Strona 1 z 1

Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 4 maja 2025, 23:18
autor: Edward Ebruz
W ramach wieczornej prasówki forumowej trafiłem na informację, że dziś właśnie swoją czwartą sarmatnicę obchodzi nasz hrabia Baldwin, który w nieodległym Księstwie miał kiedyś okazję opublikować kilka tekstów pod nieco mylącym szyldem "Słowo Zgorzkniałego Dziada".

Czyta się to przyjemnie, więc tym bardziej chciałbym polecić Wam jeden z opublikowanych tekstów naszego krajana. Może będzie kontynuacja po latach?
Polityczność jest mikronacjom potrzebna

Z pewnym sentymentem wspominam swoją suderlandzką bytność, kiedy to mogłem widzieć na własne oczy jedną z najbarwniejszych (nie boję się tego powiedzieć) scen politycznych mikroświata, po jednej stronie monarchiści skupieni wokół Józefa Sowińskiego (niektórzy mogą go nawet w Sarmacji kojarzyć, bo później zawitał tutaj i założył ród Gryfów), z drugiej konserwatyści, z innej jeszcze strony faszyści, antysystemowcy, lewica z KLD, demokraci z BRHiS, nawet znalazło się miejsce dla agrarystów kierowanych przez szefa OSP, Kacpra Kowalskiego, Istna tęcza barw i poglądów, piękna rozpiętość zdań i wynikająca z tego dyskusja, debata - clue mikronacji!

Polityczność - element dobrej mikronacji

Gdybym miał wyobrazić sobie taką naprawdę dobrą mikronację, powinna ona być osadzona na względnie schludnym kawałku forum, obudowywać się z czasem w urozmaicające rozgrywkę systemy vide gospodarczy, banki, loterie etc., posiadać ciekawy klimat, przyciągać sobą nowych użytkowników oraz promieniować narracjami i politycznością. A czymże jest ta polityczność? Tutaj nie będę cytował jakichś schmittów czy innych tuz, po prostu sam zarysuję to określenie jako pewną potrzebę rywalizacji, tworzenia politycznych idei, jako dążenie do władzy, do wywarcia choć minimalnego wpływu na jej działania. Po prostu, polityka!

Właściwie polityka była jedną z tych rzeczy, która przytrzymała mnie przy mikronacjach i sprawiła, że naprawdę zaciekawiłem się tym światem. Przyznać każdy musi, że ta mikronacyjna, choć czasem równie brutalna co ta realna, potrafi być intrygująca a i nerwy czasem są mniejsze, gdy odrywamy się od realnych osi podziału, by tworzyć tutaj nowe, zupełnie inne. Dla państwa dobrze jest, gdy dzieje się polityka, bo to i aktywność przynosi (w dzisiejszych czasach to przecież plus - rankingi skaczą jak szalone), ale przede wszystkim pozwala kreować nowe pomysły, nowe spojrzenia na rzeczywistość, na nasz ustrój.

Brutalizm polityki a dobra mikro-zabawa

Pamiętam kazus pewnego premiera w Dreamlandzie, który z rok czy dwa lata temu wygrał wybory w tym kraju. Już w czasie kampanii wyborczej poddawany był ostrej krytyce ze strony kontrkandydatów, którzy taką taktykę sobie po prostu obrali, także i po wyborze, w czasie expose krytyka była kontynuowana (to chyba nawet wtedy głównym krytykantem był Robert Fryderyk). Premier podirytowany tym, że ktokolwiek śmiał go zapytać o skład rządu i plany na najbliższą kadencję zniknął a jego kadencję zakończyły dobitne słowa króla: "czy leci z nami premier". Czasem temperatura sporu faktycznie sprawia, że odechciewa się wszystkiego, ale mikronacja to symulacja państwa. Państwo nie żyje bez sporu i polityki. Do brutalizmu należy się przyzwyczaić a i propagować, by polityka oparta była na konkretnym, merytorycznym formułowaniu zarzutów, powstrzymywaniu się od personalnych ataków. Przychodzimy się tutaj zrelaksować, ale adrenaliny też nie zaszkodzi nikomu trochę łyknąć, byle w umiarze...

Partie polityczne emanacją rozmaitości społeczeństwa

Dla polityczności podobnie jak i ogólnie dla mikronacji najlepiej robi napływ nowych ludzi. Mikronacje bez dopływu świeżej krwi dziadzieją, obywatele wobec braku rywalizacji, pochwycenia wszystkich możliwych stanowisk i funkcji nudzą się. Jak jednak przychodzi ktoś nowy z łbem na karku, ma ochotę osiągnąć awans, z czasem zbiera wokół siebie grupkę sympatyków, formułuje program, rozpycha się. To tworzy spór, to daje emocje!

Dobrze jest, gdy w państwie istnieje mnogość partii, zarówno tych spełniających raczej rolę narracyjną, prześmiewczą jak i ideowych, opartych o rzeczowy program. Wtedy przystępując do wyborczej urny mamy przynajmniej jakiś wybór, nie musimy wybierać tylko samotnych strzelców, chwalących się ogólnikami. Partie dają płaszczyznę do kreacji choć małej namiastki realnej polityki i barwności. Kreujmy więc ten głód ideowej dyskusji pośród mikronacyjnej młodzieży, pragnienie zmiany kraju wedle ich wizji, zachęcajmy starszych obywateli, by nie stali z boku zdarzeń, dzielili się z młodszymi własnym doświadczeniami, spostrzeżeniami, w których jest wiele mądrości a i sami swoje wizje w życie wcielali. Niech się święci polityka!

W duchu "passentowskiego" post scriptum zapowiadam, że być może w najbliższych dniach rozpoczęta zostanie nowa inicjatywa polityczna, szczegóły może wkrótce, kto tam to wie...
[ źródło]

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 15:07
autor: Chamberlain
Artykuł Baldwina pisze: 4 maja 2025, 23:18 Dla polityczności podobnie jak i ogólnie dla mikronacji najlepiej robi napływ nowych ludzi.
Przypomniał mi się teraz jeden z dowcipów Karola Strasburgera. Ten z pytaniem o to, co "robi źle na zęby". Poprawną odpowiedzią jest "cegła". Tutaj czuję podobny vibe.

Wydawałoby się, że Stanisław/Baldwin nie wymyśla tu prochu, a jednak w sekcji komentarzy znalazł się ktoś, który zauważył: "Totalnie nie zgadzam się z opinią, jakoby polityczność w mikronacjach była czymś przyciągającym". Także ten tego. Można też żyć pompując powietrze w bombkę.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 15:20
autor: Wojciech Bombina
Chamberlain pisze: 5 maja 2025, 15:07Wydawałoby się, że Stanisław/Baldwin nie wymyśla tu prochu, a jednak w sekcji komentarzy znalazł się ktoś, który zauważył: "Totalnie nie zgadzam się z opinią, jakoby polityczność w mikronacjach była czymś przyciągającym". Także ten tego. Można też żyć pompując powietrze w bombkę.
Co jakiś czas ktoś próbuje te otwarte drzwi nie tyle nawet wyważać, co zamykać. Z tego co pamiętam w Cesarstwie Teutonii po odłączeniu od Sarmacji twierdzono (tj. ośrodek władzy twierdził, że tak jest twierdzone), że obywatele nie chcą polityczności. Patrząc na to co dzieje się na ich forum, faktycznie wychodzi na to że mieli rację, gdyż na 5 postów napisanych przez ostatnie 2 miesiące żaden nie dotyczy polityki.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 17:03
autor: Aleksander
Z drugiej strony Leocja oraz Edelweiss sugerują, że zapotrzebowanie na model niepolityczny także jest. Popyt ten wcale nie jest taki mały, jakby mogło się zdawać.

Inna sprawa, że z perspektywy króla-seniora polityka jest akurat tym, co mnie najmniej interesuje. Zaliczyłem całe dreamlandzkie cursus honorum. Co mogę jeszcze politycznie uzyskać? Drugi raz królem zostać nie chcę, więc dużo bardziej od polityki rajcuje mnie narracja.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 17:43
autor: Baldwin
Aleksander pisze: 5 maja 2025, 17:03 Inna sprawa, że z perspektywy króla-seniora polityka jest akurat tym, co mnie najmniej interesuje. Zaliczyłem całe dreamlandzkie cursus honorum. Co mogę jeszcze politycznie uzyskać? Drugi raz królem zostać nie chcę, więc dużo bardziej od polityki rajcuje mnie narracja.
Jak się przejdzie grę to faktycznie robi się nudnawo. Problem polega na tym, że ostatnie kilka lat było na trybie "easy" i wystarczyło po prostu być, żeby złapać koronę. Złośliwy by więc powiedział, że to żadne osiągnięcie.
Chamberlain pisze: 5 maja 2025, 15:07
Artykuł Baldwina pisze: 4 maja 2025, 23:18 Dla polityczności podobnie jak i ogólnie dla mikronacji najlepiej robi napływ nowych ludzi.
Przypomniał mi się teraz jeden z dowcipów Karola Strasburgera. Ten z pytaniem o to, co "robi źle na zęby". Poprawną odpowiedzią jest "cegła". Tutaj czuję podobny vibe.

Wydawałoby się, że Stanisław/Baldwin nie wymyśla tu prochu, a jednak w sekcji komentarzy znalazł się ktoś, który zauważył: "Totalnie nie zgadzam się z opinią, jakoby polityczność w mikronacjach była czymś przyciągającym". Także ten tego. Można też żyć pompując powietrze w bombkę.
Spór na osi młodzi-starzy zawsze dobrze wpływał na aktywność, ot i banał...

Ogólnie jak czytam siebie sprzed pięciu (?) lat to stwierdzam, że myliłem się, moje oczekiwania po prostu rozminęły się z tym, czego oczekuje większość. Dziś praktycznie żadne państwo polityki nie oferuje, nie ma ku temu zasobów ludzkich i chęci. Ukoronowaniem tego trendu urządzenia państwa jest Edelweiss, które postawiło przede wszystkim na narracje i aktywność, którą jedni określą spamem a inni uznają za ciekawą twórczość. Takie państwa mają wzięcie dzisiaj, ale mają jedną zasadniczą wadę, która uniemożliwia ich zdrowy rozwój - utrzymują się wyłącznie na barkach ich założycieli. Gdy budujesz model państwa oparty wyłącznie na sobie, pozbawiasz go jakiegokolwiek mechanizmu rywalizacji, po przy absencji lidera, projekt usycha albo i upada.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 18:13
autor: Aleksander
Baldwin pisze: 5 maja 2025, 17:43Problem polega na tym, że ostatnie kilka lat było na trybie "easy" i wystarczyło po prostu być, żeby złapać koronę. Złośliwy by więc powiedział, że to żadne osiągnięcie.
A jednak jej nie złapałeś 😉
Baldwin pisze: 5 maja 2025, 17:43Dziś praktycznie żadne państwo polityki nie oferuje, nie ma ku temu zasobów ludzkich i chęci. Ukoronowaniem tego trendu urządzenia państwa jest Edelweiss, które postawiło przede wszystkim na narracje i aktywność, którą jedni określą spamem a inni uznają za ciekawą twórczość. Takie państwa mają wzięcie dzisiaj, ale mają jedną zasadniczą wadę, która uniemożliwia ich zdrowy rozwój - utrzymują się wyłącznie na barkach ich założycieli. Gdy budujesz model państwa oparty wyłącznie na sobie, pozbawiasz go jakiegokolwiek mechanizmu rywalizacji, po przy absencji lidera, projekt usycha albo i upada.
Jedem das Seine. Nie każdy ma potrzebę by się politycznie udzielać, zaś w przypadku osób z dowodem osobistym, dużo łatwiej jest zostać radnym gminnym albo dzielnicowym i tak zacząć swoją prawdziwą karierę polityczną. Ja np. od dawna nie jestem zainteresowany polityką i jeżeli już w Dreamlandzie coś robię, to zaszywam się w Odwilży, gdzie mogę w spokoju kosplejować lata 90. i wymyślać piłkarskie zadymy.

Przy czym zasadniczo nie jestem zdania, że brak polityczności musi być równoznaczny z upadkiem państwa, po odejściu jego twórcy. Pomijając takie państwa jak Dreamland czy Sarmacja to praktycznie każde mirkopaństwo upada zaraz po odejściu twórcy, albo chwilę później. Nawet Ciprofloksja upadła, jak znudziło nam się opłacanie serwera.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 18:32
autor: Wojciech Bombina
Pytanie jak definiujemy politykę. Jeśli mówimy o czystej rywalizacji o stołki - faktycznie jest to nudne, w każdym razie dla mnie. Ale z polityką wiąże się też możliwość pewnej realizacji swoich pomysłów (niekoniecznie poprzez ich narzucenie). Nie ukrywam, sprawia mi przyjemność to, że jako premier mam jakiś instytucjonalny wpływ na trwającą odnowę Dreamlandu (nie twierdzę bynajmniej, że to moja zasługa - starczy spojrzeć na poprzednią kadencję, gdzie nie było dość ludności, by popychać to wszystko do przodu...).
Aleksander pisze: 5 maja 2025, 18:13 Pomijając takie państwa jak Dreamland czy Sarmacja to praktycznie każde mirkopaństwo upada zaraz po odejściu twórcy, albo chwilę później. Nawet Ciprofloksja upadła, jak znudziło nam się opłacanie serwera.
Wiem, że przykład będzie nietypowy i nie do końca zgodny z kluczem, zwłaszcza że najnowsza historia poniekąd moim wnioskom przeczy. Projekt pt. Teutonia trwa (trwał?) przez około 20 lat, dawno już po odejściu Jakoba, a nawet w okresach gdy i kolejne pokolenie odeszło. Owszem, teraz wydaje się obumarły i raczej pogodziłem się już z tym, że stanie się kolejną Leblandią mikroświata. Ale niezależnie od degeneracji (upadku?) samej państwowości, kultura, pewne kody kulturowe (chociażby diuk musi przeprosić) nadal istnieje w mikroświecie. I mamy w mikroświecie nadal całkiem dużą liczbę ludzi, którzy deklarują się jako Teutończycy.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 18:36
autor: Aleksander
Wojciech Bombina pisze: 5 maja 2025, 18:32
Aleksander pisze: 5 maja 2025, 18:13 Pomijając takie państwa jak Dreamland czy Sarmacja to praktycznie każde mirkopaństwo upada zaraz po odejściu twórcy, albo chwilę później. Nawet Ciprofloksja upadła, jak znudziło nam się opłacanie serwera.
Wiem, że przykład będzie nietypowy i nie do końca zgodny z kluczem, zwłaszcza że najnowsza historia poniekąd moim wnioskom przeczy. Projekt pt. Teutonia trwa (trwał?) przez około 20 lat, dawno już po odejściu Jakoba, a nawet w okresach gdy i kolejne pokolenie odeszło. Owszem, teraz wydaje się obumarły i raczej pogodziłem się już z tym, że stanie się kolejną Leblandią mikroświata. Ale niezależnie od degeneracji (upadku?) samej państwowości, kultura, pewne kody kulturowe (chociażby diuk musi przeprosić) nadal istnieje w mikroświecie. I mamy w mikroświecie nadal całkiem dużą liczbę ludzi, którzy deklarują się jako Teutończycy.[/justify]
W ten sam sposób dalej żyje i trwa Ciprofloksja. Każdy w mirkoświecie wie, że najlepszym samochodem jest Przedbieda. Co zabawne, w niektórych krajach, które ongiś nazwalibyśmy jojonacjami, Przedbieda dochrapała się miana auta luksusowego i prestiżowego i do celów narracyjnych jeżdżą nią głowy państw, szefowie rządów i arystokraci.

A skoro jesteśmy przy temacie pewnego diuka. To już prawie 15 lat, gdy za pomocą jabłka wyznaczyłem, który diuk powinien przeprosić.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 18:40
autor: Wojciech Bombina
Aleksander pisze: 5 maja 2025, 18:36W ten sam sposób dalej żyje i trwa Ciprofloksja. Każdy w mirkoświecie wie, że najlepszym samochodem jest Przedbieda. Co zabawne, w niektórych krajach, które ongiś nazwalibyśmy jojonacjami, Przedbieda dochrapała się miana auta luksusowego i prestiżowego i do celów narracyjnych jeżdżą nią głowy państw, szefowie rządów i arystokraci.
Ciprofloksja to w ogóle nie do końca był projekt mający na celu państwowość. Raczej podsumowałbym to jako kanał telewizyjny przeznaczony dla całego mikroświata, a w szczególności dla Sarmacji. Ale owszem bawiliśmy się świetnie - choć paliwem byli nie tylko nowi uczestniczy zabawy, ale także (a może i zwłaszcza) nowi telewidzowie.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 20:23
autor: Aleksander
Ciprofloksja ogólnie była troll-nacją, która osiągnęła swój cel w stopniu przewyższającym nasze założenia - vide: luksusowe Przedbiedy dla notabli :D

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 5 maja 2025, 20:40
autor: Wojciech Bombina
Aleksander pisze: 5 maja 2025, 20:23 Ciprofloksja ogólnie była troll-nacją, która osiągnęła swój cel w stopniu przewyższającym nasze założenia - vide: luksusowe Przedbiedy dla notabli :D
Z czego się to w ogóle wywodzi? Wzorowania się na nas? Czy z tego, że swego czasu podpisując jakieś tam umowy międzynarodowe dla beki dodawaliśmy eksport Przedbied w wersji B? (dla niewtajemniczonych - na rynek krajowy było BB, tj. bardzo biedna, a na export B, czyli po prostu biedna).

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 6 maja 2025, 17:38
autor: Aleksander
Myślę, że powód jest bardzo podobny do tego, który kierował radzieckimi oficerami kradnącymi mojej prababce halki. Potem żony tychże oficerów zadawały szyku w sowieckich kasynach i kantynach prezentując modę z zapadnoj Polszy.

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 6 maja 2025, 18:03
autor: Chamberlain
Baldwin pisze: 5 maja 2025, 17:43 Ukoronowaniem tego trendu urządzenia państwa jest Edelweiss, które postawiło przede wszystkim na narracje i aktywność, którą jedni określą spamem a inni uznają za ciekawą twórczość. Takie państwa mają wzięcie dzisiaj, ale mają jedną zasadniczą wadę, która uniemożliwia ich zdrowy rozwój - utrzymują się wyłącznie na barkach ich założycieli. Gdy budujesz model państwa oparty wyłącznie na sobie, pozbawiasz go jakiegokolwiek mechanizmu rywalizacji, po przy absencji lidera, projekt usycha albo i upada.
Kraj faktycznie wygląda jak przedwojenna pocztówka z górskiego kurortu. Nie odnalazłbym się bez rywalizacji czy sporu o cokolwiek, ale jako miejsce na krótki urlopik? Czemu nie. Leocja tym bardziej, nawet kiedyś rozważałem przenosiny.

Są jeszcze jakiekolwiek miejsca, poza KD i KS, w których "coś" się dzieje? Widziałem dzisiaj statystyki. Umieralnia. Całe życie przeniosło się na discorda czy w ogóle lepiej nie pytać?

Re: Hrabia Baldwin o polityczności mikronacji

: 6 maja 2025, 19:28
autor: Wojciech Bombina
Chamberlain pisze: 6 maja 2025, 18:03 Całe życie przeniosło się na discorda czy w ogóle lepiej nie pytać?
Lepiej nie pytać.