborca klika na najbezpieczniejszego kandydata lub zamyka oczy i oddaje sprawę losowi. Oddać głos pusty to zanegować cały system, opowiedzieć się przeciwko wszystkim aktorom lub zwrócić uwagę, że jakiś element nawalił. Czego zabrakło w tym sezonie? Kandydatów innych partii? Z pewnością, ale to nie pierwsza monopartyjna IP. Kiepska kampania? Bez wątpienia - kandydatom nie udało się wywołać intelektualnej burzy. Pozostaje jeszcze zapytać o błędy systemu, które są i które widzimy już od lat. Jednak mamy za sobą wiele reform i zdążyliśmy sobie uświadomić, że nowe ustawy niczego nie zmieniają. Inne płaszczyzny v-życia pokazały, że wiele może się zmienić przez podejście do spraw państwowych, polityki. Znowu można im nadać sens oraz zauważyć bieżące i strategiczne problemy.
Dlatego mam nadzieję, że w nowej kadencji ktoś zauważy tendencje do wzmocnienia władzy królewskiej i zaprotestuje przeciwko nim. Mam nadzieję, że wystąpienia Prezesa SK w IP doczekają się odpowiedzi i do Pałacu Sprawiedliwości będą wysyłane pytania prawne. Mam w końcu nadzieję, że IP znowu będzie obiektem zainteresować Dreamlandczyków. Otwieranie Izby na wszystkich nie jest bowiem obecnie dobrym pomysłem. Nie chodzi o to, żeby otwierać bramę, przez którą nikt nie chce przechodzić. Zwycięzcy wyborów powinni sprawić, żeby pod bramą zebrały się tłumy. I tego - złożywszy serdeczne gratulacje - życzę Partii Burżuazyjnej. Bo w następnych wyborach naprawdę mogą wygrać głosy puste.