Strona 1 z 1

Moja kandydatura

: 11 maja 2022, 20:25
autor: Alfred
Zgłosiłem się na premiera.

W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, że to czas na zakończenie działalności. Według mojego odczucia, przeżywamy typowe, sezonowe osłabienie, nie odstając zresztą od trendów mikroświatowych. Podstawowym naszym problemem jest dziś brak świeżej krwi i entuzjazmu. Niestety, nie jest to problem łatwy do rozwiązania. Nie jestem entuzjastą opowieści o kryzysie mikroświata, powtarzanych już w czasach TomBonda, jednak należy zmierzyć się z faktem, że mikronacje reprezentują model internetu, który zasadniczo już przeminął.

Aby żyć, musimy więc umieć wykorzystać wszelkie zasoby, jakie wpadną nam w ręce. Kiedy przybywałem do Królestwa, było ono oplecione gęstą siecią instytucji, zdolnych zagospodarować obywatelski potencjał: kilka prowincji o własnej tożsamości, Instytut Nauki, Galeria Królewska. Dzisiaj życie społeczne kręci się wokół parlamentu, tego letargicznego zgromadzenia, debatującego nad ustawami pozbawionymi udzielanego im kiedyś szacunku i większego odbicia w praktyce. Jestem tu od dziewięciu lat, a muszę się dobrze zastanowić, żeby wymyślić, co mógłbym ze sobą począć. Jeśli ktokolwiek zechce tu wnieść swoją energię i czas, przeleci nam to przez palce. Musimy ustrukturyzować tę zabawę; przygotować ramy, które mogłoby wypełnić życie.

Mój program to państwo działające, spełniające przynajmniej niezbędne minimum funkcji administracyjnych, oraz organizujące życie społeczne, czyli wytyczające ścieżki zaangażowania we wspólnotę. Zaangażowania, dodajmy, które nie ogniskowałoby się wokół produkcji legislacji albo jałowych dyskusji parapolitycznych. Chodzi o uruchomienie — czy reaktywację — instytucji poświęconych działalności narracyjnej, a być może także powrót do odgórnie zorganizowanego ustroju terytorialnego.

Zapraszam do głosowania na mnie. Nie zaszkodzi, a pomóc może.

Re: Moja kandydatura

: 12 maja 2022, 11:48
autor: JPII vel Andrzej RE
Alfred pisze: 11 maja 2022, 20:25 Mój program to państwo działające, spełniające przynajmniej niezbędne minimum funkcji administracyjnych, oraz organizujące życie społeczne, czyli wytyczające ścieżki zaangażowania we wspólnotę. Zaangażowania, dodajmy, które nie ogniskowałoby się wokół produkcji legislacji albo jałowych dyskusji parapolitycznych. Chodzi o uruchomienie — czy reaktywację — instytucji poświęconych działalności narracyjnej, a być może także powrót do odgórnie zorganizowanego ustroju terytorialnego.
Jest to coś, pod czym mogę się śmiało podpisać, o ile odgórnie zorganizowany ustrój terytorialny nie wywracałby do góry nogami tego, co dały Dreamlandowi dotychczas funkcjonujące lenna. Niemniej nie zaszkodzi oddać głosu za JKW Alfredem, jeżeli będzie jedynym sensownym kandydatem startującym w głosowaniu.

Jeżeli zdobędziecie fotel premiera, oferuję z mojej strony wsparcie w dziedzinie narracji.

Re: Moja kandydatura

: 12 maja 2022, 19:33
autor: Karolina Aleksandra
Trzymam kciuki.

Re: Moja kandydatura

: 14 maja 2022, 08:42
autor: Detlef Tankwart
Gratuluję nowemu premierowi i na początek mam propozycję. Na forum widać jakieś gówno napisane przez "Karbiak to cwel". Może dobrze by było to schować. Gównianie to wygląda.

Re: Moja kandydatura

: 14 maja 2022, 12:59
autor: matmax
Gratulacje!

Myślę, że nadanie pewnej struktury terytorialnej ma sens. Można faktycznie wyjść od obecnych lenn (czy wszystkie z nich są aktywne?) i może zostawic przestrzeń na ukierunkowanie aktywności w stworzenie czegoś nowego, jeśli ktoś chciałby?

Re: Moja kandydatura

: 19 maja 2022, 18:45
autor: Alfred
Zatem dokonało się.

Dziękuję wszystkim za głosy i zaufanie. Przepraszam też za kilka dni milczenia. Przebywałem akurat na wyjeździe i szczerze mówiąc, zaprzątały mnie inne obowiązki i atrakcje. W najbliższym czasie złożę do Jego Królewskiej Mości wniosek o powołanie rządu. Zamierzam też postawić sobie za cel, aby mój rząd był aktywny — w jakikolwiek widoczny sposób — każdego tygodnia.

Pojawiło się kilka głosów w sprawach programowych. Pozwolę sobie roboczo się odnieść.

Jeśli chodzi o lenna, mam wobec nich mieszane uczucia. Niewątpliwie niektórzy lennicy wnieśli w nie dużo pracy i talentu, tworząc pewne trwałe dziedzictwo. Z drugiej strony jednak, wydaje mi się, że taki model ustroju terytorialnego sprzyja pewnym negatywnym tendencjom w życiu publicznym. Po pierwsze, redukcji naszego państwa do platformy treściowej (jakkolwiek koślawo to nie brzmi), gdzie indywidualni użytkownicy publikują swoją twórczość, być może otrzymują komentarze czy "polubienia", natomiast nie wchodzą w głębszą interakcję charakteryzującą się współpracą. Po drugie, lenna naturalnie harmonizują z tendencją do wykrawania sobie z państwa prywatnych folwarków i uzurpowania państwowej suwerenności narracyjnej.

W tej chwili oczywiście nie da się zawrócić kijem rzeki. Nie zamierzam nikomu zabierać, co jego, bo w ten sposób osiągnęlibyśmy co najwyżej jeszcze większą pustkę. Dobrze byłoby jednak jakoś zmitygować te negatywne aspekty ustroju lennego, przede wszystkim tworząc jakieś struktury współpracy o większym zasięgu. Przy tej okazji niewątpliwie dobrze byłoby przywrócić istnienie Królestwa Scholandii, które przecież wzięliśmy pod swoją opiekę. Do rozważenia jest także zagospodarowanie Domeny Królewskiej, która nie stała się nigdy sumą dziedzictwa dawnych trzech prowincji, tylko raczej jakąś amorficzną, nieokreśloną masą. Szczegóły do wypracowania w społecznej dyskusji.

Natomiast co do naszego niemiłego gościa, to oczywiście w dalszym ciągu nie będzie miał tu wstępu. Przy tym wydaje mi się niefortunne nadawanie jego kontom poniżających nazw, czy też pozostawianie wykwitów jego osobowości na widoku publicznym. Niewątpliwie te treści zostaną uprzątnięte. Nie będziemy się kąpać w jego błotku.

W międzyczasie wybraliśmy marszałka, zbliżamy się do wyboru wicemarszałka. Widmo śmierci po raz kolejny trochę się rozwiewa. Mam nadzieję, że to będą niezłe trzy miesiące.

Re: Moja kandydatura

: 19 maja 2022, 20:13
autor: Aleksander
Gratulujemy wyboru. Stosowny akt powołania został już przez nas podpisany i zabrany przez naszego sekretarza ogłoszenia. Zgodnie z utrwalonym zwyczajem służymy również radą i wsparciem naszemu rządowi.

Re: Moja kandydatura

: 19 maja 2022, 21:55
autor: Tannegard
Alfred pisze: 19 maja 2022, 18:45
Zatem dokonało się.

Pojawiło się kilka głosów w sprawach programowych. Pozwolę sobie roboczo się odnieść.

Jeśli chodzi o lenna, mam wobec nich mieszane uczucia. Niewątpliwie niektórzy lennicy wnieśli w nie dużo pracy i talentu, tworząc pewne trwałe dziedzictwo. Z drugiej strony jednak, wydaje mi się, że taki model ustroju terytorialnego sprzyja pewnym negatywnym tendencjom w życiu publicznym. Po pierwsze, redukcji naszego państwa do platformy treściowej (jakkolwiek koślawo to nie brzmi), gdzie indywidualni użytkownicy publikują swoją twórczość, być może otrzymują komentarze czy "polubienia", natomiast nie wchodzą w głębszą interakcję charakteryzującą się współpracą. Po drugie, lenna naturalnie harmonizują z tendencją do wykrawania sobie z państwa prywatnych folwarków i uzurpowania państwowej suwerenności narracyjnej.
Odsuwanie koncepcji własnego podwórka nie sprawi że ci co dobrze czują się na "własnym skrawku", przekierują swoją energię w kierunku jednolitego Państwa. Prędzej ograniczą swoje inicjatywy niż dadzą się przeformatować. Jeśli kraj byłby zarządzany przez bardziej liczny i aktywny aparat Państwa, to być może koncepcja WKW miałaby jakiś sens, ale tak nie jest. W tym kontekście nie ma nic złego w wykrawaniu sobie pewnej suwerenności narracyjnej, a nawet byłoby to porządane.
Alfred pisze: 19 maja 2022, 18:45
W tej chwili oczywiście nie da się zawrócić kijem rzeki. Nie zamierzam nikomu zabierać, co jego, bo w ten sposób osiągnęlibyśmy co najwyżej jeszcze większą pustkę. Dobrze byłoby jednak jakoś zmitygować te negatywne aspekty ustroju lennego, przede wszystkim tworząc jakieś struktury współpracy o większym zasięgu. Przy tej okazji niewątpliwie dobrze byłoby przywrócić istnienie Królestwa Scholandii, które przecież wzięliśmy pod swoją opiekę. Do rozważenia jest także zagospodarowanie Domeny Królewskiej, która nie stała się nigdy sumą dziedzictwa dawnych trzech prowincji, tylko raczej jakąś amorficzną, nieokreśloną masą. Szczegóły do wypracowania w społecznej dyskusji.
Tutaj muszę powiedzieć że to jak strzał w dziesiątkę. Uważam że bardzo zubożało Królestwo poprzez wrzucenie starych prowincji do jednego worka - Domeny. Królestwo zaczęło przez to tracić swój charakter i różnorodność. Nawet jak nie było opiekunów tych regionów to i tak nie powinno się ich dorobku wrzucać do archiwum. A tym samym przekreślać. Bo na ich gruzach wcale nie powstanie nic innego, a stare nie dusi nowego. mamy tyle pikselowej przestrzeni, że miejsce znalazłoby się dla 100 zakręceńców z nowymi lennami, bez przekreślania dorobku. Dokładnie to samo się tyczy Scholandii. Zamykanie w archiwum wielu lat twórczości poprzedników w imię resetu i bardzo mglistego przekonania, iż reset spowoduje ekspansję czegoś nowego, uważam za największy błąd polityki dreamlandzkiej w ostatniej dekadzie, czy też w ostatnich 120 latach scholandzkich :). Oprócz wstąpienia do Unii. Na szczęście ten błąd mamy za sobą, pora naprawić drugi.
Oczywiście od razu pojawi się argument że nie mamy mocy technicznej do odtworzenia tamtej infrastruktury. Ale my od wielu lat nie mamy mocy w niczym co techniczne. I jakoś stare Królestwo funkcjonuje dalej jako pewnego rodzaju skansen, do którego chce się zaglądać. I może tak funkcjonować, a my nie musimy się zadręczać tym że musimy coś zrobić. Po prostu wróćmy do czasów kiedy się coś robiło dla relaksu. Większość dzieł powstaje w skutek spontanicznego ruchu jednego czy drugiego świra w dobrym sensie. Mamy masę takich przykładów w archiwach. Mam nieodparte wrażenie że tak na prawdę problem leży zupełnie gdzieś indziej. Za dużo byśmy chcieli, za dużo oczekujemy od siebie jako spadkobierców starych królów, przez co tracimy zdolność do robienia malutkich kroków, które oceniamy jako nic nie znaczące. W efekcie nie robimy kompletnie nic prócz gadania, najczęściej o zupełnie niczym. Może zamiast pisać cały system od razu, spróbować zaimplementować sam design na starych komponentach? Notabene bardzo zgrabny i przyjemny. Wszakże użytkownik najbardziej widzi i odczuwa to co widzi. Może w ten sposób skoro dużo bardziej ambitny cel jest wielokrotnie trudniejszy do zrealizowania.

Re: Moja kandydatura

: 20 maja 2022, 00:20
autor: Alfred
Andy Sky pisze: 19 maja 2022, 21:55Odsuwanie koncepcji własnego podwórka nie sprawi że ci co dobrze czują się na "własnym skrawku", przekierują swoją energię w kierunku jednolitego Państwa. Prędzej ograniczą swoje inicjatywy niż dadzą się przeformatować. Jeśli kraj byłby zarządzany przez bardziej liczny i aktywny aparat Państwa, to być może koncepcja WKW miałaby jakiś sens, ale tak nie jest.
Tak jak mówiłem, jestem jak najdalszy od chęci pozbawiania kogoś jego lenna. Ustrój lenny jest faktem zastanym. Próba wywrócenia go byłaby ciosem w i tak osłabiony organizm. Niemniej jednak, możemy kształtować inaczej jego parametry zewnętrzne. Tutaj jestem zdania, że potrzebujemy struktur pionowych, pewnych zachęt, by swoje podwórko urządzać w odniesieniu do sąsiadów i do dwudziestoletniego dziedzictwa, a nie jako samotną wyspę. Po drugie, musimy mieć przestrzeń, w którą mogliby wejść nowi obywatele, jeśli zechcą się tu pojawić. Operatywny sir Bombina załatwił sobie własne desłetudo i tytuł szlachecki od ręki. Nie uda się to jednak zupełnemu świeżakowi. Trzeba dla niego mieć propozycję: zaopiekuj się taką miejscowością, rozwijaj narrację w takim kierunku. Odsłużysz ładnie parę miesięcy, dostaniesz tytuł, może i nadanie lenne.
Andy Sky pisze: 19 maja 2022, 21:55Zamykanie w archiwum wielu lat twórczości poprzedników w imię resetu i bardzo mglistego przekonania, iż reset spowoduje ekspansję czegoś nowego, uważam za największy błąd polityki dreamlandzkiej w ostatniej dekadzie, czy też w ostatnich 120 latach scholandzkich :). Oprócz wstąpienia do Unii. Na szczęście ten błąd mamy za sobą, pora naprawić drugi.
Generalnie reset ma sens, jeśli zamierzamy na miejscu starego postawić nowe, ale zaraz. W przeciwnym razie lepsze jest nawet miasto duchów, gdzie bądź co bądź można się wprowadzić i zacząć coś odnawiać, przerabiać, aniżeli pustkowie posypane solą, gdzie cokolwiek nowego trzeba sobie wyobrazić od zupełnych podstaw. Widzimy, że to jest bariera nie do przeskoczenia.
Andy Sky pisze: 19 maja 2022, 21:55I jakoś stare Królestwo funkcjonuje dalej jako pewnego rodzaju skansen, do którego chce się zaglądać. I może tak funkcjonować, a my nie musimy się zadręczać tym że musimy coś zrobić. Po prostu wróćmy do czasów kiedy się coś robiło dla relaksu. Większość dzieł powstaje w skutek spontanicznego ruchu jednego czy drugiego świra w dobrym sensie.
Zasadniczo się zgadzam. Z tym jednak zastrzeżeniem, że musimy powrócić do wyznaczania sobie, jako społeczeństwo, określonych celów. Jeśli ktoś tu zajrzy nabuzowany energią, to powinien znaleźć dla niej zawczasu przygotowane ujście. Inaczej popatrzy na tę pustkę, zacznie się zastanawiać, co właściwie mógłby zrobić, po co i dla kogo, a wreszcie okręci się na pięcie. Przygotowanie takich ujść uważam za swój cel na tę kadencję.
Andy Sky pisze: 19 maja 2022, 21:55Może zamiast pisać cały system od razu, spróbować zaimplementować sam design na starych komponentach?
Niestety, w starych systemach dreamlandzkich logika programu i interfejs są ze sobą splecione, można rzec, w śmiertelnym uścisku. Dodatkowo nieubłaganie zbliża się wycofanie z użytku starych wersji PHP, co zada tym systemom ostateczny cios.

Droga jest tutaj jedynie do przodu. Być może uda mi się doprowadzić nową stronę do stanu minimalnej użyteczności. Chciałbym, żeby tak się stało, ale jest to mocno niepewne, mówiąc otwarcie. Dlatego też nic nie wspominałem na ten temat w kampanii, bo nie chciałbym, żeby ktoś sobie obiecywał nową stronę po tej kadencji.

Zdaje się, że rozmawialiśmy kiedyś o współpracy przy tym projekcie, nie wiem, na czym to stanęło, ale w razie czego, jestem na taką jak najbardziej otwarty.

Re: Moja kandydatura

: 20 maja 2022, 11:38
autor: JPII vel Andrzej RE
Moim zdaniem każdy lennik, który obecnie jest jeszcze aktywny w Dreamlandzie, powinien rozumieć obecną sytuację i nie blokować pomysłu na skonsolidowanie narracji i jej, przynajmniej częściowe, sformalizowanie – oczywiście mając na uwadze rozległość Dreamlandu i jego kultur etnograficznych.

Śmiem twierdzić, że Hrabstwo Tristu jest tego w miarę dobrym przykładem. W telegraficznym skrócie. Mamy tu dwie przenikające się kultury: rdzenną szmejchelowiacką (złożoną z wyznawców dreamlandzkiego prawosławia oraz natikanizmu) i wewnątrzkolonialnych potomków scholandzkich, którzy założyli nadmorskie miasteczka handlowe (w tym Hipsterdorf, który przeszedł rewolucję kontrkulturową, stając się oazą wszystkiego co "fajno-nowoczesne"). Ze względu na bliskie położenie i wzajemne kontakty obu kultur, doszło do ich symbiozy. Ta narracja w żaden sposób nie czyni z hrabstwa mojego prywatnego poletka, ponieważ uważam ją za integralną z moim wyobrażeniem Dreamlandu jako rozległego i niehomogenicznego kraju; nie dałoby się jej też przenieść do żadnego innego państwa.

Taka formuła w pewnym momencie musi się jednak wyczerpać, wszak nie da się w nieskończoność rozwijać treści dla zamkniętej koncepcji lenna. Dlatego też jestem otwarty na możliwość współpracy przy tworzeniu treści na wyższym szczeblu.

Re: Moja kandydatura

: 26 maja 2022, 00:26
autor: Alfred
Andrzej pisze: 20 maja 2022, 11:38 Ze względu na bliskie położenie i wzajemne kontakty obu kultur, doszło do ich symbiozy. Ta narracja w żaden sposób nie czyni z hrabstwa mojego prywatnego poletka, ponieważ uważam ją za integralną z moim wyobrażeniem Dreamlandu jako rozległego i niehomogenicznego kraju; nie dałoby się jej też przenieść do żadnego innego państwa.
Myślę jednak o czymś trochę innym. W telegraficznym skrócie, obecny model zakłada, że każdy dostaje lenno i sam się tam produkuje. Być może jest jakaś widownia, a nawet oklaski. Nie ma jednak twórczej interakcji. Wydaje mi się, że jednak percepcja jest taka, że lenno to sprawa lennika i nie należy mu tam nic mieszać. Przypominam sobie, że chyba Angus Kaufman chciał podjąć jakąś inicjatywę w Alizonie. Spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem margrabiego Steda Asketila. Jeśli dobrze pamiętam, to Angus umyślnie chciał sprowokować Steda, ale rzecz w tym, że ingerencja z zewnątrz w lenno nie powinna być czymś nadzwyczajnym, a gospodarz powinien być otwarty na tworzenie kontrnarracji, zamiast wołać "zejdź z mojego trawnika".

To kwestia kulturowa. Poza tym, sądzę, że warto nadać lennom jakieś ramy, czy nawet punkt odniesienia, w postaci prowincji. Domena Królewska jest niestety zupełnie bezpłciowa. Myślę, że nie bez powodu Hrabia wymienia wśród inspiracji dla swojego lenna Królestwo Scholandii, a żadnej z dawnych prowincji już nie. Skutecznie schowaliśmy ich dziedzictwo do szafy.

Re: Moja kandydatura

: 26 maja 2022, 09:32
autor: JPII vel Andrzej RE
Alfred pisze: 26 maja 2022, 00:26 Przypominam sobie, że chyba Angus Kaufman chciał podjąć jakąś inicjatywę w Alizonie. Spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem margrabiego Steda Asketila. Jeśli dobrze pamiętam, to Angus umyślnie chciał sprowokować Steda, ale rzecz w tym, że ingerencja z zewnątrz w lenno nie powinna być czymś nadzwyczajnym, a gospodarz powinien być otwarty na tworzenie kontrnarracji, zamiast wołać "zejdź z mojego trawnika".
Ja osobiście popieram tworzenie dodatkowej narracji przez osoby "z zewnątrz", czy nawet kontrnarracji, chociaż ostatnia takowa miała miejsce w roku 2018 (1, 2, 3) i w roku 2019. Okej, było to jeszcze w czasach sprzed obecnego ustroju lennego, ale punkt jest ten sam – jako lennik jestem domyślnie otwarty na dodawanie narracji od siebie przez inne osoby, i każdy inny lennik również powinien otwartym pozostać.
Alfred pisze: 26 maja 2022, 00:26 To kwestia kulturowa. Poza tym, sądzę, że warto nadać lennom jakieś ramy, czy nawet punkt odniesienia, w postaci prowincji. Domena Królewska jest niestety zupełnie bezpłciowa. Myślę, że nie bez powodu Hrabia wymienia wśród inspiracji dla swojego lenna Królestwo Scholandii, a żadnej z dawnych prowincji już nie. Skutecznie schowaliśmy ich dziedzictwo do szafy.
Faktycznie, nie było co brać z Domeny Królewskiej, głównie ze względu na utrudniony dostęp do źródeł lub zbyt wiele białych kart. Nie widzę jednak przeszkód, by Trist w obecnej formie wpleść w dziedzictwo Domeny. Łatwo to zrobić, bo po pierwsze: Trist w swojej narracji nie jest "odklejony" od swojego makroregionu (pozostałe lenna również, w mojej ocenie, nie prezentują znacznego "odklejenia"), zaś po drugie: sam Trist dotychczas był tylko pustą nazwą półwyspu, które hrabstwo obecnie zajmuje.