Strona 1 z 1

[UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 12 sie 2021, 22:22
autor: Torkan Ingawaar
W reakcji na moją decyzję o przeniesieniu sali obrad Parlamentu Królestwa z powrotem na dreamlandzkie forum, król-senior Teutonii Andrzej Fryderyk otworzył wczoraj kolejny akt teutońskiej opery mydlanej, która toczy się już od wielu miesięcy na unijnym forum i discordzie. Niezmiennie koncentruje się ona na formułowaniu wobec Królestwa w kółko tych samych zarzutów o rzekomo niedostateczną chęć integrowania się z pozostałymi państwami UNP, a także coraz częściej powtarzanych otwartych zachęt do opuszczenia struktur unijnych. Niestety, w niemrawej kontynuacji wątku Jej Cesarska Mość raczyła swoim zwyczajem skierować tory dyskusji na jakieś mało interesujące towarzyskie niesnaski, oddalając się od meritum. Nie gustuję w klimatach telenoweli, dlatego pozwolę sobie krótko odnieść się do sprawy tutaj.

Zacznę od wyjaśnienia motywów moich wczorajszych działań. Ilość czasu, jaką obecnie mogę i chcę poświęcać na zabawę w Królestwie nie pozwala mi na bieżąco śledzić aktywności na obu forach. Forum UNP poza tym, że od strony estetycznej nadal wygląda dość prowizorycznie, przede wszystkim jest dla mnie niewygodne w nawigacji, a jego obsługa zarówno z perspektywy użytkownika jak i moderatora wydaje się być skrajnie nieintuicyjna. Nie wykluczam, że winę ponoszą nie dotychczasowi unijni inżynierowie, a przyzwyczajenia, które wyniosłem z dreamlandzkiego forum, gdzie aktywny jestem od przeszło siedmiu lat. Tym niemniej, przebywanie na unijnym forum przez wzgląd na kwestie techniczne jak i toksyczną atmosferę zwyczajnie nie sprawia mi przyjemności i zamierzam ograniczać je do niezbędnego minimum. Jako że ostatnie działania Pana Premiera pokazały, że prawo w obecnym Dreamlandzie traktować można niezwykle swobodnie i panuje na to społeczne przyzwolenie (przynajmniej w tych kręgach, których polityczny interes Pan Premier realizuje) postanowiłem pójść wyznaczoną drogą i przez wzgląd na własny interes i własną wygodę w zakresie pełnionej przeze mnie funkcji marszałka przeniosłem obrady na nasze forum. Rozumiem wyrażone przez JKW Macieja II wątpliwości i jeśli pozostali lordowie je podzielają, zachęcam do złożenia projektu uchwały sankcjonującej lub odrzucającej podjęte przeze mnie działania. Wynik głosowania przyjmę z pokorą i jeśli deputowani wydadzą negatywny dla mnie werdykt, złożę swój urząd. Nie mam ochoty kierować pracami Wysokiej Izby gdziekolwiek indziej, ani gdziekolwiek indziej w nich uczestniczyć.

Niezależnie od prawnej i politycznej oceny moich działań, do której uprawnieni są obywatele Królestwa, nie sposób pozostawić bez komentarza ponawianych oskarżeń kierowanych przez naszych teutońskich sojuszników. To, gdzie toczą się obrady Parlamentu jest wyłączną sprawą Dreamlandczyków i elementem polityki wewnętrznej Królestwa. Nie do końca zrozumiałe są dla mnie gorące emocje, które sprawa ta wywołuje za granicą. Przeniesienie publicznej aktywności Królestwa czy działalności jakiejkolwiek publicznej dreamlandzkiej instytucji na forum UNP nie jest częścią naszych zobowiązań traktatowych i nigdy nie było głównym celem naszej integracji z Unią. Korzystamy z dobrodziejstw wspólnej infrastruktury informatycznej w takim zakresie, jaki uważamy za potrzebny, a ponieważ nie wywołujemy tym żadnej szkody pozostałym państwom członkowskim, nie powinno być to przedmiotem dyskusji na szczeblu międzynarodowym, ani tym bardziej pretekstem do wypchnięcia nas poza Unię. Królestwo od zawsze przykłada wagę do najwyższych standardów dyplomacji i niezmiennie szanuje ratyfikowane umowy międzynarodowe. Myślę, że mamy prawo oczekiwać tego samego od naszych sojuszników.

Prywatnie nie jestem zwolennikiem dalszego funkcjonowania Dreamlandu w Unii Niepodległych Państw. Uważam, że projekt w obecnym kształcie nie wypalił. Obiecywany przez architektów integracji efekt synergii w żaden sposób pozytywnie nie wpłynął na demograficzną czy aktywnościową kondycję państwa, która jest dziś zauważalnie gorsza niż w momencie ratyfikacji traktatu. Ponadto wspólne unijne kanały komunikacji coraz bardziej przeistaczają się w pole bitwy, na którym toczy się jałowa towarzyska wojenka między kilkoma osobami. Podkreślam jednak, że jest to tylko i wyłącznie moje prywatne zdanie, którego nikomu nie zamierzam narzucać. O tym, czy Królestwo pozostanie w Unii decydować mogą wyłącznie Dreamlandczycy. Jako jedyne z czterech państw tworzących UNP nie jesteśmy politycznym monolitem. Kształt naszej polityki wewnętrznej i zewnętrznej jest wypadkową ścierania się różnych wizji i żadne kluczowe decyzje nie są podejmowane jednoosobo. Byłoby miło, gdyby nasi teutońscy przyjaciele to zrozumieli i nieco spuścili z tonu.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 12 sie 2021, 23:03
autor: Leszek van der Fryssau
Obrazek
Drodzy moi,

przeglądając się polityce zagranicznej oraz stosunku UNP do Dreamlandu, zastanawiam się coraz bardziej nad planem wyprowadzenia Królestwa Dreamlandu ze struktur Unii Niepodległych Państw. UNP nie spełnił pokładanych nadziei w Dreamlandczykach. Nie przyniósł wzrostu liczby obywateli. Za to przyniósł kłótnie między politykami, konflikt z Teutonią oraz stosunek innych mieszkańców UNP do Króla Dreamlandu. Będę w najbliższym czasie konsultował z moi następcą na stanowisku Ministra Spraw Zagranicznych - JKW Alfredem de Ebruz, Królem Dreamlandu - Aleksandrem I, jak i również z Parlamentem Królewskim. Dlatego proszę w imieniu rządu o dyskusję na temat przyszłości Dreamlandu w UNP w tym poście. W ciągu 2 tygodni do parlamentu wpłynie z mojej strony wniosek na przyszłości w strukturach UNP. Jeżeli większość Lordów będzie za wystąpieniem z UNP, to uszanuje decyzje i przekaże wniosek do JKM jak do władz UNP.
Obrazek
(—) wicehrabia Leszek van der Fryssau
PIERWSZY MINISTER KRÓLESTWA

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 12 sie 2021, 23:11
autor: Archibald Stankovski
Jako jedną nogą już obywatel Dreamlandu, wypowiem się nieco i powiem wprost, że nie wiem w ogóle co to jest za projekt "Unia Niepodległych Państw".

Według mnie, wychodząc od genezy słowa "unia" zakładamy, że chodzi o jeden lub więcej elementów wspólnych krajów w nią wchodzących. Zatem, co było elementem wspólnym czy też założeniem do którego będzie się dążyło w pewnym gremium państw we wcześniej wspomnianej unii? Jakie państwa tworzą unię? Co było elementem/-tami wspólnym/-i do podpisania traktatu akcesyjnego przez Dreamland? Co ma stanowić swoista integracja, która rzekomo jest zaniedbywana czy tam zaniechana?

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 12 sie 2021, 23:41
autor: Maciej Hergemon
Niestety, dyskusja z moją drogą kuzynką prowadzi u mnie do zaniku resztek szarych komórek, skutkiem ubocznym tego procesu jest fakt, że nareszcie przypomniałem sobie, że dalej pozostaję zaginiony bez wieści w Krakozji Stepowej.

Nie zachęcam do opuszczania Unii, uważam to za przedwczesne palenie Marzanny. Tak niemniej, ostatecznie mam to w dupie. Z oddali trzymam kciuki za koalicję rządową.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 12 sie 2021, 23:51
autor: Archibald Stankovski
Czy zdają sobie Szanowni sprawę, że dyskusja na powyższy temat jest prowadzona dwutorowo i niekażdy jest w stanie zorientować się o co w tym całym zamieszaniu chodzi?

Uważam, że problem został sztucznie wytworzony.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 01:20
autor: Andrzej P Ordynski
Nk o co chodzi, że uznano za niebyłe stwierdzenie wygaśnięcia obywatelstwa dreamlandzkiego, wydane w stosunku do Andrzeja Swarzewskiego.
Niezbyt aktywnie śledziłem dzieje Dreamlandu w UNP, więc średnio wiem o co chodzi. Kluczem zdaje się być defekacja, czyli jak to klasycznie w post-mikronacjach bywa, nuda jest tak wielka, że poza defekowaniem na siebie nawzajem niewiele możliwości zostaje.

P.S. Możecie mi zmienić nick na "Andrzej Płatonowicz Ordyński", bo takimi personaliami chciałbym się odtąd posługiwać.

P.P.S. Moja wypowiedź w wątku nie oznacza powrotu do aktywności, bo mi się nie chce nic konkretnego robić.

P.P.P.S. Trochę szkoda byłoby wychodzić tak szybko z Unii, biorąc pod uwagę nadzieje z nią wiązane. Wprawdzie mnie życie unijne nie porwało, ale też nie wydaje mi się, żeby ogłoszenie suwerenności rozwiązało którykolwiek z problemów. Wszystkie z resztą problemy sprowadzają się do tego, że Mikroświat kisi się w gronie 50 aktywnych osób (i niewiele da tu zaklinanie rzeczywistości poprzez przywracanie obywatelstw).

P.P.P.P.S. Proszę potraktować niniejszą wypowiedź w charakterze defekacji, bo już innej wartości to całe gadanie o przyszłości mirkoświata/Traumlandu/czegokolwiek nie ma.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 01:41
autor: Maciej Hergemon
I bardzo kurwa dobrze, przyszłość mirko to 6 różnych forów po 5 nieaktywnych osób, które zastanawiają się jak przekonać do siebie więcej odbiorców. I to cieszy!

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 01:51
autor: Andrzej P Ordynski
Jak to jak przekonać? Reklamę trzeba zrobić. Najpierw powoła się komisję, która obmyśli wielkość ulotek, które potem wolontariusze będą pod dworcami rozdawać. Potem się zrobi zrzutkę na pensję dla Khanda albo Orańskiego, żeby system gospodarczy napisali. Panie, od obywateli to my się nie opędzimy.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 01:54
autor: Archibald Stankovski
Po defekacji Znamienitego Andrzeja Swarzewskiego naszła mnie taka myśl po przeanalizowaniu tego tworu unijnego, iż ta cała Unia Niepodległych Państw jest próbą przelania świeżo ugotowanej zupy w szklance 250ml do pustego pięciolitrowego garnka oraz próbą nacieszenia się nią (tą zupą) w dłuższej perspektywie czasu. Ów zupa jest zupką błyskawiczną i przelanie do większego naczynia ma symbolizować zwiększenie znaczenia oraz jednoczesne wyrażenie zamiaru sporządzenia tej samej objętości zupy, tylko, że w obiekcie o większym znaczeniu.

Po wielkich przygotowaniach zupy o objętości 250ml i przelaniu jej do pustego pięciolitrowego garnka uznano, że zupy jest wystarczająca ilość i do stołu siadać już można. Ci, co zasiedli i jak Państwo się domyślają, niezbyt się najedli, uznali, że toż to pyszności były i byli wdzięczni, że dostąpili zaszczytu zjedzenia i siedzenia przy czymś większym niż szklanka 250ml.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 02:07
autor: Maciej Hergemon
Andrzej Swarzewski pisze: 13 sie 2021, 01:51 Jak to jak przekonać? Reklamę trzeba zrobić. Najpierw powoła się komisję, która obmyśli wielkość ulotek, które potem wolontariusze będą pod dworcami rozdawać. Potem się zrobi zrzutkę na pensję dla Khanda albo Orańskiego, żeby system gospodarczy napisali. Panie, od obywateli to my się nie opędzimy.
Wąż pożera własny ogon.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

oraz:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Archibald Stankovski pisze: 13 sie 2021, 01:54 Po defekacji Znamienitego Andrzeja Swarzewskiego naszła mnie taka myśl po przeanalizowaniu tego tworu unijnego, iż ta cała Unia Niepodległych Państw jest próbą przelania świeżo ugotowanej zupy w szklance 250ml do pustego pięciolitrowego garnka oraz próbą nacieszenia się nią (tą zupą) w dłuższej perspektywie czasu. Ów zupa jest zupką błyskawiczną i przelanie do większego naczynia ma symbolizować zwiększenie znaczenia oraz jednoczesne wyrażenie zamiaru sporządzenia tej samej objętości zupy, tylko, że w obiekcie o większym znaczeniu.

Po wielkich przygotowaniach zupy o objętości 250ml i przelaniu jej do pustego pięciolitrowego garnka uznano, że zupy jest wystarczająca ilość i do stołu siadać już można. Ci, co zasiedli i jak Państwo się domyślają, niezbyt się najedli, uznali, że toż to pyszności były i byli wdzięczni, że dostąpili zaszczytu zjedzenia i siedzenia przy czymś większym niż szklanka 250ml.
Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że dodano ze cztery zupki w proszku, ale zapomniano o dolaniu wody. Więc najgłodniejsi rzucili się do gara i z obrzydzeniem stwierdzili, że jakieś to kruche, twarde i słone. Następnie przeprowadzono kilkanaście komisji w celu stwierdzenia, czy na pewno chcemy jeść zupkę o smaku grzybowym, bo może lepsza będzie taka buraczana. O wodzie dalej nie pomyślano.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 02:22
autor: Archibald Stankovski
To Omowcy się znowu rodzą? Że też porodówki jeszcze się nie zorientowały. Mam nadzieję, że peseli im jeszcze nie wydali, bo jak dali, to od razu do banku po kredyt na mieszkanie pójdą...

Edit:

A kto to jest ten Jego Królewska Wysokość Andrzej Fryderyk? Siedział na kolankach diuka Kaka?

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 10:34
autor: Antoni Moskwicz
Jak możemy wyjść z Unii, skoro de facto dalej do niej nie weszliśmy?
Dreamland przespał moment na ustalenie zasad funkcjonowania UNP i traktatu mającego ustalić zasady współpracy kłócąc się o dołączanie, a na pewno w tym czasie można było więcej zrobić, niż teraz. Po tykaniu kijem przez inne państwa Unii Parlament (z bólem, ale jednak) uchwalał reformy mające na celu integrację unijną, ale reformy gdzieś wyparowały, a podobno już wisiały nad niszczarką. Jeszcze ten dym z Parlamentem, jakby było mało.
Wprawdzie odpowiedź Teutonii nie była pomocna w wewnętrznym konflikcie KD (o defekowaniu nie wspominam), ale myślę, że głosy o opozycji Dreamlandu wobec dołączania do Unii były wystarczająco wyraźne od samego początku.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 12:18
autor: Maciej Hergemon
Należy podziękować rządom optymatów, którzy sfalandyzowali obowiązujące prawo, a po głośnym pohukiwaniu nad wyjściem z Unii, szybko się stąd zmyją, bo ich jedynym pomysłem na dalszą działalność jest rozwalanie tego, co już postawiono z trudem.


Nihil novi sub sole.

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 12:53
autor: Archibald Stankovski
W Dreamlandzie mamy nowy rząd, który posiada odpowiednie prerogatywy w celu wycięcia tego nowotworu unijnego ze swego dreamlandzkiego organizmu, ale istotniejszą sprawą jest kreowanie prawa w celu coraz większego ograniczenia v-życia... Większość aktów normatywnych w mikroświecie jest tak bardzo odbiegająca od faktycznej rzeczywistości w danej mikronacji, że mi się to w głowie nie mieści, no chyba, że zażyję odpowiednich proszków, aby choć trochę zbliiżyć się do stanu umysłowego pomysłodawców. Daleko nie szukając - projekt nowelizacji Kodeksu Sprawiedliwości w Sarmacji
wycinek z projektu pisze:Art. 33. [Sprawy ostateczne i testament]

1. Realną śmierć ogłasza Książę w sposób zwyczajowo przyjęty. Ogłoszenie nie podlega obowiązkowi publikacji w Dzienniku Praw Księstwa Sarmacji.
2. Rozrządzić majątkiem na wypadek realnej śmierci można jedynie przez testament.
3. Spadkodawca może odwołać testament lub dokonać jego zmiany, sporządzając w całości nowy testament.
4. Testamentu nie można sporządzić ani odwołać przez przedstawiciela.
5. Sporządzenie i odwołanie testamentu dla swej ważności wymagają zamieszczenia w wyodrębnionym dziale Trybunału Koronnego na Forum Centralnym.
6. W przypadku braku testamentu do całości majątku stosuje się odpowiednio przepisy art. 32.
7. Jeżeli ogłoszenie realnej śmierci nastąpiło po przejściu na własność Korony majątku i instytucji realnie zmarłego mieszkańca, a przed rozporządzeniem nimi w całości przez Radę Ministrów, przechodzą one na własność spadkobierców w takim zakresie, w jakim pozostały własnością Korony.
8. Przepisów art. 31–32 nie stosuje się do realnie zmarłych mieszkańców, z zastrzeżeniem przepisów ust. 6 i 7.
Ogólnie, nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać i co gorsza, ludzie, którzy proponują tego typu projekty tkwią w służbach porządkowych tj. informują wchodzących do systemu, który tworzą jak należy v-żyć... Tworzą toksyczne środowisko i nie zdają sobie w ogóle sprawy, że generują negatywny impact już w inpucie...

Edit:
Moskiewicz pisze:Jak możemy wyjść z Unii, skoro de facto dalej do niej nie weszliśmy?
Jak nie weszliśmy jak nasi ludzie spod naszej chorągwi się tam zabawiają? Są tam wprowadzone barwy Dreamlandu...

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 13 sie 2021, 16:29
autor: Aleksander
Przeczytałem niniejszy wątek z zainteresowaniem i jak się zdaje to jest właściwy czas na to, by przedstawić swoje zdanie. Mancalaga dopomóż, by nie wyszła ściana tekstu...

Na wstępie nie chciałbym jednak postponować samego projektu Unii Niepodległych Państw. Projekt ten należy rozpatrywać z dwóch perspektyw. Pierwszą perspektywą jest kwestia polityki wewnętrznej. Powiedzieć, że to porażka, to w istocie nic nie powiedzieć. Temu poświęcę jednak dalszą część wypowiedzi, a póki co wskażę na kwestie polityki zagranicznej, która, przynajmniej moim zdaniem, może zostać nazwana pewnym sukcesem.

Zauważmy, że poprzez zawarcie traktatu w dniu 17 listopada 2020 r. udało nam się osiągnąć dwa cele, które, przynajmniej od czasów Roberta II Fryderyka wyznaczały kierunek prowadzenia polityki zagranicznej. Po pierwsze, udało nam się rozbić i osłabić naszego największego oponenta, jakim wówczas było Księstwo Sarmacji. Odpadnięcie od Sarmacji Baridasu, Sclavinii i Teutonii doprowadziło do znaczącego jej osłabienia. Z roli hegemona, który może prowadzić swoją politykę metodą faktów dokonanych i nie liczyć się ze zdaniem innych podmiotów prawa międzynarodowego spadła do skarlałego mocarstwa regionalnego. Ruch ten w istocie doprowadził do radykalnej zmiany stosunków mirkonacyjnych i doprowadził nas do obecnej sytuacji, gdy możliwe jest ostrożne ocieplanie relacji na linii Dreamopolis-Grodzisk, a w dalszej perspektywie nawet nawiązanie oficjalnych relacji i pokojowe współistnienie. Paradoksalnie sama Sarmacja na tym zyskała, o czym dalej.

Po drugie, udało nam się odzyskać Awarę Południową. Kwestia ta przestała stanowić jątrzącą się ranę, którą od czasu do czasu można było rozdrapać na użytek krajowy. Awara Południowa jest pod wspólną kontrolą wszystkich rządów unijnych. W pewien dość paradoksalny sposób zrealizowała się wizja Roberta II Fryderyka, który już w 2019 r. proponował, by z Awary uczynić terytorium międzynarodowe. Stanowi to też powrót do pewnej wizji, która doprowadziła do ulokowania na terenie Awary siedziby Organizacji Polskich Mirkonacji. Być może w miarę rozwoju wzajemnych relacji dreamlandzko-sarmackich nastąpi taki dzień, że Awara przestanie być pomnikiem wzajemnych niesnasek, a stanie się symbolem pojednania i dobrego sąsiedztwa.

Koniecznym jest jednak przejście do kwestii polityki wewnętrznej, którą ocenić muszę zgoła odmiennie. Unia zamiast obiecywanego efektu synergii przyniosła kryzys aktywności w Dreamlandzie. Nie wydaje się być przypadkiem, iż w miarę pogłębiania integracji aktywność w Dreamlandzie zaczęła gasnąć. Obecnie zaś do czynienia mamy z zupełnie odwrotnym trendem, który zbiegł się w czasie z pojawieniem się aktywności w Królestwie. Być może stanowi to zbieg okoliczności, jakkolwiek w tym miejscu pozwolę sobie na osobistą dygresję w tym temacie.

Nie bez przyczyny w Sarmacji nikt za secesjonistami nie tęskni. Przeciwnie, po początkowym szoku Sarmaci otrzepali poły płaszcza i zaczęli rozwijać swoje państwo dalej, z incydentalnymi jedynie nawiązaniami do secesjonistów, podczas gdy tematy secesyjne w pewnym momencie zaczęły sprawiać przytłaczające wrażenie, przynajmniej jeżeli chodzi o Teutonię. Odnieść można wrażenie, iż wbrew twierdzeniom niektórych Teutończyków, to nie z Dreamlandczykami jest problem. Przeciwnie. To Teutonia pod światłym przewodnictwem Joanny Izabelli roztrwoniła cały zgromadzony kapitał i egzystuje w gronie 2-3 osób. Pozwolę sobie jednak ten wątek na chwilę odłożyć i wrócić do tematu samej Unii.

Moim zdaniem Andrzej Fryderyk w niewłaściwy sposób sformułował pytanie, gdyż uległ, a być może sam brał czynny udział w jego wywoływaniu, pewnemu złudzeniu, iż Teutonia to Unia, zaś Unia to Teutonia. Wskazuję, iż Teutonia jest zaledwie jednym z czterech państw konstytuujących tę Unię. Godzi się zauważyć, iż wg stanu na dzień napisania niniejszego postu, to w Dreamlandzie ostatnio aktywnych było 7 osób, podczas gdy w Teutonii może zaledwie 3. Oprócz tego członkami Unii pozostaje martwy Baridas oraz Sclavinia, której przywódcy ciężkie położenie nie wzbudza we mnie bynajmniej zazdrości. Oznacza to, iż w chwili obecnej stanowimy 7 z 11 aktywnych unitów, co w przybliżeniu oznacza 2/3. Zatem to my jesteśmy Unią.

Być może pytanie o opuszczenie Unii przez Dreamland należałoby zastąpić pytaniem o opuszczenie Unii przez Teutonię. Ostatecznie to dwójka krzykaczy, a zasadniczo prowodyrka i jej klakier nie mogą się pogodzić z niezależnością Dreamlandu i na każdym kroku dają wyraz swojemu niezadowoleniu. Przywodzi to na myśl, iż intencją podpisującej traktat z ramienia Teutonii nie było wspólne związanie losu i bycie bogatym dzięki korzystaniu ze świata idei sąsiada, a po prostu zorganizowanie sobie nowej klaki po tym, jak w grodziskim teatrzyku kukiełkowym pacynki zaczęły uskarżać się na zbyt agresywne fistowanie?

Re: [UNP] JKW Andrzej Fryderyk: Czy Dreamland powinien opuścić Unię?

: 14 sie 2021, 01:28
autor: Archibald Stankovski
Proponuję towarzystwu z Teutonii (i innym krajom członkowskim) włączenie się do forum Królestwa Dreamlandu z racji tego, że Królestwo Dreamlandu jest starsze wiekiem. Lepiej na jednym forum mieć 4 kraje niżeli każdy kraj ma swoje forum i jeszcze dodatkowo ma być forum unijne, czyli razem 5 for... Według mnie, nie trzyma się to kupy, a jak wiadomo nawóz musi być, aby lepiej roślinki rosły.

Jak już zdążył wspomnieć JE Swarzewski, w mikroświecie jest około 50 aktywnych ludzi (zakładam, że ma wiarygodne dane). Tworzenie tysiąca pięciuset for nie ma żadnego sensu skoro liczba zainteresowanych mikronacjami i tak spada albo utrzymuje się stosunkowo na równi (nie chcę pisać, że pochyłej). Stanowisko króla-seniora Macieja II, jak i JE Andrzeja Swarzewskiego jest jak najbardziej uzasadnione i nie dziwi mnie fakt, że jedyne, co można w obecnym zakresie zrobić, to jest śmianie się z tego z jednoczesnym zniechęcaniem się, więc albo wróci się na tory zdroworozsądkowe albo będziemy tkwić w pewnego rodzaju zakompleksieniu pewnych krajów.

Wówczas powstałby jeden Wielki Sejm. Pewnego rodzaju latyfundia i byłoby zapewne lepiej niżeli teraz, bo jak to mówią, dla chcącego nic trudnego, a jak chęci nie ma, to potem powstają tacy gwałciciele w postaci Unii. Należy zrobić rozbicie dzielnicowe i niech się napierdalają ów dzielnice o swoje i/albo organizują różne festiwale/zawody, ale na jednym forum.

Mikroświat jest zbyt mały liczebnie i każdy w niego wchodzący dąży do byćia w nim dla jakiegoś celu.

W przeszłości był OPM. Skończyło się to fiaskiem. Pojawił się termin w socjologii "króla Europy", to dlaczego nie może być Imperator mikronacyjny. Nawiązuję trochę do "Seksmisji" Juliusza Machulskiego, bo tak to tak naprawdę wygląda.
Obrazek
Plato's cave