Strona 1 z 2

Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 15:21
autor: Chamberlain
Ktoś mi wyjaśni, o co dokładnie chodzi z referendum? Zmiana wygląda na kosmetyczną, właściwie sankcjonująca status quo i w praktyce oznaczająca zamianę namiestnika księcia na samego księcia, w praktyce z żony na męża, z sekretarzyka na biurko, ale z hałasu, jaki się podniósł w komentarzach wynika, że zawalił się tam jakiś świat.

Czytałem zapis debaty i, powstrzymując się przed ziewaniem, mam pustkę w głowie. Księżna sprawia wrażenie osoby przerażonej, ale merytorycznie niewiele do dyskusji wniosła poza szczerym pragnieniem przywiązania się do drzewa. Natomiast miły pan prowadzący ustawił na siebie reflektor tak mocno, że sam się opalił, ale z samych pytań nic nie wynika.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 15:32
autor: Pavel van der Gibson
Chciałbym się odnieść, ale w tym wypadku chyba motywacje i założenia referendum powinien przedstawić @Damiano Robingren, składający wniosek o referendum.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 15:36
autor: Chamberlain
Pavel van der Gibson pisze: 10 maja 2025, 15:32 Chciałbym się odnieść, ale w tym wypadku chyba motywacje i założenia referendum powinien przedstawić @Damiano Robingren, składający wniosek o referendum.
Proszę się nie krępować. Czytałem, że w rządzie jednomyślności nie było, więc każda opinia ze środka jest tu cenna.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 16:32
autor: Damiano Robingren
Chamberlain pisze: 10 maja 2025, 15:21
Zmiana wygląda na kosmetyczną, właściwie sankcjonująca status quo i w praktyce oznaczająca zamianę namiestnika księcia na samego księcia, w praktyce z żony na męża, z sekretarzyka na biurko, ale z hałasu, jaki się podniósł w komentarzach wynika, że zawalił się tam jakiś świat.
Znaczy akurat w tym przykładzie to trochę tak, jakby żona przebrała się za męża, a wszyscy mieliby być zmuszeni udawać, że to nowy model rodziny. Merytorycznie nie ma żadnej rewolucji, administracyjnie jest to pewnego rodzaju lifting. Zgodzę się z tym, że z komentarzy wynika, że zawalił się cały świat, chociaż z drugiej strony ten świat przez cały czas był z dykty, sklejony przez nie zrozumianą dla mnie chęć władzy i pokazania swojego ego. Nic dziwnego, że teraz ten sam świat chwieje się od własnego echa.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 16:38
autor: Aleksander
Wiedziony starodreamlandzkim morbid curiosity przejrzałem dwa artykuły i ze trzy tematy na forum sarmackim. Nie mam pojęcia o co chodzi w tym referendum. Ale urzekła mnie pieczątka, jaką namiestnik (naczelnik?) przystawił pod swoim orędziem. Można by rzec, trawestując klasyka, że Sarmacja to kraj, w którym wodogłowiaki odbywają rozmowy o rozmowach przefiltrowane przez to, jak wyobrażają sobie działalność administracji publicznej.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 16:58
autor: karol flibustier
Z dykty, no może i z dykty, ale... pierwsze i ważne, księżniczka nic nie musi wnosić, wystarczy, że jest! drugie i nie mniej ważne, dobre ma wroga, nazywa się lepsze! Dlatego moja obserwacja i moje zdanie jest nie likwidować, mimo, że lubię Damiana, bo jest dobrym i aktywnym mikronautą, do tego ma cierpliwość do polityki, bo bez niej nawet koloru papieru toaletowego w toaletach rządowych by nie zmienił. W Sarmacji mieszka około ileś Nowalczyków, a ich tam pociągnęły myśli o karierach...

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 17:34
autor: Damiano Robingren
karol flibustier pisze: 10 maja 2025, 16:58 Dlatego moja obserwacja i moje zdanie jest nie likwidować [...]
No okej, to Twoje zdanie, przecież się nie obrażę :lol:

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 17:59
autor: Pavel van der Gibson
Dobra, widzę, że jednak trzeba się odnieść, bo na razie to nic nie wynika z tej rozmowy.

Zaczęło się od tego, że ktoś rzucił hasło: "Czy Starosarmacja jest nam jeszcze potrzebna?" Ktoś inny je podchwycił i stwierdził, że spytamy o to obywateli w referendum. A potem następowała eskalacja. Słabo zadane pytania oraz brak jakiejkolwiek kampanii informacyjnej (nawet nie optującej za którąś ze stron) sprawiły, że zaczął pojawiać się coraz większy opór osób zaniepokojonych próbą likwidacji STS. Wciąż brak było informacji o tym, po co jest referendum i jakie są inne pomysły na Starosarmację. Więc zaczęły powstawać artykuły, banery i hasła w obronie prowincji. Aż doszliśmy do momentu, w którym początkowy pomysł, aby spytać, czy coś chcemy zmienić czy nie, przerodził się w polityczną walkę, w której jedna strona wyraża głośne oburzenie całym pomysłem i walczy o swoją prowincję, a druga ma twarz Kanclerza i ogranicza się do wyrażenia swoich racji w debacie.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 20:26
autor: Chamberlain
karol flibustier pisze: 10 maja 2025, 16:58 Z dykty, no może i z dykty, ale... pierwsze i ważne, księżniczka nic nie musi wnosić, wystarczy, że jest! drugie i nie mniej ważne, dobre ma wroga, nazywa się lepsze! Dlatego moja obserwacja i moje zdanie jest nie likwidować, mimo, że lubię Damiana, bo jest dobrym i aktywnym mikronautą, do tego ma cierpliwość do polityki, bo bez niej nawet koloru papieru toaletowego w toaletach rządowych by nie zmienił. W Sarmacji mieszka około ileś Nowalczyków, a ich tam pociągnęły myśli o karierach...
4 zdania, 4 różne tematy, wzajemny związek: problematyczny. Diagnoza: niewyspanie.

"Księżniczka nic nie musi wnosić, wystarczy że jest"? Panie Redaktorze, ta kobieta już ma męża.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 20:28
autor: karol flibustier
No cóż, nikt jej nie moze zabronić błędów ;)

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 20:41
autor: Wojciech Bombina
Chamberlain pisze: 10 maja 2025, 15:21Ktoś mi wyjaśni, o co dokładnie chodzi z referendum?
Wypowiem się jako dreamlandzki ekspert ds. Sarmacji. Otóż chyba chodzi wyłącznie o tradycję. Administracyjnie Starosarmacja jest tam potrzebna jak kurwie majtki i tak było już dekadę temu - jest to taki sztuczny twór, bo innych obszarów na ziemiach sarmackich nie ma. Ale jest to też spadkobierca dekad tradycji i upadających prowincji, z których pamięta się już chyba tylko Gellonię i miasto od szwindli Czarnolas.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 21:16
autor: Torkan Ingawaar
A swoją drogą, jaki jest w tej chwili status Hasselandu w ramach KS i stopień jego faktycznej autonomii? Gdy przed kilkoma laty KH weszło w skład Sarmacji jako prowincja to myślałem, że to wyłącznie pusty gest, żeby połechtać ego diuka K., któremu nie wypadało wracać na stare śmiecie jako gołodupiec i przygarnięto go wraz z całym majdanem. Z pewnym zdziwieniem obserwuję jednak, że dział Hasselandu na sarmackim forum jest całkiem ruchliwy i diuk nie działa tam w pojedynkę.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 10 maja 2025, 21:43
autor: Wojciech Bombina
Torkan Ingawaar pisze: 10 maja 2025, 21:16 A swoją drogą, jaki jest w tej chwili status Hasselandu w ramach KS i stopień jego faktycznej autonomii? Gdy przed kilkoma laty KH weszło w skład Sarmacji jako prowincja to myślałem, że to wyłącznie pusty gest, żeby połechtać ego diuka K., któremu nie wypadało wracać na stare śmiecie jako gołodupiec i przygarnięto go wraz z całym majdanem. Z pewnym zdziwieniem obserwuję jednak, że dział Hasselandu na sarmackim forum jest całkiem ruchliwy i diuk nie działa tam w pojedynkę.
Chyba taki sam jak niegdyś Teutonii.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 11 maja 2025, 14:34
autor: Chamberlain
Torkan Ingawaar pisze: 10 maja 2025, 21:16 myślałem, że to wyłącznie pusty gest, żeby połechtać ego diuka K., któremu nie wypadało wracać na stare śmiecie jako gołodupiec i przygarnięto go wraz z całym majdanem.
Proszę o wskazanie mi drugiego takiego "gołodupca", który posiada własną wyspę na mikronacyjnym Pacyfiku.

A tutaj Diuk szuka adiunktów. Czy na pokładzie jest jakiś adiunkt zainteresowany stażem na Wyspie?

Przy okazji. Czy widoczny na tej liście dr net. Hewret von Thorn = Hewret Sroczyński?

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 11 maja 2025, 14:39
autor: Aleksander
Diuk K. nieodmiennie kojarzy mi się z jakimś wyjątkowo perwersyjnym efebofilem, który łowi swoje ofiary roztaczając przed nimi mocno wątpliwy nimb autorytetu, prestiżu i wpływów, zapraszając ich do salki konferencyjnej w redakcji pisemka pogrobowców Chjeno-Piasta

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 11 maja 2025, 16:02
autor: Chamberlain
Aleksander pisze: 11 maja 2025, 14:39
Diuk K. nieodmiennie kojarzy mi się z jakimś wyjątkowo perwersyjnym efebofilem, który łowi swoje ofiary roztaczając przed nimi mocno wątpliwy nimb autorytetu, prestiżu i wpływów, zapraszając ich do salki konferencyjnej w redakcji pisemka pogrobowców Chjeno-Piasta
Co przywołuje na myśl "ekspertyzę" wygłoszoną na tym forum przez profesora Swarzewskiego, może jedyną sensowną, jaką sformułował. Tę o mikronacyjnej pederastii politycznej.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 11 maja 2025, 17:38
autor: Joahim-von-R
Chamberlain pisze: 11 maja 2025, 14:34 Przy okazji. Czy widoczny na tej liście dr net. Hewret von Thorn = Hewret Sroczyński?
Dokładnie tak.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 11 maja 2025, 18:15
autor: Aleksander
W przypadku Sarmacji zamiast pederastii politycznej użyłbym określenia pajdokracja.

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 11 maja 2025, 18:20
autor: karol flibustier
Hmm, w sumie, to czekałem, kto użyje tego słówka! :)

Re: Starosarmacja? Poratujcie

: 12 maja 2025, 02:49
autor: Torkan Ingawaar
Chamberlain pisze: 11 maja 2025, 14:34
Torkan Ingawaar pisze: 10 maja 2025, 21:16 myślałem, że to wyłącznie pusty gest, żeby połechtać ego diuka K., któremu nie wypadało wracać na stare śmiecie jako gołodupiec i przygarnięto go wraz z całym majdanem.
Proszę o wskazanie mi drugiego takiego "gołodupca", który posiada własną wyspę na mikronacyjnym Pacyfiku.
Cóż, należy chyba przyjąć do wiadomości, że Diuk w ciągu tysięcy lat obecności w mikroświecie stopniowo ewoluował wzorem Boga-Imperatora Diuny w wyższą formę życia, a na naszych oczach metamorfoza osiągnęła swoje finalne stadium. Tak oto bowiem osoba fizyczna ostatecznie zrosła się z osobą prawną, a ludzkie ciało Diuka nieodwracalnie stopiło się w jedną nierozerwalną całość z ciałem administracyjnym, zapewniając Diukowi nieśmiertelność. Warto odnotować, że nawet w Sarmacji, gdzie Diuk obecnie jest chyba formalnie osobą prywatną i emerytowanym byłym obywatelem, jego interakcje ze światem zewnętrznym, w tym udział w bieżących dyskusjach politycznych przybierają cokolwiek frapującą formę. Można przypuszczać, że po przemianie umysł Diuka operuje na zupełnie innych falach, a urzędowa papeteria to jedyna dostępna metoda komunikacji ze śmiertelnikami.