Z Królewskiej Biblioteczki
: 10 paź 2025, 19:05
Najstarsze państwo wirtualne
https://forum.dreamland.net.pl/
Dzięki za fragment z biblioteczki, jest w moich klimatach, a jak widać, nadaje się do dalszej fabularyzacji i jest świetny. Jeszcze jakbyśmy znali imię młodziana......topielec z lewej burty!! - krzyknął mat obsady fokmasztu.
Oficer wachtowy bez sekundy zastanowienia zmienił kurs okrętu na widocznego coraz wyraźniej młodzieńca walczącego z falami.
- Kto to może być? - pytanie kapitana statku flibustierskiego było całkiem zrozumiałe. Podążali za tajemniczą jednostką z Dreamlandu niemal cały tydzień, a tu ni z tego, ni z owego w gwałtownym sztormie widzą przy burcie młodego człowieka ledwo utrzymującego się na powierzchni morza.
- Mam go! - podoficer obsady fokmasztu osobiście wyskoczył na linie za burtę dla podjęcia topielca, jako go określił w pierwszym meldunku. Sprawnie go złapał na pętlę i zawiązał węzłem ratowniczym. Młodzieniec tracił już przytomnośc, więc ratunek dla niego nadszedł w ostatniej chwili...
Ów chłopak zwał się Lero i bynajmniej nie jest dreamlandczykiem, sam statek również nie jest spod bandery Lilii. Cała historia jest oparta na pewnych wydarzeniach z zamierzchłej przeszłości i ma pewien ogólny nurt narracyjny narzucony z góry. Niemniej spojrzenie ze strony trzeciej osoby, będącej nieświadomym świadkiem owych wydarzeń, jest bardzo pożądanekarol flibustier pisze: ↑11 paź 2025, 16:09Dzięki za fragment z biblioteczki, jest w moich klimatach, a jak widać, nadaje się do dalszej fabularyzacji i jest świetny. Jeszcze jakbyśmy znali imię młodziana...(...)Podążali za tajemniczą jednostką z Dreamlandu niemal cały tydzień, a tu ni z tego, ni z owego w gwałtownym sztormie widzą przy burcie młodego człowieka ledwo utrzymującego się na powierzchni morza.![]()
Lekarz okrętowy z miejsca zajął się uratowanym, zapadł on już w hipotermię, wiec szanse na uratowanie go widział w natarciu całego ciała spirytusem!
Marynarze sprawnie pozbawili odzienia młodzieńca i zaczęli go nacierać zgodnie ze wskazówkami doktora, zaczynając od stóp.
- Panie mat, on ma tu wytatuowany symbol! - młody człowiek przy prawej nodze uratowanego zbladł wyraźnie na widok awatara.
- Ujjj! To nie jest Dreamlandczyk, to symbol obcy! - mat z obsady fokmasztu nie miał wątpliwości.
Przywołany do izby chorych kapitan flibustierskiego okrętu też mocno zdziwił się na widok tatuażu.
- To nie jest okręt dreamlandzki! To kogo my obserwujemy?
i tą opisaną znacznie później historią tego miejsca. A młodzieniec Lero wrócił do swoich, po identyfikacji, że to obcy, ale też z przyjaźnią dla flibustierów, co wywołało poruszenie na załodze obserwowanego statku!Miasto Otwarte (2002-2004) u wybrzeża Oceanu Wirtualnego, 241 693 mieszk. Porta Regni pełni rolę stolicy prowincji Scholii. W mieście znajduje się największy port Scholandii. W mieście (jest) największy pomnik nowoczesnej Scholandii: monument konny króla Armina Frederika, wzniesiony w miejscu lądowania Wielkiego Desantu (którego opis właśnie czytaliśmy). Ze względu na wspaniałe warunki dla żeglarstwa i nurkowania oraz wielość czystych plaż i sprzyjający klimat, Porta Regni jest ważnym kurortem Scholandii. Miasto zamknięte w wyniku reformy administracyjnej w kwietniu 2004.
Gratuluję, zgadza się!karol flibustier pisze: ↑18 paź 2025, 09:59 ...tyle, że Wielki Desant datowany jest na 14 października 2002 i chyba to było te nawiązanie, prawda? Uczczenie daty bez specjalnych fajerwerków, bo mamy rok 2025 i v-historia dalej toczy się w KD?! Świetny pomysł, WKM!
14X2002-14X2025, 23 lata pięknych historii w wirtualu! Hip hip, hurra na cześć Scholandii!
Ciekawe, którędy przyszła inspiracjakarol flibustier pisze: ↑19 paź 2025, 15:29 Nowalski czas z początków istnienie był liczony dość podobnie, a wzorzec był właśnie ze Scholandii.